chris-joe
05.05.05, 20:45
W drodze przez Keys, gdzies za Key Largo, zatrzymalismy sie we wloskiej
restauracji. Na scianach rozne kiczowate malowidla o tematyce wloskiej,
jakies fotki, i duzych rozmiarow znane zdjecie Ruth Orkin pt. "American Girl
In Italy 1951".
Przedstawia ono mloda kobiete idaca ulica wsrod mezczyzn w roznym wieku-
faceci stoja pod murem, siedza przy kawiarnianym stoliku, dwoch siedzi na
skuterze. Wszyscy bez ogrodek ogladaja kobiete, kilku usmiecha sie lubieznie.
Kobieta jest przez nich otoczona, idzie szybkim krokiem jakby chciala jak
najszybciej zniknac im z oczu, patrzy przed siebie tak, by nie napotkac ich
wzroku, udajac ze nie slyszy zaczepnych komentarzy i chichotow, jakie z
pewnoscia za nia podazaja. Tuz obok niej widac faceta pochylonego w jej
kierunku z ustami ulozonymi w ksztalcie zaczepnego cmokania, a tuz przed nia
inny facet stanal na jej drodze. Nie wiemy jak go uniknie, moze zejdzie z
chodnika na jezdnie. Moze zacznie biec.
Fotografie zawieszono niewinnie, jakby mrugajac okiem do gosci restauracji,
jakby zachwalano wloski temperament. A przeciez zdjecie jest agresywne,
zawiera grozbe i niebezpieczenstwo.
Czulem sie bardzo niewygodnie w jego obecnosci. Myslalem o tym, ze nikt
przeciez nie powiesilby w restauracji np. zdjecia czarnych dzieci z tej samej
epoki idacych do szkoly na amerykanskim poludniu wsrod szpaleru bialego tlumu.
Oczywistym bylo, ze zdjecie wisialo w restauracji od dlugiego czasu. Nikt
jednak widocznie nigdy nie zwrocil uwagi jej wlascicielom, ze zdjecie jest
"nie na miejscu". Ja takze tego nie zrobilem.
Oto ono:
images.art.com/images/products/large/10041000/10041178.jpg
Co myslicie?