Dodaj do ulubionych

ostatnia wieczerza modelek

07.05.05, 11:48
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2693832.html
Mnie ten plakat nie razi, ale ja troche nie o tym chcialam.
Czy istnieja dla Was tematy i motywy tabu, ktorych "przerobek" pod zadnym
pozorem nie zniesiecie? Jesli tak, to skad sie wziela ta Wasza
prywatna "granica wrazliwosci"? To kwestia wychowania, wyrobienia
artystycznego, konformistycznej (badz nie) natury, czy czegos jeszcze
innego?
Obserwuj wątek
    • bird_man Re: ostatnia wieczerza modelek 07.05.05, 13:26
      lalka_01 napisała:

      > serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2693832.html
      > Mnie ten plakat nie razi, ale ja troche nie o tym chcialam.
      > Czy istnieja dla Was tematy i motywy tabu, ktorych "przerobek" pod zadnym
      > pozorem nie zniesiecie? Jesli tak, to skad sie wziela ta Wasza
      > prywatna "granica wrazliwosci"? To kwestia wychowania, wyrobienia
      > artystycznego, konformistycznej (badz nie) natury, czy czegos jeszcze
      > innego?
      *************************
      Droga Basiu, mnie ten temat jak i inne z gatunku "sztuka nowoczesna" jak mowia
      niemcy "geht am Arsch vorbei" - po polsku : ani grzeje ani ziebi. tak dlugo
      dopoki nie wkracza to w moje osobiste zycie. Z reguly nie zajmuje stanowiska w
      sprawach ktore mnie osobiscie nie interesuja ani nie dotycza, moje zycie jest
      zbyt krotkie i zybyt wartosciowe dla mnie abym mial sie emocjonowac idiotami.
      Niewatpliwie jest faktem, ze w dzisiejszym zyciu kazdy moze miec "swoje 5 minut
      gwiazdy" i wiele osob chce za wszelka cene to osiagnac.. Popatrz na te wszystkie
      talk show´s typu: "spalem z wlasna matka", "wczoraj mialam stosunek ze sloniem"
      itp.
      *************************
      Czy istnieja dla Was tematy i motywy tabu, ktorych "przerobek" pod zadnym
      > pozorem nie zniesiecie?
      Co to znaczy wg. Ciebie "nie zniesiecie" ? Co mamy zrobic? Pikietowac, oblac
      kwasem? podpalic? 7 dni deszczu w tygodniu tez mi dziala na nerwy, ale co moge
      na to poradzic?
      Moje nastawienie jest wynikiem moich doswiadzczen zyciowych, po prostu szkoda
      mi czasu i energii na zajmowanie sie duperelami.
      pozdrawiam
      ptaszek
      • jan.kran Re:Oj ptasku, ptasku :-))))) 07.05.05, 13:41
        Po pierwsze primo Basia to nie Lalka :-ppp
        Jako prawdziwa , delikatna i lubiąca spokój kobieta ostrzegam ,że kobiety nie
        lubia takich pomylek...
        Po drugie chciałam się zapytać czy jedynym przysłowiem niemieckim jakie znasz
        jest to o tym arszu?
        Przepraszam Lalka ze skręcam wątek:- ))))

        I jeszcze prywata do Ptaszka:
        Nie trać swojego cennego życia na polemiki ze mna.
        Przeczytałam uwaznie Twoje ostatnie wypowiedzi i uważnie odpowiedziałam.
        Nasza dyskusja nie masensu , bo nadajemy na różnych długościach fal.
        Ja mam 45 lat i doświadczenie życiowe. W takich sytuacjach najlepiej sobie
        schodzic z drogi.
        Poza tym moj ex był dokładnie takim samym egomanem jak Ty.
        Dlatego jest ex.
        Serdecznie .
        Kran.
        • bird_man Re:Oj ptasku, ptasku :-))))) 07.05.05, 14:21
          jan.kran napisała:

          > Po pierwsze primo Basia to nie Lalka :-ppp
          > Jako prawdziwa , delikatna i lubiąca spokój kobieta ostrzegam ,że kobiety
          nie
          > lubia takich pomylek...
          **********
          dzieki, sam jestem arsch..

          > Po drugie chciałam się zapytać czy jedynym przysłowiem niemieckim jakie znasz
          > jest to o tym arszu?
          > Przepraszam Lalka ze skręcam wątek:- ))))

          ***************
          znam wiecej, ale jestem po prostu leniwy..

          > I jeszcze prywata do Ptaszka:
          > Nie trać swojego cennego życia na polemiki ze mna.
          > Przeczytałam uwaznie Twoje ostatnie wypowiedzi i uważnie odpowiedziałam.
          > Nasza dyskusja nie masensu , bo nadajemy na różnych długościach fal.
          > Ja mam 45 lat i doświadczenie życiowe. W takich sytuacjach najlepiej sobie
          > schodzic z drogi.
          > Poza tym moj ex był dokładnie takim samym egomanem jak Ty.
          > Dlatego jest ex.
          > Serdecznie .
          > Kran.
          **********
          nie ma sprawy kranie, on sie po prostu na tobie poznal..
          pozdrawiam
          ptaszek
    • jan.kran Re: ostatnia wieczerza modelek 07.05.05, 13:47
      Lalka myślę,że nie będę odkrywcza jak powiem że wszystko co tchnie pedofilią lub
      definitywnie obraża czyjekolwiek uczucia religijne jest dla mnie nie do zniesienie.
      Nie przeszkadza mi nagość w reklamach ani nawet ,jezeli jest to z polotem i
      humorem aluzje do symboli religijnych.
      Ale wyczucie smaku jest trudne dla niektórych reklamodawców.
      Ostatnio pojawiła się w Oslo reklam jakiegos dużego sklepu gdzie mlody , dość
      skapo odziny człowiek w rożnych pozycjach z Drogi Krzyzowej reklamował slipki i
      koszule.
      Było to nesmaczne i nieestetyczne.
      Pozdrawiam.
      Kran
      • maria421 Re: ostatnia wieczerza modelek 07.05.05, 14:07
        Razi mnie wszystko co nieestetyczne, wszystko co uzywa tanich chwytow i symboli
        religijnych jakichkolwiek religii.
        Ten plakat jest jeszcze bardzo niewinny w porownaniu do ukrzyzowanego penisa
        autorstwa Nieznalskiej.
    • bird_man Re: Przepraszam Lalka 07.05.05, 14:05
      jak wyzej, przykro mi i nie bardzo wiem jak sie to moglo stac
      pozdrawiam
      ptaszek
      • lalka_01 Re: Przepraszam Lalka 07.05.05, 21:01
        ale nie szkodzi, Basia ma juz takie szczescie, ze czesto ja myla z innymi
        forumowiczkami. Wyraznie zostaje meskim nickom w glowie :-)
    • basia553 dopiero teraz ja, Ptaszku:))))) 07.05.05, 14:18
      no wiec tak jak Maria powiedziala: to co obraza moje uczucia religijne i to co
      wysoce nieestetyczne. Oczywiscie wyrazam glöwnie niechec wewnetrznie, nie ide
      na barykady, ale unikam jak moge. Dlatego jak widze tu wontki o ktörych z göry
      wiem, ze mi sprawia przykrosc - to na nie nie wchodze. Pardon, raz na
      taki "podejrzany" wontek weszlam i sobie wylowilam wszystkie wpisy Marii, bo
      wiedzialam, ze sformuluje ladniej i lepiej jak ja - to co ja mysle:)))))
      (ale Ci sie przychlebilam, Mario, co?)
      • maria421 Re: dopiero teraz ja, Ptaszku:))))) 07.05.05, 16:56
        basia553 napisała:

        > (ale Ci sie przychlebilam, Mario, co?)

        Az sie czerwienie...
    • basia553 nurt boczny tego wontku 07.05.05, 14:23
      otöz tez o obrazaniu lub nie czyichs uczuc. Nie wiem czy zauwazyliscie, ze
      latwiej jest obrazac tzw. szara mase, tlum, niz konkretne osoby? Ze piszac
      anonimowo (mniej albo wiecej) na forum pozwalaja sobie niektöre osoby na wiecej
      niz by sobie w realu pozwolily? Wyslalam kiedys do pewnej agresywnej w swoich
      pogladach forumowiczki na priva artykul na pewien temat, zaznaczylam, ze MOZE
      sobie poczytac, bo ciekawe. Dostalam mila odpowiedz i zapewnienie, ze nie
      bedzie tego komentowac, aby moich uczuc nie zranic. Bardzo mi sie to spodobalo.
      Czy w kazdym z nas siedza takie dwie osobowosci? Jedna na arene, druga do
      salonika? Czesto teraz mysle o tym czytajac to i owo: a jaka jest ta osoba
      naprawde?
    • ertes Re: ostatnia wieczerza modelek 07.05.05, 16:43
      Swietny plakat. Ale ciekawsze jest ze wogole ktos sie odwazyl na cos takiego. I
      powstaje pytanie dlaczego i jak to bylo mozliwe.
      Okazuje sie jednak ze jeszcze nie do konca mozna takie reklamy tolerowac. Ale za
      kilka lat beda na porzadku dziennym.
      • maria421 Re: ostatnia wieczerza modelek 07.05.05, 16:57
        Ertesie, czy wiesz co to plagiat?
        • ertes Re: ostatnia wieczerza modelek 07.05.05, 17:11
          W tym wypadku nie mozesz powiedziec ze jest to plagiat.
          To jest przeinaczona kopia.
        • bella-donna Re: ostatnia wieczerza modelek 07.05.05, 17:28
          chyba jednak pokusze sie i zaloze II cz. beczki smiechu...
          • kan_z_oz Re: ostatnia wieczerza modelek 08.05.05, 08:44
            Plakat ten nie budzi we mnie zadnych blizej okreslonych uczuc. Musialam kilka
            razy sprawdzic co on wlasciwie reklamuje. Widzialam i w ciagu 5 sekund
            zapomnialam.

            Pozdrawiam
    • xurek Re: ostatnia wieczerza modelek 09.05.05, 10:34
      Ja widzac wszelkie „zmiany zastosowania symboli religijnych“ mam zawsze te
      sama „tandem – reakcje“. Pierwsza to oburzenie spowodowane „ranieniem uczuc“,
      druga to przekora „a dlaczego nie?“. W efekcie koncowym sklaniam sie do tej
      drugiej, bo uczuc wszelkich sekt, grup, stowarzyszeni etc. i tak „uszanowac“
      sie nie da a jezeli sie nie da, to dlaczego szanowanie uczuc jednych ma byc
      lepsze od szanowania uczuc drugich? No i „prawdziwa wiara“ ironii i prowokacji
      bac sie nie powinna, bo niby dlaczego?

      Wszelkiego rodzaju „dziwny artyzm“ malo mnie razi i nie mam nigdy asocjacji
      typu „gola laska na masce samochodu = dyskryminacja kobiet i ich roli w
      spoleczenstwie“. Od kiedy jednak poruszam sie po swiecie u boku malego dziecka
      zauwazam, ze wiele owych „wyczynow artystycznych“ utrudnia mi zycie i zmusza do
      poruszania tematow, ktore moim zdaniem powinny byc poruszane znacznie pozniej.

      Co mi bardzo przeszkadza to demagogia a szczegolnie ta, ktora ma na celu
      degradacje pozycji jakies grupy ludzi. Przyklad – zblizajace sie glosowanie na
      temat rozszerzenia Schengen i legalizacji zwiazkow partnerskich. Na temat owych
      zwiazkow widuje czesto trzy plakaty „na nie“. Jeden mowi o tym, ze jest to
      pierwszy krok do „homoseksualnych rodzin z dziecmi“ i ze takie rodziny
      to „szkodliwy model wychowania“. Plakat mi nie przeszkadza. Drugi mowi
      o „niebotycznych kosztach“ przeprowadzenia tej legalizacji ponoszonych „przez
      ogol dla marginesu“. Na sam widok szlag mnie trafia. Trzeci mowi o prawie
      spadkowym twierdzac, iz w ten sposb „majatek nalezny rodzinie“ przejdzie w
      rece „darmozjadow, ktorzy sie do jego powstania nie przyczynili“. Wnerwia mnie
      tak samo, jak ten drugi.

      Nastepne co mnie razi to tego typu „przekaz“ raniacy konkretne osoby badz ich
      intymna sfere, do ktorej kazdy powinien miec prawo. Tutaj „szczytem niesmaku“
      jest dla mnie wystawa „Körperwelten“.

      Skad bierze sie „prog tolerancji“? Mysle ze z wychowania i wlasnych przemyslen
      i zyciowej ideologii.

      Xurek
    • lalka_01 Re: ostatnia wieczerza modelek 09.05.05, 11:01
      u mnie z tymi religijnymi symbolami jest tak, ze dopoki taka przerobka podoba
      mi sie, albo smieszy, czyli dopoki mam wrazenie, ze ktos "ze mna gra" jestem w
      stanie to zaakceptowac. Jesli jest to sprofanowany nagi symbol po prostu czuje
      niesmak i zazenowanie. Dlatego ten plakat przyjmuje bez wiekszych emocji a np.
      koszulki z "sercem jezusowym" czy krzykliwe krzyze na szyi nie.
      I tak jak Maria kiedys napisala - mam wrazenie, ze chrzescianskie symbole
      wykorzystuje sie znacznie odwazniej niz symbole np. islamskie czy zydowskie.
      Ale moge sie mylic...
      • xurek Re: ostatnia wieczerza modelek 09.05.05, 12:12
        “tak jak Maria kiedys napisala - mam wrazenie, ze chrzescianskie symbole
        wykorzystuje sie znacznie odwazniej niz symbole np. islamskie czy zydowskie.
        Ale moge sie mylic...“

        Ja mam podobne wrazenie. Ale ostatnio wiele sie „naogladalam“ materialow o
        dojsciu Hitlera do wladzy i II WS – wtedy li tylko symbole zydowskie
        wykorzystywane byly w sposob taki, ze wciaz jeszcze trudno mi to
        ogladac. „Brudni arabowie“ tez mieli „swoj czas“ i tak „calkiem zapomnieni“ pod
        tym wzgledem nie zostali. Moze to wiec takie „etapowe mody“?

        Xurek
        • lalka_01 Re: ostatnia wieczerza modelek 09.05.05, 12:50
          dzsiaj na szczescie nie stoi za tym zadna ideologia - jedynie brak innych
          pomyslow, chec bycia "cool", zaakcentowanie, ze ma sie religie w nosie. Tak
          mysle, ale nie wiem wlasciwe, dlaczego nosi sie takie koszulki czy ozdoby. Moze
          ktos nosi to sie wypowie...:-)
          • a.polonia Re: ostatnia wieczerza modelek 09.05.05, 16:01
            Podoba mi sie ten plakat, fajny pomysl :)

            Natomiast, mimo, ze sama nie jestem zbyt religijna razi mnie wszechobecna moda
            noszenia na szyi rozanca, najczesciej na golej klacie u faceta lub mega-
            dekolcie u babki.
    • swiatlo Jak jest cel sztuki 09.05.05, 19:12
      Nie razi mnie żadna sztuka pod warunkiem że jestem w porę ostrzeżony co ona
      zawiera i daje mi się szansę tego nie oglądać.
      No i oczywiście jeśli nie łamie prawa, jak na przykład pedofilia bądź
      okrucieństwo. Kiedyś był jakiś artystyczny film gdzie podpalono owce. Podobno
      miało to być artystyczne. Mam nadzieję że twórcy tego "dzieła sztuki" siedzą
      teraz w anclu.
      Jeszcze kiedyś był w Kanadzie jakiś wernisaż gdzie wisiała fotografia małej
      nagiej dziewczynki siedzącej obok leżącego nagiego faceta w stanie erekcji.
      Był hałas, zdaje się że fotografię zdjęto, ale pokazuje to granice, czy wręcz
      brak granic, do jakich się posuwają ci którzy chcą aby ich za wszelką cenę
      usłyszano. Sztuka która nie polega na artyźmie ani na przekazywaniu żadnych
      wartości, ale polega jedynie na szokowaniu. A ponieważ zaszokować nas jest
      coraz trudniej, to i "artyści" posuwają się coraz dalej.

      Uważam, i mocno to podkreślam, że sztuką jest to co czyni człowieka lepszym.
      Wszystko jedno w jakim względzie, ale wszystko to co porusza jakieś fragmenty
      naszej świadomości w pozytywnym sensie, ja osobiście uznaję za sztukę.
      Dlatego większą sztuką jest dla mnie kiczowata piosenka która wyzwala we mnie
      pozytywne refleksje na taki czy inny temat, niż wspomniany penis na krzyżu
      który nie wyzwala nic poza niesmakiem.

      Poza tym uważam że penis na krzyżu ma prawo być wystawiany, pod warunkiem że
      przed wystawą jest ostrzeżenie co ta wystawa zawiera, a więc widz ma prawo
      wyboru oglądania bądź nieoglądania.

      Często jest eksploatowany temat wojenny, temat holokaustu, łagrów, temat
      cierpienia i tragedii. Czy jest to pozytywne. Tak, pod warunkiem że jest to tak
      zrobione, że uaktywnia to naszą dobrą stronę, że po zetknięciu się ze złem
      twarzą w twarz, wychodzimy z tego doświadczenia lepsi, że po wejrzenie w dno
      piekła, nas w tym piekle nie zostawia.

      A co do panienek w czasie ostatniej wieczerzy? No cóż, panienki też mają prawo
      do wieczerzania, i podobnie fotograf ma pełne prawo do fotografowania ich w
      czasie wieczerzania, więc nie rozumiem hałasu.
      • lucja7 Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 15:06
        Po ckliwych zwierzeniach poprzednika, wracam do tematu.

        Autorka afisza Brigitte Niedermair, sama siebie nazywajaca zreszta feministka,
        mowi o swoim zdjeciu jako o reinterpretacji ostatniej wieczerzy Leonarda.
        Jej prowokacja (o ile tak to mozna nazwac) polega na zastapieniu postaci
        meskich na kobiece i odwrotnie. Wiec same kobiety, oprocz typa ktory stal sie
        meska Maria Magdalena.
        Jest to wiec przede wszystkim image feministyczny, skierowany do kobiet i
        oddajacy czesc pieknemu dzielu Leonarda da Vinci.

        Jasne jest wiec ze poruszyl on jakas tam czesc "wladz" katolickich, poniewaz
        jest to sytuacja koscielnie niewyobrazalna.

        Skad w powyzszej dyskusji wzielo sie pojecie plagiatu? Jesli to plagiat, to
        wszyscy zyjacy sa plagiatorami! Przeciez to nonsens.
        • swiatlo Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 18:41
          lucja7 napisała:

          > Po ckliwych zwierzeniach poprzednika, wracam do tematu.

          O Jezus Maryja, jędza znowu w dawnej formie.
          • ertes Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 18:45
            Tak, tak, Jezus na tym obrazie jest ale z maryja to ci sie pomylilo bo tam jest
            tylko Magdalena Maria.
          • lucja7 rozdarty czlowiek 12.05.05, 18:54
            Ty swiatlo obracasz sie miedzy zalzawiona ckliwoscia a burkowatym warkotem.
            Jestes w stanie napisac cos na temat ktorym zatytulowales twoj tekst?
            Pozastanawiaj sie dalej nad celami sztuki(!!!), nad wyborem futbol albo gry na
            komputerze dla spelnienia amerykanskich marzen i zachwycaj sie dalej Szopenem.
            Teoretycznie powinno zajac ci to caly twoj wolny czas.
            • ertes Re: rozdarty czlowiek 12.05.05, 18:57
              hehe
              Lucjo, nawet nie wiesz jak sie ciesze ze wrocilas.
              Te przasne komentarze prosto z paryskich salonow sa jak krem de la krem rodem
              spod wiezy Ajfel.
              • don2 Re: rozdarty czlowiek 12.05.05, 19:12
                Widze,ze pod moja nieobecnosc Swiatlo nie mogl odpoczac :)))) Poczytam z
                nieukrywana przyjemnoscia kulturalne dokopywanie mu przez Lucje.styl odmienny
                ale intencje podobne.Zreszta wiadomo ,ze kobieta ma pamiec jak slon i nigdy nie
                zapomina obelg pod jej adresem.
        • ertes Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 18:46
          A skad tobie sie wzielo ze to plagiat.
          Ten plakat nic wspolnego z plagiatem nie ma.
          • jutka1 Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 18:53
            ktos napisal, ze plagiat
            • lucja7 Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 19:04
              Pitou, litosci, wytlumacz twojemu RTS inzynierowi moj tekst i powiedz mu wolno
              i jasno ze Maria Magdalena z ostatniej wieczerzy jest na zdjeciu sniadym typem,
              a chrystus dziewczyna, ja juz nie mam sily.....Tylko blagam, mow mu wolno.
              • lucja7 Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 19:06
                Chyba ze to bylo nie do mnie, ale bylo po mnie. Jesli nie do mnie, to wycofuje
                prosbe do Pitou energicznie.
                • lucja7 Ertes 12.05.05, 19:13
                  Zanotuj ze wycofalam!!
                  O ile to napisales do Swiatly,
                  • ertes Re: Ertes 12.05.05, 19:20
                    Lucja, naprawde ciesze sie ze znow piszesz.
                    Czasami dzialasz jak plachta na byka ale ogolnie piszesz trafnie, wrecz po
                    inzyniersku.
                    Widac w socjalizmie tez was dobrze uczyli ;)

                    pozdrawiam
                    • lucja7 Ertes 13.05.05, 00:42
                      Przyjemnie uslyszec ze ktos sie cieszy.
                      O ile chodzi o moje dyplomy to juz kiedys, bardzo dawno temu o nich pisalam.
                      Jest w nich rowniez socjalistyczny, ale jednoczesnie arystokratyczny (albo
                      salonowy) jakby powiedzial ckliwy i niedojrzaly mentalnie czlonek tego forum.
                • jutka1 Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 19:13
                  Wycofanie przyjmuje
                  energicznie :-))
                • don2 Re: Afisz, wariacja na temat ostatniej wieczerzy 12.05.05, 19:19

              • swiatlo Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 19:16
                lucja7 napisała:

                > a chrystus dziewczyna, ja juz nie mam sily.....Tylko blagam, mow mu wolno.

                Sprzątaczko o marzeniach paryskiej arystokracji, zabierz się znowu do
                sprzątania tych twoich paryskich salonów.
                Myślałem już że nastąpił okres ochronny na Łucję, ale jednak widzę że trzeba
                walić z całych sił dopóki ta pokojówka na dobre nie wywinie nogami.
                • ertes Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 19:22
                  Oj swiatlo, ty sobie bracie zaklep konfesjonal na dobre 3 godziny bo tych
                  grzechow w 5 minut to nawet ksiadz katolicki ci nie wybaczy
                  • swiatlo Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 20:06
                    ertes napisał:

                    > Oj swiatlo, ty sobie bracie zaklep konfesjonal na dobre 3 godziny bo tych
                    > grzechow w 5 minut to nawet ksiadz katolicki ci nie wybaczy

                    Hehe, nawet tydzień w czyśćcu jest tego wart. Zresztą uważam że to się powinno
                    liczyć jako dobry uczynek, a nie grzech.
                    • don2 Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 20:07
                      swiatlo,zalicz sobie Forum jako przedsionek czyscca :))))
                • don2 Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 19:26
                  Swiatlo ! .na wielkoswiatowego hamarykanina i sluchacza
                  Chopina twoj styl pisania zdradza chama,ktory usiluje stworzyc wrazenie homo
                  sapiens.

                  walić z całych sił dopóki ta pokojówka na dobre nie wywinie nogami.

                  Gdzies ty to wynalazl? I ty twierdzisz ,ze chodziles do szkoly?
                • jutka1 Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 19:30
                  Wiesz, Swiatlo
                  Ja rozumiem ze ktos moze na kogos dzialac jak czerwona plachta na byka w Cadiz.

                  Ale, wybacz, jesli z jednej strony solidaryzujesz sie z biednym kranem,
                  nazwanym salowa, a potem sie zwracasz w ten sposob, to wybacz ale wykazujesz
                  sie brakiem konsekwencji.
                  • jutka1 Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! Pi Es 12.05.05, 19:33

                    > Ale, wybacz, jesli z jednej strony solidaryzujesz sie z biednym kranem,
                    > nazwanym salowa, a potem sie zwracasz w ten sposob, to wybacz ale wykazujesz
                    > sie brakiem konsekwencji.

                    ze nie nazwe tego inaczej
                    • xurek dwie strony medalu i 12.05.05, 19:42
                      nie zgadzam sie z Donem.
                      Pierwsza strona to to, ze Jutka zupelnie ma racje. Bronienie jednych
                      napadnietych przy rownoczesnym napadaniu innych to chyba hipokryzja, zaklamanie
                      i pare innych w tym stylu?
                      Druga strona to wlasnie ta, w ktorej nie zgadzam sie z Donem. Otoz teksty
                      Swiatla (niech Bog mi wybaczy, ze miast sie oburzac najpierw sie usmiecham)
                      maja wyskoka wartosc "rozrywkowo - artystyczna". To taki "prymitywizm w
                      literaturze" :)))))

                      Xurek
                      • don2 Re: dwie strony medalu i 12.05.05, 19:51
                        Rozumiem,to taki Nikifor umiejacy pisac i czytac.
                        • xurek tak, 12.05.05, 19:54
                          Swiatlofor po prostu :)))

                          Xurek
                          • ertes Re: tak, 12.05.05, 19:59
                            Swiatlotfur.
                            • don2 Re: tak, 12.05.05, 20:06
                              ja to mysle ,ze Swiatlo to ma taki podswiadomy proletariacko-katolicki mechanizm
                              nienawisci do wszystkiego co nie siermiezne i nie katomoralne.
                              • swiatlo Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:18
                                don2 napisał:

                                > ja to mysle ,ze Swiatlo to ma taki podswiadomy proletariacko-katolicki
                                > mechanizm nienawisci do wszystkiego co nie siermiezne i nie katomoralne.

                                No to żeś mnie nie rozgryzł.
                                Możesz mnie podsumować tak: walić napuszonych, głaskać skromnych :)))
                                Oto lista kogo trzeba walić:
                                - wszsytkich napuszonych
                                - wszystkich o kosmicznym ego
                                - wszystkich co biją słabszych
                                - wszystkich bezinteresownie upierdliwych

                                Poza tym nie widzę rozbieżności pomiędzy rozckliwianiem się nad Chopinem albo
                                bezdomnymi dzieciątkami a waleniem różnych bydlaków po gębie :) Zwłaszcza że
                                Chopin i dzieciątka są rzeczywiste, a bydlaki cyfrowo-wirtualne.
                                Sam nie wiem czy walenie bydlaków powinno się odbywać w przerwach między
                                rozckliwianiami, czy też należy się rozckliwiać w przerwie pomiędzy waleniem.
                                Sugestie?
                                • don2 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:23
                                  To ty jeszcze "walisz"? w tym wieku ?
                                  PS podpowiadasz jak mam ciebie podsumowac? juz to zrobilem dawno i nie jeden
                                  raz :))
                                  • swiatlo Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:26
                                    don2 napisał:

                                    > To ty jeszcze "walisz"? w tym wieku ?

                                    Zapominasz że to walenie cyfrowe, a więc można to robić do usranej śmierci.

                                    > PS podpowiadasz jak mam ciebie podsumowac? juz to zrobilem dawno i nie jeden
                                    > raz :))

                                    Hehe, powodzenia!
                                  • don2 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:27
                                    Poza tym nie widzę rozbieżności pomiędzy rozckliwianiem się nad Chopinem albo
                                    bezdomnymi dzieciątkami a waleniem różnych bydlaków po gębie :) Zwłaszcza że
                                    Chopin i dzieciątka są rzeczywiste, a bydlaki cyfrowo-wirtualne.

                                    Uwazasz ,ze jednym z tych virtualnych bydlakow jest ktos z nas? Kogo to miales
                                    walic ostatnio by "nogami wywinal"?
                                    • swiatlo Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:33
                                      don2 napisał:

                                      > Uwazasz ,ze jednym z tych virtualnych bydlakow jest ktos z nas? Kogo to
                                      > miales walic ostatnio by "nogami wywinal"?

                                      Tak naprawdę to chętnie bym wszystkich zostawił w spokoju.
                                      Ja jestem tak naprawdę niespotykanie spokojny człowiek.
                                      • don2 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:38
                                        Nie rob nam tego.jako NIESPOTYKANIE spokojny czlowiek wal dalej,czasami to
                                        zabawne :))))
                                        • don2 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:42
                                          SWIATLO STAJE SIE CYNICZNY !!!!!!!
                                          • jutka1 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:46
                                            cyniczny Swiatlo hipokryta?
                                            Hmmmm
                                            • don2 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:53
                                              > Wybacz, ale za Xurkiem powtorze: hipokryzja.

                                              So what? :)

                                              TAK SIE ZACZYNA !
                                              • swiatlo Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:53
                                                don2 napisał:

                                                > > Wybacz, ale za Xurkiem powtorze: hipokryzja.
                                                >
                                                > So what? :)
                                                >
                                                > TAK SIE ZACZYNA !

                                                Co się zaczyna?
                                                • don2 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:56
                                                  CYNIZM
                                • jutka1 Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:32
                                  swiatlo napisał:
                                  > Oto lista kogo trzeba walić:
                                  > - wszsytkich napuszonych
                                  > - wszystkich o kosmicznym ego
                                  > - wszystkich co biją słabszych
                                  > - wszystkich bezinteresownie upierdliwych
                                  ***********
                                  Wiesz co?
                                  Zdejmij rece z klawiatury, usiadz na 5 minut, i powiedz mi, czy ta lista czasem
                                  nie obejmuje osob/nickow, ktorych bronisz.

                                  Wybacz, ale za Xurkiem powtorze: hipokryzja.
                                  Przykro mi. Sorry Winnetou.
                                  • swiatlo Re: Cyfrowe walenie po cyfrowej gębie 12.05.05, 20:36
                                    jutka1 napisała:

                                    > swiatlo napisał:
                                    > > Oto lista kogo trzeba walić:
                                    > > - wszsytkich napuszonych
                                    > > - wszystkich o kosmicznym ego
                                    > > - wszystkich co biją słabszych
                                    > > - wszystkich bezinteresownie upierdliwych
                                    > ***********
                                    > Wiesz co?
                                    > Zdejmij rece z klawiatury, usiadz na 5 minut, i powiedz mi, czy ta lista
                                    czasem
                                    > nie obejmuje osob/nickow, ktorych bronisz.

                                    Podaj konkretne nicki to się zastanowię.

                                    > Wybacz, ale za Xurkiem powtorze: hipokryzja.

                                    So what? :)
                              • maria421 Plagiat 12.05.05, 20:32
                                Gdyby mistrz Leonardo zyl, to moglby zalozyc proces o naruszenie praw
                                autorskich i dostac potezne odszkodowanie.

                                Takiego zdania jest w kazdym razie moj brat, rzecznik patentowy i biegly sadowy
                                d.s.wlasnosci autorskich.

                                Przy okazji: plagiat to nie jest falszowanie oryginalu , jak np. falszywe
                                Rolexy czy torby Louis Vuitton made in China. Plagiat to korzystanie z pomyslow
                                innych, np. uzywanie znakow firmowych czy nazw i znakow firmowych bardzo
                                podobnych do znanych marek.
                                To np. produkcja butow podobnych do Timberland i nazwanie ich Timberbren.

                                Ten plakat to podwojny plagiat, bo kradnie tez pomysl Browna z "kodu da Vinci",
                                ktory na obrazie mistrze Leonardo dopatruje sie Marii Magdaleny, jedynej
                                kobiety wsrod obecnych na wieczerzy. Plakat ten niejako wykorzystuje
                                sukces "Kodu da Vinci", lecz odwraca postacie- kobiety zastepuja mezczyzn,
                                mezczyzna zastepuje domniemana Marie Magdalene.

                                Plagiat do kwadratu.
                                • ertes Re: Plagiat 12.05.05, 20:41
                                  To moze spalmy na stosie te czarownice?
                                  • maria421 Re: Plagiat 12.05.05, 20:57
                                    ertes napisał:

                                    > To moze spalmy na stosie te czarownice?

                                    Wybacz, ale bez ogonkow nie wiem czy napisales to w liczbie pojedynczej czy
                                    mnogiej i czy jmasz na mysli "te czarownice autorke" czy "te czarownice
                                    modelki".
                                    Modelki nie sa winne.
                                    A jezeli chodzi Ci o autorke, to pomylily Ci sie epoki. Dzisiaj kazdy woli
                                    slone odszkodowanie niz palenie na stosie.
                                • wkrasnicki Re: Plagiat 12.05.05, 20:43
                                  maria421 napisała:

                                  Gdyby mistrz Leonardo zyl, to moglby zalozyc proces o naruszenie praw autorskich i dostac potezne
                                  odszkodowanie.

                                  Takiego zdania jest w kazdym razie moj brat, rzecznik patentowy i biegly sadowy d.s.wlasnosci
                                  autorskich.
                                  _____________________________
                                  Moim zdaniem Twój brat ma skrzywienie zawodowe.
                                  To conajwyżej pastisz dość marnej próby, osiągający rozgłos wyłącznie dzięki znudzonym
                                  ortodoksom.
                  • swiatlo Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 20:08
                    jutka1 napisała:

                    > Wiesz, Swiatlo
                    > Ja rozumiem ze ktos moze na kogos dzialac jak czerwona plachta na byka w
                    Cadiz.
                    >
                    > Ale, wybacz, jesli z jednej strony solidaryzujesz sie z biednym kranem,
                    > nazwanym salowa, a potem sie zwracasz w ten sposob, to wybacz ale wykazujesz
                    > sie brakiem konsekwencji.
                    >

                    Czy ja kiedykolwiek i komukolwiek obiecywałem jakąkolwiek konsekwencję?
                    • don2 Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 20:11
                      OBIECYWALES...konsekwentnie wierzyc i wiary tej bronic :)))
                    • jutka1 Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 20:27
                      Kazda wiara wymaga konsekwencji
                      • ertes Re: Niech Bóg walnie tą wywłokę! 12.05.05, 20:29
                        eee chyba nie...
                        niektore maja zawor bepieczenstwa np. spowiedz
    • wkrasnicki Re: ostatnia wieczerza modelek 12.05.05, 20:29
      Plakat jest banalny, landrynkowy i tonę lepszych można było obejrzeć w Polsce, np. zachęcających na
      wycieczkę rowerową za miasto. Właściwie to tylko upozowana fotografia, co dziś trudno schrzanić.
      Oczywiście nie ma mowy o plagiacie, bo to by urągało dziełu Leonarda da Vinci.
      Modelki jak modelki, jeśli ktoś lubi niedożywione kobitki w godzinę przed zejściem, to te są akuratne.
      • ertes Re: ostatnia wieczerza modelek 12.05.05, 20:30
        > Modelki jak modelki, jeśli ktoś lubi niedożywione kobitki w godzinę przed zejś
        > ciem, to te są akuratne.

        hehe swietne!
        • don2 Re: ostatnia wieczerza modelek 12.05.05, 20:35
          Kto by wytrzymal te godzine do zejscia,siniakow na biodrach mozna sie
          nabawic.Co prawda waza niewiele ale......

          Kras napisal:jeśli ktoś lubi niedożywione kobitki w godzinę przed zejściem,
          • lucja7 Maria: plagiat do kwadratu a kwadratura kola 13.05.05, 00:35
            Brown jak do tej pory sie nie odezwal i nic nie chce od autorki afisza
            reklamowego za "kradziaz pomyslu" (wg ciebie). Chyba naiwniak.
            Jesli chodzi o Leonarda to problem sie komplikuje, ale tak czy owak oprocz
            biskupow nikt sie na horyzoncie nie pojawil by przedstawic roszczenia. Tez
            naiwni.
            Ale faktem jest ze nikt z tych ludzi nie zna twojego brata, rzecznika
            patentowego. Kopsnij im namiary! Pozwoli to rowniez zmienic slownikowa
            definicje plagiatu oraz umiescic w tymze slowniku pojecie "plagiatu do
            kwadratu".
            • lucja7 Ja jestem spokojny czlowiek 13.05.05, 00:52
              Powiedzial swiatlo.
              Dbam o dom, rodzine i zadam w zamian spokoju!
              Niektorzy mogliby nazwac to konformizmem (?).

              Mnie osobiscie konformizm drazni.
              Wracam do domu i co widze? Istna lawina krakania, Swiatlo nie badz nerwowy,
              mniej ckliwosci, wiecej wiedzy (oszczedzi ci to wywalac otwarte od wiekow
              wrota), szerszego slownictwa, wiecej wyobrazni, a reszta pojdzie juz latwiej.
              Nawet wypucowana ciezarowka na wakacje wyda ci sie smieszna!
          • lucja7 Don 13.05.05, 00:56
            Male slowko do ciebie.
            Dopiero teraz mam niewiele, ale jednak wiecej czasu na bycie tutaj. Moze
            jeszcze jakies dwa tygodnie. Pozniej znow mi bedzie ciezko. Ale robie za to
            pasjonujace rzeczy.
            Trzeba pracowac w tym swiecie forumowych leniuchow!
    • swiatlo No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 18:57
      Oglądałem zdjęcia z galerii 'sztuki' zwanej 'Polka - medium, cień, wyobrażenie'.
      Oh my God, muszę przyznać że to wszystko wzbudza moją czystą wrogość i odrazę.
      Gołe powypinane dupy, rzeżby ludzi ze świńskimi łbami, małpie bazgroły na
      ścianach i inne tego typu 'eksponaty'.
      Czytam pretensjonalne wypociny Łucji z galerii paryskich, oglądam te wszystkie
      internetowe wernisaże, sprawozdania z jakichś genitalii na krzyżu, ludzie, wy
      to nazywacie sztuką?!!

      Oto co jest prawdziwą sztuką:
      - konstrukcja ekonomicznego samochodu
      - efektowne plany architektoniczne
      - dowolny funkcjonalny i działający software
      - odkrycia fizyki kwantowej
      - przełom w medycynie genetycznej
      - i wiele innych..

      Oto natomiast co nie jest sztuką, a czystą ludzką kloaką:
      - naćpany i zniewieściały franc chlapiący losowo farbą po płótnie
      - nachlany poeta piszący jakieś depresyjne bzdety
      - stary odrażający lubieżnik machający wachlarzem i projektujący tzw modę

      Jeżeli do stworzenia jakiegoś dzieła potrzebujesz mieszanki opium, marihuany i
      pół litra, to cokolwiek stworzysz jest wypierdkiem twojej pretensjolnej i
      chorej naćpanej persony, i już lepiej jeśli pójdziesz sprzedawać hamburgery w
      McDonaldzie, bo przynajmniej w ten sposób fizyczna masa twojego ciała znajdzie
      jakąś namiastkę uzasadnienia istnienia.

      Sztuka jest czymś co wymaga lat wykształcenia, pracy i studiów oraz tego
      jedynego w życiu przebłysku geniuszu. I dlatego dla mnie prawdziwymi artystami
      prawdziwej sztuki są Hawkins, Newton, Gauss czy Pitagoras, i dlatego nigdy nie
      zrozumiem podziwu dla całej tej zgrai pretensjolnych, naćpanych, zapitych i
      depresyjnych malarzy, poetów czy rzeźbiarzy, którzy na domiar uważają się za
      intelektualną śmietankę społeczeństwa. Dla mnie moi panie i panowie, jesteście
      intelektualnym śmietnikiem.
      • don2 Re: No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 19:03
        No i nikt od ciebie nie oczekuje chlopku roztropku ,bys byl koneserem sztuki
        lub jej znawca albo krytykiem.Kazdy szewc trzyma sie swego kopyta-jak mowi
        przyslowie.Z subiektywnego punktu widzenia masz racje .Z obiektywnego jestes
        kolek pospolity i wiesniak zaciukany.
        • swiatlo Amen! 13.05.05, 19:10
          don2 napisał:

          > No i nikt od ciebie nie oczekuje chlopku roztropku ,bys byl koneserem sztuki
          > lub jej znawca albo krytykiem.Kazdy szewc trzyma sie swego kopyta-jak mowi
          > przyslowie.Z subiektywnego punktu widzenia masz racje .Z obiektywnego jestes
          > kolek pospolity i wiesniak zaciukany.

          Amen!! Nigdy nie spodziewałem się od ciebie komplementu i wreszcie się
          doczekałem :)))
          Bycie zaciukanym wieśniakiem jest moim marzeniem. Jeszcze nim nie jestem, ale
          coraz bliżej. Traka już mam, rozglądam się za jakąś ziemią, na razie siedzę w
          softwerze i do emerytury trzeba to robić, bo rachunki trzeba płacić, ale
          kawałek ziemi i święty spokój to moje marzenie życia.
          A jeśli jakiś Laggerfeld z wachlarzem pojawi się koło mojej farmy, ojej, to
          biada mu!!
          • don2 Re: Amen! 13.05.05, 19:17
            to nie byl komplement,to stwierdzenie ze piszesz co myslisz.
        • don2 Re: No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 19:14
          Dla mnie moi panie i panowie, jesteście
          intelektualnym śmietnikiem

          Oto odezwal sie prawdziwy glos lumpenproletariatu !! To prostacki wrzask tepakow
          ,ktorzy nie dopuszczaja mozliwosci istnienia innych form kultury ,jak tylko te
          siermiezne,bogobojne i zrozumiale kazdej krowie na pastwisku !!
          • swiatlo Re: No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 19:15
            don2 napisał:

            > Oto odezwal sie prawdziwy glos lumpenproletariatu !! To prostacki wrzask
            > tepakow ktorzy nie dopuszczaja mozliwosci istnienia innych form kultury ,jak
            > tylko te siermiezne,bogobojne i zrozumiale kazdej krowie na pastwisku !!

            No jakbyś mi w myślach czytał!!!
            • don2 Re: No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 19:37
              No jakbyś mi w myślach czytał!!!

              Czytam w myslach,tylko nie tak jak myslisz.Wydaje mi sie ,ze wiem kiedy piszesz
              bo zajmuje cie jakis temat.A kiedy piszesz by stlumic kompleksy i frustracje.
              Glupi nie jestes ,gdyz denerwuje cie ten swiat blichtru,udawania i
              beztroskiego zycia.Musialo byc ci ciezko osiagnac cos w zyciu.I cholera cie
              bierze ,ze takie kolorowe ptaki tak dobrze zyja.krew cie zalewa,ze sa
              ludzie ,ktorzy uwazaja,ze ich zainteresowania ,czasami zalatujace snobizmem,sa
              jakby czescia ich zycia,stylem,ktory im odpowiada.I musisz przyznac ,ze jest to
              irytujace,takie czytanie o dla ciebie nieosiagalnych rozrywkach itp.ja ciebie
              rozumie,na widok odstajacego paluszka przy piciu kawy w eleganckiej kawiarni
              Paryza,na glowie wyrasta ci czapka z gwiazda a w reku nagan z napietym kurkiem.
              Ot taka atawistyczna nienawisc proletariusza . Analiza bardzo amatorska i bez
              ambicji na traktowanie jej powaznie.
              • don2 Re: No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 19:40
                Jednak do rzeczy. Czy ktokolwiek na tym forum jest w stanie uzasadnić
                przynajmniej w przybliżeniu wyższość artystyczną genitaliów na krzyżu nad
                odkryciami w medycynie genetycznej bądź twierdzeniem Goedel'a?
                Jeżeli ktoś mnie przekona, to okażę pokorę i schylę głowę


                Swiatlo ,ty kpisz czu o droge pytasz? Nawet toska by ci napisala ,ze placzesz
                mydlo z powidlem
                • swiatlo Re: No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 19:51
                  don2 napisał:

                  > Jednak do rzeczy. Czy ktokolwiek na tym forum jest w stanie uzasadnić
                  > przynajmniej w przybliżeniu wyższość artystyczną genitaliów na krzyżu nad
                  > odkryciami w medycynie genetycznej bądź twierdzeniem Goedel'a?
                  > Jeżeli ktoś mnie przekona, to okażę pokorę i schylę głowę
                  >
                  >
                  > Swiatlo ,ty kpisz czu o droge pytasz? Nawet toska by ci napisala ,ze placzesz
                  > mydlo z powidlem


                  Pewnie jakbym z całej siły wysilił swój umysł to może bym znalazł jakieś
                  uzasadnienie dla tych świńskich ryjów poprzylepianych do ludzkich ciał albo
                  dowolnej chlapaniny na płótnie. Ot po prostu jakaś forma pop-kultury, takie
                  dziełka aby zaimponować swoim kumplom z tego samego fachu, bo żadnemu innemu to
                  już nie zaimponuje.
                  Niech to robią, czasami i ja się tam pofatyguję z czystej ciekawości,
                  najczęściej jednak po trzech eksponatach po prostu rezygnuję kompletnie
                  znudzony, no chyba że gołe panienki podają koktajle, to co innego.
                  Taką sztukę to już znacznie lepiej rozumiem.

                  Jednak proszę tego nie nazywać sztuką! Sztuka to coś co wymaga jakiś
                  specjalnych talentów, coś co posuwa ten świat do przodu o jakiś milimetr. Coś
                  co wymaga przynajmniej ździebki geniuszu i kolosalnego wykształcenia, a nie pół
                  litra zmieszanego z marihuaną!
                  • don2 Re: No i jeszcze o 'sztuce' 13.05.05, 20:05
                    Swiatlo chlopie! nie wszystko musi nam sie podobac,nie wszystko wymaga geniuszu
                    genialnych jest malo-i to dobrze!kolosalne wyksztalcenie potrzebne jest
                    w "kolosalnych" dziedzinach zycia.walisz takie naiwne frazesy.na kazda
                    wyprodukowana rzecz sa klienci i gapie.nie wszystko musi posuwac swiat do przodu
                    nie wpadaj w cieleca zadume. I kto by pomyslal ,ze Swiatlo nawet uczeszcza na
                    premiery itp .tam gdzie gole panienki rozdaja koktajle :))))) SZCZESCIARZ
      • bird_man Re: a dlaczego nie 13.05.05, 22:19
        swiatlo napisal:
        naćpany i zniewieściały franc chlapiący losowo farbą po płótnie
        - nachlany poeta piszący jakieś depresyjne bzdety
        - stary odrażający lubieżnik machający wachlarzem i projektujący tzw modę

        Swiatlo, jezeli to wszystko wg. ciebie takie proste, to dlaczego nie sprobujesz
        sam zostac takim artysta? Slawa, pieniadze, TV i piekne kobiety murowane..
        Dlaczego by nie? Tylko prosze mi nie pisz, ze nie chces sie "sprzedawac" lub
        podobnych bzdur..
        ptaszek
        • swiatlo Re: a dlaczego nie 13.05.05, 22:49
          bird_man napisał:

          > Swiatlo, jezeli to wszystko wg. ciebie takie proste, to dlaczego nie
          > sprobujesz
          > sam zostac takim artysta? Slawa, pieniadze, TV i piekne kobiety murowane..
          > Dlaczego by nie? Tylko prosze mi nie pisz, ze nie chces sie "sprzedawac" lub
          > podobnych bzdur..

          Yeah...
          Rano miałem ochotę na prowokowanie, teraz po południu mi się odechciało.
          Niech wam będzie, who cares?
    • bird_man Re: And the Oscar goes to Swiatlo.. 13.05.05, 19:22
      znowu sie nam popisala nasza chluba forumowa..
      masz racje, chlopki do ziemi...
      ptaszek
      • swiatlo OK, do rzeczy 13.05.05, 19:32
        bird_man napisał:

        > znowu sie nam popisala nasza chluba forumowa..
        > masz racje, chlopki do ziemi...
        > ptaszek

        No dobrze, emocje na bok i do rzeczy. Oczywiście zgodnie z przewidywaniami
        jedynymi z waszej strony był stek epitetów, który mnie dobrze rozbawił bo
        właśnie się tego spodziewałem.
        Jednak do rzeczy. Czy ktokolwiek na tym forum jest w stanie uzasadnić
        przynajmniej w przybliżeniu wyższość artystyczną genitaliów na krzyżu nad
        odkryciami w medycynie genetycznej bądź twierdzeniem Goedel'a?
        Jeżeli ktoś mnie przekona, to okażę pokorę i schylę głowę.
        • bird_man Re: OK, do rzeczy 13.05.05, 20:08
          napisales przeciez (cytuje cie):
          Oto co jest prawdziwą sztuką:
          - konstrukcja ekonomicznego samochodu
          - efektowne plany architektoniczne
          - dowolny funkcjonalny i działający software
          - odkrycia fizyki kwantowej
          - przełom w medycynie genetycznej
          - i wiele innych..

          napisales rowniez co w Twoich oczach nie jest sztuka cytujac przyklady. Ale moj
          drogi, jezeli sztuka wg. ciebie jest tylko to co sam zdefiniowales (patrz
          powyzej) to ja bardzo przepraszam, ale pozostaje przy swoim. Nie mam zamiaru
          ocrzucac cie epitetami, zrobiles to sam. Poza tym, to co w Twoich oczach jest
          sztuka jest w moich tylko warsztatem lub (bardzo czesto) dzielem przypadku.
          A gdzie jest cala muzyka od Bacha, Bethowena Mozarta itp. do Beatles i Marka
          Knopflera (nie wspominajac juz o jazzie i bluesie). Fdzie jest balet, poezja i
          proza, gdzie jest rzezba (Michal Aniol czy Rodin) dgzie jest malarstwo itp.
          Swiatlo, sam jestem inzynierem i wierz mi, ze potrafie ocenic "piekno"
          konsstrukcji architektonicznej czy kodu programowego, nie zmienia to w niczym
          jednak faktu, ze one ze "Sztuka" nie maja nic wspolnego...
          Jasne, ze istnieje cale mnostwo "artystow" ktorzy usiluja (i czesto im sie to
          udaje) sprzedac swoje wypociny jakie by one nie byly "psycholowate". Wynika to
          jednak z faktu, ze w dzisiejszych czasach mamy na calym swiecie miliony maass-
          mediow i one musza z czegos zyc i cos prezentowac. Jezeli sie znajduja ludzie
          ktorzy to kupuja to jest ich wlasna sprawa bo przeciez robia to za wlasne
          pieniadze.. nikt cie nie zmusza sila ani do ogladania tego ani tym bardziej do
          kupowania..
          I to by bylo na tyle.
          jeszcze jedno, nie bardzo rozumiem, dlaczego AZ TAK sie tym wszystkim
          emocjonujesz, czysbys uwazal to za AZ TAK WAZNE ?
          • swiatlo Re: OK, do rzeczy 13.05.05, 20:26
            bird_man napisał:

            > napisales przeciez (cytuje cie):
            > Oto co jest prawdziwą sztuką:
            > - konstrukcja ekonomicznego samochodu
            > - efektowne plany architektoniczne
            > - dowolny funkcjonalny i działający software
            > - odkrycia fizyki kwantowej
            > - przełom w medycynie genetycznej
            > - i wiele innych..
            >
            > napisales rowniez co w Twoich oczach nie jest sztuka cytujac przyklady. Ale
            moj
            >
            > drogi, jezeli sztuka wg. ciebie jest tylko to co sam zdefiniowales (patrz
            > powyzej) to ja bardzo przepraszam, ale pozostaje przy swoim. Nie mam zamiaru
            > ocrzucac cie epitetami, zrobiles to sam. Poza tym, to co w Twoich oczach jest
            > sztuka jest w moich tylko warsztatem lub (bardzo czesto) dzielem przypadku.
            > A gdzie jest cala muzyka od Bacha, Bethowena Mozarta itp. do Beatles i Marka
            > Knopflera (nie wspominajac juz o jazzie i bluesie). Fdzie jest balet, poezja
            i
            > proza, gdzie jest rzezba (Michal Aniol czy Rodin) dgzie jest malarstwo itp.
            > Swiatlo, sam jestem inzynierem i wierz mi, ze potrafie ocenic "piekno"
            > konsstrukcji architektonicznej czy kodu programowego, nie zmienia to w niczym
            > jednak faktu, ze one ze "Sztuka" nie maja nic wspolnego...

            Właśnie tego nie rozumiem i to jest cały powód mojego postu. Przyjęło się że
            jak dwóch gości na party gada o wernisażach czy koncertach, to są
            intelektualiści, a jak gadają o genetyce albo inżynierii to są
            ćwierćinteligenci.
            To właśnie ten stereotyp jest powodem mojego protestu.

            Zapomina się że aby mieć coś do powiedzenia o inżynierii wymaga to znacznie
            większego wysiłku umysłowego niż gadanie o balecie.
            A do baletu nic nie mam pod warunkiem że 60-letnie babcie nie tańczą partii
            nastoletniej Klary oraz faceci zakrywają swoje penisy i pośladki :))
            Brrrr!!!

            > jeszcze jedno, nie bardzo rozumiem, dlaczego AZ TAK sie tym wszystkim
            > emocjonujesz, czysbys uwazal to za AZ TAK WAZNE ?

            Nie emocjonuję się, jeno prowokuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka