22.06.06, 11:15
O Pytonie!
Pytonie bursztynowo cętkowany, leniwie wygrzewający się w Słońcu, od
niechcenia pożerający, lubieżnie przeciągający, smakujący, prężący i
pełzający, wiszący i zwijający, do kaloryfera sie przytroczyć nie dający,
Pytonie miodowy, Pytonie miodopitny i winopijący. Pytonie O! O Pytonie!


hłe hłe hłe
Wasza Stokrotka
Obserwuj wątek
    • jutka1 Toto-pean 22.06.06, 11:36
      Totemem mi jestes, o Pani-z-totem,
      polnym kwiatem, z ktorego inni wroza milosc;
      swiontkiem, boginia i trzecim okiem zmruzonym lubieznie kiedy na mnie patrzy.
      O! Totemie mej archetypicznej kobiecosci!
      O! Bogini!

      :-)))

      hłe hłe hłe
      • ewa553 czy wolno zapytac skromnie 22.06.06, 15:48
        na jaka okolicznosc to wzajemne uwielbienie? Pozwalam sobie przypomniec
        Jutencjo, ze jestes Lucji poslubiona!
        • jutka1 Re: czy wolno zapytac skromnie 22.06.06, 17:06
          Ewciu,
          Lucja mnie porzucila ;-(
          Uwazam sie wiec za nick stanu wolnego :-)

          A z Dorotka bedziemy sie tutaj na watku wielbic i adorowac, i juz :-)
        • jutka1 Re: czy wolno zapytac skromnie Pi Es 22.06.06, 17:24
          ... a moze tez bedziemy sie erotycznie wyzewnetrzac? Kto wie?....
          :-))))))))))
    • luiza-w-ogrodzie Re: pyto-pean 23.06.06, 07:34
      Ten kaloryfer mnie zainteresowal... po co kogokolwiek troczyc do niego?
      Hm.
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • pani-i-toto kaloryfer 23.06.06, 12:52
        otóż rozważałyśmy także tę kwestię Luizo. Po co, to zupełnie nie wiadomo, ale
        bulwersuje najbardziej fakt, iż używa się do przytraczania właśnie pytonów. A
        to już jest dręczenie zwierząt.

        Wasza Stokrotka
        • jutka1 Re: kaloryfer 23.06.06, 22:09
          A ja Pyton nie lubie byc przytraczana do kaloryfera ani innych rur.
          Moge sie przytraczac do ludzi, czasem do przyduszenia, ale kaloryfery???
          Nienienienie.
          A Stokrotka to wie, stad jej protest.
          :-)))
        • jutka1 Oda do Toto 24.06.06, 00:21
          Toto z Dorotka -
          Sparlo mnie. Bo na zewnatrz albo sami kurna zonaci po przejsciach albo przed
          przejsciami albo pieprznieci inaczej, i honey-callya
          Albo kurnia musze odejsc na godzine ale wroce.
          QRVA.
          Odchodzic to my ale nie nas, i niewazne na godzine, po papierosy czy kurde w
          niepamiec, kurde. MY ale NIE NAS!

          Tutaj deklaruje, ze jesli Stokrotka z Totemem mnie nie zagospodaruje, to ja
          niebawem na psy zejde, stane pardon w wyborach czycus, zostane starosta,
          burmistrzem, wojtem, i to dopiero dla Czwartej Rzeczy bedzie klopot, eh?

          Poprosze o adopcje,
          Pyton czolgajacy sie bez przydzialu z powodow okolicznosciowych
          :-))))
          • jutka1 Re: Oda do Toto 24.06.06, 14:13
            Podobno mam byc adoptowana na siostre.
            Bardzo dobrze!
            Moja siostra nie wyraza obiekcji. Kurde, skad mi sie to slowo wzielo.

            A potem kazirodczo wszystko w rodzinie! :-)))))))))))))))))))))))))
            • pani-i-toto akt 24.06.06, 16:49
              adopcyjny
              Pytonijo, niniejszym adoptuję Cię na siostrę i pokornie zabiegam u Ciebie o
              vice versa adoptowanie mojej tak zwanej osoby. Nie oznacza to bynajmniej
              zaprzestanie czynności adoracyjno-dupowlazczo-lubieżnych lecz obecnie
              uświęconych rodzinnie.
              Amen.
              A komu się to nie podoba to niech spierdala w podskokach głupia chujoza.

              Wasza Stokrotka
              • jutka1 Re: akt 24.06.06, 20:39
                Akt adopcyjny siostrzany przedkladam niniejszym, i psze wysokiego sondu
                nieprawda jest jakoby ja Pyton i Stokrotka sie bzykamy. Nienienie. Nigdy, never,
                jamais.

                Mamy swoje kurnia idealy i wartosci, kurnia
                ;-)))
            • pani-i-toto na znak 24.06.06, 16:51
              więzi siostrzanej przekazuje Ci tego tamtego tam co Ci już mówiłam, bież i
              używaj. Na zdrowie i ku chwale a także pro publico (i nie tylko publico) bono.

              Wasza Stokrotka
              • jutka1 Re: na znak 24.06.06, 20:40
                Niekcemgo Stokrotko :-)))
          • bella-donna Re: Oda do 24.06.06, 20:10
            jutka1 napisała:
            > Sparlo mnie. Bo na zewnatrz albo sami kurna zonaci po przejsciach albo przed
            > przejsciami albo pieprznieci inaczej, i honey-callya
            > Albo kurnia musze odejsc na godzine ale wroce.
            > QRVA.

            zdziwiona ? zaskoczona ? a chociaz wracaja ??? :))))))

            • jutka1 Re: Oda do 24.06.06, 20:37
              Niestety jako ten bumerang, wracaja :-))))))))

              I ani zdziwiona, ani zaskoczona. Tak tylko sobie ze Stokrotka wymieniamy tematy
              ;-)))
    • pani-i-toto ponadto 23.06.06, 13:07
      chciałam tutaj podrzucić garść łupin oraz źdźbło myśli na temat drętwoty.
      Drętwota się nie nadaje. I co z tego jeśli nawet jest piękna?

      Wasza Stokrotka
      • jutka1 Re: ponadto 23.06.06, 13:35
        Stokrotko najlubsza, dretwocie nasze stanowcze nie.
        Jak piekna, to do muzeum albo na wystawe Galerie Lafayette.
        Nie w naszym zyciu.

        Odgon!!!
        :-)
        • i.p.freely Re: zalecac 25.06.06, 00:56
          to ja sie tu nikomu nie bede. Nie te lata. Nie ta sila przebicia.
          • pani-i-toto Re: zalecac 25.06.06, 13:38
            Pierdulisz Ipee. A tak serio, to może zechciałabyś się zająć alchemią? Szare na
            złote? Drętwe na nie drętwe? Bo Pyton obiecał, a teraz, jak to Pyton - wykręcił
            się.

            • jutka1 Re: zalecac 25.06.06, 18:15
              Pyton sie nie wykrecil pyto-ogonem, jeno popelznal dzis do Wroclawia i Polanicy.
              I troche czasu to zajelo :-)
          • jutka1 Re: zalecac 25.06.06, 22:47
            i.p.freely napisał:

            > to ja sie tu nikomu nie bede. Nie te lata. Nie ta sila przebicia.
            **********
            Przepraszam, dopiero zobaczylam ten wpis, AjPi :-)

            A skad wiesz, ze tu trzeba sily przebicia do zalecania sie?
            :-)))
            • pani-i-toto siła przebicia 26.06.06, 11:27
              no do zalecania istotnie nie jest potrzebna. Chyba że się jest defloratorem
              kolekcjonerem. Ale to wtedy nie ten adres.

              • jutka1 Re: siła przebicia 26.06.06, 11:42
                Defloratorow kolekcjonerow wysylamy pod inny adres.
                Tutaj jest latwiej sie zalecac, tak wiec spoko, AjPi.
                :-)))))
    • jutka1 Stokrotko, mysle, ze Ci sie spodoba :-))) 27.06.06, 11:40
      Jacek Podsiadło: Mimo że mamy wstać rano do pracy zamiast spać wspominamy
      niezwykłe zdarzenia

      Były przepiękne.
      Były kobietami.
      Że poczynaliśmy sobie nieśmiało, że
      rozmawialiśmy z nimi o świętych duchach, Bogu, kosmosie,
      że czytaliśmy im swoje wiersze
      zanim odważyliśmy się na pierwsze dotknięcie, od którego
      do pierwszego pocałunku było jeszcze wiele kilometrów drżenia,
      czyniliśmy dobro. Jeśli nawet
      marzyło nam się
      bezceremonialne chwytanie za pierś jak za futbolówkę
      albo rżnięcie "od tyłu, na stojąco i w butach",
      postępowaliśmy inaczej.

      Powoli.
      Ostrożnie.
      Nieumiejętnie.
      Z lękiem.
      Odbite w naszych oczach wiedziały, że są motylami.

      Jeszcze przyjdzie tu po nas anioł z powietrzną trąbą.
      Sprawi, że pewnego pięknego dnia wypierdolą nas z pracy.
      Zabiorą nam mieszkania.
      Odejdą od nas żony.
      Będą się dziać rzeczy straszne.
      I znów staniemy się wolni.


      [w:] Jacek Podsiadło: Arytmia, Warszawa 1993
      • pani-i-toto Pytonijo 27.06.06, 11:46
        ja pierdzielę
        zatchło mnie
        idę się wody napić i pomedytować
        • jutka1 Re: Pytonijo 27.06.06, 11:58
          Tak pomyslalam, jak to przeczytalam - ze to wiersz dla Ciebie. I dla mnie tysz..
          :-)))
      • pani-i-toto forU Pytonie. 27.06.06, 11:57


        Zobaczyłem światło więc przyszedłem. Zadzwoniłem i otworzyłaś.

        Nie przyszedłem rozmawiać, nie przyszedłem się kłócić,

        nie przyszedłem prowadzić odwiecznej wojny.

        Ja przyszedłem się kochać.

        Mam już jeden nóż w plecach i nie ma tam miejsca na następne.

        Odpada dylemat: kawa - herbata?

        Przyszedłem się kochać.

        Zobaczyłem światło więc przyszedłem. Zadzwoniłem i otworzyłaś.

        Nie przyszedłem rozmawiać. Nie przyszedłem namawiać.

        Nie przyszedłem zbierać podpisów. Nie przyszedłem pić wódki.

        Ja przyszedłem się kochać.

        olifant
        m.swietlicki
        • jutka1 Re: forU Pytonie. 27.06.06, 12:00
          Ja pierdziele.
          Chyba mnie nie bylo w domu, czycus?
          :-)))
        • jutka1 A to? A to? 27.06.06, 12:00
          Dariusz Brzóska Brzóskiewicz: W myśli

          Człowiek sobie popuszcza
          Rozbiera gwałci
          Potem znowu pije
          I gdzieś ucieka
          • jutka1 A to? A to? nr 2? 27.06.06, 12:02
            Piotr Jasek: *** (wiersz dla mojej ukochanej...)

            wiersz dla mojej ukochanej która teraz
            chyba sama siedzi w domu mam nadzieję
        • jutka1 Stokrotko!!!! Mrozek o mnie pisal, .... 27.06.06, 12:18
          .... nie mialam pojecia, o kurnia:

          Sławomir Mrożek: Interwał

          Nastąpiła długo oczekiwana walka między dwoma wielkimi zapaśnikami. Spotkali
          się: Szatan-Maty i Gross-Pyton (...). Miała to być walka aż do skutku, do
          ostatecznej przegranej jednej ze stron (...). Jak jednak zapewni się walczącym
          dokładnie tę samą pozycję, w której mecz zostanie dziś zawieszony? Jak
          sprawiedliwie zachowa się te przewagi, względnie ustępstwa, jakie dotychczas
          wywalczyli na sobie zawodnicy? Obaj zostaną opięczętowani tak, jak są, i
          pozostawieni na ringu aż do wznowienia. Nazajutrz, po zerwaniu plomb, nastąpi
          rozstrzygnięcie.


          [w:] Sławomir Mrożek: Opowiadania, Kraków 1964, s.243-244
    • luiza-w-ogrodzie Amor 77 27.06.06, 12:18
      A po zrobieniu tego wszystkiego wstają, kapią się, talkują, perfumują, czeszą,
      ubierają i powoli stają sie tym, czym nie są.

      Cortazar - z tomu "Opowiadania o Lukaszu"
      • jutka1 Re: Amor 77 27.06.06, 12:27
        Oj znam, oj znam.
        Sfinto prawdo, pani kochana :-)))
    • jutka1 Re: pyto-pean -- moj dzisiejszy hymn 27.06.06, 14:44
      www.myspace.com/divingwithandy
      Kliknij Stokrotko na "Andrew" po prawej stronie.
      • pani-i-toto useless and the fake 27.06.06, 15:43
        pierdolić kaloryfer.

        Wasza Stokrotka
        • jutka1 Re: useless and the fake 27.06.06, 15:49
          ... and a fuckin' freak :-))))))))
          • pani-i-toto fuckin' freak 27.06.06, 16:03
            pobyt w tamtym mieście był podobny do snu,
            a sen trwał dużo lat.

            mnie tak naprawdę nic nie obchodziło,
            jak długo słyszałem głos który dyktował wiersze.

            taki znalazłem sposób na życie,
            i tak spełniało się moje przeznaczenie.

            wyrzucałem to sobie, bo chciałem być inny:
            prawdomówny, dzielny, szlachetny.

            potem już tylko mówiłem: za wysokie progi
            jestem i będę krzywy, co komu do tego?

            pobyt
            cz.milosz
            • jutka1 Re: fuckin' freak 27.06.06, 16:10
              Yep. Yep. Yep.

              Fajno jest. Freaki freakuja, komorka nie odpowiada ("don't know why I can never
              ever reach you"), poeci pisza wiersze i sie zakochuja podczas meczow p.nozn.,
              borsuki sie borsucza,
              forum zamarlo z przestrachu,

              a ja sobie slucham "Andrew" i jest mi taaaak boooskooooo
              :-))))))))))))))))
            • jutka1 Re: fuckin' freak 27.06.06, 16:15
              Jestem kazirodcom.
              Kocham cie toto.
              Od trzech lat, kurna.

              Corobic, corobic?????????

              Idem siem pochlastac!

              :-)))))))))))))))
              • pani-i-toto Re: fuckin' freak 27.06.06, 16:20
                tylko od 3 lat? Strzelam focha w takim razie. Idę podłogę myć.
                • jutka1 Re: fuckin' freak 27.06.06, 16:24
                  A myjsekurnia.
                  Trzy lata temu to jeszcze nawet na moje posty nie odpowiadalas, Osmiornico jedna!
                  :-))

                  A moze to juz 3.5 roku?
                  Cholera, nie pamietam, ale od poczatku :-)))
                  • pani-i-toto Re: fuckin' freak 27.06.06, 16:50
                    kurwa bo mi chiałaś brata dmuchnąć kurwa. Pytonie złotolistny.

                    • jutka1 Re: fuckin' freak 27.06.06, 17:06
                      W zyciu. Ladny brat, ale za mlody, ja wole starszych panow :-))))
                    • jutka1 Stokrotko, to tez dla Ciebie :-)) 28.06.06, 13:40
                      Ile to fajnych wierszy sie po swiecie szwaleda! :-)

                      Marcin Świetlicki: M - czarny poniedziałek

                      Moment, kiedy się zapalają jednocześnie wszystkie
                      lampy uliczne w mieście. Moment, kiedy mówisz
                      to niepojęte "nie" i nagle nie wiem co z tym robić
                      dalej: umrzeć? wyjechać? nie zareagować?
                      Moment w słońcu, kiedy cię obserwuję z okna autobusu,
                      masz inną twarz niż w chwilach, kiedy wiesz, że patrzę
                      - a teraz mnie nie widzisz, patrzysz w nic, w błyszczącą
                      szybę, za którą niby jestem. Już nie ja, nie ze mną,
                      nie w ten sposób, nie tutaj. Może zdarzyć się
                      wszystko, bo wszystko się wydarza. Wszystko określają
                      trzy podstawowe pozycje: mężczyzna na kobiecie,
                      kobieta na mężczyźnie albo to, co teraz
                      - kobieta i mężczyzna przedzieleni światłem.


                      [w:] Marcin Świetlicki: Schizma, Poznań 1994, s. 69.
                      • pani-i-toto świetlicki - kontratak 28.06.06, 13:52
                        "M - Morderstwo"



                        A ona leży z nożem w plecach.

                        Troszeczkę na dywanie, troszkę na podłodze.

                        Skromnie skulona. O tak.

                        Jest wrzask.

                        Świadkowie są jak ryby, które przed chwilą nauczono mówić..

                        A ona leży z nożem w plecach.

                        Morderca idzie wolno korytarzem.

                        Otwiera drzwi wejściowe i wychodzi w ogród.

                        Mija klomby. Wychodzi przez furtkę na ulicę.

                        Wsiada do tramwaju. Jedzie tramwajem, jedzie, czyta gazetę,

                        dojeżdża do pętli, wraca do domu, przekręca klucz w zamku,

                        a ona leży z nożem w plecach.

                        A ona leży z nożem w plecach.

                        Troszeczkę na dywanie, troszkę na podłodze.

                        Skromnie skulona. O tak.

                        Jest wrzask (...) świadkowie są jak ryby, które przed chwilą nauczono mówić.

                        A ona leży z nożem w plecach.

                        A ona wstaje, otrzepuje się.

                        Wkłada panterkę, przewiesza przez ramię karabin.

                        Wychodzi na ulicę, wytacza haubicę.

                        Wsiada do tramwaju, jedzie tramwajem, jedzie, czyta gazetę, dojeżdża do pętli,

                        PUKA DO JEGO DRZWI..........................

                        m.swietlicki
                        • jutka1 Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 13:56
                          Kocham go, Stokrotko, ide szukac wiecej,
                          uomatko uomatko, zakochalam sie
                          czy on jest stanu wolnego?????
                          • pani-i-toto Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 14:01
                            Pytuniu. Trzeba wiedzieć co w co i co do czego. świetlicki - do czytania. bo to
                            rozlazła męda jest z dużą głową oraz z żoną.

                            Wasza Stokrotka
                            • jutka1 Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 14:07
                              Swietlicki do czytania, a Wacek do bzykania.
                              Wszystko jasne.
                              ;-D
                            • jutka1 Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 14:23
                              "Tygrysia piosenka"

                              Napotkany rok po wojsku były kapral zaprosił mnie na wódkę.
                              Powiedziałem nienie obywatelu kapralu,
                              dla mnie obywatel kapral pozostanie na zawsze obywatelem kapralem,
                              z kapralami nie piję, pierdolę.
                              Napotkana była wielka miłość powiedziała:
                              wpadnij do nas na kawę.
                              Powiedziałem: nienie ukochana, jeżeli nawet wpadnę,
                              wpadnę tylko po to, by cię ze sobą zabrać.
                              Nie muszę wcale robić z tym, co mnie okrada, ale to robię, przerzucam ten gnój.
                              To jeszcze chwilę potrwa, a kiedy się skończy, to nie podam mu ręki i wyjadę stąd,
                              choć to nie jest złe miejsce.

                              Miłosierdzie należy do was...
                            • jutka1 Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 15:10
                              "Pobojowisko"

                              Leży przy moim boku udaje że śpi czy coś ładnego zostanie z tych zniszczeń?
                              już zabiliśmy wszystko jasne ćmy szyb dotykają z obu stron
                              tym czasem cicho sto razy zaznaczała że mnie nie chce
                              wypróbowałem jednak wszystkie męskie sposoby
                              jest
                              jest przy moim boku na cudzym tapczanie
                              przegrała zwyciężyła
                              zwyciężyłem przegrałem
                              leży
                              ubrany usiadłem daleko siedzę i palę papierosa patrzę przewrócone
                              stłuczone dwie szklanki z herbatą popielniczka a w niej dwa długie niedopałki
                              kiedy otworzy oczy ja otworzę ogień!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            • jutka1 Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 19:37
                              MARCIN ŚWIETLICKI
                              S K O J A R Z E N I A

                              1. PODOBA MI SIĘ U SIEBIE: niewiele
                              2. PODOBA MI SIĘ U INNYCH: jeszcze mniej
                              3. NIENAWIDZĘ U SIEBIE: musiałbym zbyt wiele o tym mówić
                              4. NIENAWIDZĘ U INNYCH: musiałbym zbyt wiele o tym mówić
                              5. ŻAŁUJĘ: za grzechy
                              6. NIE ŻAŁUJĘ: za niektóre grzechy
                              7. PRZYJACIELE: raczej wspólnicy
                              8. BRAKUJE MI: spokoju
                              9. MARCIN ŚWIETLICKI: Marcin Świetlicki
                              10. MIŁOŚĆ: śmierć
                              11. ŚMIERĆ: miłość
                              12. DZIECI: bardzo lubię
                              13. PODRÓŻE: nie lubię, a muszę
                              14. RELIGIA: nie lubię, a muszę
                              15. POLSKA: nie lubię, a muszę
                              16. LITERATURA: nie lubię, a muszę
                              17. PIENIĄDZE: głównie bilon
                              18. MUZYKA: Świetlicki, tekst Świetlicki
                              19. KARIERA: Nikodema Dyzmy
                              20. DOŚWIADCZENIE: mam i nie mam
                              21. IDEOLOGIE: nie mam
                              22. NAUKA: zaniechana
                              23. KULTURA: zaniedbana
                              24. ULUBIONY FETYSZ: nie mam, a chciałbym
                              25. WEGETARIANIZM: choroba
                              26. HEDONIZM: łaska
                              27. UŻYWKI: papierosy i zapałki
                              28. KIEDY JEST MI ZLE: to innym jest jeszcze gorzej
                              29. KIEDY JESTEM SZCZĘŚLIWY:czekam aż mi przejdzie
                              30. MIEJSCE, W KTÓRYM CHCIAŁBYM ŻYĆ: Oaxaca (Meksyk)
                              31. MÓJ WŁASNY ULUBIONU UTWÓR: nie mam
                              32. WRÓG: to wróg
                              33. SPRZYMIERZENIEC: to sprzymierzeniec
                              34. POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA: tylko kaftan
                              35. BOJĘ SIĘ: niezmiernie
                              36. CHCIAŁBYM POWTÓRZYĆ: pięćdziesiątkę z grapefruitem
                              37. NAJBARDZIEJ TRAUMATYCZNE PRZEŻYCIE: zęby
                              38. NIEZALEZNOŚĆ: nie wiem
                              39. KOMERCJA: nie wiem, nie chcę wiedzieć
                              40. MÓJ AKTUALNY STAN PSYCHICZNY: wyjątkowy
                              • jutka1 Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 19:54
                                "Trzecia połowa"

                                SHIT HAPPENS, tak się kończy
                                napis na ścianie toalety męskiej.
                                To jest najgorsze -
                                chodzić w takim głodzie
                                choć minimalnej poświaty - znajdować
                                tylko tyle, ten napis w toalecie nocnej,
                                tak to kotku wygląda
                                i tak się to kończy.
                                • jutka1 Re: świetlicki - kontratak 28.06.06, 19:56
                                  "Druga połowa"

                                  Człowiek, który wydrapał słowo HUJ na ścianie,
                                  przecież jest lepszym poetą od ciebie
                                  - w rozpiętej i rozdartej aż do krwi koszuli,
                                  pali wietnamskie papierosy, z braku innych w kiosku,
                                  śmierdzi tym samym potem, co i ty, ukryty
                                  za swoim biurkiem, ty - pielęgnujący
                                  drobnomieszczańskie cnoty, idealny wzorku,
                                  wkomponowany we wszechświat, ty symetrio, ty...
                                  Człowiek, który wydrapał słowo HUJ na ścianie,
                                  gwiżdże - i w jednej chwili należy do niego
                                  wszystko, o co zabiegasz w swych krągłych petycjach.
    • jutka1 Re: pyto-pean ---- Piesn milosna 28.06.06, 21:11
      Etiopska pieśń ludowa

      Pytałam o niego w Entoto, ruszył do Akaki,
      powiedziano mi.
      Pytałam o niego w Akaki, ruszył do Mendaru,
      powiedziano mi.
      Pytałam o niego w Mendarze, ruszył do Awaszu,
      powiedziano mi.
      Pytałam o niego w Awaszu, ruszył do Hararu,
      powiedziano mi.
      Pytałam o niego w Hararze, ruszył do Dżibuti,
      powiedziano mi.
      Spytałam o niego w Dżibuti, odpłynął za morze,
      tak mi powiedziano.
      Sto razy posyłałam, żeby go znaleźli,
      nie znalazłam go.
      Siadłam przy ogniu i płaczę.
      Czy ten głupi myśli,
      że gdzieś znajdzie taką jak ja.

      Z amharskiego przełożyła Sylvia Pankhurst, przez angielski spolszczył Robert Stiller

      [w:] Wiersze o miłości, Warszawa 1990, s. 416
      • pani-i-toto wczoraj na przystanku 30.06.06, 11:50
        przeczytałam ogłoszenie

        Siłownia
        PYTON
        Zaprasza
        • jutka1 Re: wczoraj na przystanku 30.06.06, 11:51
          No toz wczoraj Ci powiedzialam, ze dupa w troki i przyjezdzaj!
          Jeszcze znaki Ci chlopaki musza na przystankach przylepiac????

          Hahahahahahahahaha
          :-)))))))))))
          • pani-i-toto Re: wczoraj na przystanku 30.06.06, 11:53
            ale Siłownia? Tego kurdę nie pojmuję ...
            Whatever in hell?
            • jutka1 Re: wczoraj na przystanku 30.06.06, 11:54
              Bo sile mam Ci dac, silly girl!!!
              :-D
    • jutka1 A co tam. Co zlego to nie ja. Toto-pean :-))) 29.06.06, 13:23
      Totemie najukochanszy!
      Gdybym byla poetka grafomanska, to bym napisala poemat.
      A tak, to moge tylko forumowo sie zwierzyc.
      Kurnia,
      ciesz sie kazda chwila, kazda sytuacja i kazdym napotkanym czlowiekiem.
      Nawet jesli czasem boli, ciesz sie - bo bol tez ma swoje cele.

      Ciesz sie i raduj! Bo jestes. Bo bylas. Bo bedziesz.
      I juz.

      PS. Kwitna roze, jasminy, lawenda i dziurawiec.
      Bociek przelecial mi nad glowa, moze 2 metry nade mna?

      No czyz zycie nie jest piekne???
      • pani-i-toto sytuacja 29.06.06, 23:02
        Kurwa Pytuniu, mam się cieszyć że mi zlew wybuchł pod sam sufit i zdżyzdał
        wszystko śmierdzącą cieczą? No ok, staram sie. There is a light that never
        dies. Tylko nie zawsze je widać.

        Wasza Stokrotka
        • jutka1 Komentarz, niekoniecznie polityczny 29.06.06, 23:15
          Dostalam to w mailu, nie znam zrodla, ale podobno jest to fragment wywiadu z
          Holoubkiem:

          "Przytocze taki obrazek obyczajowy, który moim zdaniem dobrze ilustruje to, co
          sie teraz dzieje w polskiej polityce.

          W jednym z teatrów na próbie Kalina Jedrusik zapalila papierosa. Na scenie nie
          wolno palic papierosów. Zblizyl sie strazak i powiedzial: "Prosze zgasic
          papierosa, bo tu nie wolno palic".
          A Kalina jak Kalina - z wdziekiem odparla: "Odpierdol sie strazaku". I on
          strasznie sie zamyslil, poszedl za kulisy i tam trwal jakis czas. Potem
          nabral powietrza, wrócil na scene, ale tam juz nie bylo Kaliny, tylko Basia
          Rylska. On jednak tego nie zauwazyl, bo oczy zaszly mu bielmem z
          wscieklosci, i krzyknal do Rylskiej: "Ja tez potrafie przeklinac, ty kurwo
          stara!". Kompletnie zdumiona Basia pobiegla do Edwarda Dziewonskiego,
          który byl rezyserem spektaklu, i powiedziala mu, ze strazak zwariowal, bo ja
          zwyzywal bez zadnego powodu. Dziewonski strasznie sie zezloscil, poszedl do
          strazaka i powiedzial: "A pan jest chuj!". Przy czym strazak byl inny.
          Wiec tak wyglada zycie polityczne w naszym kraju."
          • fedorczyk4 Re: Komentarz, niekoniecznie polityczny 29.06.06, 23:24
            A znacie historię o zjeździe Artystów Scen Polskich, na którym zakwaterowano
            Holoubka z Himilsbachem w tym samym pokoju, bo lecieli kluczem alfabetycznym?
            Do pokoju wchodzi, jak zwykle nienaganny, Holoubek i zastaje Himila
            wycinającego sobie nagniotki na odnóżach. Himil podnosi głowę z nad stopy i
            mówi tym swoim harakterystycznym głosikiem - Cześć,k...a, umawiamy się od razu,
            szczamy do umywalki-
    • luiza-w-ogrodzie Noszę twe serce z sobą 30.06.06, 01:24
      Noszę twe serce z sobą (noszę je w moim
      sercu) nigdy się z nim nie rozstaję (gdzie idę
      ty idziesz ze mną; cokolwiek robię samotnie
      jest twoim dziełem, kochanie)


      i nie znam lęku

      przed losem (ty jesteś moim losem) nie pragnę
      piękniejszych światów (ty jesteś mój świat prawdziwy)
      ty jesteś tym co księżyc od dawien dawna znaczył
      tobą jest co słońce kiedykolwiek zaśpiewa

      oto jest tajemnica której nie dzielę z nikim
      (korzeń korzenia zalążek pierwszy zalążka
      niebo nieba nad drzewem co zwie się życiem; i rośnie
      wyżej niż dusza zapragnie i umysł zdoła zataić)
      cud co gwiazdy prowadzi po udzielnych orbitach

      noszę twe serce z sobą (noszę je w moim sercu)

      e.e.cummings, oczywiscie
      • jutka1 Re: Noszę twe serce z sobą 30.06.06, 09:50
        Wiesz,
        jak lecialam z Sydney, to pokazywali jakis film, nie pamietam jaki, gdzie na
        koncu ktos mowil ten wiersz - i musze przyznac, ze dostalam gesiej skorki.
        :-)
      • jutka1 Oryginal 30.06.06, 10:57

        i carry your heart with me(i carry it in
        my heart)i am never without it(anywhere
        i go you go,my dear;and whatever is done
        by only me is your doing,my darling)
        i fear
        no fate(for you are my fate,my sweet)i want
        no world(for beautiful you are my world,my true)
        and it's you are whatever a moon has always meant
        and whatever a sun will always sing is you

        here is the deepest secret nobody knows
        (here is the root of the root and the bud of the bud
        and the sky of the sky of a tree called life;which grows
        higher than soul can hope or mind can hide)
        and this is the wonder that's keeping the stars apart

        i carry your heart(i carry it in my heart)
        • jutka1 i jeszcze e.e.cummings 30.06.06, 11:01
          if i love You

          if i love You
          (thickness means
          worlds inhabited by roamingly
          stern bright faeries

          if you love
          me) distance is mind carefully
          luminous with innumerable gnomes
          Of complete dream

          if we love each (shyly)
          other, what clouds do or Silently
          Flowers resembles beauty
    • luiza-w-ogrodzie ehhhhhhh 30.06.06, 01:26
      may i feel said he
      (i'll squeal said she
      just once said he)
      it's fun said she

      (may i touch said he
      how much said she
      a lot said he)
      why not said she

      (let's go said he
      not too far said she
      what's too far said he
      where you are said she)

      may i stay said he
      (which way said she
      like this said he
      if you kiss said she

      may i move said he
      is it love said she)
      if you're willing said he
      (but you're killing said she

      but it's life said he
      but your wife said she
      now said he)
      ow said she

      (tiptop said he
      don't stop said she
      oh no said he)
      go slow said she

      (cccome?said he
      ummm said she)
      you're divine!said he
      (you are Mine said she)

      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • pani-i-toto sez me 30.06.06, 11:46
        oj dziewczyny, bo się zborsuczę od samego rana :))))

        Wasza Stokrotka
        • szfedka Re: sez me 30.06.06, 12:14
          jam sie zborsuczyla troche rano jak przeczytalam...
          kobitki kochane, czy moglybyscie w tytule watku napisac uwage ze zborsuczenie
          mozliwe to obchodzic lukiem bede...please
          • jutka1 Re: sez me 30.06.06, 12:17
            Hahahaha,
            Tytulu sie juz nie da zmienic,
            Szfedziu, a zborsuczyc sie czasem to tez dobra rzecz :-))))
        • pani-i-toto forU from sillyme 30.06.06, 12:15
          Jeszcze leży na lubczykach śnieg styczniowy
          Przez mój ogród idzie przygłup istnieniowy

          Brat leszczyny jarzębiny swat lubczyka
          Tam za chrustem to się zjawia a to znika

          W obu uszach w obu mózgach ma zdziwenie
          Idzie przygłup istnieniowy - przez istnienie

          Przez trzy progi trzy piwnice trzy pokoje
          Ten co z moich istnieniowych wyszedł rojeń

          Ten co wyszedł z istnieniowych przypowieści
          Idzie przygłup - ale niewiem czy się zmieści

          Jak kret zimą wyliniały jak mysz chudy
          Idzie przygłup - za nim idzie mój kot rudy

          Za nim idzie mój kot żółty mój kot bury
          I śpiewają jemu kotów wielkie chóry

          Dwa są ostrza - w obu czaszkach skrzyżowane
          Idzie przygłup przez istnienie jak przez ścianę

          Idą za nim brzozy wierzby i jaśminy
          Co istnieje nie ma żadnej tu przyczyny

          Tu istnienie jak obierki jest w kompoście
          Głupie koty to są moi tutaj goście

          Idą za nim jeże szambo i derenie
          Już totalne tu panuje ogłupienie

          Tu istnienie ma dwa mózgi jak dwie szpady
          A ja stoję między nimi bardzo blady.

          koty styczniowe
          jm.rymkiewicz
          • jutka1 Re: forU from sillyme 30.06.06, 12:26
            Stanelam miedzy nimi i pobladlam.
            A teraz jade do banku, zobaczyc czy moze ktos zaplacil.
            :-)
            • jutka1 Re: forU from sillyme 30.06.06, 13:19
              Nie zaplacili, kurnia.
              Ale i tak mi to wisi.
              :-)))
    • jutka1 Borsuczenia c.d. - e.e. cummings 30.06.06, 14:06

      i like my body when it is with your
      body. It is so quite a new thing.
      Muscles better and nerves more.
      i like your body. i like what it does,
      i like its hows. i like to feel the spine
      of your body and its bones, and the trembling
      -firm-smooth ness and which i will
      again and again and again
      kiss, i like kissing this and that of you,
      i like,, slowly stroking the, shocking fuzz
      of your electric fur, and what-is-it comes
      over parting flesh . . . . And eyes big Love-crumbs,

      and possibly i like the thrill

      of under me you quite so new
      • jutka1 Re: Borsuczenia c.d. - e.e. cummings 30.06.06, 14:09
        [somewhere i have never travelled]


        somewhere i have never travelled,gladly beyond
        any experience,your eyes have their silence:
        in your most frail gesture are things which enclose me,
        or which i cannot touch because they are too near

        your slightest look easily will unclose me
        though i have closed myself as fingers,
        you open always petal by petal myself as Spring opens
        (touching skilfully,mysteriously) her first rose

        or if your wish be to close me,i and
        my life will shut very beautifully, suddenly,
        as when the heart of this flower imagines
        the snow carefully everywhere descending;

        nothing which we are to perceive in this world equals
        the power of your intense fragility: whose texture
        compels me with the color of its countries,
        rendering death and forever with each breathing

        (i do not know what it is about you that closes
        and opens; only something in me understands
        the voice of your eyes is deeper than all roses)
        nobody,not even the rain, has such small hands
        • jutka1 Re: Borsuczenia c.d. - e.e. cummings 30.06.06, 14:14
          I na tym chyba poprzestane, wzruszona do szpiku kregoslupa.
          Eeeeee.


          it may not always be so;and i say
          that if your lips,which i have loved,should touch
          another's,and your dear strong fingers clutch
          his heart,as mine in time not far away;
          if on another's face your sweet hair lay
          in such a silence as i know,or such
          great writhing words as,uttering overmuch,
          stand helplessly before the spirit at bay;

          if this should be,i say if this should be-
          you of my heart,send me a little word;
          that i may go unto him,and take his hands,
          saying,Accept all happiness from me.
          Then shall i turn my face,and hear one bird
          sing terribly afar in the lost lands.
          • jutka1 Re: Borsuczenia c.d. - e.e. cummings 01.07.06, 11:18
            A to tak na dobry poczatek poetycko-zborsuczonego dnia,
            z usmiechem od ucha do ucha przedkladam:

            you said Is

            you said Is
            there anything which
            is dead or alive more beautiful
            than my body,to have in your fingers
            (trembling ever so little)?
            Looking into
            your eyes Nothing,i said,except the
            air of spring smelling of never and forever.

            ....and through the lattice which moved as
            if a hand is touched by a
            hand(which
            moved as though
            fingers touch a girl's
            breast,
            lightly)
            Do you believe in always,the wind
            said to the rain
            I am too busy with
            my flowers to believe,the rain answered
            • luiza-w-ogrodzie e.e. cummings jest debesciak 01.07.06, 11:49
              Swego czasu mialam wydanie "150 wierszy" - oryginaly i po drugiej stronie
              tlumaczenia Baranczaka. Ech, lza sie w oku kreci
              Ide sobie poczytac Baudelaire'a na odtrutke...

              Piękny statek

              Nie mogę się napatrzeć, tkliwa czarodziejko,
              Zdobiącym twoją młodość rozmaitym wdziękom;
              Chcę odmalować twą urodę,
              Gdzie z dojrzałością lata złączyły się młode.

              Gdy idziesz roztrącając sukniami powietrze,
              Jesteś jak piękny statek, co zgarnia przestrzeń,
              Pod pełnym żaglem płynący
              W rytm powolny, leniwy i zachwycający.

              Na krągłych barkach, szyi toczonej, szerokiej
              Twa głowa niesłychanym pyszni się urokiem;
              Masz spokojne i władcze oczy,
              Gdy, o dziecię wspaniałe, tak przed siebie kroczysz.

              Nie mogę się napatrzeć, tkliwa czarodziejko,
              Zdobiącym twoją młodość rozmaitym wdziękom;
              Chcę odmalować twą urodę,
              Gdzie z dojrzałością lata złączyły się młode.

              Pierś twa, płynąca naprzód, gdy morę napina,
              Pierś twa triumfująca szafę przypomina,
              Której jasne, wypukłe dyski
              Są jak gdyby puklerze rzucające błyski.

              Tarcze drażniące, w grot różowy uzbrojone,
              Szafo słodkich tajemnic, pełna różnych ponęt,
              Gdzie likiery, wina, perfumy
              Przyprawiają o obłęd serca i rozumy!

              Gdy idziesz roztrącając sukniami powietrze,
              Jesteś jak piękny statek, co zagarnia przestrzeń,
              Pod pełnym żaglem płynący
              W rytm powolny, leniwy i zachwycający.

              Twoje szlachetne uda, wśród falban sunące,
              Budzą i podsycają moje ciemne żądze
              Jak dwie czarownice, co warzą
              Czarny napój, schylone nad głęboką wazą.

              Dla twych ramion igraszką byłby siłacz młody,
              Ze lśniącymi wężami mogą iść w zawody,
              Dla uścisków mocnych ci dane,
              Jakby się miał odcisnąć w twym sercu kochanek.

              Na krągłych barkach, szyi toczonej, szerokiej
              Twa głowa niesłychanym pyszni się urokiem,
              Masz spokojne i władcze oczy,
              Gdy, o dziecię wspaniałe, tak przed siebie kroczysz.
    • luiza-w-ogrodzie I zeby byla rownowaga - mocno o milosci 01.07.06, 11:51
      PIOSENKA Z NAJWYŻSZEJ WIEŻY

      Piersi przekłute drutem do robótek
      Ma moja żona I ciągle jej rad
      I wciąż jej krwawe ciało wielbi kat
      Kuchennym nożem biodra grubo struże

      I parzy stopy i opala łydki
      Wyłuskał jabłka z kolan Żyły z ud
      Teraz otworzył krzywym cięciem brzuch
      I na widelec ponawijał kiszki

      I szuka dalej Wymacawszy odkrył
      Kość ogonową i odrąbał ją
      I nożyczkami od naskórków srom
      Wypreparował I wyłupił oczy

      I przez maszynkę do mielenia mięsa
      Przepuszcza oba pośladki I krew
      Wiadomo po co rozciera na szkle
      I każdy włos jej na czworo rozszczepia

      Bo ciągle wierzy że przecież odnajdzie
      Takim cierpliwym oprawcą któż by
      Inny jak tylko poeta mógł być

      Znam go Nazywa się Rafał Wojaczek

      1969
      • jutka1 Re: I zeby byla rownowaga - mocno o milosci 01.07.06, 12:00
        Oj, Luizo, lubie Wojaczka, ale za tym wierszem nie przepadam, chyba za mocny jak
        na mnie :-))))))
        Widze, ze juz sie calkiem wszystko zborsuczylo.
        :-))))
        • luiza-w-ogrodzie Re: I zeby byla rownowaga - mocno o milosci 01.07.06, 12:10
          Zaczelo sie od pytonow przytroczonych do kaloryferow, wiedomo bylo ze sie
          skonczy na Wojaczku - jak mocny seks, to mocny seks :o)
          Zborsu...pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Odborsuczam re-zborsuczenie i wracam niniejszym 01.07.06, 12:23
            ... do e.e. cummingsa...
            Swoja droga, tylko Baranczak mogl to dobrze przetlumaczyc. :-)

            If I have made, my lady, intricate

            If I have made, my lady, intricate
            imperfect various things chiefly which wrong
            your eyes (frailer than most deep dreams are frail)
            songs less firm than your body's whitest song
            upon my mind - if I have failed to snare
            the glance too shy - if through my singing slips
            the very skilful strangeness of your smile
            the keen primeval silence of your hair

            - let the world say "his most wise music stole
            nothing from death" -
            you will only create
            (who are so perfectly alive) my shame:
            lady whose profound and fragile lips
            the sweet small clumsy feet of April came

            into the ragged meadow of my soul.
            • szfedka zborsuczenie totalne...haiku 01.07.06, 12:59
              ech, melancholia mnie dopada...ech
              i oczy sie pocą...i po co?
              ech...
              • pani-i-toto migotanie wnętrzności 01.07.06, 13:41
                dałeś mi rozkosz
                dałam Ci rozkosz
                niepokalani
                patrzymy na siebie
                oczami

                w ciele moim i w ciele twoim
                swieci jak bursztyn
                czysta płeć
                pod skórą
                migocą wnętrzności

                dałeś mi czystość
                dałam Ci czystość
                największą czystość
                świata

                a.swirszczynska
                • jutka1 Odborsuczenia c.d. 01.07.06, 15:18
                  love is a place
                  & through this place of
                  love move
                  (with brightness of peace)
                  all places

                  yes is a world
                  & in this world of
                  yes live
                  (skilfully curled)
                  all worlds

                  ee cummings
                  • jutka1 Re: Odborsuczenia c.d. 01.07.06, 15:54
                    now is a ship

                    which captain am
                    sails out of sleep

                    steering for dream

                    ee cummings
    • jutka1 Borsuczenie przedwyjazdowe 02.07.06, 10:16
      Dotyk
      Octavio Paz

      Moje dłonie
      Odsłaniają zasłony twej istoty
      Ubierają cię w inną nagość
      Odkrywają ciała twego ciała
      Moje dłonie
      Wynajdują twemu ciału inne ciało

      Meksyk
      Z hiszpańskiego przełożył
      Przemysław Sitkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka