pani-i-toto
20.09.06, 14:04
wobec dominacji polityki na forumie, pozwalam sobie zarzucić wędkę na szersze
wody i wyławiam temat żeglowania.
Otóż ja, Wasza Stokrotka, będę żeglarzem, będę przemierzać morza i oceany
(parafrejz) a może kto wie jeziora tyż. Właśnie w niedzielę zaczęłam
zdobywanie patentu żeglarskiego, pozwolili mi już nawet sterować, w linę się
nie zaplątałam, bomem w łep mnie nie hobzdło, udało mi się postawić piękniego
motyla i nie wpaśc do wody przy cumowaniu. Do wody wpadł wierny pies
żeglarski Tofik bo chciał mnie wspomóc i zaparkował przednimi łapy na
pomoście, tylne pozostawiając na pokładzie.
Tą oto opowieścią chciałam zainicjować wątek żeglarski, gdzie się będzie
opowiadało opowieści, raczyło rumiem i można też śpiewać szanty.
Wasza Stokrotka