swiatlo
19.06.07, 23:29
Lecę w przyszłym tygodniu do RP. Z dorosłym synem. Mamy przystanek na
Heathrow: lądujemy o 7 rano, samolot do Warszawy o 20 wieczorem. Tak więc
prośba do znawców tej wielkiej metropolii: Londyn w pigułce. Czyli jaka jest
najlepsza forma zwiedzenia Londynu w 10 godzin? Co zobaczyć, co warto, co nie
warto, czy warto wziąść tour bus, czy lepiej samemu metrem? Gdzie zjeść, gdzie
nie jeść?
Nie interesują mnie nudne muzea, ale jak coś unikalnego i bez kolejki, to
chętnie. W Londynie będziemy w czwartek, więc to nie jest weekend, co pewnie
też ma znaczenie.
Jakieś praktyczne porady? Czy w Londynie mieszkają na drzewach czy nie? Czy
napadają na podróżnych? Czy dają się nabrać na szklane kolorowe paciorki? A
może kremy nivea i dżinsy? Jak za dawnych czasów w Bułgarii albo Lwowie. Czy
mam wziąść ze sobą swoją wodę i papier toaletowy bo nigdy nic nie wiadomo?