iwannabesedated
05.08.07, 20:09
3 000 torbaczy wtargnęło na teren bazy wojskowej w Ozlandii. Żołnierze
odmówili użycia wobec trespasserów broni, torbacze się więc wyłapie i odstawi
w klimatyzowanych kontenerach inland. Koszt deportacji wynosił będzie za
jednego torbacza tyle ile bilet samolotowy dookoła świata dla jednej dorosłej
osoby. Nota bene cywile w Ozie ponoć nie mają problemów z używaniem wobec los
kanguros, żywego symbolu swojego kraju, broni palnej, puszczając per annum ok.
pięciu milionów osobników z torbami lecz na inny świat. Jak już powiedziałam,
świat ten jest dziwny i pełen sprzeczności, radio też podało do wiadomości iż
nastąpił zuchwały rabunek dzieł Moneta i Sisleya.
Ja się na razie nie przyznaję, bo działalność wywrotową czyli napaści,
kradzieże, głośne śpiewanie i palenie sziszy dopiero zamierzam rozpocząć za
lat 40 czycoś, taka zresztą była tu umowa. No ale jeśli ktoś tu nie strzymał,
to rozumiem. W razie czego, to ja poproszę jednego Moneta bo mnie tu jakoś
łyso na ścianach, a Sisley'a nigdy nie lubiłam.