Nowy samochod...

10.01.08, 15:36
Indyjska firma Tata zaprezentowala najtanszy pono samochod swiata.
Nano bedzie kosztowac ok 2500 dolarow. Skuterek w Indiach kosztuje
okolo 1000 (Zanim nie zobaczylem, nie wiedzialem, ze pojazdem
wielkosci starodawnego motoroweru Komar moga jechac dwie dorosle
osoby i dwoje dzieci... Ale da sie!)

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4824900.html
news.yahoo.com/s/ap/20080110/ap_on_bi_ge/india_ultracheap_car
Juz drugie zdanie notki powyzej wspomina o ekspertach (to takie
specjalne slowo w jezyku polskim), ktorzy obawiaja sie wzrostu
zanieczyszczen i wogole Apokalipsa. Ludzie w Indiach (i w okolicy)
staja sie pono zamozniejsi, a samochody (jak widac) tansze. Tez by
zatem chcieli przesiasc sie z roweru do samochodu.

Czy ktos z Sz.P. zechcialby mi powiedziec, co mam na ten temat
myslec?

Pozdrawiam,

mk.
    • ewa553 Re: Nowy samochod... 10.01.08, 15:40
      zapytaj sie ekspertow:))))
    • jutka1 Re: Nowy samochod... 10.01.08, 16:50
      W trojce dzis o tym gadali i komentowali, ze glowny rezultat to bedzie
      zanieczyszczenie spalinami.
      Wiecej grzechow nie pamietam.
      • iwannabesedated Re: Nowy samochod... 10.01.08, 17:45
        To jest oburzające! Gupty popierdalać piechotą ślizgając po gównach
        świętych krów a nie wozić dupy autami. Monopol na trucie środowiska
        ma cywilizowany świat, reszta won!
        • blues28 Re: Nowy samochod... 10.01.08, 20:06
          Stokrotko! Spod klawiatury mi wyjelas ;)))
          Jak czytalam zalaczone linki to wlasnie myslalam, ze nie dosc, ze
          glód, bieda, zageszczenie, muchy i co tam jeszcze, to nawet odmawia
          sie im wlasnego"malucha".
          Ale Ty to ujelas o wiele trafniej i konkretniej. Podpisuje sie!
    • chris-joe Re: Nowy samochod... 10.01.08, 20:56
      Oto moje zrodlo informacji: dyskusja na powyzszy temat z dzisiejszego programu
      CBC "The Current". (Mam nadzieje, ze link zadziala.)
      www.cbc.ca/thecurrent/2008/200801/20080110.html
      Na samym dole strony jest kolejny link: "Listen to The Current:Part 3"
      • kan_z_oz Re: Nowy samochod... 11.01.08, 01:37
        Spowoduje zanieczyszczenie???to znaczy, ktoś już wyliczył, że pięciu
        klientów jeżdżących w Indiach na skuterkach produkuje więcej spalin
        niż to 'autko'???? Czy tylko 'gazety' napisały, bo coś wypocić
        trzeba?
        Najwyżej większe 'korki' oraz problemy z parkingami -
        opinia 'eksperta'.

        A i jeszcze myślę, że ma szanse przyjąć się w Sydney - tak jak
        przyjęły się skuterki w centrum miasta. Koszt jednego skuterka w AU
        to właśnie około 3tyś AUS więc ten sam koszt, gdzie można upchnąć 5-
        ciu, np; studentów??? Widzę ogromny potencjał. Hhehehe

        Kan
        • maria421 Re: Nowy samochod... 12.01.08, 13:41
          kan_z_oz napisała:

          > Spowoduje zanieczyszczenie???to znaczy, ktoś już wyliczył, że pięciu
          > klientów jeżdżących w Indiach na skuterkach produkuje więcej spalin
          > niż to 'autko'???? Czy tylko 'gazety' napisały, bo coś wypocić
          > trzeba?
          > Najwyżej większe 'korki' oraz problemy z parkingami -
          > opinia 'eksperta'.


          Jak sie rozdziera szaty z powodu "global warming" i wydaje ciezkie pieniadze na
          redukcje CO2 i innych gazow , to juz konsekwentnie. Jezeli sie zakazuje wjazdu
          do Berlina samochodom bez odpowiedniej nalepki, ustala wysrubowane normy dla
          zachodniego przemyslu motoryzacyjnego, to mozna sobie pozwolic tez na "wykazanie
          troski" o to co sie w sprawie ochrony srodowiska dzieje w Azji.

          A co do potencjalu- mamy juz male autka typu Daewooo Tico albo Matiz, cena
          ponizej 9 tys Euro (ten "Nano" w Europie tez nie bedzie chyba tanszy), wiec
          zadna to rewelacja.
          Ja sie zastanawiam dlaczego, w ich klimacie, Hindusi ze skuterow mieliby sie
          masowo przesiadac do samochodzikow.
      • maly.ksiaze Re: Nowy samochod... 11.01.08, 07:15
        Niestety, link jest w dziwaczny formacie, ktorego moj mac nie czyta. Moze jutro...

        Pozdrawiam,

        mk.
        • maria421 Re: Nowy samochod... 11.01.08, 09:20
          Ja na temat tego samochodu mysle tylko jedno- napewno go nie kupie :-)
          • lucja7 Srodek dla naszej integracji 12.01.08, 00:05
            Zamurowalo caly przemyslowy i poprzemyslowy swiat. Dziennikarze
            i "specjalisci" swiatowej niklowanej motoryzacji i inni upychacze
            kitu zaniemowili, by po ochlonieciu nieladnie kwekac: bedzie
            smierdzialo, niebezpieczny, nie podjedzie pod byle gorke....itd,
            dajac dowod kompletnemu brakowi wyobrazni.

            Przeciez ten maly samochod o charakterystyce naszego Smarta, tyle ze
            prawie za darmo, bedzie znakomitym srodkiem dla "udanej
            integracji", ;-)))))))

            Naszej integracji w bogatych przyszlych spoleczenstwach, bo za kilka
            lat byloby nas stac juz tylko na rower, jak Chinczykow 40 lat temu.
            Powinnismy byc wiec wdzieczni ze Tato przedluzy nam mozliwosc
            jeszcze troche dluzej pojezdzenia sobie po naszych wielkich i
            opuszczonych w przyszlosci autostradach.
            Bravo i cieszmy sie :-)))))

            I dodam na marginesie ze jest to jeszcze jedna ilustracja sposobu w
            jaki ustala sie ceny produktow!
            • ewa553 Re: Srodek dla naszej integracji 12.01.08, 10:04
              Pozwalam sobie zauwazyc, ze to NASZ Smart, a nie Wasz, Lucjo:))))
              Poza tym uspokoje moze kilka osob jak powiem, ze wszedzie czytalam
              zapewnienia, ze to autko bedzie odpowiadac normom EU, wiec zaden
              extra-smrod, estra-zanieczyszczenie srodowiska.
              • lucja7 Re: Srodek dla naszej integracji 12.01.08, 11:01
                Jak to sie delikatnie mowi: zesram sie a nie dam sie, nespa?
                Dlaczego wiec to Wasze niklowane gowno jest tak drogie?

                Niklowane zachodnie i przedrogie gowno (nasze) w odroznieniu od
                podobnego, hinduskiego, (ich) ale za darmo.
                Wysil sie od czasu do czasu, gimnastyka umyslu dobrze robi.
                • kan_z_oz Re: Srodek dla naszej integracji 12.01.08, 12:10
                  Lucja napisała; Zamurowalo caly przemyslowy i poprzemyslowy swiat.
                  Dziennikarze
                  i "specjalisci" swiatowej niklowanej motoryzacji i inni upychacze
                  kitu zaniemowili, by po ochlonieciu nieladnie kwekac: bedzie
                  smierdzialo, niebezpieczny, nie podjedzie pod byle gorke....itd,
                  dajac dowod kompletnemu brakowi wyobrazni.

                  Przeciez ten maly samochod o charakterystyce naszego Smarta, tyle ze
                  prawie za darmo, bedzie znakomitym srodkiem dla "udanej
                  integracji", ;-)))))))

                  Naszej integracji w bogatych przyszlych spoleczenstwach, bo za kilka
                  lat byloby nas stac juz tylko na rower, jak Chinczykow 40 lat temu.
                  Powinnismy byc wiec wdzieczni ze Tato przedluzy nam mozliwosc
                  jeszcze troche dluzej pojezdzenia sobie po naszych wielkich i
                  opuszczonych w przyszlosci autostradach.
                  Bravo i cieszmy sie :-)))))

                  I dodam na marginesie ze jest to jeszcze jedna ilustracja sposobu w
                  jaki ustala sie ceny produktow!

                  ODP: Zgadzam się w zupełności. Indie rozpychają zresztą nie tylko
                  umysły motoryzacyjne.
                  Przemysł farmaceutyczny został właśnie przez nich rozpchnięty poza
                  wszelkie granice komfortu. Można i to jest najważniejsze.
                  Smart jest u Nas jednym z droższych małych aut. Najtańsze to
                  14,000AUD i nawet jeśli odliczy sie koszt radia i klimy, to ktoś
                  zarabia 10,000koła jak nic. Można jeśli ktoś ma tylko siatki do
                  przewiezenia i własny zadek na krótkich dystansach...

                  Kan
                • ewa553 Re: Srodek dla naszej integracji 12.01.08, 13:38
                  gdybys skorzystala z wlasnej rady i ruszyla mozgiem to sama bys
                  doszla do tego, ze ciagle jeszcze placi sie za niemiecka Quality,
                  nawet jesli wszyscy wiemy, ze Smart jest niemiecki, ale czesci w
                  roznych stronach Europy produkowane.
                  • maria421 Re: Srodek dla naszej integracji 12.01.08, 13:50
                    ewa553 napisała:

                    > gdybys skorzystala z wlasnej rady i ruszyla mozgiem to sama bys
                    > doszla do tego, ze ciagle jeszcze placi sie za niemiecka Quality,
                    > nawet jesli wszyscy wiemy, ze Smart jest niemiecki, ale czesci w
                    > roznych stronach Europy produkowane.

                    Przeciez Smart kosztuje niewiele wiecej niz Matiz , Tico, czy Panda.
                  • kan_z_oz Re: Srodek dla naszej integracji 15.01.08, 03:08
                    ewa553 napisała:

                    > gdybys skorzystala z wlasnej rady i ruszyla mozgiem to sama bys
                    > doszla do tego, ze ciagle jeszcze placi sie za niemiecka Quality,
                    > nawet jesli wszyscy wiemy, ze Smart jest niemiecki, ale czesci w
                    > roznych stronach Europy produkowane.

                    ODP; To do mnie??? Moja głowa się rusza i chyba nawet całkiem
                    nieźle!!!

                    Australijczyk płaci wysokie ceny za samochody z Europy - gdyż te
                    akurat wchodzą na listę towarów luksusowych. Jakość europejska, ma
                    więc wysokie ceny z powodu systemu podatków australijskich - to raz.
                    Jakość dolnej półki niemieckiej ma bardzo wysokie koszty serwisu i
                    napraw - to dwa.
                    Wychodzi więc często dużo korzystniej kupić 'japoński' samochód, bo
                    nawet jeśli nie ma przysłowiowej niemieckiej jakości, bo jest tańszy
                    w utrzymaniu.

                    BMW czy Mercedes jest więc produktem na tym rynku dla specyficznego
                    klienta - takiego, który mało opuszcza miasto. Porusza się tylko i
                    wyłącznie po kilku głównych drogach na wybrzeżu.
                    Największą sprzedawalność reprezentuje więc samochód australijski -
                    dostosowany do warunków tego kontynentu a póżniej samochody z
                    Japonii...

                    Niemcy - jak widać z;
                    www.popularmechanics.com/automotive/new_cars/4217016.html?series=19
                    Utrzymują stosunki handlowe z Indiami i mają nawet zamiar sprowadzać
                    samochody z Indii...
                    Może więc ta jakość, nie jest aż taka zła.

                    Gdybym była złośliwa to tutaj powinno nastapić; "to Wy już w tych
                    Niemczech nie macie inżynierów aby zrobić taki samochód???"

                    Nie lubię więc wycieczek osobistych, gdzie poza próbą kopnięcia mnie
                    nie ma nic więcej...

                    Podtrzymuję więc moją osobistą opinie, że Indie zaczynają być zdrową
                    konkurencją dla zasiedziałych rynków...

                    Pozdrawiam
                    Kan
                    • kan_z_oz Wstawaj Ewciu 15.01.08, 06:16
                      i wyjśnij;
                      - nakręciłam się???
                      - czy naprawdę mnie chciałaś kopnąć???

                      Teraz już nie wiem, co mnie ruszyło. Dręczy mnie więc czy mnie
                      wrzody na pupie nie rosną??

                      Kan
          • maria421 Samochod a srodowisko 15.01.08, 10:35
            Od niedawna centra niemieckich wielkich miastach mianowane sa jako "Umweltzonen"
            (obszary ochrony srodowiska), i tylko samochody posiadajace odpowiednie
            "ekonalepki" moga sie tam poruszac. Nie chodzi tu zreszta o poziom emisji CO2
            tych samochodow, lecz o poziom emisji pylkow (Feinstaub). Nienajnowszy samochod
            dostawczy z silnikiem diesla takiej plakietki nie dostanie jezeli nie zamontuje
            odpowiednich filtrow, co w wielu przypadkach okazuje sie niewykonalne. Male
            firmy dostawcze musza wiec albo wymienic tabor samochodowy, albo oglosic plajte.

            Okazuje sie jednak, ze za koncentracje pylkow w powietrzu odpowiedzialne jest
            promieniowanie sloneczne, nie samochody. Okazuje sie ze przy takim samym
            natezeniu ruchu mierzonym o tej samej porze dnia, koncentracja pylkow jest
            wieksza latem niz zima...

            Jedyna korzysc z tej calej akcji to ponad 220 milionow Euro za ekonalepki :-)
            • kan_z_oz Re: Samochod a srodowisko 16.01.08, 13:03
              maria421 napisała:

              > Od niedawna centra niemieckich wielkich miastach mianowane sa
              jako "Umweltzonen
              > "
              > (obszary ochrony srodowiska), i tylko samochody posiadajace
              odpowiednie
              > "ekonalepki" moga sie tam poruszac. Nie chodzi tu zreszta o poziom
              emisji CO2
              > tych samochodow, lecz o poziom emisji pylkow (Feinstaub).
              Nienajnowszy samochod
              > dostawczy z silnikiem diesla takiej plakietki nie dostanie jezeli
              nie zamontuje
              > odpowiednich filtrow, co w wielu przypadkach okazuje sie
              niewykonalne. Male
              > firmy dostawcze musza wiec albo wymienic tabor samochodowy, albo
              oglosic plajte
              > .
              >
              > Okazuje sie jednak, ze za koncentracje pylkow w powietrzu
              odpowiedzialne jest
              > promieniowanie sloneczne, nie samochody. Okazuje sie ze przy takim
              samym
              > natezeniu ruchu mierzonym o tej samej porze dnia, koncentracja
              pylkow jest
              > wieksza latem niz zima...
              >
              > Jedyna korzysc z tej calej akcji to ponad 220 milionow Euro za
              ekonalepki :-)

              ODP: Hehehe - dobre Marysiu.

              Kan

    • ewa553 no wiesz Kanie! 15.01.08, 09:03
      Tobie dokopac? A niby dlaczego? Nieuwaznie przeczytalas. To niejaka
      hrabini swoim zwyczajem robila mi uwagi typu zebym zaczela myslec,
      wiec jej napisalam, zeby z wlasnych rad skorzystala i ruszyla
      mozgiem. Przykro mi, ze wzielas to do siebie.
      I ja uwazam ze z ta niemiecka jakoscia to juz nie tak jak kiedys.
      Turki i Wlosi te auta skladaja w Niemczech, a czesci - jak
      napisalam, sa czesto sprowadzane z Czech czy Hiszpanii. Ale liczy
      sie dawna fama o niemieckiej solidnosci itd. Ja sama jestem od
      mlodosci zakochana w BMW, wtedy, w Polsce, myslalam jeszcze ze to
      angielskie auto:))))) Podoba mi sie jego naprawde solidnosc i ta
      troche konserwatywna sylwetka. Ja tez jestem troche konserwatywna -
      tak mnie zreszta moj bank zakwalifikowal:)))) Moje nowe autko
      odbieram wreszcie w czwartek i juz sie doczekac nie moge.
      Pozdrawiam Kanie - dzis szczegolnie serdecznie! I pamietaj: kopie
      tylko w odwrocie, a Ty przeciez nikomu nie dokladasz!!!
      • maria421 Ewa 15.01.08, 09:46
        Czy to co odbierasz w czwartek to jest to ?

        www.bmw.de/de/de/index_highend.html?prm_content=
        Pisalas ze ma byc "male".
        • maria421 Re: Ewa 15.01.08, 09:47
          Zle sie link otwiera, nie takie BMW sie mialo pokazac.

          Na oblewanie zaprosisz? :-)
          • ewa553 Mario, 15.01.08, 09:58
            mnie sie zaden obrazek nie otwiera. To "moje" to 118i. Faktycznie,
            takie calkiem male ono nie jest, jest tez 4-drzwiowe. Ale BMW nie ma
            mniejszego:)))) W kazdym razie do mojego obecnego 318i, to jest male!
            Oblewac mozemy w kazdej chwili, wiesz ze masz stale zaproszenie do
            mnie!
            • maria421 Re: Mario, 15.01.08, 10:14
              ewa553 napisała:

              > mnie sie zaden obrazek nie otwiera. To "moje" to 118i. Faktycznie,
              > takie calkiem male ono nie jest, jest tez 4-drzwiowe. Ale BMW nie ma
              > mniejszego:)))) W kazdym razie do mojego obecnego 318i, to jest male!
              > Oblewac mozemy w kazdej chwili, wiesz ze masz stale zaproszenie do
              > mnie!

              W czwartek czekamy na wirtualnego szampana :-)
              A jak chcesz sprawdzic jak sie to nowe BMW sprawuje na autostradzie , to mozesz
              przejechac sie A7 :-)
      • kan_z_oz no wiem Ewo n/tx 16.01.08, 13:05
    • chris-joe Re: Nowy samochod... 27.03.08, 21:25
      Dzis radio podalo, iz ta Tata zakupila Jaguara i Land Rover.
      Zemsta bylych kolonialnych poddanych na dumnym Albionie? :)
      • maly.ksiaze Re: Nowy samochod... 28.03.08, 04:07
        Wiem, wiem... opowiadam o tych Indiach do znudzenia. Przperaszam, to taka
        dziecinna fascynacja. Ale, ale... stosunek to Hindusi (oczywiscie, tylk ci
        kotrych znam) do Anglii maja nader ambiwalentny. Z jednej strony - resentyment.
        Z drugiej - to ostatnie miejsce, gdzie zachowuja sie resztki angielskiego
        obyczaju z poczatku XX wieku.
        Mysle, ze trafiles niemal w dyche z ta sugestia. Mysle ze Tata kupila angielskie
        marki jako przyszle narzedzie PR na rodzimym rynku.

        BTW: jezdzilem w zwyklym autku Tata, dla szeregwej 'middle class' siedzenia sa
        tak twarde, ze az dupa boli po jezdzie na tych wybojach...

        Czego i Wam zycze,

        mk.
        • zyta2003 Re: Nowy samochod... 28.03.08, 04:27
          No to proza zycia. Dojrzalam do tego, zeby kupic nowy, znaczy used,
          znaczy uzywany samochod. Nie moze to byc SUV, na pewno musi miec
          cztery kola i cztery drzwi i z tylu na wszelki wypadek musi sie
          zmiesci carseat, nie moze byc japoniec (bo parkuje na ulicy i juz mi
          mi takiego ukradli). Moze byc koreanczyk, bo one nie atrakcyjne, lub
          chevrolet, bo taki mam obecnie i za jakas sumke wezma stary.
          Patrzylam na Hundai latitude (chyba cos okolo tego sie nazywa), lub
          chevy cobalt - czyli takiej wielkosci i klasy mi pasuje.
          Moze ktos sie dopisze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja