09.09.03, 17:52
NIe podrzucam zadnego linka bo tylko niemieckiego znalazlam i nie wszytkim to pozytek przyniesie. Wiec inmformuje samorzutnie, ze pani Riefenstahl oddala ducha w wieku 101 lat. Byla jakby ktos nie wiedzial "rezyserem Hitlera", nakrecila film o zjezdie partii Heitlera w Norymberdze oraz swiatowej slawy filmy o olimpiadze w Berlinie 1936. Po wojnie odpierala ataki tych ktorzy uwazali ze jak inni byla nazistka i zwolenniczka Hitlera, uparcie twierdzac ze sztuka, zawsze sztuka i tylko sztuka. KOntrowersyjna postac dla jednych, dla innych stara wariatka.
Obserwuj wątek
    • swiatlo Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 09.09.03, 20:05
      .. a rozlicza sie sam przed Stworca.

      Nie moim zadaniem osadzanie kobiety.
      • anzza Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 09.09.03, 21:02
        swiatlo napisał:

        > .. a rozlicza sie sam przed Stworca.
        >
        > Nie moim zadaniem osadzanie kobiety.

        Ja o niej nic nie wiem, choc jej imie obilo mi sie o uszy. Dosc dlugo sie
        kolebala po swiecie i ciekawe zycie miala, ale przeszla do historii.

        Nie zgadzam sie, ze tutaj nikt nie powinien odpowiadac za swoje czyny. Jesli
        nie tutaj, to co mnie obchodzi gdzie indziej, jesli zrobili szkode wlasnie tu.
        Anza
        • swiatlo Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 09.09.03, 22:33
          anzza napisała:

          > Nie zgadzam sie, ze tutaj nikt nie powinien odpowiadac za swoje czyny. Jesli
          > nie tutaj, to co mnie obchodzi gdzie indziej, jesli zrobili szkode wlasnie tu.

          Na tym to wlascie Anzo polega. Ona owszem zrobila to i owo, ale pod wzgledem
          prawnym zostala z tego oczyszczona. Nie znaleziono nic w paragrafie, za co
          mozna by ja ukarac. Bylo po prostu oportunistka.
          Mozna sie na nia moralnie obrazac, bojkotowac itd, do tego kazdy ma prawo.
          Jednak ja po prostu sie nie podejmuje aby podniesc na nia owego przyslowiowego
          kamienia. Jak powiedziano, sam nie jestem bez grzechu..
          • sabba Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 10.09.03, 09:54
            Kamieniem Ci nikt Swiatlo rzucac nie karze, mozesz miec jeno swoje zdanie, byla czy nie byla winna, pod plaszczykiem swojej sztuki. Wiedziala i byla swiadoma ze statysci w jej ostatnim filmie pochodzili z obozu dla Romow i faktycznie po latach przysylali jej listy z podziekowaniami czy nie obchodzil ja ich los i po zagranej roli wracali tam skad przyszli czyli do smierci. Oprocz tego ze jak tysiace innych zafascynowana byla Hitlerem (tego akurat nie ukrywa) sa tez fakty ktorych albo nie da sie zupelnie udowowdnic albo takie ktore mozna na swoja strone obrocic. A sztuka? Coz, mozna ja rozlozyc na czynniki pierwsze i dopatrywac sie stylu "Leni Riefenstahl" nie tylko w jej filmach ale i w fotogtafiach (plemienia Nuba).

            www.leni-riefenstahl.de/eng/
            Tu pare wiadomosci dla nieznajacych. POchodza one ze strony autorskiej Riefenstahl.

            www.brightlightsfilm.com/26/riefenstahl.html


            > anzza napisała:
            >
            > > Nie zgadzam sie, ze tutaj nikt nie powinien odpowiadac za swoje czyny. Jes
            > li
            > > nie tutaj, to co mnie obchodzi gdzie indziej, jesli zrobili szkode wlasnie
            > tu.
            >
            > Na tym to wlascie Anzo polega. Ona owszem zrobila to i owo, ale pod wzgledem
            > prawnym zostala z tego oczyszczona. Nie znaleziono nic w paragrafie, za co
            > mozna by ja ukarac. Bylo po prostu oportunistka.
            > Mozna sie na nia moralnie obrazac, bojkotowac itd, do tego kazdy ma prawo.
            > Jednak ja po prostu sie nie podejmuje aby podniesc na nia owego przyslowiowego
            > kamienia. Jak powiedziano, sam nie jestem bez grzechu..
            >
            • don2 Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 10.09.03, 12:00
              Suche paragrafy nie zajmuja sie sumieniem .Z niczego ja nie rozliczono !!!

              Nikt nie usilowal !! stwierdzenie ,ze byla tylko sympatykiem odnosi sie do 99%

              Niemcow. Nie ma co sie rozczulac nad hitlerowskim pomiotem.Wcale nie mniej sie

              przyczynila do oglupiana narodu jak np Goebels. Dobrze zyla na wspomnienaiach

              o ukochanym Adolfie.Moja inskrypcja na jej grob:

              DWIE SUKI "BLONDI" MIAL ADOLF

              POZOSTALY MU WIERNE DO SMIERCI

              TU LEZY JEDNA Z NICH-PRZECHODNU SPLUN NA JEJ GROB

              uklony D.
              • lalka_01 Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 10.09.03, 12:03
                Sympatycy filmu jako sztuki tego nie zrobia. Bo nie i juz, choc pewnie tym razem ma pan racje...
              • sabba Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 10.09.03, 13:44
                >Wcale nie mniej sie
                >przyczynila do oglupiana narodu jak np Goebels.

                NO wlasnie, dla niektorych przyczyniala sie i w tym problem. Przyczyniala sie produkujac takie filmy jak p zjezdzie partii w Norymberdze chociazby...
                • lucja7 Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 10.09.03, 18:14
                  Czy ona robila propagande, czy tez jej filmy uzyto do propagandy?
                  Z tego co wiem, jej filmy byly oda na cos co ona uwazala za piekno. Nie byly
                  pochwala zbrodni. Wiec za co ja karac?
                  Pozdrawiam towarzystwo.
                  lucja7.
                  • sabba Re: Kazdy zyje wedlug wlasnego sumienia.. 10.09.03, 20:07
                    Wg niej nie robila propagandy, tylko jak mowisz urzekalo ja piekno ideologii, piekno sily i potegi. Jak ona mowi z polityka to dla niej nic wspolnego nie mialo. Z jeden strony trzeba sie zastanowic co to jest artsysta. Jesli to taki co za swoja idea idzie po trupach do celu nie widzac zla jakie wyrzadza oczywiscie nieswiadomie no to Leni wielka artystka jest. Artystka samozwancza, chyba bo jakos nikt artystycznie sie jej dziel krytykowac tak naprawde nie odwarzyl, zawsze rozpatrywana jej sztuke przez pryzmat ideologii tamtych czasow. Do dyskusji czy to jest uzasadnione czy nie.
                    • swiatlo Odpowiedzialnosc za czyny 10.09.03, 20:23
                      Jest to podobny problem jak odpowiedzialnosc naukowca za jego wynalazki.
                      Kazdy czlowiek powinien wejrzec w swoje sumienie i ocenic jak to co robi, nawet
                      jesli jest to w zgodzie z prawem, ma wplyw na swiat czy zycie innych.
                      Sztuka jest w tej samej kategorii.
                      Ja uwazam ze nie ma czystej sztuki, tak samo jak nie ma czystej nauki. Wszystko
                      sie odbywa w kontekscie czasu i spoleczenstwa i wszystko ma wplyw na innych.
                      W przypadku artystow sprawa jest o tyle prostsza, ze istnieje opinia spoleczna,
                      a artysta bez spoleczenstwa, czyli bez odbiorcow jego sztuki, nie jest w stanie
                      funkcjonowac. Zatem latwiej jest izolowac takiego artyste ktorego dzieła sa
                      sprzeczne z odczuciami estetycznymi spoleczenstwa, niz takiego naukowca ktory
                      zadnego spoleczenstwa ani uznania nie potrzebuje, a jedynie pieniedzy na
                      badania. A takie zawsze sie znajda z tego czy innego zrodla.
    • luiza-w-ogrodzie Mefisto 11.09.03, 01:22
      Leni robila to co wszyscy artysci w obliczu potegi: klaniala sie jej i
      ubostwiala a przy okazji nakrecila pare niezlych filmow.
      Polecam obejrzenie filmu "Mefisto" z Brandauerem. Ta sama epoka, te same
      problemy.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • jan.kran Re: Leni R. 13.09.03, 12:08
      Do Leni Riefenstahl mam stosunek emocjonalny i niejednoznaczny. Od wielu lat
      sledzilam Jej zycie, wywiady z Nia, obejrzalam kilkakrotnie znakomity,
      wielogodzinny film dokumentalny z Nia i o Niej. Oczywiscie , ze pierwsze
      skojarzenie jakie sie nasuwa wielu osobom to rezyser Hitlera. I na takie
      spojrzenie sobie starannie zasluzyla. Ale oprocz tego byla genialna rezyserka.
      Jej film o olimpiadzie w Berlinie jest do dzis pokazywany we wszystkich szkolach
      filmowych na swiecie. Ogladajac mistrzostwa w Paris widzialam golym okiem ile
      ujec jest po prawie 70 latach zywcem zerzniete z Leni. Mnie fascynuje Jej
      osobowosc. Poza tym od wielu lat interesuje mnie zachowanie jednostek, zwlaszcza
      intelektualistow w czasach totalitaryzmu czy to brunatnego czy czerwonego. Nikt
      sie nie dowie jakie byly motywy kierujace Le ni. Ja uwazam Ja za oportunistke,
      ktora probowala stworzyc legende naiwnej i niewinnej ofiary
      Zanim zostala rezyserem byla tancerka i niezla aktorka. Zrobila pare filmow nim
      Hitler stanal na Jej drodze , w tym znakomity "Das blaue Licht".Jej wersja
      wydarzen jest taka , ze zgodzila sie nakrecic "Triumph des Willens" pod
      warunkiem, ze bedzie to ostatni film propagandowy jaki zrobi dla Hitlera. Tak
      tez sie stalo. Ale Ona nie zrobila jakiegos tam filmu propagujacego nazizm.
      "Triumph des Willens jest arcydzielem.
      Widzialam ten film. Jest na indeksie , ale w czasach Internetu wszystko jest
      mozliwe :-))) Jest slusznie zabroniony. Poraza sila wyrazu, kunsztem
      artystycznym , oddaniem dla idei nazizmu. Leni zaplacila za nakrecenie tego
      filmu zlamaniem swojej kariery. Ona twierdzila , ze w tym czasie kiedy nakrecala
      ten film Hitler nie stanowil w oczach wielu politykow takiego zagrozenia jakim
      sie stal w rzeczywistosci. Jednak Ona bewzglednie i lapczywie korzystala z
      nieograniczonych srodkow jakie dal Jej Hitler w momencie kiedy bardzo wielu
      intelektualistow niemieckich emigrowalo porazonych dojsciem do wladzy Hitlera.
      Teoretycznie wyrok sadu denazyfikacyjnego byl dla Niej na tyle korzystny ,ze
      moglaby dalej robic swoje filmy. Ale nie robila , bo za duzo ludzi pamietalo Jej
      przywileje za czasow Hitlera: Ale z drugiej strony taka gnida jak Veit Harlan (
      Jud Sues) mial sie calkiem niezle po wojnie w demokratycznej BRD. Leni byla
      niesamowita. Genialna. Amoralna, Bezwzgledna. Fascynujaca.
      Kran.
      • don2 Re: Leni R. do krana 13.09.03, 13:26

        Niesamowita

        Genialna

        Amoralna

        Bezwzgledna

        Fascynujaca

        Zakochany mezczyzna piekniej by nie napisal o obiekcie swego uwoelbienia !!

        Przyznaje,ze Twoj napis na jej grobie jest ladniejszy jak moj.Uklony. D.
        • don2 Re: Leni R. do krana 13.09.03, 13:28
          don2 napisał:

          >
          > Niesamowita
          >
          > Genialna
          >
          > Amoralna
          >
          > Bezwzgledna
          >
          > Fascynujaca
          >
          > Zakochany mezczyzna piekniej by nie napisal o obiekcie swego uwoelbienia !!
          >
          > Przyznaje,ze Twoj napis na jej grobie jest ladniejszy jak moj.Uklony. D.


          sorry,mialo byc :ladniejszy od mojego....
          • jan.kran Re: Leni R. do krana 13.09.03, 13:37
            W jakis sposob Ja kochalam. A przynajmniej fascynowala mnie niezwykle. Zawsze Ja chcialam spotkac. Nawet cholera jasna niedaleko od Niej mieszkalam w pewnym momencie mojego zycia. Treba bylo wsiasc w ten pociag i Ja odwiedzic. A teraz po ptakach :-((( Kran.
      • sabba Re: Leni R. 02.10.03, 18:58
        Kranik to ze Leni byla niezla aktorka to lekka przesada.
        To ze grala w wielu filmach "gorskich" Arnolda Fancka nie
        zawdziecza wspanialej grze aktorskiej ale wlasnemu
        tupetowi i w sumie jak na tamte czasy niezlej urodzie:)
        Zreszta tamte filmy byly dosyc specyficzne, wiadomo,
        poczatki kinomatografii niemieckiej...
        To ze Hitler, jak mowisz, stana l jej na drodze bylo jej
        blogoslawienstwem bo dzieki niemu zostala slawna i znana.
        I miala dzieki temuz fundusze na realizacje swoich
        nastepnych filmow. Wiec chyba az takim klocem na filmowej
        drodze Leni nie byl:) "Triumph des Willens" wydaje mi sie
        ze nie jest na indeksie ale nie wiem. Wiem tylko ze bez
        specjalnej zgody nie moze byc publicznie odtwarzany, ani
        tez wypozyczany.

        To tak tylko w dodatku. Czytalas Rainera Rothera "Leni
        Riefenstahl. Die Verführung des Talents"? Polecam,
        szczegolowa biografia i analiza Leni.
        • jan.kran Re: Leni R. 02.10.03, 19:11
          O aktorstwie Leni mozna dyskutowac. Mnie sie podoba.
          Triumph jest na indeksie. Leni moglaby duzo powiedziec w kinematografii
          switowej gdyby na Jej drodze nie stanal Hitler. A , ze Ona sama sobie jest
          winna to inna inszosc. Kran.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka