waldek.usa 02.10.03, 20:35 news.bbc.co.uk/2/hi/europe/3159714.stm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
backpacker Re: Papiez bliski smierci 02.10.03, 20:44 Niedlugo bedzie z niego taka kukla jak Brezniew... Odpowiedz Link
lolo271 Re: Papiez bliski smierci 02.10.03, 20:46 backpacker napisał: > Niedlugo bedzie z niego taka kukla jak Brezniew... .....Zawsze wiedzialem ze jestes pojeb........ Odpowiedz Link
basia553 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 08:55 Robienie uwag na temat Papieza, robi i mnie i na pewno niejednemu tutaj röznice. Jest niesmaczne i ponizej poziomu tego forum. To raczej do zwyklej "Polonii". Odpowiedz Link
don2 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 10:45 basia553 napisała: > Robienie uwag na temat Papieza, robi i mnie i na pewno niejednemu tutaj röznice > . > Jest niesmaczne i ponizej poziomu tego forum. To raczej do zwyklej "Polonii". Z punktu widzenia czysto ludzkiego,kazda smierc jest smutna itp.sa rozne smierci-te chciane i te zasmucajace.Ale kazdy ma prawo kwalifikacji i stopniowania tragedii. A tak przy okazji Pani Basiu ,nawet nie wiedzialem ,ze jestem tolerowany na forum polonii NIEZWYKLEJ.Postaram sie nie zawiesc zaufania i sprostac wysokim niezwyklym wymaganiom. Odpowiedz Link
waldek.usa Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 15:36 Jest to wiadomosc, ktora chcialem podzielic sie z innymi. Nic niesmacznego w tym nie ma, jezeli obrazilem, to przepraszam. Pa Odpowiedz Link
jan.kran Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 15:49 waldek.usa napisa3: > Jest to wiadomosc, ktora chcialem podzielic sie z innymi. Nic niesmacznego w > tym nie ma, jezeli obrazilem, to przepraszam. > Pa W samej wiadomosci nie ma nic niesmacznego, najwyzej smutne to jest. Niesmaczne moga byc komentarze. Lolo... masz u mnie lizaka ... Kran. Odpowiedz Link
backpacker Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 16:57 Chyba musze przyjac metode Lolka: nawyzywac od kurew i dziwek. Wtedy bede idolem. Nie rozmieszaj mnie Kran, lepiej pisze te swoje bezsensowne teksty. Odpowiedz Link
lolo271 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 19:41 backpacker napisał: > Chyba musze przyjac metode Lolka: nawyzywac od kurew i > dziwek. Wtedy bede idolem. .......Do wszystkiego trzeba miec klase nawet do wyzywania.......pajacu.... Z tym idolem to trzeba bylo zaczynac od urodzenia....... Zreszta jestes ograniczony......zauwazylem to gdy z uporem idioty starales dociac mi z tym swiatlem.....ok.......jeden dzien.......ale ty powielasz to od tygodnia prawie......jak dziecko....... Szkoda mi cie..... Odpowiedz Link
lolo271 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 19:56 backpacker napisał: > To jednak juz ci wlaczyli prad? Tak.....wlaczyli............cieszysz sie? ............Kazdy by sie cieszyl na twoim miejscu...... Odpowiedz Link
don2 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 19:48 Lolo.....:))))))))))))))))))))))))))))))))) UFF !!! Odpowiedz Link
backpacker Klasa i Lolo oraz lizaki 03.10.03, 21:16 To jest twoja "klasa" chlopczyku: Autor: tato121 Data: 19.02.2003 05:42 <>.........Kran........................tak sie nie robi!...... .......p.s.....nigdy ci tego nie wybacze!......... Dalas k......okazje.........s........jeszcze sie spotkamy!.......... ---------------------- Autor: tato121 Data: 19.02.2003 02:37 jan.kran napisała: > Umieram ze strachu. Dalam Ci bana, bo przez dwie godziny zachowywales sie ordyn > arnie.Ja naprawde jestem cierpliwa, ale wszystko ma swoje granice. > Podaruj sobie wchodzenie co chwile pod innym nickiem, bo Twoje zachowanie takie > jak dzis nie bedzie tolerowane przez nikogo ani na forum ani na czacie. > Kran. ___________________________________________ Ty glupia k................... Co ty wiesz o zdrowiu!.......... Nigdy nie poprosilem zlamanego grosza.............ty .................s....... W dodatku chcialem dac szmal.............i zabezpieczenie na kuracje!........ Ale teraz pies cie j............ty s..........sama daj na kuracje!.......... Ty ..................s........... ----------------------------------------------- Autor: tato121 Data: 19.02.2003 03:09 .............waldus.........ty smieciu...............pochwal sie jak dostales kopa za zydow.........Ty pierdolony anty-semito......... Dzieki mnie tacy chuje jak ty nie pisali dlugo............ Wolnosc?.............co wy kurwa wiecie o wolnosci.............. Odpowiedz Link
lolo271 Dziecinnosc backpakera..... 03.10.03, 21:58 Kazdy wie ze wyzywalem Krana........no i....? To tylko dowodzi o twojej dziecinnosci mongole..... A kartoteke to se zaloz u psychiatry....... Odpowiedz Link
basia553 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 10:56 Ach Ty zlosliwcze, lepiej odpowiedz na pytania. Jasne, ze - moim zdaniem - ma to forum lepszy poziom jak zwykla Polonia. I pewnie Ty to wiesz, ale jak zwykle zarciki Ci w glowie. Odpowiedz Link
backpacker Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 16:35 Smierc czlowieka zawsze jest smutna. Jesli chodzi o odejscie tego papieza to czym predzej to lepiej. Papiez ktory jest winien AIDS w Afryce, papiez ktory zrobil z kosciola konserwe, papiez ktory chroni pedofili. Jeden z najgorszych papiezy ostatnio. Koniewc zeszlego wieku to byl czas na unowoczesnienie kosciola. Pojscie z duchem czasu. Nikt takiego nie zrobil a wrecz odwrotnie. Jak ktos tego nie widzi to wspolczuje. I nie placzcie mi tutaj ze cos sie nie podoba bo ktos nie znosi papieza i jego zaklamania. Ostatnie dni pracowicie spedza na mianowaniu takiej samej konserwy jak on sam. Odpowiedz Link
lalka_01 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 19:23 Plakac nad Toba nie bede. Powiem Ci tylko, ze na dyskusje o tym, czy to dobry papiez czy nie wybrales sobie moment najmniej odpowiedni z mozliwych. A dowcip o Brezniewie przedni, naprawde. A teraz, jesli mozesz, uszanuj prosze uczucia innych. Czyli np. moje. Odpowiedz Link
backpacker Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 19:31 Niezamierzam szanowac niczyich uczuc. Zwlaszca na tym forum, zwlaszcza po dyskusjach o wojnie irackiej. Poza tym co za uczucia mam szanowac? Ukrywanie pedofilii? Czy moze tysiace chorych na AIDS a Afryce dzieki Twojemu idolowi? Zadko ktory papiez byl taka konserwa jak ten. Na sama mysl o pedofilii chce mi sie rzygac i takie uczucia wzbudza we mnie ten papiez. Odpowiedz Link
lolo271 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 20:15 backpacker napisał: > Niezamierzam szanowac niczyich uczuc. > Zwlaszca na tym forum, zwlaszcza po dyskusjach o wojnie > irackiej. > Poza tym co za uczucia mam szanowac? Ukrywanie pedofilii? > Czy moze tysiace chorych na AIDS a Afryce dzieki Twojemu > idolowi? > Zadko ktory papiez byl taka konserwa jak ten. > Na sama mysl o pedofilii chce mi sie rzygac i takie > uczucia wzbudza we mnie ten papiez. .....Ty to jestes taki polprodukt uboczny tej wojny....... Taki Polak zamerykanizowany......... Pierdoli cos o uczuciach do wojny irackiej ale pisze na forum Polonia.... Idz kurwa wyzalac sie na forumy(jak to mowi W.Kiepski)hamerykanskie.... Odpowiedz Link
backpacker I jeszcze zapomnialem 03.10.03, 19:40 homeseksualizm to choroba i mozna ja wyleczyc. To jest "madrosc" plynaca z Jego ust. Ale jakby co to nie obrazam Twoich uczuc biedactwo. Odpowiedz Link
backpacker Re: A pisz co chcesz 03.10.03, 20:18 Widzisz, taka roznica... wedlug mnie to wszyscy balwochwalcy obecnego paieza wystawiaja sobie swiadectwo... Ale ja wiem ze to ciezko zrozumiec katolikom zwlaszcza z Polski. Takie przymykanie oczu na oczywiste sprawy. Bo gdybyn ja powiedzial ze homoseksualizm to choroba to tez wystawilbym sobie swiadectwo wedlug Ciebie? Coz katolicyzm zawsze byl pokretny: mordowanie w imie niesiania jedynie slusznej wiary. Odbieranie dzieci w imie wiary. Dawno? Nie tak bardzo: lata piecdziesiate. Pedofilia? Calkiem wspolczesna. AIDS i zabranianie uzywania prezerwatyw? Och, przepraszam obrazilem Towje i czyjes uczucia, a te pare miionow zarazonych i tysiace trupow? Eeee tu zamykamy oczka, lepiej nie widziec. Odpowiedz Link
goga.74 backpacker 04.10.03, 11:34 > Papiez ktory jest winien AIDS w Afryce, papiez > ktory zrobil z kosciola konserwe, papiez ktory chroni > pedofili. > Jeden z najgorszych papiezy ostatnio. Koniewc zeszlego > wieku to byl czas na unowoczesnienie kosciola. Pojscie z > duchem czasu. Nikt takiego nie zrobil a wrecz odwrotnie. Backpaker, zgadzam sie z Toba. I nie rozumiem, dlaczego nie mozna otwarcie wyrazic swojej negatywnej opinii o papiezu. A poza tym nie rozumiem, dlaczego kosciol uparcie zaprzecza temu, ze stan zdrowia papieza jest taki jak kazdy widzi tylko wciaz powtarza ze nie jest zle, ze to byla chwilowa niedyspozycja itd. Odnosze wrazenie ze stan zdrowia papieza to temat tabu. Osobiscie zal mi go, tak jak kazdego starszego czlowieka, ktory cierpi z powodu choroby. Odpowiedz Link
basia553 Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 16:50 To przeciez nie o Ciebie chodzilo, Waldek. Jankran ma racje. Odpowiedz Link
waldek.usa Re: Papiez bliski smierci 03.10.03, 17:35 Tak myslalem, ale nie bylem pewien, bo wpisalas sie "na odpowiedz". Nie ma sprawy, nie zapienilem sie ;D Mnie zdenerwowac jest bardzo ciezko, szanuje poglady innych, nawet gdy sie z nimi nie zgadzam, polemizowac czemu nie. Odpowiedz Link
swiatlo Latarnia na skale 03.10.03, 20:36 Nie mam ochoty przyczyniac sie do tej troche juz zaognionej dyskusji, szanuje Backpackera ze odwazyl sie powiedziec co mysli, szanuje tez innych ze bronia swych opinii. Kim jest bowiem sam Papiez, niezaleznie od tego co o nim myslimy i jak go oceniamy? Wypowiadam to z cala swiadomoscia: jest on latarnia na skale. Skala, a wraz z nia stojaca na niej latarnia, nigdy sie nie rusza, jest na wieki przykuta do jednego miejsca. Zmieniaja sie czasy, zmieniaja sie systemy, zmieniaja sie moralnosci i standardy, natomiast skala jak stala w tym miejscu tysiac lat temu, tak tez stoi i dzisiaj i tak tez bedzie stac za nastepnie tysiac lat. Skala wyrasta odwaznie ponad ruchomy i burzliwy ocean, a latarnia na niej ma czelnosc swiecic przez noc i sztormy. Skala sluzy za punkt odniesienia gdzie my jestesmy. Bo to my sie poruszamy w lewo i na prawo, to my jestesmy porywani przez rozne prady. Ale zawsze mozemy polegac na tej jednej skale ze ona tam na zawsze jest. Dzieki tej skale mozemy sami oceniac gdzie jestesmy dzisiaj i w jakim kierunku podazamy. Dobrze jest ze mozemy polegac na istnieniu takiej skaly. Jest to niezwykle wazne. Mozemy od tej skaly uciekac, mozemy ku niej podazac, mozemy tez sobie ja omijac. Ale zawsze bedzie ona dla nas tym nieruchomym punktem zerowym. Zawsze lubilem i najbardziej cenilem ludzi, ktorzy potrafili stanac w srodku tlumu i krzyczec przeciwko nim. Ktorzy mieli odwage byc przeciwko wszystkim. Nawet jesli zostali potem przez ten tlum stratowani. Sam takim staralem sie byc, tak tez trzeba traktowac stanowisko Backpackera. Nie musze sie z nim zgadzac, ale dobrze ze to mowi. Takim samym jest zreszta sam Papiez. Ilez to ludzi go nienawidzi, ilez ma wrogow, ale zobacz: wychodzi i dalej wola! Odpowiedz Link
backpacker Re: Latarnia na skale 03.10.03, 20:53 Swiatlo, ta Latarnia na Skale jest instytucja kosciola czy chrzescijanstwo wogole. I tu sie z Toba zgadzam. Bylo wielu wielkich papiezy, ktorzy potrafili wygladzic Twoj burzliwy ocean. Ten nim nie jest a mial OGROMNA szanse! Zreformowac kosciol na miare naszych czasow a niestety na przestrzeni ostatnich lat stal sie totalna konserwa. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Latarnia na skale 03.10.03, 21:09 backpacker napisał: > Zreformowac kosciol na miare naszych czasow a niestety na przestrzeni > ostatnich lat stal sie totalna konserwa. Zreformowac, to znaczy ruszyc skale, a skala jest z definicji nieruszalna. Wlasnie na tym to polega. I Papiez tak to tez traktuje i dlatego nie ma zamiaru reformowac. Bo czasy sie zmieniaja, ale Kosciol jest i ma byc jeden. Kosciol nie moze byc pochodna czasow. Odpowiedz Link
backpacker Re: Latarnia na skale 03.10.03, 21:23 Swiatlo gdyby kosciol byl niereformowalny to bysmy jeszcze na wyprawy krzyzowe jezdzili, nie wspominajac o wycinaniu w pien innowiercow. Kosciol jest reformowalny i wszystko zalezy od CEO ktorym jest papiez. Zauwaz ze kosciol katolicki traci coraz wiecej ludzi, a jednoczesnie zyskuja inne. Dlaczego? A dlatego ze rozumieja zmieniajace sie czasy. Odpowiedz Link
lolo271 Re: Latarnia na skale 03.10.03, 20:58 Swiatlo...... Jestem bardzo tolerancyjny na poglady innych........ale wybacz... Facet zeruje na ignorancji innych sam majac mozg "wyprasowany"......do kosci... Tu juz nie chodzi o polemike.........propaganda all Gebels.... Na innych watkach bym go osmieszyl.......ale wybacz.....nie pod takim tytulem....... Rusz do Ch........pana troche mozgiem...... Odpowiedz Link
swiatlo Jeszcze raz o skale 03.10.03, 22:06 backpacker napisal: "Swiatlo gdyby kosciol byl niereformowalny to bysmy jeszcze na wyprawy krzyzowe jezdzili, nie wspominajac o wycinaniu w pien innowiercow. Kosciol jest reformowalny i wszystko zalezy od CEO ktorym jest papiez. Zauwaz ze kosciol katolicki traci coraz wiecej ludzi, a jednoczesnie zyskuja inne. Dlaczego? A dlatego ze rozumieja zmieniajace sie czasy." Oczywiscie ze pod wplywem czasu i korozji nawet skala powoli przez lata kruszeje i zmienia ksztalt. Jednak nie ma tak, ze sobie przyjdziesz pewnego dnia i przestawisz skale z miejsca na miejsce, bo tak ci sie na dzisiaj podoba, po to tylko aby jutro ja znowu przestawic jeszcze gdzies indziej. To ze wyjasniam stanowisko Kosciola nie oznacza ze sie z nim zgadzam. Jedynie staram sie wyjasnic jego stanowisko. Sa na swiecie rozne religie. Dla wszystkich oczywiscie punktem odniesienia jest sam Bog. Od niego sie wszystko wywodzi i on jest ta prawdziwa skala. Jednak Bog jest pojeciem dosc ulotnym, ze tak powiem, a wiec trudno budowac religie czy konktretne dogmaty w oparciu o cos ulotnego i mglistego. Zatem tutaj na Ziemi potrzebujemy jakas konkretna reprezentacje Boga, jego ucielesnienie. Cos co widzimy i z czym potrafimy sie utozsamic i co jest nasza wskazowka w zyciu codziennym. I tutaj wlasnie rozne religie roznie to traktuja. Dla Kosciola katolickiego tym ucielesnieniem jest sam Kosciol. Zgodnie zreszta z semantyka: slowo "kosciol" oznacza cialo, a zatem Kosciol jest cialem Boga. Jako dygresja, to troche tutaj jest tak, ze odnosze wrazenie ze dla KK Kosciol jest czasami jakby wrecz zamiast Boga. Ze Kosciol jest w ogole tutaj jakby takim pojeciem samym w sobie, takim celem samym w sobie, takim czyms najwyzszym i absolutnym. A juz na pewno jest tak, ze dla KK Kosciol stoi ponad Biblia. No ale to tylko dygresja. Tak czy inaczej wyjasnia to stanowisko Kosciola i Papieza. Kosciol jest ucielesnieniem Boga na Ziemi, wiec poniewac Bog jest niereformowalny (nie trzeba tego chyba wyjasniac), wiec niereformowalnym tez jest jego cialo, czyli Kosciol. Mozna zmieniac z czasem pewne detale i procedury, ale tez najlepiej jakby nie za bardzo. Jednak jest to jak z ta skala: z czasem powoli wszystko sie zmienia, nawet skala. Inaczej jest zupelnie z religiami protestanckimi. Na marginesie podam ze mi to stanowisko jest znacznie blizsze. Otoz wedlug religi protestanckich, ucielesnieniem Boga na Ziemi, ze tak powiem jego slowem, jest Biblia. To znaczy zamiast "ciala" mamy "slowo", ale to w sumie oznacza podobna funkcje. Zatem ta skala w religii protestanckiej jest Biblia, i to wokol niej cala religia sie na codzien kreci. Dlatego to nie ma sztywnych instytucji, kosciol jest niejako oddolna inicjatywa, ponadto rozne koscioly sa ze soba dosc luznie zwiazane. A to dlatego, ze kosciol nie odgrywa az takiej roli nadrzednej w tej religii. Tym nadrzednym elementem jest Biblia. I tu podobna dygresja: z mojego dosc bogatego doswiadczenia z religiami protestanckimi znow mam podobna obserwacje, ze dla niektorych Biblia jest znowu niejako ponad samym Bogiem. No ale to juz jest taka cecha czlowieka: bladzenie. Wyjasnilem cokolwiek, czy tez znowu bladze?... Odpowiedz Link
pani-i-toto aaaaaaaaaaa 03.10.03, 22:21 tym razem mnie naprawdę przeraziliście ludzie. Idę się schronić pod wersalkę na jaki tydzień lub rok czycoś. dorota Odpowiedz Link
swiatlo Dobrze ci to zrobi... 03.10.03, 22:34 ... i nam tez. Tylko jak najdluzej prosze. Odpowiedz Link
pani-i-toto Z łaski swojej. 03.10.03, 22:43 Czy byłbyś tak uprzejmy bardzo proszę zrobić mi następującą przysługę, mianowicie: nie zwracaj się do mnie bezpośrednio, ani pośrenio czyli przez osoby (drugie ani trzecie), nie pisz maili, nie odpowiadaj na moje wpisy, także nie wymieniaj mojego imienia nadaremno w jakichkolwiek Twoich wypowiedziach, ani też w ogóle. Dozgonnie wdzięczna, jeśli już mowa o zgonach, żeby nie było że wpis jest odtematyczny. dorota Odpowiedz Link
szfedka Swiatlo! 03.10.03, 22:43 swiatlo napisał: > ... i nam tez. > Tylko jak najdluzej prosze. Mow w swoim wlasnym imieniu nie w naszym, prosze. Odpowiedz Link
akawill Re: aaaaaaaaaaa 03.10.03, 22:41 A ja myslalem, zes Ty jak ten sokol co to koluje i od czasu do czasu spada az sie poploch czy inne ozywienie robi. Eeee tam taki sokol, co pod wersalke wlazi... Odpowiedz Link
pani-i-toto sokół nie sokół 03.10.03, 22:44 ale co tu można powiedzieć na takie coś - ponura napierdalanka z papieżem w tle plus jakieś prorocze smędzenia. dorota Odpowiedz Link
backpacker Re: sokół nie sokół 03.10.03, 22:49 Idziemy na grzyby. Temat niekontrowersyjny, lagodny, nie trzeba sie wysilac. Tylko potem jak czlowiek sie nazre tych magic mashrooms to ciezko zrozumiec o co chodzi, nie Dorotko? Odpowiedz Link
don2 Re: sokół nie sokół 03.10.03, 23:11 Przykro czytac,czlowiek umierajacy,stary,spracowany.Natyral sie w krajowej filii wielkiej multinat.firmy.docenili talent menagerski i efekt PR.dla firmy. obejmuje stolek Prezesa prezesow ! Tyra jak wol,zwalcza opozycje wewnatrz firmy i stara sie jak moze dokladnie wypelniac odwieczne zalozenia strategi i rozszerzac firme oraz zwiekszac jej bogactwo .Caly swiat pada na kolana w zachwycie.meczace podroze,zamach,choroba.Rozstroj nerwowy spowodowany niekonczacy´mi sie pielgrzymkami z kraju rodzinnego.kazda wiocha posyla baby ,dzieci i kremowki.Jako Polak ma najlepsza robote jaka kiedykolwiek w historii udalo sie dorwac krajowcowi zyjacemu za granica w celach zarobkowych.Nie z warszawy i nie informatyk .Wadowice wioska bez tramwaju,bez modnych kawiarni ,bez wyzszej uczelni.To jednak duzy awans dla chlopskiego syna.Miejcie troche szacunku dla czlowieka,ktory wlasna praca i zaletami zaszedl tak wysoko. Uklony.D.miedzy tiara a kluczami piotrowymi. Odpowiedz Link
waldek.usa Re: NARESZCIE KTOS 03.10.03, 23:33 zrozumial o co mi idzie. Dzieki Donie!! Zycze wszystkim milego weekendu! Odpowiedz Link
swiatlo Sorry Dorota 03.10.03, 23:15 Bylem "ciut" za ostry... Tak sie wymsknie czasami. Odpowiedz Link
chris-joe papiez etc. 03.10.03, 23:30 oczywiscie zgadzam sie i z backpackerem (choc nie z jego "jezorem"), oraz z pania-i-toto. Swiatlo, znow dales sie poniesc jakims -wybacz- bzdurnym metaforom. Z metaforami trzeba uwazac, bo niekiedy zniewalaja nasze myslenie. Kosciol bowiem, zadna skala nie jest, ani my oceanem. Kosciol to bardzo konkretna instytucja, z bardzo konkretna biurokracja, bardzo konkretnymi walkami na i pod dywanem, gdzie nie koniecznie tylko o dogmaty chodzi, a jesli nawet- to za wieloma tymi dogmatami czesto kryly sie i kryja bardzo konkretne walki frakcyjne poprzebieranych starcow o bardzo konkretne stolki. Jak przejrzysz -nawet pobieznie- historie kk, i to niekoniecznie te baaardzo dawna, to zobaczysz jak bardzo ten kosciol sie reformowal, ergo jak bardzo jest reformowalny (na lepiej i gorzej). Papiez umiera, czy tez nie- nie wiem: zarowno wiadomosci na temat owych wojen dywanowych jak i rzetelne informacje na temat kulisow watykanskich sa tak samo skapo wydzielane na zewnatrz jak niegdys te dotyczace zycia na Kremlu. Tu tez nie sposob mi sie z backpackerem nie zgodzic- JPII to moze nie Brezniew, ale Watykan Kremlem bardzo zajezdza. Lecz w kontekscie "niedomagan" papieskich mysle o czyms zupelnie innym: pamietam gdy dotarla do nas wiadomosc o jego elekcji, wyczytalem to w "Trybunie Ludu" wsrod poruszonego tlumu na Dworcu Wschodnim w Warszawie. Dworzec byl plugawy, Polska byla plugawa, komuna stala jak "nieporuszona skala wsrod oceanu" na wieki wiekow, jak sie nam wowczas zdawalo. Ludzie! To bylo 25 lat temu! A dzis komuna to historia, Polska juz jutro wstepuje do Unii. Gdyby ktos nam wowczas na tym Dworcu Wschodnim cos takiego powiedzial popukalibysmy i siebie i jego w czolo! Te 25 lat to cala epoka historyczna, ktora przewirowala przed naszymi oczami! I dobiega konca. Wojtyle zas, choc dzisiaj bardziej mnie ziebi niz grzeje, zycze spokojnej starosci, mimo, ze emocje bacpackera na jego temat sa mi bardzo bliskie... Odpowiedz Link
swiatlo Re: papiez etc. 03.10.03, 23:46 Jak to jest z KK, tak to jest, sam nie jestem jego wielkim zwolennikiem. Tlumacze jeno jak wyglada sprawa "reformowania kosciola" z punktu widzenia samej doktryny. Odpowiedz Link
chris-joe Re: papiez etc. 03.10.03, 23:57 a ktorej doktryny dokladnie? Bo doktryna byla i jest zmienna. O jakies glupie slowko w paternoster szly wojny, toczyly sie glowy i- o co tak naprawde chodzilo- zmienialy sie stolki. KK JEST reformowalny, mimo, ze nie jest to latwe. Tak jak i na Kremlu, zmiana jakiegos pogladu oznaczalaby w Watykanie wymiane wielu ludzi w KC i niemal calego Politbiura. Stad oczywisty opor. Nawiasem mowiac- prawie slysze juz ten tupot wykarmazynowanych stop w kuluarach watykanskich, te wszystkie tajne spotkanka, geszefty przyszlych stolkow i tytulow, zawieranie paktow i aliansow, przepychanki do sypialni JPII, by podsunac mu kolejny list z nominacja- poki jeszcze moze ruszac dlonia (czy nie tak wlasnie Dziwisz uzyskal kapelusz?). Im papiez chorszy, tym bardziej Watykan bezsenny. Tam chuczy juz jak w ulu! Tylko dla dziennikarzy "Prawdy", ooops, przepraszam- "Osservatoro Romano", pozowanie do zdjec w modlitwie o zdrowie Papieza. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Sorry, wiecej sie po tobie spodziewalem (ntxt 04.10.03, 00:10 nie, kochanie, ty zbyt duzo sie spodziewasz po Watykanie... Odpowiedz Link
chris-joe Re: papiez etc. 04.10.03, 00:08 ps. przypomnialem sobie idiotyczne wyjasnienia JPII dlaczego kobiet nie mozna dopuscic do kaplanstwa- bo wszyscy apostolowie byli mezczyznami, czyli tak zadecydowal bog (a moze to byl duch swiety, nie pomne...). Ale, do diabla, wszyscy apostolowie byli takze Zydami! To co te wszystkie goje robia w Watykanie?! Odpowiedz Link
lolo271 Re: papiez etc. 04.10.03, 00:18 chris-joe napisał: > ps. przypomnialem sobie idiotyczne wyjasnienia JPII dlaczego kobiet nie mozna > dopuscic do kaplanstwa- bo wszyscy apostolowie byli mezczyznami, czyli tak > zadecydowal bog (a moze to byl duch swiety, nie pomne...). > Ale, do diabla, wszyscy apostolowie byli takze Zydami! To co te wszystkie goje > > robia w Watykanie?! ............Moze zaloz osobny watek? Odpowiedz Link
chris-joe dlaczego? 04.10.03, 00:25 czy w watku "papiez bliski smierci" "nie wypada" miec takze spojrzenia krytycznego? Watek sklania do retrospekcji. Czy tez tu mozna tylko na kolanach? Odpowiedz Link
lolo271 Re: dlaczego? 04.10.03, 00:26 lolo271 napisał: > .....Bo jestes pedziem i nie lubisz KK...... ....Wybacz ale taka jest prawda..... Odpowiedz Link
chris-joe Re: dlaczego? 04.10.03, 00:30 czyli: wszyscy hetero uwielbiaja ojca swietego, i wszyscy homo go nie znosza? A jak to sie dzieli w przypadku blondynow i brunetow? Kobiet i mezczyzn? Ludzi z wyzszym i nizszym wyksztalceniem? Ludzi ze wsi i z miasta? Dajze spokoj... nie upraszczaj sprawy. Nie sprowadzaj wszystkiego do coitusa. Odpowiedz Link
lolo271 Np........ 04.10.03, 00:32 Jestem pedziem i ateista...... Z KK mam tyle co z (Kazik by napisal Mercedesy)......... Wkurwia mnie to ze wywodze sie z kultury Katolickiej i pisze po polsku....... Jakies pytania?....... Bedzie HIT jak nie wiem co!....... Napewno odpowiem...... Odpowiedz Link
backpacker Re: dlaczego? 04.10.03, 01:47 Ach, coz za klasa. Jestem powalony na kolana chloptasiu. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Bezsensowny post Krana. 04.10.03, 09:50 Moja Mama zostala wychowana wieeeele lat temu w bardzo religijnym , zeby nie powiedziec dewocyjnym srodowisku wiejskim. Poniewaz jestem ciekawa swiata wiec czesto prosze Mame zeby mi to tym opowiedziala jak to bylo. Zapewniam Was , nie dajac sie w szczegoly, ze to jaka droge i reformacje w sprawach wielu Kosciol katolicki przeszedl w ciago ostatnich kilkudziesieciu lat jest ogromna. Mozliwe , ze droga przed nim jest tez dluga aby dostosowac sie do Naszych wyobrazen i oczekiwan. Ale czy jakikolwiek Kosciol musi sie dostosowywac ? Sorry Ertes , nikt nikogo z lapanki do zadnej religii nie bierze. Jezeli Ci katolicyzm nie pasuje ( mnie tez zreszta nie ) to jest powod pluc i obrazac. Znacznie bardziej sensowna religia do przyjecia jest dla mnie protestantyzm. Z wieloma pomyslami kk sie nie zgadzam i sie do nich nie dostosowuje. Ale (uwaga bedzie z grubej rury) dla mnie Papiez to wielkie przezycia zwiazane z Jego pierwszymi podrozami do PL to poeta i dramaturg i mysliciel ktos kto naprawde ma pasje i misje i nie mysli tylko o cieplej posadce to po prostu madry , inteligenntny i wrazliwy Czlowiek Czego wymagacie od Papieza? Odrzucenia podstaw religii katolickiej i puszczenia wszystkiego na zywiol? Papiez jest glowa Kosciola katolickiego , ktory ma jakies prawa , przepisy , podstawy. Mozemy sie z nimi nie zgadzac , ale powinnismy miec troche tolerancji do kazdej religii. Kran. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Bezsensowny post Krana. 04.10.03, 09:51 mialo byc to NIE jest powod obrazac Odpowiedz Link
basia553 Re: i dlatego 04.10.03, 10:56 oburzylo mnie poröwnanie do jakiegos komucha, ktöry byl kukla w kazdym tego slowa znaczeniu. Bo to oznacza, ze Papiez jest w tym wypadku powierzchownie oceniony, tylko ze wzgledu na fizyczna niedoleznosc, a zapomina sie o tym wszystkim, co juz pieknie powiedzial przede mna jankran. Odpowiedz Link
swiatlo Do CJ na zakonczenie 05.10.03, 17:19 Widze ze dyskusja juz przymiera, wiec pozwol ze napisze jeszcze jedna uwage na koniec. Otoz wysuwasz teze o niskosci KK z tego powodu ze, jak to piszesz, "tam jak w ulu". Sporo jest (zamierzonego?) cynizmu w tego typu wypowiedziach. Otoz oczywiscie ze jest tam jak w ulu. Oczywiscie ze kardynalowie biegaja jak opetani z jednego pokoju do drugiego, ze zaczynaja sie tam zwykle roszady polityczne. Jednak nie stoi to w zadnej sprzecznosci z misja KK. W ogole istnienie ambicjonalnych starc wewnatrz organizacji czy ruchu w zaden sposob nie zaprzecza misji tego ruchu. Jest to dla kazdej organizacji bardzo naturalne bo wynika z samej natury jej dzialaczy. Kardynalowie bynajmniej nie sa jakimis specjalnymi "pomazancami bozymi", ale sa zwyklymi ludzmi zzeranymi ambicja. Jednak niesprawiedliwoscia byloby stwierdzenie ze poza ta ambicja nie reprezentuja oni zadnej wizji religijnej ani dziejowej odpowiedzialnosci. Wchodzac na twoje podworko, ambicjonalne tarcia sa takze i w ruchach ktore i ty idealizujesz. Swiatowe organizacje gejow, mimo ze sa tam wewnetrzne tarcia, dalej realizuja swoja misje. AI czy Green Peace, mimo prywatnych ambicji swoich dzialaczy, takze niosa swoje misje w swiat w sposob dosc konsekwentny. Wracajac znowu na moje podworko, powiem wrecz ze ambicjonalne tarcia mozna tez bez trudu odnalezc wsrod samych apostolow Jezusa. Poczytaj sobie dzieje apostolskie, albo polemiki pomiedzy samym Pawlem i Piotrem. A to przeciez ikony i fundamenty swiata chrzescijanskiego. Tak wiec nie uprawiaj tej efektownej zonglerki slow, bo wiem dobrze ze to wszystko wynika wylacznie z twoich negatywnych emocji, emocji ktora bynajmniej nie sprzyjaja pisaniu prawdy. Poza tym, wcale nie krytykuje ciebie az tak bardzo, bo sam jestem opetany negatywnymi emocjami przeciwko niektorym ideologiom, i tak samo jak ty, tak i ja czesto odwracam kota ogonem aby tylko ukluc czy dokopac. Odpowiedz Link
maly.ksiaze Reforma Kościoła 05.10.03, 17:48 Przez ostatnie dwadzieściakilka lat KK zreformował się w wielu sprawach. Dostosował się do 'nowych czasów' bez większych oporów: sprawy społeczne, gospodarcze, rasowe. Jedyne, w czym się tak naprawdę nie zmienił, niewiele w każdym razie, to stosunek do ludzkiej seksualności. Mili państwo, którzy mówicie, że się nie zmienił, że konserwa, że to, że tamto - macie ten sam problem, jak całkiem spora część kleru - widzicie całą sprawę z perspektywy fiuta i niczego więcej. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link
basia553 pozwole sobie 05.10.03, 18:16 jeszcze na odpowiedz komus, kto po drodze powiedzial, ze Watykan nie daje jasnych informacji o stanie zdrowia Papieza. Dwa tygodnie temu wycielam sobie z gazety artykul z cyklu "z Watykanu", korespondencja Aldo Parmeggiani pt. "Papiez nieuleczalnie chory". Mie bede calego artykulu tlumaczyc, tylko kilka zdan: "Zdrowie Papieza nie jest wiecej tajemnica. Po ostatniej podrözy do Slowacji jest jasne: glowa Kosciola Katolickiego jest ciezko chora. Watykan ikresla ta chroniczna chorobe Jana Oawla II jako "extra-pyramidales-Nervensyndrom". Do grupy tej choröb nalezy röwniez nieuleczalna choroba Parkinsona". To tylko pierwsze zdania, potem nastepuje dalszy opis planöw itd. A wiec zadne ukrywanie. Odpowiedz Link
don2 Re: pozwole sobie do swiatlo na zakonczenie...... 05.10.03, 22:01 pozwolisz ,ze pogratuluje trafnego porownania: KK do swiatowych organizacji gejow.nic innego pod reka juz nie miales? :)))) " a zywi snuja sie nisko KKB " D. Odpowiedz Link
backpacker Re: Reforma Kościoła 06.10.03, 16:32 Ja tez moge sobie rzucic pare takich golych slowek. "zreformowal", "dostosowal" a reszta to sprawa fiuta. Widzisz, mk, AIDS w Afryce to nie sprawa fiuta tylko smierci setek tysiecy ludzi rocznie. Czuje sie urazony tym co napisales. Smierc czlowieka to nie jest sprawa fiuta. Odpowiedz Link
maly.ksiaze Do twarzy Ci ze szlachetnym oburzeniem... 06.10.03, 22:08 Wyglądasz jak młody rewolucjonista! Chrzanić 'rewolucjonistę', ale z tym 'młodym' tak Ci uroczo! backpacker napisał: > Ja tez moge sobie rzucic pare takich golych slowek. > "zreformowal", "dostosowal" a reszta to sprawa fiuta. > Widzisz, mk, AIDS w Afryce to nie sprawa fiuta tylko > smierci setek tysiecy ludzi rocznie. Z których większość jest wyznania innego, niż rzymskokatlickie. Zresztą, niedawno czytałem, że większość wyznań (islam, anglikanie, katolicy zdaje się też), 'zaadoptowały' swoje nauki na potrzeby Czarnej Afryki. Ja tych 'wyznaniowych' rozumiem - jak się przez 1000 głosi, że bara-bara to tylko z poślubionym/poślubioną, to trudno zaraz potem dodawać: 'ale jak już musisz, to w prezerwatywie'. Próbuję dociec, o co Ci backpackerze chodzi z tą niechęcią do KK, i nie rozumiem. Naprawdę. Jak ktoś się pieprzy 'na boku', znaczy się, że zalecenia swojego immama czy pastora ma gdzieś. Skąd zatem przypuszczenie, że instruktaż księdza nt. prezerwatyw zostałby potraktowany poważniej? Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link
xurek Re: Papiez bliski smierci 06.10.03, 08:58 Temat jako taki interesuje mnie marginalnie, na zasadzie „przejelam, kiedy bylam za mala, by myslec --> zastanowilam sie, o co chodzi i porownalam „teorie z praktyka“ --> odrzucilam, bo sie nie zgadzam --> przewaznie sie nie wypowiadam, bo temat zbyt naladowany emocjami“. Wydaje mi sie jednak, ze jak w stosunku do kazdego fenomenu, ktory ma wplyw na nasze zycie i jest w nim w jakis sposob obecny kazdy ma prawo do wlasnego zdania i wypowiedzi, rowniez Backpacker, rowniez Chris-Joe, i Swiatlo i inni. Nie widze powodu, zeby na kogos napadac tylko dlatego, iz nie lubi papieza i to wlasnie teraz. Xurek Odpowiedz Link
lalka_01 Re: Papiez bliski smierci 06.10.03, 09:07 Umiera ktos mi bliski. Moze to glupio brzmi, ale to prawda. Dlatego wkurzylo mnie porownanie do kukly Brezniewa. Odpowiedz Link
xurek Kwestia interpretacji 06.10.03, 09:18 Przepraszam za porownanie, ale wychodze z puntku widzenia „i Brezniew i Papierz to ludzie, kazdy komus bliski“ dodajac, ze mnie ani jeden ani drugi. Juz wtedy, ogladajac Brezniewa i widzac jego niedoleznosc (spowodowana z pewnoscia zupelnie czym innym i „gorszym“) prezentowana publicznie myslalam sobie, ze dla wlasnego i wlasnie tych bliskich dobra czlowiek w pewnym momencie powinien calkowicie wycofac sie z zycia publicznego i przezyc ostatnie chwile w spokoju, otoczeniu bliskich i „godnosci ostatniego etapu“, ktora moga dac czlowiekowi tylko ci, ktorzy z racji swoich uczuc beda widzieli w nim przeszla wielkosc a nie obecna niedoleznosc. Backpacker przypomnial mi swoja wypowiedzia tamte rozwazania, ktore teraz tez przemknely mi przez mysl na widok Papierza przypadkowo spotkanego w wiadomosciach wieczornych. Nic wiecej niz to, zadne porownanie „komuny i kosciola“ tudziez osobowosci / zaslug tych dwoch ludzi........ Mam nadzieje, ze nikogo nie urazilam, nie jest to moja intencja. Xurek Odpowiedz Link
lalka_01 Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 09:28 Nie o taka interpretacje w tamtym poscie chodzilo. Ale do rzeczy. Pewnie tez bym wolala taki jego koniec - w zaciszu, zdala od ludzkich ciekawskich oczu. Ale moze nie umie inaczej, moze chce zyc do konca tak jak przezyl cale zycie - odwaznie. Gdzies przeczytalam, ze taka jego postawa to wyzwanie rzucone calemu swiatu rozkochanemu w pieknie i zdrowiu, ze pokazuje rowniez cierpienie jako nieodlaczny element zycia. Moze tak, moze nie, nie wiem. Jest mi cholernie smutno w kazdym razie, tak smutno, ze nie moge niczego sensowniejszego na ten temat napisac. Odpowiedz Link
maria421 Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 10:09 Porownanie Papieza do kukly i do Brezniewa bylo po prostu niesmaczne. Razem z Papiezem odchodzi pewna epoka. Mozecie ja ocenic jak chcecie, pozytywnie lub negatywnie, ale nie zawezajcie tych 25 lat pontyfikatu wylacznie do tematu homoseksualistow, antykoncepcji i aborcji. Przypomnijcie sobie ten 16 pazdziernika 1978 roku. Nie byliscie wtedy dumni? Przypomnijcie sobie pierwsza wizyte Papieza w Polsce, jeszcze za Gierka, i jego wolanie o zmiane oblicza ziemi, "tej ziemi". Przypomnijcie sobie zamach na niego. Przypomnijcie sobie jego zdjecie spod Muru Placzu i migawki z wizyty w meczecie. Przypomnijcie sobie tez wulgarne protesty homoseksualistow w czasie jego wizyty w Holandii czy Niemczech. Chcecie oceniac- oceniajcie. Ale z zachowaniem odrobiny obiektywnosci. Odpowiedz Link
xurek Mario, 06.10.03, 10:30 kim sa ci "Wy" do ktorych sie zwracasz? I dlaczego uwazasz, ze "Ich" ocena jest subiektywna a Twoja objektywna? Xurek Odpowiedz Link
maria421 Xurku... 06.10.03, 11:19 xurek napisała: > kim sa ci "Wy" do ktorych sie zwracasz? I dlaczego uwazasz, ze "Ich" ocena jest > > subiektywna a Twoja objektywna? > Xurku, ja przeciez nie oceniam! Ja tylko przypominam pewne fakty, ktore w tym watku zostaly pominiete na rzecz tego, co najlatwiej krytykowac- "niereformowalnosci" kosciola katolickiego. Odpowiedz Link
lalka_01 Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 10:35 Krakowskie Blonia w 2002 roku. Dochodzisz i widzisz morze ludzi, dwa miliony ludzi ktorzy przyszli dla jednego schorowanego czlowieka. Wielu, pewnie wiekszosc, ze swiadomoscia ze to ostatni raz, wiec jak pozegnanie. To ksiadz kazal tluc sie z Gdanska, Szczecina czy Mazur do Krakowa? To Radio Maryja tak kazalo? A jemu co kazalo? Tesknota za Krakowem, tak mysle. Nie Mario, ja nie umiem teraz i pewnie juz nie bede umiala byc obiektywna. Zwsze bede czula uscisk w gardle na te wspomnienia, te i inne, np. z 83 roku, gdy bylam mloda gowniara i z pierwszym chlopakiem pod reke darlismy sie w Czestochowie "chodzcie z nami, dzis nie bija". I nie bili, bo bali sie tego silnego Polaka, ktory mogl im powiedziec wszystko. To kawal mojego zycia. Odpowiedz Link
backpacker Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 16:35 Piekne, wspomnienia mlodosci. A teraz pomysl sobie o tych chlopcach ktorzy zostali zgwalceni przez ksiedza o ktorym przelozeni wiedzieli ze jest pedofil i na wyrazny prikaz Watykanu ukrywali. Rowniez na wyrazny prikaz ksiedza pedofile byli przenoszeni do iinych parafii gdzie nadal zabawiali sie w teh ohydny sposob. Jak wspomnienia 7, 8 letniego dziecka sie maja do Twoich? Odpowiedz Link
maria421 Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 16:54 backpacker napisał: > Piekne, wspomnienia mlodosci. > > A teraz pomysl sobie o tych chlopcach ktorzy zostali > zgwalceni przez ksiedza o ktorym przelozeni wiedzieli ze > jest pedofil i na wyrazny prikaz Watykanu ukrywali. > Rowniez na wyrazny prikaz ksiedza pedofile byli > przenoszeni do iinych parafii gdzie nadal zabawiali sie w > teh ohydny sposob. > Jak wspomnienia 7, 8 letniego dziecka sie maja do Twoich? Przypuszczam, ze nawet 7-8 letnie dziecko wie, ze zgwalcil go ksiadz, a nie Papiez. Dyrygent "Poznanskich Slowikow" tez podobnao molestowal swoje "slowiki". Bedziesz protestowal przeciwko wszelkim dyrygentom wszystkich chorow chlopiecych na swiecie? Odpowiedz Link
backpacker Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 18:43 Mario, papiez stoi na czele instytucji i stanowi jej prawo. Jest wiec odpowiedzialny za ta instytucje, jej polityke, jak i pracownikow i itp. Pozwolisz, ze uzyje Twoje retoryki na tym przykladzie: Chyba 7-8 letnie dziecko wie ze to nie Bush zrzuca bomby a jednak to jego obciaza sie odpowiedzialnoscia na swiecie za wojne w Iraku. Odpowiedz Link
maria421 Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 19:38 backpacker napisał: > Mario, papiez stoi na czele instytucji i stanowi jej prawo. > Jest wiec odpowiedzialny za ta instytucje, jej polityke, > jak i pracownikow i itp. Za polityke tak. Rowniez za wlasnych wspolpracownikow. Ale nie za czyny wszystkich ksiezy na swiecie. Pedofilow wsrod ksiezy potepil. Ksieza w stosunku do ktorych postawiono oskarzenie o pedofilie sa tak samo pociagani do odpowiedzialnosci sadowej jak i osoby cywilne, wiec Watykan nie ma zadnej mozliwosci ich uchronic przed odpowiedzialnoscia. > Pozwolisz, ze uzyje Twoje retoryki na tym przykladzie: > Chyba 7-8 letnie dziecko wie ze to nie Bush zrzuca bomby > a jednak to jego obciaza sie odpowiedzialnoscia na > swiecie za wojne w Iraku. Bush jest odpowiedzialny za kazda bombe zrzucona na Irak, gdyz to on wydal rozkaz wojny. Ale jezeli jakis zolnierz amerykanski zgwalci irackie dziecko, to nie Bush jest odpowiedzialny, tylko ten zolnierz. Rozumiesz roznice? Mozesz krytykowac Papieza za jego konserwatyzm. Ale nie za czyny, za ktore sa odpowiedzialni konkretni ksieza. Odpowiedz Link
backpacker Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 16:26 Patrz, a porownywanie np Busha do Hitlera jest calkiem OK, tak? Jednego lubisz i mu wybaczysz grzeszki a drugiego nie i dlatego mozna wylac wiadro z pomyjami. Odpowiedz Link
maria421 Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 18:57 Backpacker, ty naprawde nie widzisz roznicy w porownywaniu Busha do Hitlera i porownywaniu Papieza do kukly i do Brezniewa? Jakie grzechy przypisujesz Papiezowi? Ze nie chce zreformowac kosciola tak, jak Tobie by sie to podobalo, czyli uznac zwiazki homo, zezwolic na aborcje itd.? Nie podoba Ci sie stanowisko Papieza, nie musisz go respektowac. Mozesz uwazac , ze jego nauki Ciebie nie dotycza. Masz rozum i wolna wole, mozesz postepowac wedlug wlasnego sumienia. No wiec co Cie tak gryzie? Papiez przeprosil juz wszystkich za wszystkie przewinienia kosciola na przestrzeni wiekow, pedofilow potepil, co jeszcze powinien zrobic? Ustapic i oddac miejsce mlodszemu i zdrowszemu papiezowi, bo obwozenie jego cierpiacej figury jest dla Ciebie nieestetyczne? Chcesz dokonac oceny 25 lecia pontyfikatu, prosze bardzo, ale niech bedzie to ocena caloksztaltu tego pontyfikatu, a nie tylko niektorych jego aspektow. Odpowiedz Link
backpacker Re: Kwestia interpretacji 06.10.03, 19:12 Backpacker, ty naprawde nie widzisz roznicy w porownywaniu Busha do Hitlera i porownywaniu Papieza do kukly i do Brezniewa? ------------ "i do Brezniewa" A gdzie ja tak napisalem? Nie, nie widze roznicy w porownywaniu ludzi. Tobie wolno wypisywac cokolwiek chcesz na temat na przyklad Busha a jednoczesnie zabraniasz tego robic gdy masz inne zdanie. Co zarzucam juz napisalem 10 razy chyba a mozna dodac i wiecej. Odpowiedz Link
maria421 Re: Kwestia interpretacji 07.10.03, 08:30 backpacker napisał: > Backpacker, ty naprawde nie widzisz roznicy w > porownywaniu Busha do Hitlera i > porownywaniu Papieza do kukly i do Brezniewa? > "i do Brezniewa" A gdzie ja tak napisalem? W Twoim pierwszym poscie. > Nie, nie widze roznicy w porownywaniu ludzi. Tobie wolno > wypisywac cokolwiek chcesz na temat na przyklad Busha a > jednoczesnie zabraniasz tego robic gdy masz inne zdanie. > Co zarzucam juz napisalem 10 razy chyba a mozna dodac i > wiecej. Porownuj ludzi na podstawie tego, co robia, nie na podstawie tego JAK wygladaja. Mozesz krytykowac Papieza za to co robi. Ale w Twoim pierwszym poscie, do ktorego sie doczepilam, nie bylo zadnej oceny, zadnej krytyki tylko pogarda dla staruszka oparta nie na jego dokonaniach, a na jego wygladzie. Odpowiedz Link
backpacker Re: Kwestia interpretacji 07.10.03, 08:35 Przeczytaj jeszcze raz. Nie ma zadnych porownan tylko PRZEWIDYWANIE. Obrazliwe? Owszem. Zobacz jaki watek sie zrobil. Pogarda? Przeczytaj post CJ, ostatnie zdanie jest bardzo trafne. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Papiez bliski smierci 06.10.03, 11:26 lalka_01 napisa3a: > Umiera ktos mi bliski. Moze to glupio brzmi, ale to prawda. Dlatego wkurzylo > mnie porownanie do kukly Brezniewa. Mam dokladnie te same odczucia co Lalka. Gdybym wiedziala , ze Papiez jest osoba niespelna rozumu to bym sie zastanawial czy ma sens Jego pontyfikat. Moze pomyslmy nad tym abstrahujac od sex ( co mnie sie tyz w kk nie podoba ) czym jest starosc ciala kiedy umysl dziala niezle. Ja mam to na codzien i wiem jaka tragedia jest posiadac jasnosc umyslu , ale nie ciala. Czy wszystkich staruchow trzeba odstawic na boczne tory , bo: sie trzesa mowia niewyraznie nie panuja nad fizjologia i sa klopotliwi ? A ila My mamy czasu ? Kran. Odpowiedz Link
don2 Re: Papiez bliski smierci 06.10.03, 11:39 kranie masz racje.nie mozna absolutnie ,odstawiac staruchow na boczny tor.Zawsze mozna znalezc dla nich zajecie,az do smierci !!! i tak: jak sie trzesie ,zrobic z niego zegarmistrza mowi niewyraznie? no problem !-zatrudnic jako spikera w radio nie panuje na fizjologia ? kasjer w supermarkecie i do wc ,jakies 300 m. klopotliwy ? zawsze mozna z niego zrobic ministra finansow ,lub generalem mianowac.nie ch robia problemy ! I dodam,emerytury i renty .tylko dla mlodych ,poniewaz tylko oni docenia ten stan odpoczynku. Uklony D. napisane trzesaca sie reka i niewyraznie,w tym czasie sikalem cos ok.10 razy. Odpowiedz Link
backpacker Re: Papiez bliski smierci 06.10.03, 16:29 Jesli ktos uwaza ze papiez jest starym, trzesacym sie dziadkiem to znaczy ze ma wiedze przedszkolaka. Mimo tego ze cialo mu odmawia posluszenstwa facet nadal mysli jasno. I dlatego mianuje ile wlezie kardynalow znanych z bycia konserwa. A to tylko po to zeby kosciol zachowal kierunek jaki JP2 mu nadal jeszcze dlugo po jego smierci. Odpowiedz Link
xurek Boczny tor: 06.10.03, 12:15 Przyklad pierwszy: ojciec mojej partnerki. Facet wcale nie tak dawno temu trzasl wielkim koncernem. Potem poszedl na emeryture, ale wciaz jeszcze gral wazna role w waznych sprawach. Zostal tez szefem rady nadzorczej naszej firmy i to wtedy, kiedy naprawde potrzebowalysmy pomocy i bylysmy zielone. Fukcje spelnial wspaniale przez ok. trzy lata – przez ostatnie trzy „rozpad fukcji“ poczynil tak duze postepy, iz nie moglby nam dzisiaj w niczym juz pomoc. Jezeli osoba postronna poslucha jego rozmow, sa one wciaz bardzo ciekawe, spojne, blyskotliwe itd., ale dotycza niestety tylko przeszlosci. Jego „pomysly na przyszlosc“ odnosza sie niestety tez do przeszlosci – on przestal byc w stanie zauwazac terazniejszosci z wszelkimi jej zmianami. Jest wciaz jeszcze szefem naszej rady nadzorczej, jest nim w jeszcze jednej firmie. Inne zrezygnowaly, bo wciaz potrzebuja kierownictwa i porad, my i ta druga firma jestesmy w tej luksusowej sytuacji, iz mozemy sobie pozwolic na „umilenie mu odstawki“ – robimy to z glebokiej wdziecznosci za to, kim byl o co dla nas zrobil. Przyklad drugi: ojciec mojego meza. Chief trzesacy calym okregiem, bedacy sedzia, administracja i poradnia psychologiczna w jednym z racji bardzo podeszlego wieku nie jest w stanie spelniac zadniej z tych funkcji (jemu wciaz wydaje sie, ze jest, na mnie tez zrobil z racji krotkiego czasu i „egzotyki zachowania“ takie wrazenie). Jego syn, ktory owa funkcje po jego smierci przejmie, nie spelnia jej teraz, glownie dlatego, by pozostawic ojcu iluzje bycia wciaz tym, kim kiedys byl. Funkcje spelnia „chwilowo“ brat, spelnia ja z boku, niewidocznie, nie rzucajaco sie w oczy. Rodzina wciaz „na pokaz“ slucha „rozkazow“ Chiefa, mowi „tak i amen“ a potem robi to, co przykazal brat. Jest to rowniez wyraz szacunku za to kim byl, i co zrobil w postaci „umilenia bocznego toru“. Jak juz bede stara, to niczego wiecej niz te dwa przyklady nie oczekuje rownoczesnie majac nadzieje, iz moim ostatnim aktem „blyskotliwej mysli przyszlosciowej“ bedzie zobaczenie wlasnego „rozkladu“ i dobrowolne „oddanie wszelkich funkcji“ ulatwiajace zycie tym, ktorzy musza je przejac. Xurek jeszcze sie nie trzesacy i nie noszacy pampersow :) Odpowiedz Link
chris-joe Re: Papiez bliski smierci 06.10.03, 23:51 no, tosmy tu z grubsza przedstawili trzy podejscia do kk/papieza (a moze tak naprawde mowa tylko i wylacznie o Wojtyle i podejscie do kk wielu z naszych forumowych papistow zmieni sie powaznie po elekcji papieza z Wloch/Boliwii/Konga...?): 1. kk jako instytucja boska/mistyczna ktorej apriori nalezy sie szacunek i oddanie (no i te wspomnienia...); 2. kk to wazna i prezna instytucja w zyciu duchowym swiata i, mimo ze z wieloma jej pogladami mozna sie nie zgadzac, nalezy jej sie jako takiej pewna doza powazania; 3. kk to odwieczna konserwa i dzierzymorda, ktora manipuluje swym rzedem dusz ku wlasnej chwale i potedze; Poniewaz z pierwsza postawa sprzeczac sie nie sposob, zostaja nam do dyskusji jedynie dwie. Przyznam, ze w roznych stopniach bliskie sa mi obie. Rozumiem wage kk w swiecie, w ktorym olbrzymia czesc ludzkosci wyznaje katolicyzm, rozumiem takze uwiklania kk w swe wlasne mechanizmy ideologiczno/historyczne oraz strukturalno/biurokratyczne. Wiem przeciez, ze nie jest to dziewicza sekta natchnionej garstki niewinnych i naiwych paratetykow gloszacych slowo Pana na rozdrozach za miske wody i strawy... Uznaje jej miejsce w swiecie i uwazam je za istotne. Nie potrafie jednak, za rada marii, przymknac oczy na rozne jej nieodpowiadajace mi nauczania. Tzn. prywatnie moglbym to uczynic- jako ateuszowi jej rozne nakazy sa mi badz obojetne, badz jedynie kuriozalne. Jednakze w swiecie, gdzie katolicyzm jest istotna i masowa ideologia (kk przeciez nie sprowadza sie jedynie do humanizmu Ewangelii i poetyki Psalmow!) granice mej obojetnosci sa zaznaczone bardzo silnie. W koncu naleze do tej czesci ludzkosci, ktora do niedawna prowadzono na stosy wsrod egorcystycznych pomrukow i kazan, a dzis nadal skazuje sie na potepienie wieczne, co prawda juz tylko werbalnie. Jednak verbum kosciola miewa moc ciala i dramatyzm backpackera z jednego z poprzednich postow jest mi bliski. Bo jest oczywistym, ze obwiniam kk za liczne tysiace samobojstw popelnianych co roku przez homoseksualistow na calym swiecie, za mnostwo zrujnowanych zyc gejow i lesbijek, kobiet w nie kontrolowanych ciazach, ofiar AIDSA, ktore nie uzyly prezerwatyw. Maria powie, ze maja oni moc wyboru, na co odpowiem: gowno prawda! KK nie proponuje przeciez nowego rodzju majtek w supermarkecie! KK usiluje organizowac zycie swych wiernych w IMIE BOGA! KK glosi swe teorie, jako reprezentant Boga na Ziemi! A to nie igraszka do ciezkiej cholery! Maly Ksiaze pisze o sprowadzaniu wszystkiego do "fiuta"- tylko, ze ten "fiut", ze sie tak wyraze, ma olbrzymia wage... Seks jest olbrzymia sila i za jego tabuizowanie badz demonizowanie rowniez kk jest wspolodpowiedzialny. Pewna mi znana katoliczka mowila mi kiedys, ze przeciez nie jestesmy zwierzetami i mozemy kontrolowac swe popedy. A no jestesmy i nie jestesmy- jestesmy jedynym bodaj gatunkiem zwierzat uprawiajacym seks dla... przyjemnosci! I nie ma w tym ABSOLUTNIE NIC ZLEGO!... wrecz przeciwnie. A co do Wojtyly. Ja takze mam zwiazane z nim wspomnienia, lalka, i rozumiem (nawet podzielam, do jakichs tam granic) twoj sentymentalizm. Lubie go, czy nie; zgadzam sie z nim, czy nie; powazam, czy nie powazam instytucje, ktora reprezentuje- z pewnoscia nie jestem na tyle jednostronny, by odmowic mu tzw. "wielkosci". Jest to facet wybitny, ktory zostawi najprzypuszczalniej swoj sznyt na epoce i ma zaklepany olbrzymi kawal miejsca na panteonie "Wielkich Polakow". Lecz Panteon nie jest jedynie miejcem oddawania czci, mozna wen takze ciskac zgnile pomidory. Odpowiedz Link
swiatlo Re: Papiez bliski smierci 07.10.03, 00:15 chris-joe napisał: > Lubie go, czy nie; zgadzam sie z nim, czy nie; powazam, czy nie powazam > instytucje, ktora reprezentuje- z pewnoscia nie jestem na tyle jednostronny, > by odmowic mu tzw. "wielkosci". Jest to facet wybitny, ktory zostawi > najprzypuszczalniej swoj sznyt na epoce i ma zaklepany olbrzymi kawal miejsca > na panteonie "Wielkich Polakow". > Lecz Panteon nie jest jedynie miejcem oddawania czci, mozna wen takze ciskac > zgnile pomidory. I oto przeciez chodzilo, oto chodzilo.... Z drugiej strony zachodzi juz przeciez proces "odbrazowienia" Kosciola. Pamietam za mojego dziecinstwa to juz nawet ksiadz byl czczony jak sam Bog, pamietam przeciez sam jak obowiazywala teza o nieomylnosci i nienaruszalnosci ksiedza. Potem wraz z rozwojem kultury ksiadz tracil coraz wiecej swych boskich przywilejow, az do dzis, gdzie ksiadz jest nikim innym, jak po prostu zwyklym facetem na dosc odpowiedzialnym stanowisku. I nagle okazalo sie ze wsrod ksiezy jest taka sama proporcja petakow do ludzi z powolaniem, jak w kazdym innym srodowisku. Zachodzi ciagly proces ewolucji stosunku ludnosci takze i do wyzszych hierarchi: otoz nawet biskupi tez potrafia byc petakami, a za niedlugo tez sie okaze ze podobna proporcja panuje tez i wsrod samych kardynalow. I dobrze. Powinna to tez zrozumiec najwyzsza hierarcha KK. Ze ich instytucja to juz nie jest jakis taki boski monument, jakies pomazane cialo chrystusowe, ale organizacja o ogromnej odpowiedzialnosci wobec ludzkosci, i w zwiazku z tym muszaca sie tez z tej odpowiedzialnosci rozliczac. Ze bynajmniej nie jest tak, ze tam w Watykanie maja jakis tam interfejs do samego Boga Ojca oraz jego Syna, interfejs ktory KK automatycznie stawia ponad ludzkosc. Powinien oni zrozumiec ze rola owej "skaly" o ktorej juz mowilem, to nie na ich barki. Powinni oni zrezygnowac z tej nieslychanej arogancji przekonania o wlasnej nieomylnosci i pomazania. Obecnie to byloby za duzo dla nich. Ale jednak proces sie dokonuje. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Papiez bliski smierci 07.10.03, 00:23 "I oto przeciez chodzilo, oto chodzilo...." albo "o to chodzilo", albo "Otto chodzil". Ktore? Odpowiedz Link
swiatlo Re: Papiez bliski smierci 07.10.03, 00:26 chris-joe napisał: > "I oto przeciez chodzilo, oto chodzilo...." > albo "o to chodzilo", albo "Otto chodzil". Ktore? To pierwsze... Rzeczywiscie juz polski idzie coraz bardziej do lamusa. A przeciez kiedys taki dobry w nim bylem. Piatki zawsze mialem z Polaka. Odpowiedz Link
maria421 Do Chrisa 07.10.03, 08:50 Idziesz na latwizne obarczajac wina KK za wszelkie nieszczescia homoseksualistow, za AIDS itp. Nie chce rozpoczynac nowego watku o homoseksualizmie, bo to juz kiedys walkowalismy na Bisie. Ale prosze, zastanow sie, skad sie bierze niechec ludzi innych wyznan niz katolickie do homoseksualistow? Skad brak powszechnej akceptacji spolecznej homoseksualistow w spoleczenstwach wysoko zlaicyzowanych takich jak chocby Niemcy? Zastanow sie, czy AIDS w Afryce bylby mniejszy, gdyby KK zmienil swoj stosunek do antykoncepcji? Dlaczego w biednych krajach rodziny wieloletnie to rodziny biedne i niewyksztalcone? Chyba nie dlatego, ze to one sa bardziej katolickie? Mimo, ze sama sie nie zgadzam z postawa KK w sprawie antykoncepcji, aborcji czy rozwodow to uwazam za niesprawiedliwie ocenianie calego 25 letniego pontyfikatu tylko pod tym katem. Odpowiedz Link
backpacker Re: Do Chrisa 07.10.03, 15:52 Nikt cie nie zmusza Mario na nie ocenianie pod tym katem. Mozna udac ze sie nie widzi pewnych rzeczy. Ale jedno jest pewne ze w ciagu ostatnich 25-lat koscioly opustoszaly jak nigdy dotad. Jest to pewne swiadectwo jak wierni odbieraja polityke Watykanu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Do Chrisa 07.10.03, 16:36 backpacker napisał: > Nikt cie nie zmusza Mario na nie ocenianie pod tym katem. > Mozna udac ze sie nie widzi pewnych rzeczy. Ale jedno > jest pewne ze w ciagu ostatnich 25-lat koscioly > opustoszaly jak nigdy dotad. > Jest to pewne swiadectwo jak wierni odbieraja polityke > Watykanu. Uwazasz, ze gdyby Watykan zmienil swoja polityke koscioly nagle by sie zapelnily??? Nie sadzisz, ze to wlasnie sama polityka Watykanu (ekumenizm) przyczynia sie do tego, ze ludzie przechodza z katolicyzmu do roznych nowych kosciolow jak ci Amerykanie opisani w artykule z Newsweeka? Z drugiej strony, w 2000 roku, na wezwanie starenkiego Papieza zjechalo sie w do Rzymu 2 miliony mlodziezy. W Toronto tez byl tlum. Jak to wyltumaczysz? Chyba nie tylko tym, ze mlodziez sobie chciala biwak urzadzic? Odpowiedz Link
lalka_01 Re: Papiez bliski smierci 07.10.03, 09:01 Dobra, dzieki i za koncowke tego tekstu. Ale poczatku zdecydowanie nie rozumiem - wspomnienia owszem, byly, "instytucji bosko-mistycznej" nie zauwazylam u nikogo. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Papiez bliski smierci 07.10.03, 15:41 lalka_01 napisała: > Dobra, dzieki i za koncowke tego tekstu. Ale poczatku zdecydowanie nie > rozumiem - wspomnienia owszem, byly, "instytucji bosko-mistycznej" nie > zauwazylam u nikogo. Ja sie pod tym pogladem podpisuje . Slowo. Kran. Odpowiedz Link
backpacker Re: Papiez bliski smierci 07.10.03, 02:05 Ciekawy artykul w Newsweek: newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=7857 Koscioly swieca pustkami. I od kiedy zaczely swiecic? Kosciol nie poszedl z duchem czasu i dlatego traci wiernych na rzecz tych ktorzy potrafili to zrozumiec. Odpowiedz Link