akawill
03.10.03, 18:41
Od kilku tygodni przy mojej trasie do pracy powstawala skalna sciana. Dosc
typowa dla Nowej Anglii, wszedzie w okolicy mozna takie lub podobne zobaczyc
i nie ma w tym w zasadzie nic nadzwyczajnego. Ta jest jedna z tych bardziej
kunsztownych, bo robiona ze wzglednie surowych kamieni, owalnych i okraglych
srednicy 20-30 cm i chyba spajana jakas zalewa (ale bez formy na zewnatrz do
ktorej po prostu by wrzucono kamienie i zalano cementem). Sciana dosc dluga
z lagodnym lukiem, kilkoma uskokami i przy koncu jakies 2 m wysoka. Budowana
na terenie ze spadkiem, a wiec z trzymaniem poziomu moglo byc trudno.
Mozolna robota, z reczna obrobka kamieni dla dopasowania, wykonywana przez
jakichs latynoskich imigrantow. Mialem okazje widziec jak powstaje dzien po
dniu od wczesnego ranka, wszystko recznie, w upale, rowniez w deszczu (ale
bez przesady). W ostatecznym wygladzie bardzo prosta, rowna i solidna. Niby
nic nadzwyczajnego - powstala przy jednym z tutejszych Garden Center -
zaplacono pieniadze najemnikom. Nie ma wyraznego charakteru uzytkowego, po
prostu ozdabia, juz stoi przy niej jakas kukla na Halloween, potem bedzie
balwan albo Santa, pozniej moze jakies czerwone serce itd. Ale ma szanse
postac ze sto lat albo dluzej, robi wrazenie, zwlaszcza jak sie widzialo jak
powstawala, a artysci bezimienni. Ale w zasadzie nic nadzwyczajnego.