Dodaj do ulubionych

wyprobowane sposoby na zly nastroj jesienny ?

01.12.03, 01:35

Dopadl i mnie, ciemno, slonca nie widac (a bylo zagwarantowane w kontrakcie
!), deszcze padaja, koty usiluja spac z ludzmi w lozkach, pies nawet oka nie
otwiera z rana, zwiniety w klebek w budzie.

Wlasnie nabylam droga kupna domowe urzadzenie do mikrodermoabrazji, i
zastanawiam sie nad eksperymentowaniem w ramach podniesienia nastroju (?).

Jakies inne sprawdzone i pewne sposoby ?
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Zajrzyj do skrzynki n/t 01.12.03, 03:36

    • clairejoanna Re: wyprobowane sposoby na zly nastroj jesienny ? 01.12.03, 15:48
      1. Napisać dużą ilość listów do wszystkich wyrzalając się (moja skrzynka zawsze
      otwarta dla Wszystkich)
      2. Wyrzalić się Mamie.
      3. Przytulić się do Mamy

      Pozdrowienia,

      CJ
      • alaskanka3 @clairejoanna 01.12.03, 22:18

        Bardzo ladnie, ale co zrobic jesli Mamy nie ma na podoredziu ?
        • clairejoanna Re: @clairejoanna 02.12.03, 14:18
          alaskanka3 napisała:

          >
          > Bardzo ladnie, ale co zrobic jesli Mamy nie ma na podoredziu ?

          ---> Też się nad tym zastanawiam. Moje rowiązanie:
          Wielki 19. wieczny dom, właściwie willa, przy Parku Szczydnickim z wierzyczką,
          o której Mama marzy. Tam wielka łazieńka, wygodne łóżko, komputer ze stałym
          łączem, telewizor z anteną satelitarną, DVD i video. Jeszcze się nie
          dowiedziałam, na którym skrzydle na wierzyczka ma być... wschodnie jest dobre
          dla osób, coto po nocach nie śpią.
          A tak na serio to jestem bardzo zadowolona, że nie musiałam sie nad tym jeszcze
          zastanawiać... telefon.

          Pozdrowienia,

          CJ
    • xurek Alaskanko, 01.12.03, 16:59
      czy moglabys uzywajac slow majacych co najwyzej trzy sylaby jedno opisac, do
      czego owo urzadzenie sluzy?

      Xurek-Glab
      • jan.kran Re: Xurku. 01.12.03, 17:12
        Ja Ci odpowiem. Do zdzierania skory z twarzy co byla gladsza. K.
        • xurek dzieki, Kran - 01.12.03, 17:31
          jak dotad nazywalo sie to u mnie peeling, ale postaram sie to dlugasne slowo
          zapamietac :))

          Xurek
          • jan.kran Re: dzieki, Kran - 01.12.03, 17:39
            xurek napisała:

            > jak dotad nazywalo sie to u mnie peeling, ale postaram sie to dlugasne slowo
            > zapamietac :))
            >
            > Xurek

            Peeling to sposob lagodniejszy. Ta abrazja czy jak sie to tam nazywa jest
            bardziej brutalna. Peeling jest bardziej naturalny a to drugie to bardziej w
            kierunku chirurgii plastycznej :-PPP
            Ja mam problem , bo co jakis czas kupuje jakis kosmetyk i szczoteczke i
            postanawiam zadbac o siebie. Wszystko na nic , nie uzywam kosmetykow bo mam
            skleroze albo nie mam czasu i pewnie niedlugo mi skora odpadnie. W moim wieku
            trzeba zaczac dbac o siebie. Tylko JAK? K. Roztargniony.
      • alaskanka3 @Xurek 01.12.03, 22:06
        xurek napisała:

        > czy moglabys uzywajac slow majacych co najwyzej trzy sylaby jedno opisac, do
        > czego owo urzadzenie sluzy?
        >
        > Xurek-Glab


        Mikrodermoabrazja sluzy do delikatnego mechanicznego polerowania skory twarzy
        (jak sama nazwa wskazuje :-)).

        Uwielbiam eksperymenty i zakupilam to urzadzenie z ciekawosci wlasnie sie
        zastanawiam czy mozna zrobic sobie tym krzywde:
        www.drugstore.com/products/prod.asp?pid=84668&catid=33841&aid=335944&aparam=homedics_facial_spa_ultra
        Dziala na zasadzie podobnej do mechanicznej szczoteczki do zebow: na wirujace
        sedno rzeczy nakreca sie cos w rodzaju malenkich tarcz (srednica ca. 2-3 cm). Do
        zestawu sa dolaczone specjalne mikstury ktorymi smaruje sie twarz przed
        polerowaniem, plus mini-sauna do twarzy, plus kilka szczoteczek, jeszcze nie
        obejrzalam wszystkiego.

        Dotad takie zabiegi mozna bylo zafundowac sobie u kosmetyczki, ostatnio wiele z
        tych profesjonalnych kiedys przyjemnosci mozna sobie aplikowac samemu, tak bylo
        np. z wybielaniem zebow - kiedys robil to tylko dentysta, teraz jest mnostwo
        preparatow do domowego wybielania.

        • ani-ta Re: @Xurek 01.12.03, 22:17
          uuuuuuuuu
          mam to w domu!
          baaaaaaa
          nawet trzy zestawy!
          szlifierke
          szlifierke katowa
          szlifierko-polerke

          wystarczy tylko zmieniac papier scierny na coraz drobniejszy (coby rys nie
          robic)... potem np. SiC... a juz samo polerowanie to ja bym diamentem
          polecala:))))

          calkiem niezle mi z probkami i drzwiami szlo... czas na twarz!
          kto pierwszy chetny?!:)
          to prawie nie boli!!!!!!!
          :)))))))))

          a.:)))))
          • alaskanka3 Re: @Xurek 01.12.03, 22:25
            ani-ta napisała:

            > uuuuuuuuu
            > mam to w domu!
            > baaaaaaa
            > nawet trzy zestawy!
            > szlifierke
            > szlifierke katowa
            > szlifierko-polerke
            >
            > wystarczy tylko zmieniac papier scierny na coraz drobniejszy (coby rys nie
            > robic)... potem np. SiC... a juz samo polerowanie to ja bym diamentem
            > polecala:))))
            >


            Dokladnie ta sama zasada, no i tak przygladam sie temu i zastanawiam co sie
            stanie z twarza po przejechaniu taka polerka :-)))
            Co prawda nylonowe rekawiczki do polerowania ciala pod prysznicem tez wygladaly
            groznie, a okazaly sie super-przyjemnoscia.
            • ani-ta Re: @Xurek 01.12.03, 22:37
              alaskanko... jak pojdzie ci tak dobrze z twarza jak mnie z probkami... to
              bedzie ci sie ona swiecic... bycze... te no wiesz!:)))

              ale... jezeli sknocisz... tak ja swoje drzwi... to... wspolczuje tym co beda z
              warg drzazgi wyjmowac;)))))))

              a.:))

              P.S.
              polecam paste diamentowa do polerki... made in USSR...
          • don2 Re: @Xurek 01.12.03, 22:33
            Anito !!! obroty nie takie jak trzeba.Moge tez polecic polish samochodowy
            i tarcze z parwdziwego futra.
            • ani-ta Re: @Xurek 01.12.03, 22:38
              fjuterkiem po pyszczku......

              woooooooowwwwww;)))))))

              a.:))
            • alaskanka3 Kula w plot jesli idzie o motywacje 01.12.03, 23:29
              don2 napisał:

              >
    • jutka1 Re: wyprobowane sposoby na zly nastroj jesienny ? 01.12.03, 17:29
      Ja wprawdzie pewnych sposobow na dlugotrwale zlikwidowanie chandry jesiennej
      nie mam, ani urzadzen roznych tez nie, ale chandre jesienna aktualnie
      przechodze. W ramach leczenia postanowilam po pracy zrobic sobie kapiel z
      babelkami przy swiecach, z lampka wina, papierosem, i mila muzyka. Moze
      puszcze sobie Jopek, a moze Cohena, jeszcze nie zdecydowalam.

      Podobno dobrze robi urlop w cieplych krajach, to moze skocz do Baja California?

      Jutka
      • alaskanka3 @jutka 01.12.03, 22:16

        Jutka, dzieki za pomysly, kapiel na pewno jest dobrym pomyslem, co do Cohena nie
        jestem pewna: moze we francuskich klimatach egzystencjalnych wydaje sie
        optymistycznym lekarstwem na chandre jesienna, ale na mnie zadzialal wrecz
        przeciwnie, i wczoraj po kilku godzinach Cohena by Zembaty+Porter mialam ochote
        schowac sie na stale pod lozko albo potowarzyszyc Shadow w wyciu do ksiezyca.
        Dzis wyjasnilo sie: od rana wieja silne wiatry i pewnie czulam nadchodzaca
        zmiane pogody.

        > Podobno dobrze robi urlop w cieplych krajach, to moze skocz do Baja California?

        Mamy w planie Big Island na poczatku stycznia, juz sie ciesze na mysl o ciepelku
        i sloncu.
        • jutka1 Re: @jutka --- i jeszcze jeden pomysl 02.12.03, 17:54
          Alaskanko,
          Wybralam z muzyki The Commitments zamiast Cohena et.al. Pomoglo :)

          A nastepny pomysl to ostre/pikantne jedzenie. Substancja zawarta w papryczkach
          typu chili uwalnia endorfine. Wlasnie dzis jestem zaproszona na indyjska
          kolacje (domowego wyrobu przez pania Hinduske) i mysle ze mi pomoze.

          Jutka
          • alaskanka3 Re: @jutka --- pomysl jedzeniowy i grypki 02.12.03, 20:03

            Pomysl jedzeniowy podoba mi sie, w ogole gotowanie eksperymentalne jest swietne
            na chandry. Moja chandra wyjasnila sie - zlapalam jakas grypke czy inne
            swinstwo, i to byly poczatki.

            A propos infekcji grypopodobnych, czytalam ostatnio kilkakrotnie ze tegoroczny
            sezon moze byc ciezki, wirusy mutuja sie i szaleja, w zwiazku z czym szczepionki
            nie dzialaja. To sie zgadza z tym co widze wokol: juz miesiac temu slyszalam o
            wielu przypadkach 'grypek', mimo ze mieslismy piekna i ciepla jesien.
            • jan.kran Grypa. 03.12.03, 12:30
              Ex jest hipochondrykiem i szczepi sie co roku przeciwko grypie . Ja nigdy i
              nigdy nie choruje ( tfu, na psa urok !).
              Ex mimo szczepionki mial w tym roku grype - monstrum. A mnie taki atak kaszlu
              przed chwila przed kompem dopadl , ze jakis face klikajacy obok poczestowal mnie
              Hustenbonbon:-)))
              Ide zapalic :-PPP K.
    • ani-ta Re: wyprobowane sposoby na zly nastroj jesienny ? 01.12.03, 22:23
      mnie jak zlo wszelakie dopadnie i zapragne depresji... siadam sobie cichutko w
      kaciku i zaczynam chlipac... tak sobie placze... caly dzien... pol nocy...
      rano budze sie... swiata nie widze bo mi gorne powieki na dolne spadaja... nic
      nie czuje bo wszelkie sygnaly bol glowy zaglusza... i tak sobie... i na co ci
      babo ta deprecha byla?!!!!!

      raz do roku obowiazkowo doprowadzam sie do
      stanu: "łooooooomatkocojejsiestalo???????????"... a potem to juz kazdy kolejny
      dzien jest piekniejszy od poprzedniego;)))

      a generalnie...
      to staram sie sobie tlumaczyc, ze nigdy nie jest tak zle zeby gorzej byc nie
      moglo;)

      ani-ta - mistrzyni - usmiechu - przez - lzy;))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka