Dodaj do ulubionych

Kara smierci?

08.12.03, 22:14

W Niemczech dosyc glosna historia, nie wiem czy wszyscy spoza rowniez cos o
niej slyszeli:

onnachrichten.t-online.de/c/13/27/94/1327940.html
Chodzi o dwoch mezczyzn, ktorzy z zimna krwia zabil dwojke malych dzieci
(chlopca zabili prawie od razu, dziewczynka sie jeszcze troche "pobawili").
Dzisiaj zapadl wyrok. Dozywocie. Przy tego typu przestepstwach zawsze sie
zastanawiam czy to dobrze, ze w wiekszosci cywilizowanych krajow odchodzi se
od kary smierci. Gdyby chciaz to dozywocie bylo rzeczywiscie dozywotnie...
Osobiscie moglbym jednego z oskarzonych juz za sam wyraz twarzy podczas
rozprawy sadowej wlasnymi rekoma zlikwidowac.
Obserwuj wątek
    • ro-bert A temu co sie nalezy? 08.12.03, 22:21
      www.heute.t-online.de/ZDFheute/artikel/8/0,1367,MAG-0-2087976,00.html
      Zjadl ok. 20 kg miesa ludzkiego. Ofiara sama go o to prosila. Wszystko zostalo
      uwiecznione na video. Podczas rozprawy przyznaje sie do wszystkiego. Po
      wyczerpaniu "zapasow" szukal juz nastepnego "dawcy". W internecie! (trzeba
      uwazac!)

      Powiedzcie, czy ten swiat dostaje juz zupelnie pierdolca?
    • dead_skunk Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:22
      ro-bert napisał:


      > Gdyby chciaz to dozywocie bylo rzeczywiscie dozywotnie...
      Akurat to jest dozywotnie dozywocie. Zostala stwierdzona "szczegolnie ciezka
      wina", a to oznacza wykluczenie jakiegokolwiek zwolnienia przedterminowego.

      > Osobiscie moglbym jednego z oskarzonych juz za sam wyraz twarzy podczas
      > rozprawy sadowej wlasnymi rekoma zlikwidowac.
      Popieram. W wiezieniach mordercy dzieci maja przesrane. Sa na samym dole
      drabiny wieziennej i czesto umieraja smiercia nienaturalna. Mozna miec
      nadzieje, ze tymi dwoma wspolwiezniowie zajma sie odpowiednio.
      • karelia Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:33

        • boreus Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:39
          karelia napisała:

          > sa zbrodnie tak straszne, okrutne...a co jesli ktos z mojej rodziny by zostal
          > zamordowany? A co jesli ktos z mojej rodziny( tylko luzna spekulacja) bylby
          > morderca?

          Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy potrafiłabyś własnoręcznie
          wykonać wyrok. Jeżeli odpowiedź brzmi "nie", popieranie KS jest hipokryzją.
          • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:41
            boreus napisał:

            > Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy potrafiłabyś własnoręcznie
            > wykonać wyrok.

            A jaka bylaby Twoja odpowiedz? Ja, w wypadku gdyby ofiara mial byc ktos z
            moich bliskich, chyba bym potrafil.
            • boreus Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:50
              ro-bert napisał:

              > A jaka bylaby Twoja odpowiedz? Ja, w wypadku gdyby ofiara mial byc ktos z
              > moich bliskich, chyba bym potrafil.

              Trudne pytanie. Nigdy nie nauczyłem się łowić ryb, bo nie miałem
              sumienia uśmiercić ryby :-) Więc i człowieka trudno by mi było...
              Dlatego nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że popieram KS.
              Nie widzę się w roli kata.
              • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:53
                boreus napisał:

                > Nie widzę się w roli kata.

                Tez trudno mi sie w takiej roli wyobrazic... z drugiej jednak strony wiem jak
                bardzo kocham moich bliskich. Latwe pytanie to nie jest. Fakt.
      • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:35
        dead_skunk napisał:

        > Akurat to jest dozywotnie dozywocie. Zostala stwierdzona "szczegolnie ciezka
        > wina", a to oznacza wykluczenie jakiegokolwiek zwolnienia przedterminowego.

        Nie. Oznacza tylko, ze przedterminowe zwolnienie nie moze nastapic po
        ustawowych 15 latach (co w wypadku innych wyrokow dozywotnich jest prawie
        regula)

        Cytat:
        "Bei der Verkündung der lebenslangen Haftstrafen stellte der Vorsitzende
        Richter Gerd Nohl die besondere Schwere der Schuld fest. Damit wird eine
        frühzeitige Haftentlassung auf Bewährung nach 15 Jahren ausgeschlossen."

        Co nie oznacza, ze zwolnienie nie moze nastapic np. po latach 17...


    • boreus Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:26
      "Kara" śmierci nie jest karą. Zamiast kogoś ukarać, kończymy
      tylko jego egzystencję, co it tak wcześniej czy później samo by
      nastąpiło.

      Jeżeli już chcesz wymierzać sprawiedliwość wg zasady "oko za oko",
      lepsze byłyby tortury, np. przypiekanie na wolnym ogniu etc.
      • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:32
        boreus napisał:

        > "Kara" śmierci nie jest karą.

        O tym chyba mozna dyskutowac.
        Daje natomiast gwarancje, ze przestepca nie stanie sie recydywista. No i
        spelnia chyba najlepiej z wszystkich kar funkcje odstraszajaca.
        • boreus Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:35
          ro-bert napisał:

          > [...] No i spelnia chyba najlepiej z wszystkich kar funkcje odstraszajaca.

          Podobno to nie jest prawdą. Tzn. w krajach, gdzie zaprzestanio wykonywania
          KS, przestępczość nie wzrosła - a przecież należałoby się spodziewać,
          że zbrodnirze będą się mniej bać, więc powinni mordować więcej...
          • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:39
            boreus napisał:

            > Podobno to nie jest prawdą. Tzn. w krajach, gdzie zaprzestanio wykonywania
            > KS, przestępczość nie wzrosła - a przecież należałoby się spodziewać,
            > że zbrodnirze będą się mniej bać, więc powinni mordować więcej...

            Zgadza sie. Jest to jeden z koronnych argumentow przeciwnikow kary smierci.
            Czy jednak zawsze mozna wierzyc statystykom?
            • boreus Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:43
              ro-bert napisał:

              > Zgadza sie. Jest to jeden z koronnych argumentow przeciwnikow kary smierci.
              > Czy jednak zawsze mozna wierzyc statystykom?

              Oczywiście statystyki bywają mylące. Ale wg mnie to nie ma znaczenia.
              Jakoś nie mogę uwierzyć, że jest dużo ludzi, którzy powstrzymują się
              od mordowania małych dziewczynek tylko dlatego, że mogą za to dostać
              stryczek.

              Myślę, że najbardziej patologiczne zbrodnie będą popełniane niezależnie
              od tego, czy grozi za nie KS czy nie.
              • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:46
                boreus napisał:


                > Jakoś nie mogę uwierzyć, że jest dużo ludzi, którzy powstrzymują się
                > od mordowania małych dziewczynek tylko dlatego, że mogą za to dostać
                > stryczek.

                Czy powatpiewasz generalnie w prewencyjna role kary?

            • karelia Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:48

              • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:51
                A widzialas tez ten film o skazanych na smierc czekajacych na swoj wyrok
                ("Green Miles" chyba sie nazywal)? Czy nie byla to kara jeszcze gorsza?
              • karelia Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:51
                czyli zamykac? bo nie ma w kodeksie kary smierci? A jesli to patologiczny
                zwyrodnialec, nie rokujacy zadnej nadziei, a jesli to ktos z naszych bliskich
                zostal skrzywdzony....?
                • karelia Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:54
                  o, tak czekanie jest chyba tortura nie do zniesienia. A jak sie czeka wiele
                  lat ( vide Ameryka)? A jak sie wie, ze to juz , za chwile...a jak sie jest
                  niewinnym czlowiekiem ( zdarzaly sie takie przypadki)to co?
                  • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:57
                    karelia napisała:

                    >a jak sie jest
                    > niewinnym czlowiekiem ( zdarzaly sie takie przypadki)to co?

                    To jest rzeczywiscie najwiekszy problem. Jesli jednak przestepca z zimna krwia
                    przyznaje sie do popelnionego czynu i nie istnieja zadne watpliwosci?
                    • karelia Re: Kara smierci? 08.12.03, 23:04

        • clairejoanna Re: Kara smierci? 09.12.03, 14:08
          ro-bert napisał:

          "No i spelnia chyba najlepiej z wszystkich kar funkcje odstraszajaca."
          ---> Tak się tylko wydaje. Czytaliśmy ostatnio na lekcji Wychowania Społecznego
          artykuł o tym; co się okazało: W Ameryce, pomimo kary śmierci jest więcej
          zabójstw, niż w Europie.

          Pozdrowienia,

          CJ
    • sabba Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:32
      wiezienie jest kara ale podobno tez resocjalizacja, czyli szansa na "poprawienie
      sie". Ciekwae czy wiezienie kogos kiedys nauczylo i zmianilo na dobre. Szczerze
      mowiac nie mam zludzen ze takich delikwentow wyszlo z niego duzo....
      • ro-bert Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:37
        sabba napisała:

        > wiezienie jest kara ale podobno tez resocjalizacja,

        Tak. Czy w takim wypadku sprawca powinien dostac to mozliwosc? Czy on powinien
        miec prawo do czegokolwiek w ogole?
        • sabba Re: Kara smierci? 08.12.03, 22:44
          jako czlowiek uwazam ze tak. czy ludzie maja prawo decydowac w sprawie zycia i
          smierci czyjejkolwiek? Uwazam ze nie. Ale przyznam sie szczerze nie znam
          alternatywy. NIestety.
    • swiatlo Tak! 08.12.03, 23:26
      sabba napisała:

      > wiezienie jest kara ale podobno tez resocjalizacja, czyli szansa
      > na "poprawienie sie". Ciekwae czy wiezienie kogos kiedys nauczylo i zmianilo
      > na dobre. Szczerze mowiac nie mam zludzen ze takich delikwentow wyszlo z
      > niego duzo....

      Kompletny nonsens Sabbo. W przypadku takich bydlaków jak w tym przypadku
      zupełnie nie jestem zainteresowany aby ktoś nawet ich usiłował resocjalizować.
      Ich tzw "poprawa" zupełnie mnie nie obchodzi.
      Skurwysyństwo UE polega na tym że wymaga w sposób bezwzględny od jej członków
      zniesienia kary śmierci. I to jest choćby jeden z powodów dla jakiego nie warto
      w to bagno zwane UE wchodzić.
      Już był kiedyś taki wątek na Bisie. Wypowiadam ponownie moje zdanie, wołam jak
      zwykle samotnie na puszczy: "TAK dla kary śmierci"!
      I co więcej, nie żałować jej.
      • ro-bert Re: Tak! 08.12.03, 23:32
        swiatlo napisał:

        > Wypowiadam ponownie moje zdanie, wołam jak
        > zwykle samotnie na puszczy: "TAK dla kary śmierci"!

        Z ta puszcza to juz tak nie przesadzaj:)
        Ja rowniez uwazam, ze sa wypadki, w ktorych kara smierci jest najbardziej
        adekwatna.
        • chris-joe Re: Tak! 08.12.03, 23:40
          patrzcie, patrzcie, swiatlo w calej krasie...
          Czy mozna przebic swietlane posty i czar?

          W watku "o terroryzmie europejskiej PP w kontekscie palenia ksiazek w
          warszawie" dowiedzielismy sie, jak w ruskim dowcipie, ze wszystko tak bylo z
          wyjatkiem tegoz terroryzmu oraz palenia ksiazek.

          Teraz zas, mowiac o karze smierci, UE stala sie bagnem nie wartym polskiego
          zachodu.

          Tak trzymaj swiatlo. Czekamy na dalsze fajerweki twych przemyslen.
          • chris-joe ps + UE 08.12.03, 23:47
            ale to nie wszystko! oprocz wymogu zniesienia kary smierci UE wymaga takze od
            swych czlonkow stabilnej gospodarki, konsekwentnej polityki walutowej,
            przestrzegania praw czlowieka... Kurdebelans, w dupach sie tym europejczykom
            poprzewracalo! Jak tak dalej pojdzie prezydent Krawczenka nigdy nie zasiadzie
            w brukselskim parlamencie! I jak tu Polsce uczestniczyc w UE? Bez Krawczenki?!
          • swiatlo Re: Tak! 08.12.03, 23:50
            chris-joe napisał:

            > patrzcie, patrzcie, swiatlo w calej krasie...
            > Czy mozna przebic swietlane posty i czar?
            >
            > W watku "o terroryzmie europejskiej PP w kontekscie palenia ksiazek w
            > warszawie" dowiedzielismy sie, jak w ruskim dowcipie, ze wszystko tak bylo z
            > wyjatkiem tegoz terroryzmu oraz palenia ksiazek.

            Nie mówiłem o "terroryźmie" ale o "terrorze", a i kontekst był inny. Twoja
            specjalność bawienia się słówkami.


            > Teraz zas, mowiac o karze smierci, UE stala sie bagnem nie wartym polskiego
            > zachodu.

            Wartym nie wartym, nie mamy obecnie innego wyjścia. Mam tylko nadzieję że
            przyjęcie do UE całej wschodniej Europy zmieni tę UE nie do poznaki. Zresztą
            tak czy inaczej nie daję temu sztucznemu tworowi więcej niż jedno pokolenie.
            • ro-bert Re: Tak! 08.12.03, 23:52
              swiatlo napisał:

              > Mam tylko nadzieję że
              > przyjęcie do UE całej wschodniej Europy zmieni tę UE nie do poznaki.

              Czy w Polsce wykonuje sie kare smierci?
              • don2 Re: Tak! 08.12.03, 23:54
                Nie
                ,w polsce jet moratorium na KS.
                • ro-bert Re: Tak! 08.12.03, 23:54
                  don2 napisał:

                  > Nie
                  > ,w polsce jet moratorium na KS.


                  To jak oni maja ta stara Europe zmienic?
                  • chris-joe Re: Tak! 08.12.03, 23:59
                    ale mamy nadzieje, ze po przystapieniu Bialorusi Krawczenki, Turcji i Rumunii,
                    i -daj boze- Iranu, Europa spojrzy przychylniejszym okiem na szafoty i
                    oczyszczajaca krew poplynie wydelikatnialymi ulicami Brukseli. Ku uciesze
                    gapiow.
            • don2 Re: Tak! 08.12.03, 23:53

              Swiatlo ,ja juz w tym "sztucznym tworze " zyje pokolenie. Halleluja swiatlo!
              • ro-bert Re: Tak! 08.12.03, 23:54
                don2 napisał:

                >
                > Swiatlo ,ja juz w tym "sztucznym tworze " zyje pokolenie. Halleluja
                swiatlo!

                Ty sie tak nie ciesz! Slyszysz, ze to tylko jedno pokolenie :(
            • chris-joe Re: Tak! 08.12.03, 23:55
              niezgadzanie sie z toba rutynowo rownasz z "grami slownymi". Bo tylko
              jajoglowi kombinatorzy moga sie z toba nie zgadzac. Tys zas trybun "czlowieka
              prostego, soli ziemi". Ich serce i dusza przemawiaja przez ciebie.
            • chris-joe Re: Tak! 09.12.03, 00:03
              "Nie mówiłem o "terroryźmie" ale o "terrorze", a i kontekst był inny. Twoja
              specjalność bawienia się słówkami."

              ...i przepraszam... to ja bawie sie slowkami...?
              • swiatlo Re: Tak! 09.12.03, 00:08
                chris-joe napisał:

                > "Nie mówiłem o "terroryźmie" ale o "terrorze", a i kontekst był inny. Twoja
                > specjalność bawienia się słówkami."
                > ...i przepraszam... to ja bawie sie slowkami...?

                Jezus Maryja ale ty nudzisz... O rany, miałem nadzieję na jakiś porządny atak,
                a tu taka niezmierzona nuda...
                • ertes Re: Tak! 09.12.03, 00:13
                  Nie ma to jak dobra klotnia na forumie ;)
                  hehe
                • chris-joe Re: Tak! 09.12.03, 00:15
                  najwidoczniej gramy w bardzo rozne gry.
          • don2 Re: Tak! 08.12.03, 23:51

            jak bym powiedzial,ze jestem przeciw karze smierci ,to i tak nikt by nie
            uwierzyl.Oczywiscie nie natychmiast i w sposob jak najszybszy.Ale i nie
            dziesiatki lat w celi smierci-to mija sie z celem.Po zapadnieciu wyroku-
            dokladne jeszcze raz sprawdzenie.nie ma watpliwosci-czapa.D.
            • ertes Re: Tak! 09.12.03, 00:06
              KS dostaja czesto niewinni ludzie. W 90-tych latach w Illinois zwolnionych
              zostalo kilkanascie osob. Dla mnie jest jest to wystarczajacy argument zeby
              zakazac kary smierci.
              Dla tych ktorzy twierdza ze podatnik nie powinien utrzymywac mordercy pragne
              przypomniec ze wykonanie kary smierci kosztuje duzo drozej niz trzymanie tego
              samego osobnika w wiezieniu cale zycie.
              • chris-joe ks i logika 09.12.03, 00:14
                rozwazania o ks sa rownie tworcze jak rozprawiania o bogu. Statystyki
                argumenty itp. nie sa przydatne. Logika i racjonalizm nie sa tu uzyteczne.
                Wiara jedynie i emocje. Takze po "mojej" stronie, gdzie WIERZY SIE, iz
                panstwo/spoleczenstwo nie ma prawa decydowac o zyciu i smierci jednostki.

                Nie przypadkiem ks jest niemal zawsze obecna wsrod dyktatur oraz panstw i
                spoleczenstw o silnej religijnosci. Mimo, iz to ostatnie brzmi paradoksalnie.
                • ertes Re: ks i logika 09.12.03, 00:19
                  Dlatego wlasnie ja odrzucam tego typu argumenty i staram sie spojrzec od strony
                  osoby niewinnie skazanej. A takich okazuje sie byc calkiem sporo.
                  Jest to dla mnie wystarczajacy argument na zakaz KS.

                  Bardzo ciekawe zjawisko, ktore wspomniales ktore zawsze mnie zastanawialo.
                  Dlaczego w krajach o silnej religijnosci gdzie powinno sie glosic milosc
                  blizniego jest tak duze poparcie.
                  W tym samym temacie to zawsze zastanawialo mnie jak mozna laczyc kosciol,
                  religie i wojsko...
                  • chris-joe Re: ks i logika 09.12.03, 00:25
                    albowiem dyktatury oraz spoleczenstwa religijne z definicji NIE SA racjonalne.
                    Nie prawo tam rzadzi, lecz emocje i myslenie mityczne.
                    • ro-bert Re: ks i logika 09.12.03, 00:27
                      chris-joe napisał:

                      > Nie prawo tam rzadzi, lecz emocje i myslenie mityczne.


                      Ciekawe co mialbys nam na temat mistycyzmu do powiedzenia gdyby to Twoja,
                      kilkuletnia corke, porwano, zgwalcono i w okrutny sposob zamordowano...
                      • ro-bert Re: ks i logika 09.12.03, 00:43
                        Mozliwosc pierwsza: Nie przewidujesz potomstwa
                        Mozliwosc druga: Nie masz argumentow
                        Mozliwosc trzecia: ...poczytaj jeszcze raz maile, ktore wysylasz :)
                        • ertes Re: ks i logika 09.12.03, 01:04
                          Co mi da, ze morderca mojej corki czy innego czlonka rodziny zginie? Czy to w
                          jakis sposob pomoze? Latwiej pogodzic sie ze strata.
                          Nigdy nie potrafie zrozumiec gdy rodziny ofiar nawoluja do jak najwyzszej kary.

                          A co do USA to wez pod uwage CJ, ze KS istnieje w mniej niz polowie stanow.
                        • chris-joe do Roberta.Re: ks i logika 09.12.03, 01:54
                          "Mozliwosc pierwsza: Nie przewidujesz potomstwa
                          Mozliwosc druga: Nie masz argumentow
                          Mozliwosc trzecia: ...poczytaj jeszcze raz maile, ktore wysylasz :)"

                          mozliwosc pierwsza: jedynie ci, ktorzy przewiduja posiadanie lub juz posiadaja
                          potomstwo powinni zabierac glos/miec opinie na tematy jak np.KS

                          mozliwosc druga: mam argumenty, dlatego nie musze sie odwolywac do emocji
                          jedynie, zadajac pytania typu: a co bys zrobil, gdybys itp. Pewnie
                          rozszarpalbym na kawalki, ale czy oznacza to, ze nalezaloby zalegalizowac
                          rozszarpywanie na kawalki?

                          mozliwosc trzecia: jest istotna roznica miedzy zwrotem: "mejle, ktore
                          rozsylasz", a zwrotem: "mejl wyslany przez ciebie w odpowiedzi na moj mejl".
                          Nieprawdaz? Chyba, ze masz dostep do mej skrzynki i regularnie przegladasz
                          moja korespondencje.

                          Ciao.
                      • chris-joe Re: ks i logika 09.12.03, 01:34
                        dlatego tez ciesze sie, ze kodeksy prawne w kraju, w ktorym zyje nie odwoluja
                        sie do emocji poszkodowanych.
                        Kamienowanie i inne formy egzekucji publicznych, odcinanie rak, nog i jezykow,
                        tortury, karanie zbiorowe, gwalty itp. najbardziej zadawalalyby pewnie emocje
                        poszkodowanych stron, lacznie ze mna, gdybym znalazl sie wsrod nich. Takim
                        kodeksem jednak rzadza sie prymitywne spolecznosci klanowe oraz organizacje
                        mafijne.

                • chris-joe Re: ks i logika ps. 09.12.03, 00:21
                  o, przepraszam, zapomnialem dodac: wsrod dyktatur, panstw/spoleczenstw o
                  nasilonej religijnosci- i USA.
                  To gwoli jasnosci, mimo iz US nalezy do tej drugiej z wymienionych kategorii.
                  • chris-joe Re: ks i logika ps. 09.12.03, 00:33
                    ...mimo, ze "racjonalny" chrzescijanin odrzucajacy KS moglby sie odwolac do
                    humanstyki Nowego Testamentu. Jednakze litera chrzescijanstwa jest tu malo
                    istotna, bowiem generalnie chrzescijanstwo jako reigia nie do litery sie
                    odwoluje, lecz do emocji i warstwy irracjonalnej.
                    Do tego chrzescijanin ma ten szalony komfort, ze zaleznie od potrzeby moze
                    odwolywac sie a to do krwistego i klanowego Starego Testamentu, a to do
                    bardziej "ludzkiego", zreformowanego zrodla- Nowego Testamentu.
                    • chris-joe Re: ks i logika ps.ps. 09.12.03, 00:35
                      ...zauwazcie , ze Chrzescijanin, gdy sie broni niemal zawsze odwoluje sie do
                      Nowego Testamentu, gdy zas atakuje- do Starego.

                      Dzieki obu ksiegom, Chrzescijanin moze i zjesc ciastko i je nadal miec.
      • clairejoanna Re: Tak! 09.12.03, 14:14
        swiatlo napisał:

        "Skurwysyństwo UE polega na tym że wymaga w sposób bezwzględny od jej członków
        zniesienia kary śmierci. I to jest choćby jeden z powodów dla jakiego nie warto
        w to bagno zwane UE wchodzić."
        ---> A właśnie to jest jeden z powodów, ŻEBY wchodzić do Unii. Tak, jak pisałam
        wcześniej, kara śmierci jest bezsennsowna. Już z tego powodu, że nie da się ją
        dowrócić. Bo co, jeżeli się okaże, że skazany był niewinny?

        Pzpr.,

        CJ
        • swiatlo Nie ma tego zlego co by... 09.12.03, 17:23
          clairejoanna napisała:

          > A właśnie to jest jeden z powodów, ŻEBY wchodzić do Unii. Tak, jak
          > pisałam wcześniej, kara śmierci jest bezsennsowna. Już z tego powodu, że nie
          > da się ją dowrócić. Bo co, jeżeli się okaże, że skazany był niewinny?

          Wtedy delikwent zostal niewinnie skazany, a wiec zgodnie z Blogoslawienstwami
          na Gorze jest pierwszym w kolejce do nieba.
          Czyli i tak wyrzadzilismy mu przysluge... :)
    • swiatlo Racjonalność 09.12.03, 00:49
      Człowiek jest z natury irracjonalny i kierujący się emocjami. Ty C-J też, i to
      nie mniej niż dowolny nawiedzony kaznodzieja fundamentalista grzmiący piorunami
      na grzesznych.
      Nie da się uracjonalnić człowieka ani społeczeństwa. Społeczeństwo musi mieć
      irracjonalne furtki i zawory bezpieczeństwa. Paranoja UE, i w ogóle całej tej
      religii Politycznej Poprawności, polega na założeniu ze irracjonalnosc
      naturalną człowieka da się zastąpić irracjonalnościa sztuczną i wymyśloną, a
      mianowicie całą tą równie irracjonalną liturgią o nazwie "społeczeństwo
      racjonalne".
      Ze słowem "racjonalny" jest tak samo jak ze słowem "tolerancyjny". Są to
      oksymorony, irracjonalne utopie w głowach nawiedzonych idealistów którzy by
      chcieli zaszufladkować cały świat w różne kodeksy i wyrównać płasko wszystko to
      co jest ze swojej natury nierówne.
      • swiatlo No od jakiej nory wlazł ten C-J? /nt 09.12.03, 01:32

        • ertes Re: No od jakiej nory wlazł ten C-J? /nt 09.12.03, 01:38
          No dobrze ze to nie ja napisalem bo znowu by byla awantura hehe
      • chris-joe Re: Racjonalność 09.12.03, 01:41
        innymi slowy: poniewaz jednostka ludzka jest w duzej mierze irracjonalna, po co
        nawet probowac organizowac spoleczenstwa na przeslankach racjonalnych.
        Idz dalej tym tokiem, baw sie dobrze. Ide spac.
        • swiatlo Hehe, 1-0 dla mnie... /nt 09.12.03, 01:52

          • chris-joe Re: Hehe, 1-0 dla mnie... /nt 09.12.03, 01:57
            gracz i sedzia w jednej osobie? Nie dziwota, ze sie tak pysznie bawisz.
            Oddaje ci gre walkowerem.

            night night
            • swiatlo Hehe, już 2-0... /nt 09.12.03, 02:01

              • ertes Piosenka 09.12.03, 02:03
                Ja to sie ciesze byle czym :)))
    • maria421 Re: Kara smierci? 09.12.03, 10:12
      Kara smierci: NIE!

      Jezeli zabijanie jest najwieksza zbrodnia, to zakaz zabijania dotyczy tak
      szeregowych obywateli, jak i panstwo.
      Panstwo nie moze z jednej strony zabraniac zabijania, a z drugiej strony
      rezerwowac sobie prawo do zabijania.

      Kara smierci nie odstrasza. Gdyby odstraszala, to w Texasie juz dawno nikt by
      nie wazyl sie nikogo zamordowac.

      A teraz do Swiatla:

      Czy moze byc jeden, jedyny temat , ktory Ty nie skrecisz tak, zeby dolozyc EU?
      Przyjmij do wiadomosci, ze USA ze swoja kara smierci znajduja sie w
      towarzystwie tak cywilizowanych panstw jak Arabia Saudyjska, Iran, Chiny itp.
      Pogratulowac!

      Ach, pardon! Oni to robia w bardziej cywilizowany sposob. Nie na publicznym
      placu jak w Arabii Saudyjskiej, ale w klimatyzowanym pomieszczeniu, w ktorym,
      jak w kinie stoja rzedy krzesel. Odsuwa sie zaslona i widownia moze zobaczyc
      przywiazanego do stolu skazanca, ktoremu do zyl cieknie trucizna.
      Wszystko elegancko, estetycznie, bez rozlewu krwi...

      I to chcesz nam stawiac za przyklad?????





    • basia553 Donie, 09.12.03, 10:17
      juz raz pytalam, ale gdzies pytanie zniklo: od kiedy w Polsce jest
      zniesiona kara smierci? Na poczatku lat 70-tych jeszcze byla.
      • maria421 Re: Donie, 09.12.03, 10:47
        basia553 napisała:

        > juz raz pytalam, ale gdzies pytanie zniklo: od kiedy w Polsce jest
        > zniesiona kara smierci? Na poczatku lat 70-tych jeszcze byla.

        Kare smierci wykreslono z kodeksu karnego w 1998 roku, po chyba 10 letnim
        moratorium.
        • lucja7 Re: Swiatlo, oksymoron 09.12.03, 11:04
          Co to jest oksymoron?
          Bo przeczytalam wyzej w jednym z tekstow Swiatly ze to tolerancja i cos tam
          jeszcze.
          lucja7.
          • basia553 oksymoron 09.12.03, 11:11
            Oksymoron, wyrażenie złożone z dwóch przeciwstawnych znaczeniowo składników,
            zwykle z rzeczownika i określającego go epitetu, a także rzeczownika lub
            czasownika, czasownika i przysłówka - ukazujące właściwości, stany, działania
            itp. o charakterze paradoksalnym, łączącym w jedną całość sprzeczności,
            stosując pozorną nielogiczność w celu podkreślenia złożoności obrazu lub
            pojęcia.

            Oksymoron jest używany także w języku potocznym, np. rozkosz cierpienia, ból
            miłości, gorzka słodycz. Niektóre utwory zostały zbudowane w całości na
            zasadzie oksymoronu, m.in. znana kolęda F. Karpińskiego Bóg się rodzi..., gdzie
            są m.in. wyrażenia "ogień-blednie, blask-ciemnieje" itp.

            Nie jestem taka mondra - skopiowane z Internetu!

          • wkrasnicki Oksymoron 09.12.03, 11:13
            Epitet sprzeczny, zestawienie wyrazow tresciowo sprzecznych (jak np.: spiesz
            sie powoli, pracowite lenistwo).
            Za slownikiem wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych - W. Kopalinskiego.
    • clairejoanna Re: Kara smierci? 09.12.03, 14:03
      ro-bert napisał:

      "Przy tego typu przestepstwach zawsze sie zastanawiam czy to dobrze, ze w
      wiekszosci cywilizowanych krajow odchodzi se od kary smierci. Gdyby chciaz to
      dozywocie bylo rzeczywiscie dozywotnie..."
      ---> Myślę, że dożywocie będzie dla tych facetów o wiele większą karą niż
      szybka śmierć. Ja tam jestem bardzo zadowolona, o ile można mówic o zadowoleniu
      w takim przypadku.

      Pozdrowienia,

      CJ
    • xurek Re: Kara smierci? 09.12.03, 14:55
      Mozliwosc skazania na KS niewinnego czlowieka jest dla mnie, tak jak dla
      Ertesa, argumentem wystarczajacym, by byc przeciwko.

      Poza tym nie uwazam, ze dla ukaranego jest to kara koniecznie gorsza niz
      dozywocie.
      Wymiar kary a la USA, gdzie skazani na smierc latami czekaja na wyrok to dla
      mnie sadystyczne pastwienie sie nie majace z wymiarem sprawiedliwosci nic
      wspolnego.

      Co bym zrobila, gdyby to bylo moje dziecko? Nie wiem i uwazam ze nikt nie wie,
      dopoki nie znajdzie sie w takiej sytuacji. Moze nawet sama zabilabym tego
      przestepce, wiedzac, ze poniose tego konsekwencje. To sa jednak indywidualne
      emocje, ktore z oficjalnym wymiarem sprawiedliwosci nie powinny miec nic
      wspolnego, gdyz sa zbyt indywidualne, zbyt emocjonalne, by moc byc
      sprawiedliwymi.

      Jedyne, co mnie w wymiarze sprawiedliwosci bez KS „niepokoi“ to to, iz
      niektorzy przestepcy, uznani za „psycholi a nie kryminalistow“ laduja w
      zakladach psychiatrycznych, z ktorych uciekaja by popelnic nasetpne
      przestepstwo. Wydaje mi sie, ze w przypadkach zupelnej patologii powinno zostac
      w jakis sposob „zagwarantowane“, iz nigdy juz nie beda mieli po temu
      mozliwosci. Jak – nie wiem.

      Kiedys dlugo zastanawialam sie nad tym, co byloby dla mnie „najsprawiedliwszym“
      wymiarem sprawiedliwosci dla „zbrodniarzy duzego formatu“. Doszlam do wniosku,
      iz gdyby istniala mozliwosc „wszczepienia“ im odczuc ich ofiar w czasie
      dokonywania przestepstwa tak, by „naprawde“ odczuwali to, co czuly ich ofiary i
      to wiele razy, bylaby to moim zdaniem kara najgorsza z mozliwych.

      Xurek
      • jan.kran Re: Kara smierci? Archiwum. 09.12.03, 15:28

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10022&w=4563814

        Wasz Archiwista :-)))
    • swiatlo Wyjasniam: oksymoron 09.12.03, 17:33
      Oksymoron - wyrazenie wewnetrznie sprzeczne.
      Jak na przyklad: madry idiota, itd..

      Inne przyklady oksymoronow: tolerancja, racjonalnosc czlowieka. Czyli
      wyrazenia ktore same z siebie sa logiczne sprzeczne.
      Racjonalnosc czlowieka - czlowiek jest z natury irracjonalny w kazdym
      szczegole swojej psychiki. Zatem budowanie czegokolwiek w oparciu o jego
      racjonalnosc jest juz w samych swoich podstawach logicznie sprzeczne.

      Podobnie z pojeciem tolerancja. Tolerancja jest tylko wtedy tolerancja jesli
      jest tolerancja do WSZYSTKIEGO. W przeciwnym przypadku jest to tylko
      tolerancja wybiorcza, a wowczas zgodnie z definicja tolerancji nie jest
      tolerancja. A tolerancja do wszystkiego nie istnieje. Wowczas tolerancja
      musialaby tolerowac swoja wlasna negacje, czyli nietolerancje.

      Zatem poniewaz tolerancja jest zawsze wybiorcza, a ow wybor zalezy wylacznie
      od irracjonalnych emocji danej jednostki, zatem zgodnie ze zdrowym rozsadkiem
      nie jest tolerancja. Wiec wnioskiem jest stwierdzenie ze tolerancja nie
      istnieje, a zatem szkoda czasu aby w ogole o niej mowic i sie na nia powolywac.
      • maria421 Re: Wyjasniam: oksymoron 09.12.03, 19:57
        swiatlo napisał:

        > Racjonalnosc czlowieka - czlowiek jest z natury irracjonalny w kazdym
        > szczegole swojej psychiki. Zatem budowanie czegokolwiek w oparciu o jego
        > racjonalnosc jest juz w samych swoich podstawach logicznie sprzeczne.

        Prosze o dowody do tej teorii.
        Powiedz mi dlaczego JA jestem irracjonalna w kazdym szczegole mojej psychiki.
        Powiedz mi, ze niczego nie zbudowalam w oparciu o racjonalnosc.

        > Podobnie z pojeciem tolerancja. Tolerancja jest tylko wtedy tolerancja jesli
        > jest tolerancja do WSZYSTKIEGO. W przeciwnym przypadku jest to tylko
        > tolerancja wybiorcza, a wowczas zgodnie z definicja tolerancji nie jest
        > tolerancja. A tolerancja do wszystkiego nie istnieje. Wowczas tolerancja
        > musialaby tolerowac swoja wlasna negacje, czyli nietolerancje.

        Wobec tego nie ma tez milosci czy nienawisci, bo milosc czy nienawisc sa tylko
        miloscia czy nienawiscia WSZYSTKIEGO? A w przeciwnym wypadku jest to tylko
        milosc, albo nienawisc wybiorcza, co zgodnie z definicja milosci czy nie
        nawisci nie jest ani miloscia, ani nienawiscia? A milosc czy nienawisc do
        wszystkiego nie istnieje. Wowczas milosc musislaby milowac siebie sama, a
        nienawisc sama siebie nienawidziec.

        No i co Ty na to?
        • don2 Re: Wyjasniam: oksymoron 09.12.03, 20:14

          Swiatlo masz predystynacje na kazuiste.Taki demagog rozczepiacz na drobne.
          jak bym nie wiedzial lepiej ,to bym ci przyczepil etykietke talmudysty.:))))
        • swiatlo Odpowiadam Mario 09.12.03, 20:25
          maria421 napisała:

          > swiatlo napisał:
          >
          > > Racjonalnosc czlowieka - czlowiek jest z natury irracjonalny w kazdym
          > > szczegole swojej psychiki. Zatem budowanie czegokolwiek w oparciu o jego
          > > racjonalnosc jest juz w samych swoich podstawach logicznie sprzeczne.
          >
          > Prosze o dowody do tej teorii.
          > Powiedz mi dlaczego JA jestem irracjonalna w kazdym szczegole mojej psychiki.
          > Powiedz mi, ze niczego nie zbudowalam w oparciu o racjonalnosc.

          Jesteś irracjonalna bo wierzysz w Boga. Jesteś irracjonalna bo ulegasz emocjom,
          że dokonujesz wyborów które są nielogiczne i wzajemnie sprzeczne. Jesteś
          irracjonalna bo kochasz swoje dorosłe dzieci ponad siebie samą.

          > > Podobnie z pojeciem tolerancja. Tolerancja jest tylko wtedy tolerancja jes
          > li jest tolerancja do WSZYSTKIEGO. W przeciwnym przypadku jest to tylko
          > > tolerancja wybiorcza, a wowczas zgodnie z definicja tolerancji nie jest
          > > tolerancja. A tolerancja do wszystkiego nie istnieje. Wowczas tolerancja
          > > musialaby tolerowac swoja wlasna negacje, czyli nietolerancje.
          >
          > Wobec tego nie ma tez milosci czy nienawisci, bo milosc czy nienawisc sa
          > tylko miloscia czy nienawiscia WSZYSTKIEGO? A w przeciwnym wypadku jest to
          > tylko milosc, albo nienawisc wybiorcza, co zgodnie z definicja milosci czy
          > nie nawisci nie jest ani miloscia, ani nienawiscia? A milosc czy nienawisc do
          > wszystkiego nie istnieje. Wowczas milosc musislaby milowac siebie sama, a
          > nienawisc sama siebie nienawidziec.

          Nigdzie nie jest napisane że kochać trzeba wszystko. Według teorii
          chrześcijańskiej są trzy rodzaje miłosci. Nie pamiętam ich wszystkich
          łacińskich nazw. Są one stopniowane według najniższej do najwyższej. Oto one:
          1. Miłość partnerska (np. małżeństwo). Jest to miłość jak najbardziej
          wybiórcza. Kochasz tylko partnera i tylko na nim ta miłość jest skierowana.
          Jest to miłość najbardziej egoistyczna z trzech rodzajów miłości, a także jest
          ona najmniej bezwarunkowa. Jest też ona najsłabsza z trzech rodzajów.
          2. Miłość rodzicielska. Jest to miłość bezwarunkowa, trwała i całkowicie nie-
          egoistyczna. Z punktu widzenia kosmosu jest to miłość irracjonalna. O ile można
          ją wytłumaczyć w okresie dzieciństwa na zasadzie czysto biologicznej, to
          wchodzi ona w pozorną logiczną irracjonalność w okresie dorosłości i
          samodzielności dziecka. Jest to następny stopień miłości powyżej miłości
          partnerskiej.
          3. Miłość najwyższa (Agape). Jest to miłość do całej rasy ludzkiej. Jest to
          miłość najbardziej logicznie irracjonalna, najgłębsza i najtrudniejsza. Do tej
          pory tylko jeden człowiek był zdolny do tej miłości i to 2000 lat temu.

          Tak więc Mario miłość (z wyjątkiem Agape) jest jak najbardziej wybiórcza.
          Podobnie nienawiść jako odwrócenie miłości.
          Oczywiście nie istnieje nienawiść jako odwrócenie Agape z tego powodu że Agape
          obejmuje wszystko. Nawet nosicieli zła.
          • swiatlo Mario, gdzie jesteś? /nt 09.12.03, 21:06

            • chris-joe Re: Mario, gdzie jesteś? /nt 09.12.03, 21:55
              twoje dowody na nieistnienie tolerancji przypominaja mi wywody sofistow, jak
              tenze o Achillesie, co nigdy nie przegoni zolwia. Sofistow to zadawalalo,
              wbrew obserwacjom empirycznym, ciebie rowniez twe wlasne igraszki napelniaja
              duma. Tyle,ze sa to zabawy puste i infantylne.

              Ponadto: czlowiek nie jest irracjonalny WOGOLE (swietnie wiemy, ze jest zdolny
              do bardzo racjonalnych przemyslen i czynow), wykazuje sie jednak ROWNIEZ
              irracjonalnoscia.
              Nowoczesne panstwo swietnie sobie zdaje z tego sprawe promujac, czesto
              sponsorujac, cyrki oprocz chleba, sztuke, instytucje religijne i mase innych
              dziedzin zycia spolecznego, w ktorych irracjonalnosc ludzka moze sie do woli
              wyhasac.
              Jednakze nie zyczylbym sobie, by panstwo funkcjonowalo na fundamentach
              irracjonalnych. Takie modele istnialy/istnieja w historii. Panstwa
              totalitarne naleza do takich modeli. W nich bowiem cale zycie jednostki oraz
              spoleczenstwa przyporzadkowane sa jednej Idei- wodza, mitu (o wyzszosci Arian,
              o nieomylnosci kosciola, o przewodniej roli proletariatu).
              Panstwo nowoczesne w sfere irracjonalna czlowieka nie ingeruje. Pozostawia
              kazdemu swobode wyboru mitu i stara sie o bezkonfliktowe mitow tych
              wspolistnienie.
              Jasne, mozna -jak ty- sprowadzic wszystko do absurdu, uznajac (dla potrzeb
              forumowej pyskowki tylko), ze panstwo zachodu takze posluguje sie mitem- mitem
              demokracji, wolnosci jednostki itp. Jednak jesli mialbym wybierac mit, to
              wybralbym taki, ktory owa mozliwosc wyboru mitu mi zabezpiecza. Podobnie jak
              ty, zreszta.

              Tolerancja toleruje nietolerancje- ergo tolerancja jest wewnetrznie sprzeczna-
              ergo nie istnieje. Ani to blyskotliwe, ani uzyteczne. Mej sfery racjonalnej
              ten toporny sofizmat nie zadawala. I -co wazniejsze- do niczego nie prowadzi,
              procz chaosu. (nawiasem mowiac- chaos jest archetypem irracjonalnosci).

              Teraz udowodnij prosze jednym zdaniem, ze ten post nigdy nie zaistnial (jak i
              wiele poprzednich) i kontynuuj swa zabawe.

              • swiatlo Nie zgadzam się 09.12.03, 22:14
                chris-joe napisał:

                > twoje dowody na nieistnienie tolerancji przypominaja mi wywody sofistow, jak
                > tenze o Achillesie, co nigdy nie przegoni zolwia. Sofistow to zadawalalo,
                > wbrew obserwacjom empirycznym, ciebie rowniez twe wlasne igraszki napelniaja
                > duma. Tyle,ze sa to zabawy puste i infantylne.

                Też tak mi się wydawało początkowo, jednak jak o tym głębiej pomyślałem, to
                doszedłem do wniosku że tolerancja jest jak miłość: jest jak najbardziej
                wybiórcza. Jeśli mówisz o tolerancji absolutnej, tak jak Agape w miłości, to
                jest to pojęcie w naszym przypadku raczej abstrakcyjne i nieistniejące.

                Zdanie sobie sprawy że tolerancja jest wybiórcza prowadzi do wniosku, że
                zasłanianie się tolerancją jest niczym innym jak używanie pojęcia 'tolerancja'
                do obrony swoich własnych 'irracjonalnych' poglądów.
                W obecnym świecie polityki z pojęciem 'tolerancja' jest identycznie jak z
                pojęciem 'lewica-prawica'. Pojęcia te są już tak nadużywane, zarówno przez
                religijnych fundamentalistów, anarchistów, gospodarczych liberałów,
                socjalistów, komunistów, są one tak nadużyte że straciły one zupełnie swój
                pierwotny sens.
                Zgodnie z tym modelem 'tolerancja' idzie w parze ze słowem 'postęp' i oba te
                pojęcia zostały zagarnięte przez pewne grupy utożsamiane z liberalizacją
                obyczajową opartą na podważaniu istniejących norm. Podważania norm obyczajowych
                napotyka na zrozumiały opór dużej części społeczeństwa, co natychmiast wywołuje
                wynoszenie obu tych wytartych sloganów na sztandary i trybuny. Jest to
                chwytliwa i dotychczas dość skuteczna metoda.

                Tak więc moja sofistyka jest pozornie jałowa, jednak jak się nad tym
                zastanowić, chyba jest w niej trochę racji.
                • chris-joe Re: Nie zgadzam się 09.12.03, 22:16
                  koloejny walkower. Wygrales. Wracam do powaznych spraw.
                  • chris-joe ps. 09.12.03, 22:22
                    btw, to juz 2:0! Idziesz jak ogien!
                    • swiatlo ????? 09.12.03, 22:44
                      chris-joe napisał:

                      > btw, to juz 2:0! Idziesz jak ogien!

                      No to żeś miał naprawdę mnóstwo do powiedzenia..
                      • chris-joe mam wiecej: 09.12.03, 22:54
                        !!!!!!!
                • akawill Re: Nie zgadzam się 09.12.03, 22:54
                  Światło! Jak tak dalej będziesz pisał to w końcu jakieś żywe stworzenie
                  zostanie skrzywdzone pod wpływem Twego tekstu. Mam na myśli siebie (wersja
                  nieagresywna) albo Ciebie (wersja agresywna) ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka