Dodaj do ulubionych

Noc sylwestrowa

30.11.04, 12:16
1. suknia balowa i smoking... czar balowej sali???
2. szampan na stoku...
3. ciepłe kraje, słońce, plaża i bikini...
4. "mała czarna", garnitur i .. gdzie się podziały tam te prywatki...
5. świece, kominek i "strój wieczorowy"...

dalej poproszę...
Obserwuj wątek
    • naturella Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 12:52
      1. Szampan na ulicy, fajerwerki i zabawa w tłumie
      2. Maraton filmowy w kinie - we dwójkę + drinki
    • lilith76 Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 13:12
      1. jedno grając na komputerze w Europa Universalis, drugie Bóg jeden wie gdzie,
      ale nie w domu - tak miało u nas wyglądać. uratował nas jeden z klientów...
      2. domowa kameralna impreza w gronie przyjaciół.
      3. sala porodowa (pracuję z takim jednym sylwestrowym noworodkiem).
      • gosza26 Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 13:19
        1)impreza w gronie przyjaciół, oczywiscie z dziecmi

        2)film ,który zaczyna sie szampanem w kinie i trwa do 3 nad ranem-wtedy
        moglismy być z dzieckiem-13 lat-PREMIERA ,,WŁADCY PIERSCIENI,,

        3)jasny gwint nie mam pomysłu na ten rok sad
        • naturella Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 13:42
          O, Gosza, my w zeszłym roku byliśmy w Multikinie na "Władcy Pierścieniu" w
          Sylwestrasmile
          • gosza26 naturella 30.11.04, 15:54
            a swoja droga jak ci sie podobałao. Ja byłam zachwycona...rózne imprezy miałam
            za sobą, a ta była ,,wymuszona ,, faktem żałoby po ojcu M. Czułam sie
            znakomicie pomimo tych 3 godz. w kinie-choć pewnie w duzej mierze zasługa
            filmu smile. mielismy wybrac Multikino, alw skończyło sie na Qbuss-hotel(ale jak
            sie to kino nazywa to nie mam fioletowego pojecia) w Katowicach
    • leeya Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 14:01
      1. impreza na otwarcie nowego klubu w Łodzi (zeszly rok)
      2. Filmy+szmpan w minimalnych ilosciach+ramie M z przyleglosciami przerywane co
      jakis czas przez Kuleczke (ten rok)
      3. impreza nad basenem w Egipcie (tylko marzeniasmile )

      Echhhh....

      Leeya
      • nooleczka Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 14:18
        Za wyjątkiem tego punktu z ciepłym morzem i bikini, my już przerobilismy
        wszystkie punkty podane w pierwszym poście madalenki.

        No i nie wiem co w tym roku, pewnie jak zwykle wymyślimy cos w ostatniej chwili.
        • capa_negra Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 15:00
          To tak jak my - wszystkie punkty przerobione oprócz plaży
          W tym roku planujemy pkt 5 bo....bardzo nam sie spodobało w tamtym roku smile
          no chyba, że punk 4 bo w tamtym roku znajomi byli baaarrrdzo oburzeni, ze nie
          wzielismy udziału w imprezie smile
    • hop_angel Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 18:07
      Przerobiony punkt 4 u madalenki to:

      Impreza przebierana w gronie znajomych, my w zeszłym roku postawiliśmy na lata
      70, była kupa śmiechu, świetna muza ale najlepsze były przygotowania jak z
      bratem lataliśmy po lumpeksach w celu poszukiwania "strojów" balowych dla nas i
      naszych połówek - polecam
      • alfa36 Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 19:21
        Ja nie biorę nic pod uwagę tylko bal na sali. Uwielbiam tańczyć. Sama muszę sie
        starać o wszystko co prawda, bo mój m. najchętniej o północy wyskoczylby na
        rynek, ale nie stawia oporu, kiedy przynoszę bilety na bal. To będzie nasz
        szósty wspólny sylwester a czwarty na sali. Pozdrawiam sylwestrowo, choć dzis
        dopiero Andrzejki.
    • wipsania Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 22:49
      Mały domek na skraju zabitej dechami wsi. Wokół cisza, spokój, iskrzący się
      srebrzyście śnieg (oby!), niebo pełne gwiazd.
      a) My we dwoje (córka już pół roku temu została zaproszona do koleżanki), pies
      (suka), napalone w piecu aż trzeszczy, DVD, coś pysznego do przegryzienia i
      wypicia
      b) j.w. + brat z bratową i ich pies (pies)
      Spacer z psami po północy na skraju lasu.
      Już nie mogę się doczekać!
    • natasza39 Re: Noc sylwestrowa 30.11.04, 23:31
      A ja ide na bal sylwestrowy. To juz drugi nasz bal.
      A z moim mężem nigdy nie byłam na balu.....
    • lideczka_27 Re: Noc sylwestrowa 01.12.04, 10:35
      Z byłym mężem rok w rok chodziliśmy na bale - od chamskiej potupajki w
      garnizonie wojskowym do balu, gdzie cena od pary przyprawiała o ból głowy -
      panowie w smokingach grali jazz, sala przystrojona z prawdziwym smakiem, a na
      talerzach frykasy, których do dziś nie potrafię zidentyfikować wink)) Uwielbiam
      tego typu imprezy, rzadko schodzę z parkietu. Zostało mi kilka zdjęć... A z
      moim ukochanym? No cóż... Pierwszy sylwester - ja w ciąży, fajerwerki oglądane
      przez okno, łyk szampana, łóżko o 1.00. Drugi sylwester - malutkie dziecko,
      drugie "dostane", M w pracy. Trzeci: miał być bal, dzieci sprzedane do babć,
      dzika zabawa do białego rana. Miał być, a jest tak: ja w ciąży o trudnym
      przebiegu, dzieci w domu, M w pracy. Mam nadzieję, że w telewizji puszczą coś
      sensownego...

      W przyszłym roku idziemy na bal big_grin. Mam tyle sukni wieczorowych - trzeba
      korzystać póki się jeszcze mieszczę i póki jeszcze "wypada" w takich się
      pokazać wink))

      pozdrówki
      lidka
      • leat Re: Noc sylwestrowa 03.12.04, 16:38
        jadę z M w góry-ma być bal w pięknej pałacowej sali, w końcu nadarzy się okazja
        na założenie pięknej sukni-muszę tylko sprawdzić czy wejdę w nią smile
      • triss.m Re: Noc sylwestrowa 15.12.04, 12:10
        u nas bylo tak - 'zerowy sylwester' (jeszcze przed wspolnym zamieszkaniem)
        wiszenie na telefonie wink pierwszy wspolny - u znajomych, drugi na balu (w
        zeszlym roku),a w tym roku.. coz.. bedzie najprawdopodobniej w domu, no chyyyyba
        .. ze cos wpadnie na ostatnia chwile smile za to w styczniu wyciagne mojego M na
        impreze w garniturach wink a marzy mi sie sylwester w gorach, kulig te sprawy...
        ech wink
    • wipsania Plany, plany i po planach... 15.12.04, 00:16
      Już byłam w ogródku....
      Spokojny Sylwester po oczywiście spokojnych i rodzinnych Świętach
      A tu tak:
      Mama złamała nogę - główka kości udowej, co w wieku po siedemdziesiątce nie
      leczy się ot, tak sobie. Na szczęscie jest już po operacji - endoproteza, na
      szczęście i to rokuje lepsze wyniki i szybszy powrót do jakiej takiej
      sprawności.
      Ale jeszcze gorsza sprawa z bratową - wykryto u niej nowotwór piersi i pewnie
      jeszcze przed Świętami będzie operacja. Może amputacja nie, ale mimo wszystko
      nie wygląda ciekawie....
      Badajcie piersi, dziewczyny i róbcie mammografię. Ona się bała, bo to boli!!!!
      • madalenka25 Re: Plany, plany i po planach... 15.12.04, 09:27
        zycie samo weryfikuje nasze plany
        u nas miał być bal... ale nie w głowie mi teraz tańce..
        i naszła mnie ochota na piżamowe party..
        Mikołaj przyniesie śliczniutkie satynki, mięciutkie bawełenki i można szaleć..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka