Dodaj do ulubionych

Ale mam odpały

08.08.06, 22:19
Odkad urodzil sie Groszkowiec, przesladowala mnie mysl, ze zostalam
nieslusznie - za nic, wynagrodzona tak wspanialym Malenstwem - slodkim,
slicznym, pogodnym, aktywnym. I wciaz czekalam na grom z jasnego nieba ktory
zakonczy to niezasluzone szczescie.
A wczoraj doszlam do wniosku, ze nasz kryzys malzenski to jest wlasnie ten
grom - wiec nie musze juz wstawac 15 razy w nocy by sprawdzic, czy oddycha, i
histeryzowac przy kazdym nietypowym objawie lub zachowaniu... ze wszystko
bedzie dobrze i nic zlego sie nie przydarzy mojemu Groszkowcowi.
Tez miewacie takie odpaly?


"Kicia Ty idealistka jesteś"
m-m-m
Obserwuj wątek
    • magret65 Re: Ale mam odpały 08.08.06, 22:54
      Oj, miałam to samo! Przykładałam lusterko dzieciom do ust i sprawdzałam w nocy,
      czy oddychają! Podczas pobytu w szpitalu, po porodzie, i przez pierwsze dni w
      domu trzymałam dziecko przy sobie, a jak już było w łóżeczku na noc, to co 2-3
      godziny sprawdzałam, czy żyje! Tak więc spokojnie, Myślę, że wszystko jest
      normalne! Pozdr. M
      • kicia031 Re: Ale mam odpały 08.08.06, 22:57
        No mam taka cicha nadzieje, ze nie do konca zbzikowalam. Przy starszym Babelku
        uwierzylam po jakis 6 - 9 latach ze zyje, ma sie dobrze i nie trzeba juz
        sprawdzac czy oddycha wink)
    • lilith76 Re: Ale mam odpały 09.08.06, 09:19
      A ja podsumowując 2005 rok uznałam go za udany, wspaniały, pełen szczęścia. Często bywa tak, że kiedy uznasz jakąś chwilę za super szczęśliwą, to zaraz spada na człowieka pech, wszystko się sypie. I jak dotąd 2006 taki jest. Teraz tak boję się poczuć zadowolona, że już nie potrafię odczuwać radości. W najlepszym wypadku obojętność.


      Co do macierzyństwa, jeszcze nie mam dziecka, a prześladują mnie wizje poronienia, przedwczesnego porodu martwego dziecka, śmierci dziecka po porodzie, śmierci łóżeczkowej i całej chmary pedofili, czy amatorów dziecięcych narządów wink
      Pedofili to widzę wszędzie nawet kiedy wychodzę z dziećmi i M na plac zabaw.

      smile
      • kicia031 Re: Ale mam odpały 09.08.06, 20:57
        lilith, uwazam ze powinnysmy ci przyznac palme pierwszenstwa - u mnie takie
        wizje pojawily sie dopiero w ciazy! Jestes najlepsza wink))
    • m-jak-magi Re: Ale mam odpały 09.08.06, 10:22
      mnie dopiero te odpaly czekaja - mniej wiecej od konca lutego.
      cieszze sie jednak ze nie jestem jedyna "pieprznieta" bo ja tez zastanawiam sie
      nad metodami kontoli oddechu, snu, mam juz chore filmy dotyczace zachlysniecia
      i inne plagi egipskie.
      • imme1981 aaaa 09.08.06, 20:50
        to mnie też to czeka???
      • kicia031 Re: Ale mam odpały 09.08.06, 20:56
        No nie zartuj? Dobrze cie rozumiem? Jakos przegapilam te informacje, gratulacje!
        • m-jak-magi Re: Ale mam odpały 09.08.06, 22:03
          dobrze rozumiesz smile dzieki za dobre slowo smile
    • kicia031 Re: Ale mam odpały 09.08.06, 22:46
      No i wlasnie super troskliwa matka zajeta zarciem pozwolila, by dziecko spadlo
      z lozka. Biedny, malutki Groszkowiec, rozbil buzie i splakal sie ze strachu,
      nie daruje sobie tego ze zle go najwyrazniej zabezpieczylam...
      • m-jak-magi Re: Ale mam odpały 09.08.06, 22:52
        ile groszkowiec ma miesiecy/lat ?? sorki ale umknal mi ten szczegol
        • kicia031 Re: Ale mam odpały 10.08.06, 07:43
          Groszkowiec ma 15 miesiecy i poki co wciaz jeszcze jest slodki. pewnie wkrotce
          przestanie, bo okres miedzy rokiem a 2 latkami to zdaniem wiekszosci matek
          najtrudniejszy czas w wychowaniu dziecka wink

          Ale poki co ciesze sie tym co mam
      • natasza39 Re: Ale mam odpały 09.08.06, 22:54
        kicia031 napisała:

        > No i wlasnie super troskliwa matka zajeta zarciem pozwolila, by dziecko
        spadlo
        > z lozka. Biedny, malutki Groszkowiec, rozbil buzie i splakal sie ze strachu,
        > nie daruje sobie tego ze zle go najwyrazniej zabezpieczylam...

        Zywych i wiercacych "groszkowców" najlepiej zabezpieczyć, przed upadkiem z
        łózka, poprzez jego brak.
        Wyjasniam....
        Moje dziecko lat temu..... w kazdym bądź razie dawno, wypało z łózeczka po raz
        pierwszy majac 4,5 miesiąca. Zrobiło to w nocy.
        Mało nie umarłam ze strachu. Zakupilismy głębsze łóżko. Wypadła z niego po
        jakimś miesiącu od zakupu.
        W związku z powyższym profilektykę antywypadaniową rozszeżyłam do zakupienia
        gąbek (takich rozkładanych), które kładłam na ziemi. Mlody na tym się bawił i
        spał. Nawet jak wypadł z tej gąbki to była to wysokosć rzędu 5 cm, a zatem nic
        sobie nie zrobił. Sen miał kroczący, a zatem spełzywał z tych gabek często na
        ziemię, ale juz nigdy przez sen nie wypadał.
        Polecam dla matek wszystkich krocząco-skakajacych dzieci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka