Dodaj do ulubionych

dziecięcy Darth Vader

13.11.06, 14:42
Chciałam się dopytać, bo może któraś z pań uczestniczacych w życiu forum zna się na dzieciach nie tylko do strony oglądania programu "Niania" na TVN wink

Otóż Mały, lat 6,5, we wrześniu przeszedł z przedszkola do zerówki i zaczęły się pewne problemy (w przedszkolu były podobne ale tam mieli do niego więcej cierpliwości chyba).
Przy dorosłych to dziecko aniołek, słuchające się, ciche, mądre, ale tylko trafia w towarzystwo innych dzieci na świetlicy szkolnej i zamienia się w dziecięcego Dartha Vadera. Wszczyna bójki z innymi dziećmi (raz uderzył też starszą dziewczynkę), zabiera zabawki, grając w gry z płaczem oskarża, że oszukują (bo przegrywa). 2-3 razy w tygodniu są jakieś na niego skargi. Rok temu na naszych wczasach też było to samo z innymi dziećmi w ośrodku. I ja nie wiem, czy to taki wiek, czy mu przejdzie, czy za kilka lat wsadzi koledze z klasy głowę do kibla i wyląduje w giertychowskich koszarach.
To typ dziecka, które z trudem pojmuje, że inni dookoła mają swoje interesy życiowe i trzeba je też brać pod uwagę. Najlepiej czuje się bawiąc sam.

Eks jakoś próbuje sobie z nim dawać radę, ale chyba bywa dla niego za miękka. M ma u niego większy posłuch. Ostatnio Mały dostał karę - tydzien bez gier komputerowych, co jest karą okrutną, bo to dziecko jest maniakiem komputerowym (co się okazało, potrafi się bawić bez kompa!). M trochę z nim porozmawiał (kazałam mu usiądź na wysokości jego oczu i trzymać kontakt wzrokowy, bo oglądam odpowiednie programy), ale to chyba dało średni skutek, bo na razie dzieciak parska śmiechem i rzuca komentarze.

Uświadomiłam M, że za kilka lat nie da mu takiej kary (brak komputera), bo dziecko zabije go śmiechem, tyłka też mu nie stłucze, bo syn mu jeszcze odda i jak go wtedy ukaże, jak skłoni do lepszego zachowania? M miał bezradny wzrok.
M sprawdza się w gotowaniu, zmywaniu, praniu, ubieraniu, kąpaniu, pracach domowych przy dzieciach, ale jeśli chodzi o kwestie wychowania, to jest zagubiony jak dziecko we mgle.

Mały był u psychologa z polecenia szkoły, a tam okazało się, że jest mądry inteligentny, ma duży zasób słów i wszystko jest ok. Eks chyba nie poruszała sprawy zachowania.

Może to taki etap dziecięcy i potem wszystko będzie ok?
Bo też nie będę się jakoś strasznie przejmować, bo w końcu to nie moje dziecko. Tylko, że ja z tym dzieckiem będę miała częsty kontakt i nie chciałabym kiedyś dostać przez niego apopleksji.
Obserwuj wątek
    • triss_m7 Re: dziecięcy Darth Vader 13.11.06, 17:11
      Musicie go krotko trzymac bo widac ze wchodzi rodzicom na glowe. Lanie wzmaga w
      dziecku agresje, nie jest metoda wychowawcza. Lepsze rozwiazanie to do kata
      (nie mam polskich liter i wyszlo mi troche strasznie wink) powiedziec za co ma
      tam stac - czas wprostproporcjonalny do wieku 6,5 roku = 6,5 minuty. Potem
      jeszcze raz mu powiedzcie za co tam stal.
      Co do agresji w stosunku do innych dzieci na swietlicy to niech pani pedagog ze
      szkoly go poobserwuje (Wy nie macie jak) i oceni w jakich sytuacjach dokladnie
      tak sie zachowuje.
      Dzieci czasem tak maja ale powinny czuc respekt przed rodzicami.
      Niedopuszczalne jest by 6-cio latek wysmiewal ojca. To jest niepokojace.
      Moze jeszcze jedna wizyta u psychologa ale skierowana nie na ocene umieetnosci
      a na kwestie zachowan malego. Po prostu powiedzcie psychologowi jak sie
      zachowuje, niech go "obejrzy" pod tym katem. Pozdrawiam!
      • lilith76 Re: dziecięcy Darth Vader 14.11.06, 09:53
        W domu nie jest źle - on właśnie jest grzeczny i robi co się mu każe, słucha się, nawet mnie, bo M zaraz mnie popiera. Ten podśmiechujki są wtedy gdy się o rozmawia o jego zachowaniu w szkole, śmieje się z sytuacji, nie z ojca. W towarzystwie dzieci zmienia mu się charakter o 180 stopni. Tłumaczy się tym, że on bije dzieci w swojej obronie, to one pierwsze zaczynają - to też znamy, na wczasach przychodził z płaczem, że dziecko go uderzyło, a potem się okazywało, że to on zaczął.

        Gdyby to było moje dziecko, to już bym go dawno zaprowadziła sama do psychologa, ale M do tej profesji podchodzi jak pies do jeża, a co do eks nie wiem, głupio mi jej to sugerować. Ona się chyba czuje trochę winna i bezradna.
    • reksia Re: dziecięcy Darth Vader 14.11.06, 15:08
      Lilith co porawda moja wiedza nie jest fachowa (nijaka i w powijakach),bo
      wykształcenie mam w zupełnie innym kierunku, ale jesli coś to moze pomóc to ja
      wspomnę, że trafiłam kiedyś na info mówiace o tym, iż dzieciak który w trakcie
      rozwodu znajduje się w wieku przedszkolnym, na rozwód rodziców reaguje własnie
      agresją skierowaną przeciwko rówieśnikom.
      Ponoć charakterystyczne dla dzieci w tym wieku jest też to, że są bardzo
      przygnębione i przestraszone.Trzymają się kurczow rodziców ,mają postawę
      roszczeniową, buntują się, mają częste lęki nocne.Pojawiają się u nich
      fantazje dotyczące porzucenia ,śmierci rodziców.

      To taki etap, ale skoro dziecko przechodzi to tak mocno, to chyba wszystko
      bedzie ok tylko wtedy, jesli dziecku pomoże dobry psycholog.
      Bo chyba ogólnie należy to czytać jako "zachowuje sie tak byście mnie
      zauwazyli, bo potrzebuję pomocy"
      • lilith76 Re: dziecięcy Darth Vader 14.11.06, 15:22
        Też coś takiego przyszło mi do głowy, ale ojciec wyprowadził się prawie trzy lata temu, A Mały zachowywał się wtedy jakby do niego to nie docierało, nie płakał, nie przejmował się (według M).
        Może brakuje mu męskiej ręki dzień w dzień.
        • reksia Re: dziecięcy Darth Vader 14.11.06, 22:55
          Trzy lata to bardzo długo,z tego co pamiętam taki stan "żałoby" po odejściu
          rodzica trwa chyba do dwóch lat.Chociaż mozliwe, że jeśli dzieciak gdzieś tam
          wewnątrz siebie ma "jakieś niezałatwione sprawy" to ten stan się przeciąga .Nie
          wiem może warto by było by mały trafił jednak do psychologa, zanim pewne rzeczy
          ( w tym wypadku silna agresja)się utrwalą.
    • luna67 Re: dziecięcy Darth Vader 14.11.06, 23:48
      lilith776 dziecko 3,5 letnie jest za male zeby zrozumiec rozlake rodzicow, ono w
      tym wieku akceptuje prawie wszystko co sie wokol niego dzieje.
      Przedstawilam sytuacje zachowania twojego pasierba mojej corce (zaczela
      studiowac w tym kierunku).
      Nie myslac dlugo odpowiedziala nie znajac szczegółów:

      Rodzice dziecka wychowywali je w przekonaniu, ze jest najlepsze, najmadzejsze,
      ale jak poszedl do przedszkola a pozniej do szkoly, to sie dziecko przekonalo,
      ze niestety tak nie jest, inne dzieci sa chwalone a nie on, inne dzieci maja
      wiecej kolegow jak on, wiec swoja agresje w nieslusznosc traktowania jego osoby
      odreagowywal sie na rówieśnikach. No i do tego dochodzi zazdrosc uksztaltowana
      niedawno, ze jest "inny" (jego tato nie mieszka z nim).
      lilith76 nie bierz tego na serio ona dopiero zaczela, ale profesorka jej
      powiedziala, ze jest talentem nie z tej ziemismile

      Namawiam na psychologa, gdyz on jest w stanie dziecku pomoc (rozmowa i jeszcze
      raz rozmowa)
      • lilith76 Re: dziecięcy Darth Vader 15.11.06, 09:44
        > Rodzice dziecka wychowywali je w przekonaniu, ze jest najlepsze, najmadzejsze,

        Na pewno coś w tym jest - on się chyba już z takim przekonaniem urodził. Ma to po tatusiu.
        Jego o dwa lata starsza siostra wręcz przeciwnie - ciągle w siebie wątpi.
        • barbara001 Re: dziecięcy Darth Vader 15.11.06, 10:25
          Jeśli Luny córka (mimo jeszcze małego doswiadczeniua zawodowowego acz popartego
          ogromnym talentemsmile) ma choć odrobine racji to twój pasierb też zacznie w
          siebie watpić z czasem. I być może wyrośnie z niego zakompleksiony agresor
          obwiniajacy za swoje niepowodzenia wszystkich dookoła.

          Eks mego M zawsze powtarzała córce że jest najpiekniejsza, najzdolniejsza,
          wszystko co zrobiła było absolutnie doskonałe. Nawet jak w grupie nasmarowała
          jakiś obrazek, czy ulepiła niezdrna figurkę to było dzieło sztuki. Gorzej jak
          ktoś inny tego nie potwierdził. Doszło do takich idiotycznych sytuacji ,że
          kiedy np. ogladalismy zdjęcia np. z balu i powiedzieliśmy - o, jaka ta
          dziewczynka ma ładną sukienkę to dziecko M dostawało spazmów krzycząc - nie ja
          mam najładniejszą, i takich historyjek z tamtego okresu mamy wiele. Ona nie
          potrafiła zaakceptować, że jest ktoś rownie ładny jak ona, że ktoś inny tez
          może ulepić ładną figurkę. Paranoją było kiedy 4-letnia dziewczynka stała
          godzinami przed lustrem dopytując się czy jest najładniejsza ze wszystkich, i
          żadałą przeniesienia z grupy plastycznej do innej bo pani pochwaliła za obrazek
          inne dziecko. Podobnie postępowała jej mama, kiedy grupa maluchów pokazała
          tylko jedno przedstawienie na koniec roku a średniaków trzy. Matka pochwaliła
          dziecko za cuuuudowny występ, wysmiała jakiegos chłopca, który się potknął,
          dziewczynkę ktora zapomniała tekstu i zapowiedziala, ze zaraz porozmawia z
          pania bo to niedpuszczalne żeby jej córka wystąpiła tylko raz a inne dzieci aż
          trzy. Dużo czasu zajęło nam prostowanie tego obrazu naj.
    • lilith76 Re: dziecięcy Darth Vader 24.11.06, 14:43
      Mały wygrzeczniał w szkole.
      Za to upatrzyło go sobie trzech kolegów na świetlicy i drażnią, bo się zabawnie denerwuje. I wytłumacz teraz dziecku, że ma nie bić innych, ale i nie robić z siebie ofiary. Pani ze świetlicy sama doradziła po cichu, żeby wytrzymał ile się da, a potem któremuś przyłożył, a ona weźmie go w obronę, bo ona sama już nie ma do tych kolegów siły...
      Boże, to dopiero zerówka. Co będzie za kilka lat z tymi dziećmi...
      Doszły jeszcze inne problemy, ale to zbyt otwarte forum.

      Na szczęście pani psycholog poprosiła aby M też przyszedł do niej na rozmowę. Skoro on jest genialny wychowawczo, a eks za łagodna, to nie ma się czego bać. Tiaa.
      Problem M jest taki, że chciałby i rybkę, i akwarium - i swoje długie gry na kompie, i zdrowe emocjonalnie dzieci. Ale ja już o to walczyć nie będę, odpuściłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka