Dodaj do ulubionych

czemu niektorzy faceci tacy sa?

07.12.06, 20:35
moj M czasami mnie naprawde zalamuje.zadzwonil dzisiaj i powiedzial, ze
jedzie do corki bo przeciez byly mikolajki, a wczoraj...
czasami zdarza mu sie, ze wpada do domu rowniez w tygodniu (pisalam
wczesniej, ze pracuje w terenie) przyjechal i mowi, ze nic dla nas nie ma na
mikolajki bo zajechal do sklepu i nic nie bylo. mysle trudno -najwazniejsze,
ze jest, nasz synek ma 6,5 m-ca wiec nie zalamie sie jak nie dostanie
prezentu do buta. ja mialam upominki dla M i malego, wiec mikolaj zapomnial
tylko o mnie.wiem, ze to glupota ale tak jakos mi sie przykro zrobilo.
ostatnio tez mialam imieniny, nic nie dostalam , nawet zdechlego kwiatka, a
jak powiedzialam mu ze liczylam choc na roze, to polozyl 100zl na stole i
powiedzial, ze to na kwiaty. wasi tez tak sie czasami zachowuja? czy to ja
sie czepiam?
Obserwuj wątek
    • reksia Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 07.12.06, 21:19
      Kasian weź ciepłą kąpiel, może w ziołach, jakąś maseczka, dobra ksiązka,ciepłe
      kakao i powiedz sobie krótko : "jak wróci załatwie tą sprawę bezpośrednio z
      nim, powiem mu spokojnie patrząc w oczy, jak bardzo mnie rani i boli takie jego
      zachowanie,że chcę by to zdecydowanie zmienił, a teraz nie poświęce mu już ani
      sekundki więcej, tak jak on nie poświęcił jej mi".

      A teraz zrób to co NAJWAZNIEJSZE czyli:
      1.Ukochaj Maleństwo
      2.Zrób coś bardzo przyjemnego sama dla siebie.


      Nie daj się!Nie daj się przygnębieniu, ani smutkowi, bo szkoda na to czasu.
      TRZYMAJ się CIEPLUTKO i przy okazji buziaczek dla Maleństwa od reksiwink
      i zmykaj zrobić coś super fajnego dla samej siebie ,spędź ten wieczorek
      uśmiechniętawink bo zasługujesz na TO.
      • kasian27 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 07.12.06, 21:39
        dzieki reksiu. czasami mam gorsze dni i moze sie czepiam,
        • triss_m7 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 07.12.06, 22:41
          Hej, nie czepiasz sie. Po prostu tez chcialabys zeby M Cie czyms milym, nawet
          drobiazgiem zaskoczyl. Chcialabys w tej codziennosci troche takiego oderwania
          nawet przez otrzymany prezencik. I nie ma w tym ani nic zlego ani nic dziwnego.
          Tak jak radzi Reksia zrob cos tylko dla siebie zebys poczula sie dobrze, a
          dopiero wtedy rozmow sie z chlopem. Trzymaj sie cieplo!
          • reksia Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 08:19
            Kasian nie czepiasz się! Masz prawo do prezentów i masz prawo potrzebować
            okazywania Ci przez M róznych odruchów ciepła i zainteresowania i masz prawo
            się ich domagać .Wręcz masz obowiązek powiedzenia mu o tym co sprawia, że
            czujesz dyskomfort.On ajkoś się do tego ustosunkuje jeśli w sposób który będzie
            Cię ranił masz PRAWO powiedzieć że np nie godzisz się na takie jego
            postępowanie i ostro postawić granicę.Partnerzy muszą JASNO wiedzieć gdzie są
            czyje granice.Trzymaj się cieplutko i miłego dniawink
          • zabieganab Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 12.12.06, 09:11
            Też uwazam , że Reksia ma racje i podpowiedziała CI fantastyczny sposób!! wink)

            Wiesz, nie należy sie za bardzo nad soba roczulać i robić z siebie
            totalną "pierdołę", ale należy mieć szacunek do samej siebie wink)
            i czasem sie rozpieszczać "własnymi rękami" nie czekajac na innych (nawet na
            męża czy narzeczonego!)
    • m-m-m Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 08:36
      Mój tylko raz zapomniał o kwiatkach na moje imieniny...kupiłam sobie sama
      całkiem okazałą wiąchę i gdy ją zobaczył to go zamurowało big_grinD
      Poza tym od tamtej pory zawsze przypominam wszem i wobec, że mam takie święto i
      oczekuję kwiatków i prezentów. Nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia, że tak
      robię. Teraz już weszło mu w nawyk i sam pyta czy już to święto się zbliża, bo
      w ubiegłym roku też chyba tak późną wiosną było - ja traktuję to jako ubaw po
      pachy smile)
    • lilith76 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 09:53
      U nas nie było Mikołajek - dla nas obojga to święto dzieciństwa i już.
      Mój o imieninach kompletnie nie pamięta. Info o moich urodzinach wklepuję mu do komórki, po prawie trzech latach pamięta, że to jakoś koniec marca smile
      Wie, że jego dzieci urodziły się w maju, ale to ja znam dokładne daty.
      Nie pamięta daty naszego pierwszego spotkania, pocałunku, zamieszkania razem. gdy mu przypominam o rocznicy, to patrzy na mnie jak na głupią.
      Jego software nie ma takiej aplikacji tongue_out

      M nie ma nawyków i gestów, o których może marzyć romantyczna kobieta. Sądzę, że jak 80% facetów.
      Za to zasypiając wtula się we mnie. Choć to być może ma służyć zaspokojeniu jego emocji nie moich big_grin
      • reksia Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 10:18
        Pani Lindsman opisując metody szybkiego uczenia ,zwracając uwagę na preferencje
        poszczególnych osób, zwraca uwagę na to iż osoby z dominującą prawą półkulą
        mają zupełnie inny sposób działania i wogóle myslenia niż "lewopółkulowi".Ponoć
        jedni nie są wogóle zdolni do zapamietania szczegółów gdyż patrzą od ogółu do
        szczegółu i na odwrót, drudzy bardzo baczną uwagę zwracają na drobiazgi,
        liczby,daty.
        Dodatkowo dochodzą do tego jeszcze takie uwarunkowania jak to czy dany osobnik
        jest wrokowcem, słuchowcem, dotykowcem czy kinestetykiem, co dodatkowo
        warunkuje taką "pamięć do drobiazgów".
        Tak wiec prócz wychowania i nawyków wyniesionych z domu rodzinnego, nasze
        własne mózgi mają takie czy inne preferencje warunkujące w pewnym zakresie
        okreslone zachowania.

        Polecam prace pani Lindsman, gdyż też pozwalają zobaczyć siebie i naszego
        partnera z innej strony,co nie zmienia faktu, że nie wolno dać się zdominować
        przez drugą stronę.
        • elf28 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 10:36
          Reksia, piszesz konkretnie o jakiejś książce tej autorki? Jeśli tak, podaj
          proszę jakieś tytuły. Bardzo mnie to zainteresowało smile)
          • reksia do elf28 08.12.06, 20:45
            ja zetknełam się z książką "w jaki sposób szybko się uczyć " Ricki
            Linksman,polecam wink
            Pani jest założycielką sieci centrów edukacyjnych i prowadzi seminaria na
            terenie całych stanów,z tego co wiem napisała więcej ciekawych pozycji, ale
            większość, zdaje się, niestety dostępna w wersji anglojęzycznej
    • jowita771 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 11:10
      jak mojego zapytam, to wie, kiedy mam urodziny, ale pewnie kiedyś zapomni, oni
      tak mają. ja zawsze pamiętam takie rzeczy, nawet datę urodzin eksi (co nie
      znaczy, że spieszę z życzeniamibig_grinDDD).
      a co do innych dat, ślubu jeszcze nie braliśmy, ale pewnie zapomni, daty ślubu
      z eksią nie pamięta za diabła, wie tylko, jaka była pora roku.
      faceci nie pamiętaja takich rzeczy, chociaż miałam kiedys narzeczonego, który
      przynosił mi kwiaty trzynastego kazdego miesiąca, bo tego dnia zostaliśmy parą.
      zasypywał mnie też listami, kiedy był daleko i kartkami, bo je lubiłam. również
      beż okazji dostawałam kwiaty. byliśmy ze sobą kilka lat i z czasem było
      rzadziej, ale nie było miesiąca, żebym nie dostała kwiatów. i powiem Wam, i tak
      bym nie zamieniła mojego NM na tamto cudo. mam naprawdę wyjątkowego chłopa.
    • morskie_oko Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 13:09
      Mój mąż pamięci do dat nie ma za grosz niestety sad o imieninach, urodzinach,
      rocznicach zapomina, więc żeby mnie potem nie było przykro a jemu głupio kilka
      dni przed zawsze mu o tym jakoś mimochodem napominam smile
      Tak już ma i nie próbuję ani z tym walczyć, ani się na to złościć,
      najśmieszniejsze, że to ja pamiętam zawsze o urodzinach czy imieninach jego
      synka i jak pytam męża, czy pomyślał już o prezencie, to on się wtedy za głowę
      łapie, że jak mógł zapomnieć. I pędzi do sklepu. Tak samo z imieninami
      rodziców. A prezenty z takich okazji jak dzień dziecka, mikołajki to i tak ja
      robię dla naszych dzieci sama.
    • dzk35 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 13:12
      kochana, mój luby jest uroczy i romantyczny ale powoli zapomina gestach
      pamięci... ja nie chcę czegoś nie wiadomo czego ale jakiś zdechły badyl
      poprawiłby mi humor, bo wiedziałabym że o mnie pamięta, wprawdzie o mikołaju
      nie zapomniał ale brak mi pewnej spontaniczności, takiego przynoszenia
      czekoladki dlatego że w mieście będąc pomyślał o mnie...
      postanowiłam więc że w przyszłym tygodniu kupię sobie po prostu piękną różę i
      na pytanie od kogo opowiem jakąś historię że spotkałam kumpla sprzed lat i ten
      tak ni w pięć ni w dziewięć poprosił mnie bym poczekała, pobiegł do kwiaciarni
      i mi ją dał, że mówiłam że jestem zajęta ale przecież takiego kwiatka sobie nie
      odmówię (obiecam że nigdy w życiu się z tym kumplem więcej nie spotkam),
      zobaczymy co będzie...
      kasian27, ja bym na Twoim miejscu kupiła sobie coś ślicznego, zapakowała w
      piękny papier, dodała wydrukowane życzenia i poprosiła kogoś zaufanego (ale
      musi być naprawdę zaufany) by podrzucił w wigilię pod drzwi! po otworzeniu
      paczki masz dwie możliwości albo grasz głupa że nie wiesz od kogo albo gorąco
      mężowi dziękujesz za prezent... ja bym raczej wybrała tą drugą opcję, nawet
      jakby się zapierał że on z tym nie ma nic wspólnego to bym nie wierzyła (nawet
      jak jakiś prezent Ci pod choinkę da to trza się upierać że to za te nieudane
      mikołajki)
      • morskie_oko Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 13:14
        Uśmiałam się - cudny pomysł smile może go sama kiedyś wykorzystam
      • tarzynka Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 13:42
        > jakby się zapierał że on z tym nie ma nic wspólnego to bym nie wierzyła (nawet
        > jak jakiś prezent Ci pod choinkę da to trza się upierać że to za te nieudane
        > mikołajki)
        Rewelacja. Piękne są takie akcje. Dają do zrozumienia, co by się chciało, a
        jednocześnie pozwalają wyjść z twarzą osobie krytykowanej. No i nie wyzwalają
        ochoty do głupich akcji typu 100 pln zamiast prezentu czy kwiatka.
        Moja siostra cioteczna po prostu się pogodziła, że mąż jej prezentów nie kupuje.
        Wybrała opcję, że sama sobie funduje coś wymarzonego, po czym go informuje, że
        to od niego z takiej to a nie innej okazji i każe sobie oddać pieniądze. Też tak
        można, ja bym jednak tak nie chciała. Wolałabym drobiazg, ale świadczącym o tym,
        że M. o mnie myśli i chciał mi zrobić przyjemność.
        • dzk35 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 14:11
          potem można go chwalić do wszystkich wokół (z jego matką włącznie) jaki to jest
          cudowny, romantyczny, czuły, domyślny... jeśli przy następnej okazji nie będzie
          chciał tych pochwał usłyszeć ponownie i nie postara się to chyba zjem własnego
          buta!
          • barbara001 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 14:55
            Boszsz, faceci zapominalscy......to ja tez jestem facet. Nie pamietam dat i
            juz. Zapisuje sobie w notesie, potem nerwowo sprawdzam kiedy co jest i
            potem....czesto przypominam sobie dwa dni po. Ale urodziny M pamiętam mniej
            więcej, po Zaduszkach sprawdzam dokładniej i nigdy nie przegapiłam. A M pamięta
            nawet daty urodzin znajomych i ich dzieci. Ale robimy sobie prezenty bez
            okazji, bo lubimy.
            • kasian27 Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 08.12.06, 20:24
              dzieki dziewczyny, zawsze mozna na Was liczyc.
              • zabieganab Re: czemu niektorzy faceci tacy sa? 12.12.06, 09:23
                pewnie jestem chwalipieta, ale... opowiem Wam moja historię...

                Mój M też nie pamieta żadnych dat, włącznie ze swoimi...
                Mój M nie ma notorycznie pieniedzy...

                Na poczatku mi to troche przeszkadzało... bo ja (niestety ) pamietam o datach
                i uwielbiam robić prezenty...

                W tym roku mój M zapomniał o moich urodzinach, mimo, ze rozmawialismy sobie
                kiedyś o tym jego "niepamiętaniu"... On, sam z siebie, obiecał, ze tak mnie
                kocha, że zrobi wszystko, zeby mi dać choć maleńki prezent...
                Przyszedł dzień moich urodzin... Ja mu nie podpowiedziałam ani pół sygnałem.
                Poszłam z dziewczynami z pracy na wspaniałą imprezę.. Cały dzień minął - nie
                zdradziłam sie o moich urodzinach.
                To było we wrzesniu.
                Pare dni po urodzinach, M przypadkiem przypomniał sobie, ze ja mam jakos we
                wrzesniu urodziny. Wtedy dopiero powiedziałam mu, że tego dnia rozmawialismy i
                ja byłam zajęta z kolezaneczkami i dostałam sporo prezentów, ale nic mu nie
                powiedziałam.
                Ku mojemu zdziwieniu zrobiło mu sie strasznie głupio... Tak głupio, ze...
                teraz na imieniny dostałam od niego śliczny złoty pierścionek! ;-O)

                Hymmm...
                a ja juz sobie wytłumaczyłam, ze nie mam co oczekiwac od niego zyczeń ani
                prezentów, bo to tak jakby ode mnie ktoś oczekiwał czegoś dla mnie
                niewykonalnego..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka