Dodaj do ulubionych

Rozwód.......

25.04.08, 16:26
Chciałam prosić o podpowiedź osoby które miły-słyszały o takiej
sytuacji przy rozwodzie.:
Mianowicie mój partner (jesteśmy razem 8 lat,mamy dziecko-4l.)jest w
trakcie rozwodu,sytuacja trochę nam się pokomplikowała.
Kilka lat temu jak nie było jeszcze naszej córki jego żona składała
pozew o rozwód,na który on się wtedy nie zgodził(syn miał ok9)lat -
właśnie ze względu na syna.
Itak żyliśmy stwarzając pozory dla małego że niby jest "po staremu"
dla mnie chora sytuacja -ale pomijając ten fakt.
Po przyjściu na świat naszego dziecka moj partner stwierdził że pora
starać się orozwód,złożył dokumenty .
W trakcie tego jego żona miała wypadek samochodowy(jechała ze swoim
pijanym kochankiem),nie wiem czy to ma jakieś znaczenie czy nie?
Jednak taki był fakt.
Z wypadku ledwo z życiem uszła,teraz wymaga leczenie,ma niedowład 4 -
kończynowy i ogólnie stan nienajlepszy,ale jest w pełni władz i
porusza się przy pomocy,jakoś tak.
Na 1 rozprawie,skierowali ich do ROD-ku ,(mama zrzekla się praw do
dziecka) ojciec zgodził się na opiekę ale i tak były badania.
Potem była następna sprawa i dziś kolejna,matka sie nie stawiła
(tzn.żona) ona ogólnie ma wszystko w doo..pie.
A to wszystko ciągnie sie w czasie już chyba z 1,5 roku i teraz
odroczyli rozprawę bo moj chłop ma "ją" dostarczyć do sądu?
Jakoś dla mnie to dziwne wszystko,zgadzają się co do majątku,do
opieki nad dzieckiem( 16 lat!) obydwoje chcą rozwodu(ona się
zgodziła też) a sąd odracza i odracza i wciąż coś nowego dochodzi.
Teraz ma ją dostarczyć do sądu w-ma 10 dni aby podać termin jej
stawienia.Ona wyjechała sobie do rodziców -400 km od naszej
miejscowości( od świąt wielkan.tam jest) i nie zamierza wracać?
Trochę mnie to zaczyna wkurzać bo czy dla sądu nie ma znaczenia że
człowiek ma 2 rodzinę (za zgodą wszystkich zainteresowanych)jestem
ja,jest nasze małe dziecko i tak żyjemy lata ,nie możemy założyć
normalnej rodziny .....
Nie rozumiem dlaczego rozprawy są ciągle odkładane ? Czemu sąd nie
może poprostu dać rozwodu?-skoro oboje tego chcą?
Acha coś jeszcze dzisiej padło na sali w stylu-SEPARACJA !
Dziękuję ża przeczytanie wszystkiego i prosze by ktoś mi coś
podpowiedział o co tu chodzi bo zdołowało mnie to dziś strasznie...
kolejne czaekanie na termin kilka m-cy a potem może następna sprawa
a na koniec -separacja,fajnie sad


Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Rozwód....... 25.04.08, 16:43
      Wybacz, ale skoro zwlekaliście dotąd 8 lat, to kolejne przeleci jak strzała. Po co ten pośpiech?
    • kicia031 Re: Rozwód....... 25.04.08, 18:13
      Wybacz, ale nie rozumiem, dlaczego zgodzilas sie funkcjonowac w
      takiej chorej sytuacji. Teraz rzeczywiscie pare miesiecy czy nawet
      lat nie wydaje sie robic jakies szczegolnej roznicy.
    • chalsia Re: Rozwód....... 26.04.08, 14:20
      myślę, że dla osoby, która przeżyła taki wypadek i jest w takim stanie, w jakim
      jest, te wszystkie papierkowo-biurokratyczne kwestie to jedynie marność nad
      marnościami. Ze swojej strony zrobiła to co było ważne - podjęła i wyraziła
      dezycję co do opieki nad synem oraz majątku.
      Dla niej czas ma już inny wymiar.

      PS.no i zgadzam się, po tylu latach tolerowania istniejącej sytuacji nie ma co
      się spinać o rok w tę czy we wtę (??? jak to się pisze???). Co ma być i tak
      będzie. I tak de facto jesteście od lat rodziną.

      A co do działań sądu - jest cos takiego jak "działanie naruszające zasady
      współżycia społecznego". Do takich może należeć chęć rozwiedzenia się z osobą,
      która popadła w międzyczasie w ciężkie kalectwo/inwalidztwo. I sąd z tego powodu
      może nie byc skłonny do udzielenia rozwodu, ewentualnie może stąd wspomnienie o
      separacji.
    • reksia Re: Rozwód....... 26.04.08, 14:38
      czasem może być banalnie smile tzn smile może istnieć przepaść między tym,
      co dzieje się naprawdę na sali rozpraw smile a tym, o czym dowiaduje
      się macocha smile na sali rozpraw nieobecna smile)))))))))
      • ilona1004 Re: Rozwód....... 26.04.08, 16:06
        dzięki chalsia za podpowiedź,właśnie pewnie z tą kwestią jest
        największy problem.
        A dlaczego tylke zwlekaliśmy?
        To była głównie decyzją NM aby jego synowi (był wtedy mały)
        zaoszczędzić tych złych przeżyć związanych z rozwodem,ona odrazu
        powiedziała że oddaje syna więc musiałby być RDK itp,.
        Dlatego NM zwlekał również poniekąd za moją aprobatą ,a potem gdy
        już można było wszystko uregulować -ona-miała ten wypadek....
        • cleopa Re: Rozwód....... 26.04.08, 18:53
          nasza eksia zrezygnowala z syna na sprawie rozwodowej i nie bylo
          zadnego RODoKu itp ..
          Czasami faceci unikaja pewnych rozwiązan z przyczyn im tylko
          wiadomych..Jak dziecko może znów tak przezywac rozwód
          rodziców..Przecież jak ojciec mieszka z Toba to nic by nie
          odczuł .No chyba że byłas kochanką w pełnym tego slowa znaczeniu to
          wtedy nie podoba mi się postawa faceta który miał dwie kobiety i dwa
          gniazdka sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka