Dodaj do ulubionych

mam problem...

29.09.03, 23:20
Nie jestem macochą, ponieważ mój facet nie ma dzieci. Ale jest coś, co nie
daje mi spokoju... Jestem z moim facetem od 6 lat, i mimo różnych kłótni i
przejść jesteśmy razem. Denerwuje mnie tylko jedna rzecz, z którą nie
potrafię sobie poradzić. Mój facet ma brata, który uczy się w liceum. Między
nimi jest duża różnica wieku i mój facet traktuje go jak swojego syna. No i
problem polega na tym, że ja o tego brata jestem potwornie zazdrosna. Na
dodatek jest obrzydliwym rozpieszczonym dzieciakiem, który uważa, że wszystko
mu się należy. Ostatnio mój chłopak powiedział, że musi kupić drugie łóżko,
bo jecgo brat będzie u nas nocował od czasu do czasu, i musi mu urządzić
pokój (mieszkamy w dwupokojowym mieszkanku 32m2, i mamy jeszcze mało mebli).
Strasznie mnie to wkurzyło, bo ja nie wyobrażam sobie, żeby ten koleś spędzał
tutaj czas. Jestem wściekła i nie wiem, czy nie wybuchnę, a to oznacza, że w
tempie ekspresowym będę musiała się stąd wynieść, bo brat jest dla mojego
faceta najważniejszy. Dodam, że mój facet nie chce mieć własnych dzieci.
No i co z tym fantem zrobić?
Obserwuj wątek
    • jayin Re: mam problem... 30.09.03, 12:09
      hm.. najpierw pogadać szczerze z facetem?

      a potem będziemy kombinować dalej..wink

      pozdr.

      Joanna
    • joola_edziecko Re: mam problem... 01.10.03, 12:35

      Rozmawiać, dyskutować .... do skutku. Przecież ten chłopak nie jest już małym
      dzieckiem. Nie napisałaś, jaka jest Jego sytuacja. Co z Jego rodzicami?
      A jeśli chodzi o Wasze dziecko. Powinnaś już teraz ustalić to ze swoim
      partnerem, czy w przyszłości będziecie mieć dziecko. Później mogą być łzy i
      rozczarowanie. Znam to ze swojego doświadczenia.
      • deseczka1 Re: mam problem... 03.10.03, 13:04
        joola_edziecko napisała:

        >
        > Rozmawiać, dyskutować .... do skutku. Przecież ten chłopak nie jest już małym
        > dzieckiem. Nie napisałaś, jaka jest Jego sytuacja. Co z Jego rodzicami?
        > A jeśli chodzi o Wasze dziecko. Powinnaś już teraz ustalić to ze swoim
        > partnerem, czy w przyszłości będziecie mieć dziecko. Później mogą być łzy i
        > rozczarowanie. Znam to ze swojego doświadczenia.

        Chłopak ma 17 lat, jego rodzice mają się dobrze, nawet bardzo. Nie wiem za
        bardzo, jak rozmawiać, bo kiedy zapytałam, po co ten kolo ma tu przychodzić,
        mój facet stwierdził, że to jego mieszkanie i on będzie decydował.
        Ja nie mam nic do powiedenia. Jestem wkurzona, i planuję zerwać ten związek, bo
        i tak na dłuższą metę to nie ma sensu... A o dziecku on nawet nie chce słyszeć,
        bo nie lubi dzieci i twierdzi, że brat mu wystarczy.
        • mikawi Re: mam problem... 03.10.03, 13:28
          jesli dorosły facet pozostający w związku z kobietą mówi że nie chce mieć
          dzieci bo brat mu wystarczy to moim zdaniem nie jest to zbyt normalne

          oczywiście nie każdy facet czy kobieta chcą mieć dzieci i nie widze w tym nic
          dziwnego, ale w tym przypadku wygląda na to że twoj facet spełnia
          swoje "ojcostwo" wobec swojego brata i nie chce mieć w i ę c e j dzieci, bo
          jedno już ma. Dlatego tę sprawę (posiadania dzieci przez was) przede wszystki
          powinniście ustalić żeby w przyszłości nie było dramatu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka