deseczka1
29.09.03, 23:20
Nie jestem macochą, ponieważ mój facet nie ma dzieci. Ale jest coś, co nie
daje mi spokoju... Jestem z moim facetem od 6 lat, i mimo różnych kłótni i
przejść jesteśmy razem. Denerwuje mnie tylko jedna rzecz, z którą nie
potrafię sobie poradzić. Mój facet ma brata, który uczy się w liceum. Między
nimi jest duża różnica wieku i mój facet traktuje go jak swojego syna. No i
problem polega na tym, że ja o tego brata jestem potwornie zazdrosna. Na
dodatek jest obrzydliwym rozpieszczonym dzieciakiem, który uważa, że wszystko
mu się należy. Ostatnio mój chłopak powiedział, że musi kupić drugie łóżko,
bo jecgo brat będzie u nas nocował od czasu do czasu, i musi mu urządzić
pokój (mieszkamy w dwupokojowym mieszkanku 32m2, i mamy jeszcze mało mebli).
Strasznie mnie to wkurzyło, bo ja nie wyobrażam sobie, żeby ten koleś spędzał
tutaj czas. Jestem wściekła i nie wiem, czy nie wybuchnę, a to oznacza, że w
tempie ekspresowym będę musiała się stąd wynieść, bo brat jest dla mojego
faceta najważniejszy. Dodam, że mój facet nie chce mieć własnych dzieci.
No i co z tym fantem zrobić?