Dodaj do ulubionych

Back to school

01.09.09, 21:02
Mlody z radoscia pobiegl dzis do szkoly, steskniony za kolegami. Po akademii
szalal na pobliskim Orliku. Jest zachwycony, ze Wymagajaca Matematyczke
zastapil Mily Pan. Zobaczymy, jak 6a zostanie przygotowana do sprawdzianu...
Po poludniu planowalismy remont i pomagal mierzyc sciany, podlogi i karnisze.
A jak u Was rozpoczal sie nowy rok szkolny?
Obserwuj wątek
    • marusia1 Re: Back to school 01.09.09, 22:38
      Nie byłam, ale tylko dlatego, że miałam wizytę u lekarza. A ominął mnie taaaki
      widok! Młody wrócił po obozie sportowym trochę rozbudowany i w ostatniej chwili
      okazało się, że dopiero co kupiony nowy strój jest za mały. Stanęło na tym, że
      założy nową koszulę wypuszczoną, żeby przykryć opięte na tyłku i udach spodnie,
      bo nie zdążyliśmy kupić nowych. Kiedy zapytałam jak mu było w nowej koszuli (ze
      spinkami!), odpowiedział że OK, tylko mu spodnie w tyłek się wżynały. Sirotka do
      i tak już za ciasnych spodni wpuściła koszulę. Wyglądał pewnie komicznie, ale
      drugoklasista może sobie już na to pozwolić. smile No i jest już w łóżku, bo
      zaliczył pierwszy trening. Oby nie zapeszyć!
      • liz-beauty Re: Back to school 02.09.09, 17:59
        Hi, hi! Nam Mlody na razie rosnie tylko wzwyz, ale tez zaliczylismy komiczny
        wystep na scenie w wyrosnietym garniturku...
    • elakuz Re: Back to school 02.09.09, 08:01
      moj M byl na rozpoczeciu roku, byly same mamy + on. Fajnie ma,
      opowiadal, ze kobitki mu gratulowalay, ze corka mieszka u niego.
      Ciekawe skad wiedzialy... Co do Malej to cieszyla sie, ze wraca do
      kolezanek, ale martwila, ze tata "znow bedzie trul o lekcje".
      Mala jest jakas inna niz rok temu, smieje sie, jest bardziej
      spontaniczna, bawi sie z rowiesnikami a jeszcze rok temu nie chciala
      wyjsc na plac zabaw. Mysle, ze stabilna sytuacja wiele zmienia. Mama
      miesza jej jeszcze w glowie, ale ona o dziwo umie jej juz
      odpowiedziec, ze nie ma racji.
    • 13monique_n Re: Back to school 02.09.09, 10:06
      U nas to było super. Mój syn - debiut w LO, a młodsza córka NM -
      debiut w szkole w ogóle. Środkowe Ewy kontynuują, więc emocji mniej.
      A debiutanci oboje przeżywają.
      Mała NM-a jako wspomnienie z wakacji narysowała siebie i tatę, który
      strasznie tym był rozanielony (fajnie jest wiedzieć coś takiego).

      Ogólnie - jest 2 września. Przed nami 10 miesięcy zmagań. Bogu
      dzięki, ten rok mamy bez egzaminów smile
      • zonka77 Re: Back to school 02.09.09, 13:27
        moja córka zaczęła katarem i niemrawym wyglądem więc ceremonię wczorajszą
        opuściła ale na dzisiaj ozdrowiała i pognała do szkoły z pakunkiem własnej
        roboty prezentów dla przyjaciółek (ma hopla na punkcie robótek ręcznych)
        Malutka nigdzie nie poszła (na szczęście bo przez chwilę rozważałam żłobek ale
        mamy fajną nianię)
        Córka męża gdzieś tam w stanach zaczęła nowy następny rok nauki.
    • nsc23 Re: Back to school 14.09.09, 21:46
      U nas rok szkolny zaczal sie niedawno. Poniewaz tymczasowo W ma kontakt z mloda
      tylko telefoniczny, to ma tylko doniesienia od eks, ktora mowi, ze mala w szkole
      powiedziala, ze tatus uczy ja roznych rzeczy w domu - wzruszyl sie W bardzo smile
      • liz-beauty Back to school 14.09.09, 22:10
        Rozumiem, ze zamieszkaliscie juz w Londynie i niedlugo zaczniesz swoja szkole?
        Napisz wtedy co i jak i jak Ci sie podoba miasto.
        • nsc23 Offtopowo 14.09.09, 23:44
          Zaczelam dzisiaj smile Miasto ok, ale oboje bardzo tesknimy za Edynburgiem - W z
          powodu malej, ja w ogole, za ludzmi, za miastem, za atmosfera.
          Hehe, w sumie to moglam napisac na swoj temat back to school wink bo czulam sie
          dziwnie, zaczynajac nowe studia - na starych bylam 4 lata, wszystkie katy mialam
          juz obeznane, ludzi tez, a tu zaczynamy wszystko od nowa. No i nie powiem -
          latwo nie jest. Z 3 pokojow przeprowadzilismy sie do jednego i to w gorszym
          standardzie, a placimy wiecej niz za tamto mieszkanie O.o - Londyn wita.
          Sama szkola ok, dzis przesiedzialam pierwszy wyklad z prawa i nie czulam sie jak
          na tureckim kazaniu smile ale szczerze mowiac to sie boje. Boje sie, bo chyba
          zmiekla mi troche rura i mam jakies takie wewnetrzne przeczucie, ze sie
          wpakowalismy w jakis straszny galimatias - nie wiem dlaczego, moze dlatego, ze W
          siedzi w domu i szuka pracy i frustruje sie, ze nie moze nic znalezc, albo to
          miasto mnie tak przeraza. Na szczescie mam na miejscu bardzo bliskich znajomych
          (calej mojej rodziny, wiec ludzie juz dojrzali i powazni, zasiedzeni tu od lat),
          na ktorych moge liczyc w dowolnej sprawie - to naprawde duza ulga psychicznie,
          nawet jezeli czlowiek z tej pomocy nie skorzysta smile
          To tyle tytulem offtopu, mam nadzieje, ze nam sie jakos pouklada - jezeli
          przetrwamy Londyn, to wszystko przetrwamy wink
          • liz-beauty Re: Offtopowo 15.09.09, 13:55
            Trzymam kciuki, na pewno dacie sobie rade. Londyn to moje ukochane miasto,
            spedzilam tam lata 2000 i 2001, kiedy Polska nie byla jeszcze w Unii i pracowalo
            sie na student visaswink, rano do szkoly, pozniej prosto do pracy. Uniwersytet
            pozostawal w sferze marzen, cena byla zaporowa... Teraz wpadam czasami do
            siostry i czuje sie jak prawdziwa Europejka, nie musze odpowiadac na ponizajace
            pytania urzednika na lotnisku.
            • nsc23 Re: Offtopowo 15.09.09, 18:46
              Ja przyjechalam do UK w 2003 do liceum, przed Unia jeszcze - maglowali mnie na
              granicy bardzo dlugo. Teraz macham paszportem albo dowodem i jestem smile a jak
              podrozuje z W to omijam cala kolejke dla EU i ide ta dla 'innych', bo W tamtedy
              przechodzi, a ja sie podczepiam smile
    • annjen Re: Back to school 15.09.09, 22:50
      A mój Młody biega zaaferowany do szkoły, na treningi... Podoba mu się w liceum,
      wstaje rano bez szemrania i biegnie na busik z dużym zapasem czasu (w gimnazjum
      nie do pomyślenia). Mąż odwiedza nas co najmniej co drugi dzień, ale i tak mam
      szanse poczuć się jako macocha samotnie wychowującasmile Ogólnie jest fajnie, tylko
      jakoś wyspać się nie mogęsmile
      • liz-beauty Re: Back to school 19.09.09, 17:10
        Nie wiem, czy dobrze zrozumialam - nie mozesz sie wyspac wtedy, jak Cie maz
        odwiedza, czy nie odwiedza? wink Na weekendy zjezdzacie do "rodzinnego" domu?
        Chyba wszystko gra, tak?
        • annjen Re: Back to school 19.09.09, 17:22
          z tym wyspaniem to różniewink czasem mam po prostu za dużo na głowie i myśli nie
          dają mi spać. kiedy nie miałam tak napiętego grafika jak teraz, mogłam dospać w
          wolnej chwili, teraz mi się to nie udaje. weekendy spędzamy raz tu, raz tam,
          zależy jakie mamy plany. ode mnie jest rzut beretem do dużego miasta, więc jeśli
          mamy plany zakupowo-rozrywkowe to zostajemy u mnie. jasne, że byłoby lepiej,
          gdybyśmy mieszkali wszyscy w jednym domu, ale tak jest lepiej niż było. pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka