Dodaj do ulubionych

wariator: straszne sny

24.01.06, 16:01
Słuchajcie, mam boxera ale pewnie za rok, dwa nie będe miał wyjścia i
przesiąde sie na TS (rocznik, rocznik, czas płynie). Wszyscy piszą o
wariatorze, wszedzie wariator, sprawdz wariator, nawalił wariator... Zaczynam
sie obawiać, że otworze lodówke a tam okaże się, ze leży wariator.. czy to
jest jakas wada konstrukcyjna w silnikach TS, ze wszyscy obsesyjnie o tym
mowią? co to za cholerstwo? zawsze sie psuje? dlaczego? co robić, zeby nie
mieć z tym kłopotow?
Obserwuj wątek
    • uki145 Re: wariator: straszne sny 24.01.06, 17:17
      Witam!urzadzenie odpowiedzialne za przesuniecie wałka rozrzadu wzgledem
      napedzajacego go koła zebatego .wariator działa na zasadzie hydraulicznej (pod
      wpływem cisnienia oleju przesuwa wałek zaworów ssących,tym samym zmienia sie
      kat otwarcia zaworów . wada konstrukcyjna silnika przejawiajaca sie słabym
      smarowaniem tego urzadzenia .zeby nie nastąpiły skutki trzeba strasznie dbac o
      olej i utrzymywac poziom pod max. jak zawsze bedzie oleju max i bedzie
      wymieniany co 10 tys km ,to bez problemu na wariatorze zrobisz nawet 80.000-
      100.000 km,bo i takie przypadki sie zdarzały.Pozdrawiam Łukasz
      • grant156 Re: wariator: straszne sny 24.01.06, 17:34
        Ja zrobiłem na jednym wariatorze ponad 160.000 km i wcale nie stuka.
      • alces1 Re: wariator: straszne sny 26.01.06, 16:48
        Poprzednik pieknie i węzłowato opisał wariator, zasade jego działania i jak o
        niego dbać. W mjej AR 146.TS zaczal o sobie przypominac przy 70tys. Ale
        wymienilem go wczoraj, wraz z rozrządem na 100tys.km Obecnie jest "promocja" na
        wariator i kosztuje około 360zł, więc nie jest tak źle jak kiedyś, gdy
        kosztował ponad 600zł. A jak o niego dbać? Kontrolować stan oleju, kontrolować
        i jeszcze raz kontrolować. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy jego poziom
        zejdzie poniżej minimum! Nalezy tez przestrzegać terminowej jego wymiany oraz
        nie rozgrzewać samochodu na jałowym biegu na wolnych obrotach. Szerokiej drogi!
    • rafal.gtv Re: wariator: straszne sny 24.01.06, 17:57
      TS ma wariator , ale demonizowanie jego usterek to objaw patologiczny... (
      podobnie jak straszenie mechaników boxerem ). Owszem , psuje się , ale nie
      zawsze i nieupierdliwie.
      • maciek1972a Re: wariator: straszne sny 24.01.06, 20:22
        Mechaników to czasem trzeba postraszyć , moze być bokser tylko wypasiony :).
        • rafal.gtv Re: wariator: straszne sny 24.01.06, 21:56
          Boxer 16V wprawiał w stany depresyjne nawet najtwardszych pogromców V8.
    • maliek Re: wariator: straszne sny 25.01.06, 08:20
      Nie taki diabeł straszny jak go maluja. Ja mam Alfę 146 1,4 TS i wariator ma
      przebieg ok 50 0000 km i nic mu się nie dzieje. Po kupnie auta wymieniłem
      wariator w ASO i bardzo szybko się rozleciał ale myślę że przyczyną byłą zmina
      oleju. Zmieniłem markę oleju który chyba wymył wewnątrz silnik. Wriator
      wymienili mi na gwarancji i teraz działą bez problemu. Trzeba tylko dbać o
      ilość i jakość oleju w silniku.
      • sedici Re: wariator: straszne sny 25.01.06, 12:28
        na długo wiecznosc wariatora najlepszym lekarstwem jest jak najzadszy olej..
        ale z drugiej strony niby silnikow alfa romeo nie powinno sie zalewac olejem
        ponizej 10W..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka