Dodaj do ulubionych

Pytanie do właścicieli 145

18.03.06, 21:39
Chcę kupić sobie Alfę 145. Czy to autko drogie w eksploatacji? I w ogóle jak
się sprawuje? Z góry dzięki za odpowiedzi:)
Obserwuj wątek
    • alces1 Re: Pytanie do właścicieli 145 19.03.06, 00:08
      nie mozna odp. jednym zdaniem na twoje pytanie! tym bardziej, ze nie jest ono
      sprecyzowane, 145 jest wiele i kazda mozna powiedziec inna, zalezy ktory rok,
      jaki silnik (nie tylko pojemnosc, ale i typ) a nawet wazne jest to czy pochodzi
      z rynku krajowego, czy moze byla sprowadzona. Ale na poczatek radze po prostu
      przesledzic forum, gdzie znajdziesz wiele informacji. Ale tak szczerze mowiac,
      skoro nie masz na to cierpliwosci, to zdecydowanie zabraknie Ci jej do AR.
      Pozdrawiam!
      • rav145 Re: Pytanie do właścicieli 145 19.03.06, 02:54
        Należy dobrze słuchać i czytać co tu koledzy Alfisti piszą i mówią.
        Aczkolwiek... gdybym wszystko co piszą brał na poważnie to pewnie rozbijałbym
        się teraz jakąś śmieciową beemką albo innym bezpiecznym, trwałym i niezawodnym
        produktem z kraju kwitnącej wiśni :)
        Chodzi o to, że pomimo często tu wyrażanych negatywnych opini na temat tych
        najpiękniejszych samochodów na świecie, Ci ludzie mają serce i siakieś takieś
        coś - zwane Cuore Sportivo ;)
        Ja jestem - w sumie od niedawna - ale zadowolonym posiadaczem AR 145 `96 1.3Bx.
        To co moge powiedzieć to "mam co chciałem ;) i ani trochę nie żałuję (narazie
        hehe) swojej decyzji.
        Alfy nie kupuje się rozumem, a jak inni mówią, sercem!
        Dlatego jeżeli uważasz, że to ma być ekonomiczne i niezawodne auto (robol), a na
        dodatek ma rzucać się w gały zazdrosnych sąsiadów to na tym etapie odpuść sobie.
        Miałem podobne obawy dlatego chcę się z Tobą podzielić nimi.
        Ale ja dla Alfy mówię tak!
        Pozdro, rav145
        • mumio2000 Re: Pytanie do właścicieli 145 19.03.06, 15:42
          Niejasno mowicie. Co to znaczy "cierpliwosc do alfy?". Czy to oznacza, ze co
          miesiac sypie sie jakas czesc, ze jadąc w trase auto ma polowe szans, by nie
          dojechac, ze wali sie w nim co i rusz jakis element, 10 razy czesciej niz w
          golfie, renault albo skodzie? Z jednej strony jest to forum o alfach, wiec
          naturalnie, ze ludzie sie radzą w sprawach technicznych. Ale niedawno czytale
          Wysokie Obroty, a tam uzywane auta klasy compact, spadek wartosci cen, opinie.
          I co? alfa 147 ma najwiekszy spadek: 50 procent po trzech latach. I opinie:
          wysoka awaryjnosc. Co to oznacza? jak kupie Golfa IV i afe 147, ten samo
          rocznik i przebieg, i hipotetycznie taki sam stopien zuzycia (ta sama osoba
          jezdzila, dla potrzeb eksperymentu) to zawsze okaze sie, ze do Golfa leje sie
          paliwo i sie jedzie, a alfa wciaz stoi na podnosniku??? Czy ktos moze ten
          fenoimen awaryjnosci wyjasnic?
          • was.em146 Re: Pytanie do właścicieli 145 19.03.06, 16:12
            Zaletą może być to że wiele części do 145/146 pochodzi od innych samochodów marki fiat (tipo, brava, palio weekend, etc), dotyczy zawieszenia (co na naszych drogach daje się we znaki) Jeżeli mamy dobry sklep specjalizujący się w częściach do "włoszczyzny" to mamy tanie części w porównaniu do innych marek (przykład: tarcze na tył + klocki do 146 od Tipo 100zł. i hamują)
          • alces1 Re: Pytanie do właścicieli 145 19.03.06, 17:37
            spokojnie - poco te nerwy! Nie jezdzilem 147, wiec nie wiem, ale znajomy ma i
            faktycznie czasem sie psuje (ale chyba jak kazdy samochod) Nie od dzisiaj
            wiadomo, ze AR traca na wartosci, z reszta dzisiaj wszystkie samochody traca
            nawartosci znacznie szybciej niz kilka, kilkanasie lat temu.
            Ja uzytkuje swoja 146 i nie chce jej zmieniac, no chyba, ze na inna Alfa np
            156. Jestem zadowolony, ale przyznam, ze to delikatny samochod i po prostu
            trzeba sie z nim umiec obchodzic, bo wymaga odwlasciciela wiecej uwagi, ale
            potrafi sie za to odwdzieczyc wspanialymi wrazeniami z jazdy. jednym slowem
            mowiac: cos za cos. A co do awaryjnosci, nie ma samochodow ktore sie nie psuja,
            fakt, ze wszystkie rankingi pod tym kryterium wygrywaja "japonczyki" ze
            szczegolnym uwzglednieniem toyoty. Ale to nie znaczy, ze w tym samochodzie nie
            padnie np. łozysko w kole, czy pompa wody. Samochod to maszyna wymyslona przez
            czlowieka i do doskonalosci jest jej dalej niz blizej. Ja jezde Alfa bo nie
            chce byc zaszufladkowany razem z posiadaczami np. VW, ktory jak sama nazwa mowi
            jest pojazdem dla ludu, czyli typową sprawdzoną masówką! Moje ambicje są nieco
            inne więc, żeby nie powiedzieć większe...
            • mumio2000 Re: Pytanie do właścicieli 145 20.03.06, 14:40
              Alces:)) ale co to znaczy obchodzic sie delikatniej:)))? wiecej uwagi w jakim
              sensie:))) czy ty spisz w garazu::))? a przy okazji mam pytanie: AR145, rocznik
              1996, full wypas. Czy pada tam elektronika i elektryka? szyby, zamek, i tak
              dalej. jaka jest trwalosc tego hm...elementu:)? auto nie jest duzo jezdzone, ma
              120 tys, dwoch sympatycznych i grzecznych wlascicieli mialo, nie to ci wy,
              rajdowcy:))
              • rav145 Re: Pytanie do właścicieli 145 20.03.06, 17:11
                ..." auto nie jest duzo jezdzone, ma 120 tys, dwoch sympatycznych i grzecznych
                wlascicieli mialo, nie to ci wy, rajdowcy:))"

                ... właściciele są grzeczni bo już wyjeździli auto ;)))) a sympatyczni bo licza
                że ktoś teraz ich wybawi z opresji i łyknie grata ;))))
                Bądź czujny i nie martw się jakimiś pierdołami typu czy szyby "opadają" !!!
                Opadają opadają - jak aku jest 100% git extra ;),
                a jak nie ma wody w zakamarkach to i elektryka nie kuśtyka...
                Pozdro
              • alces1 Re: Pytanie do właścicieli 145 20.03.06, 20:46
                odp dla Mumio2000. Delikatniej, tzn, ze trzeba pamietac o kilku zasadach. Jak
                np, pilnowanie poziomu oleju i jego wymian, jak serwisowanie sasmochodu nie
                gdzie popadnie, ale u mechanikow ktorzy specjalizuja sie w AR itp. Czy tak
                trudno to zrozumiec?
                • mumio2000 Re: Pytanie do właścicieli 145 21.03.06, 13:56
                  alces, wyluzuj:))) rozumiem teraz, ze delikatnosc to dbanie o poziom oleju i
                  omijanie przydroznych kowali. Powiem to mojej zonie, bedzie wiedziala, co
                  oznacza slowo "delikatnosc":)))
          • qbus00 Re: Pytanie do właścicieli 145 21.03.06, 14:01
            Jak to mi powiedzial kiedys moj kolega, stary alfista - nie naprawisz nigdy
            wszystkiego tak, abys mogl powiedziec, ze masz 0 usterek w AR (szczegolnie tych,
            ktore maja juz pare latek).

            Nie wierzylem mu, ale teraz wydaje sie to byc prawda (chociaz jestem juz bliski
            idealu - obecnie przycina mi sie tylko elektryczna szyba kierowcy i wlacznik
            ogrzewania tylniej szyby trzeba umiec nacisnac, zeby go wylaczyc).

            Generalnie tak jak pisali koledzy wczesniej - jak dbasz to jezdzisz, nie jest to
            auto z serii - leje tylko wahe i plyn do spryskiwacza i jezdze.
            • mumio2000 Re: Pytanie do właścicieli 145 21.03.06, 18:55
              Dbam, a nie tylko leje wache... No tak powinno sie robic przy kazdym aucie. Ale
              nie popadajmy w paranoje: spedzanie zycia w garażu, sluchajac codziennie czy
              mruczenie jest odpowiednio wyważone to jakas aberracja.
              • qbus00 Re: Pytanie do właścicieli 145 22.03.06, 00:18
                mumio2000 napisał:

                > Dbam, a nie tylko leje wache... No tak powinno sie robic przy kazdym aucie. Ale
                > nie popadajmy w paranoje: spedzanie zycia w garażu, sluchajac codziennie czy
                > mruczenie jest odpowiednio wyważone to jakas aberracja.

                Dokladnie o to mi chodzilo. Jest jeszcze jedna teoria - otoz Alfy sa tak
                awaryjne, bo ich wlasciciele mowia i naprawiaja kazda pierdolke, a taki
                wlasciciel pancernego golfa nie zwraca na detale uwagi ;). To oczywiscie troche
                przejaskrawiony poglad, ale odrobina prawdy w tym jest.
          • 12345z1 Re: Pytanie do właścicieli 145 22.03.06, 22:06
            Jestem właścicielem ALFY 145 1,7 16v-130km z 1995 roku,kupiłem ja za 7700 z
            niemiec ma przejechane 145tyś teraz kosztuje mnie już 11000-ale mam wymienione
            płyny,rozrząd,napinacze,świece,kable,tłumik,katalizator,termostat,łożysko z
            piastą a teraz padło mi wspomaganie-mała usterka to wszystko padło mi tydzień
            po kupnie auta-ale 130km robi swoje,auto jest wyposażone na maxa-oprócz
            skóry.Teraz po wymianie tych części będe jeżdził bezpiecznie,jeżeli ktoś myśli
            że za 11tyś kupi lepsze auto z takim wyposażeniem,to napiszcie,niepiszcie tylko
            o BMW za 11tyś bo mnie /huj szczeli/jest tych aut tyle w polsce co kiedyś
            maluchów.Podsumowójąc-za te pieniądze auto jest super.Pozdrawiam
            • alces1 Re: Pytanie do właścicieli 145 22.03.06, 22:32
              a moja 146 rdzewieje... Wczoraj doznalem szoku! Ale od poczatku! Samochod
              posiadam od roku 2000 i jestem jego pierwszym wlascicielem wiec o szemranej
              przeszlosci mowy raczej byc nie moze (no chyba zeby cos Wlosi pokombinowali).
              Wczoraj zdemontowalem przedni zderzak, progi i spojler klapy tylniej, by to
              polakierowac, bo troszke sie pobijalo od kamieni i takich tam...
              lekko "puchnacy" lakier zauwazylem przy jednym z otworow na klapie bagaznika
              gdzie zamontowany byl wyzej wspomniany spojler. Natomiast szoku doznalem gdzy
              przyjzalem sie otworom dzieki ktorym przymocowane sa progi za pomoca zatrzaskow
              oraz zagladajac za przednie chlapacze! Po prostu masakra! Walczylem dzisiaj z
              tym, czyszczac do golej blachy i wypelniajac podkladem! Ale zastanawiam sie,
              czy dobrze zrobilem - moze nalezalo oddac samochod do reklamacji?? Jak Wy sie
              na to zapatrujecie? Jak wspomnialem auto ma dopiero, a moze juz 6 lat. Ile lat
              trwa gwarancja obejmujaca lakier, karoserie i jej perforacje?
              • uki145 Re: Pytanie do właścicieli 145 22.03.06, 22:48
                Witam! z tego co pamietam to rodzina fiata miała system : 3 lata lakier , 8 lat
                perforacja. bedzie problem z reklamacja ,jesli auto nie było od poczatku do
                dzis regularnie serwisowane w ASO. dziwne ,ze az tyle sie tam tego uzbierało .
                przednie chlapacze ? chodzi ci o plastykowe nadkola? . w 145 typowe miejsca
                gdzie pojawia sie "ruda" to spawy podwozia ,mocowanie tylnych wahaczy, punkty
                mocownia podnosnika,okolice nad bakiem,podłuznice przednie . reszta powinna
                byc czysta,a moze były zamontowane jakies kiepskie nadkola(przedostawały sie
                kamyczki i brud) . Pozdrawiam Łukasz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka