Dodaj do ulubionych

boxer znów kaprysi

14.06.06, 23:23
padł mi wał i jeden korbowód. szkoda jest mi sie zegnac z alfą tak wiec
szukam walu od 1.6(taki motor mam) lub 1.7(jest identyczny). No i korbowodu
od 1.6 lub 1.4. Jak jez to zrobie to praktycznie juz chyba nie bedzie miało
sie co zepsuć. Przynajmiej mam taką nadzieje.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • uki145 Re: boxer znów kaprysi 14.06.06, 23:30
      Witam!ach te boxery ,z nimi jak z dzieckiem ,jeden bład uzytkownika wystarczy
      zeby było pozamiatane ;-(. bedzie ciezko z uzywanym ,dobrm wałem . trzeba
      szukac . w aso nowy kosztuje 3000 zł ;-) . a dlaczego twierdzisz ,ze wał padl
      (pękł czy co ?) Pozdrawiam
      • ukaszek_t Re: boxer znów kaprysi 15.06.06, 00:31
        nie nie pękł na szczescie. obruciła sie panewka i dostał korbowód drugiego
        cylindra. najlepsze jest to ze raz dwa razy w tygodniu sprawdzam poziom oleju(
        a raczej sprawdzałem) , pompa tez była sprawdzana przez mechanika. uczulony67
        jestem na kazde stukniecie. a tu dupa. tylre siana juz w nia wsadziłem ze nie
        opłaca mi sie jej sprzedawac. Moze poprzedni własciciel wlał jakiegos doktora
        czy cos w tym stylu do oleju zeby pchnąć alfe, ja wymi9eniłem jak byc powinno i
        po 6 tys km szlak trafil moj wał. trudno trzeba zyc dalej. a alfa jeszcze
        bedzie jeździc!
        pozdrawiam
        • uki145 Re: boxer znów kaprysi 15.06.06, 00:51
          Witam! moze nie trzeba kupowac wału ,a da sie wyszlifowac stary(jesli to
          pierwszy szlif) . koszt szlifu wału do boxera z kompletem nadwymiarowych
          panewek to około 1800-2000 zł z robocizna.warto skonsultowac to z mechanikiem
          bo kupno dobrego wału do boxera (wysoki popyt ,niska podaz ) jest wielce
          utrudnione. co do samej usterki ,to pewnie nie twoja wina ,wystarczy ze
          poprzedni własciciel pare razy nie sprawdził poziomu oleju ,albo za długo
          jezdził na jakims syfie i problem gotowy,albo juz kombinował podkładajac same
          panewki .a własnie ,tak z doswiadczenia , to na "jajowaty" wał mozna podłozyc
          same panewki bez szlifu( koszt 90 zł plus 30 za robocizne,albo samemu na kanale
          bo czynnosc banalnie prosta) wytrzymuja około 15-25 tys km ,w zaleznosci od
          stylu jazdy . jak mało jedzisz to nie jest znowu tak zle ;-). na koniec
          pociesze Cie ,ze tego typu problemy ma/miało 60 % włascicieli boxerków
          (zatrwazajaca statystyka). Pozdrawiam Łukasz
          • ukaszek_t Re: boxer znów kaprysi 15.06.06, 15:26
            Witam. Niestety szlifu wału nie da się juz zrobić podobno jest za bardzo
            zjechany. Postaram się poszukać jakiegoś z auta powypadkowego. Myślę, że to
            wyniesie mnie najtaniej. Dzięki za zainteresowanie

            Pozdrawiam
            • aquarius01 Re: boxer znów kaprysi 16.06.06, 11:14
              A nie lepiej poszukać sprawnego, całego silnika ? Chyba będzie taniej niż zabawa
              z samym wałem, panewkami i całą resztą, po za tym prędzej kupisz cały motor niż
              sam wał - silnik i tak wyciągnąć musisz, żeby zrobić taki remont, więc chyba nic
              nie stoi na przeszkodzie aby wsadzić drugi. Pozostaje tylko kwestia znalezienia
              jednostki w odpowiednim (dobrym) stanie. Całość finansowo będzie wyglądać
              znacznie lepiej. Myślę, że warto się nad tym zastanowić :)
              • alex982 Re: boxer znów kaprysi 16.06.06, 13:06
                Wał jest tu:
                moto.allegro.pl/show_item.php?item=108619191
                ale w jakim stanie to nie wiem, gość sprzedaje go od 3 miesięcy, jakiś czas temu miał jeszcze do 1.4 ale już sprzedany

                Pozdrawiam
                • uki145 Re: boxer znów kaprysi 16.06.06, 13:52
                  witam! wszytstko pieknie ,ale jak wał jest po szlifie i bez panewek to
                  proszenie sie o kłopoty .szlif wału nalezy robic pod konkretne panewki,a jak
                  nie ma panewek to co? moze sie okazac ,ze kupisz wał nie bedzie sie dało
                  dobrac panewek ,a kolejny szlif bedzie juz niemozliwy w obawie o trwałosc wału.
                  moim zdaniem faktycznie lepij szukac silnika.Pozdrawiam Łukasz
                  • dr.rocco Re: boxer znów kaprysi 18.06.06, 15:25
                    Ja tez za jakis czas bede miec z tym problem , samochod juz nie ma mocy.
                    • uki145 Re: boxer znów kaprysi 18.06.06, 16:15
                      Witam!jak wałki i wał sa w dobry stanie to opłaca sie remontowac boxera ,bo za
                      wymiane pierscieni ,uszczelniaczy i uszczelnienie silnika zapłacisz góra 2500
                      zł .Pozdrawiam Łukasz
                      • alex982 Re: boxer znów kaprysi 19.06.06, 13:33
                        A po czym poznać, że silnikj jż niedługo p[ochodzi? W zeszłym roku regenerowałem głowice z ałkami lecz obecnie po odpaleniu zinego silnika słysze miarowe stuki , cichnące po paru - parenastu sekundach. Czy oznacza to początek końca? Samochodzik bierze nieco oleju (0,5l/1000km)aczkolwiek mocy ciągle ma, niedawno bez większych problemów pojechałem licznikowe 200km,h co przy 1.3 jest niezłym osiągnięciem. Nadmienie że to gaźnikowa 33-ka

                        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka