alces1
26.08.06, 00:01
Witam!
Dzisiaj wracając z pracy rozbiłem samochód - AR 146. Kobieta Seatem Leonem
wyjeżdżając z podporządkowanej drogi, nie ustąpiła mi pierwszeństwa i udrzyła
we mnie. Od razu zaznaczam, że nic złego nikomu się nie stało, co więcej
wielu kierowców się zatrzymało! Uderzenie było na tyle mocne, że otworzyły
się dwie poduszki, urwało przednie prawe koło, chyba nawet wyciekł olej z
silnika, nawet dach został naruszony!
Jest mi strasznie szkoda tej Alfy, coraz bardziej ja lubiłem, jeździło się
wyśmienicie! Leon, to nowsza konstrukcja od mojej 146, ale szkoda, że nie
widzieliście co z niego zostało (czerwona plama)!
Nie wiem co teraz, mam nadzieję, że Alfa pójdzie na złom, a ja kupię kolejną!
Tyle tylko, że ta 146 była dla mnie niemal jak członek rodziny i cholernie o
nią dbałem, ale nie lubię jeździć powypadkowymi samochodami...
OK, koniec tego żalu, ale i tak troszkę mi ulżyło, naszczęście wszyscy wyszli
z tego wypadku (poza zadrapaniami) cało, a miałem nadzieję, że jednak się
zatrzyma - przecież widziałem jak na mnie patrzy, gdy jechałem w jej
kierunku...
Pozdrawiam i życzę miłej i bezpiecznej, przede wszystkim jazdy!