Dodaj do ulubionych

rozbiłem się...

26.08.06, 00:01
Witam!
Dzisiaj wracając z pracy rozbiłem samochód - AR 146. Kobieta Seatem Leonem
wyjeżdżając z podporządkowanej drogi, nie ustąpiła mi pierwszeństwa i udrzyła
we mnie. Od razu zaznaczam, że nic złego nikomu się nie stało, co więcej
wielu kierowców się zatrzymało! Uderzenie było na tyle mocne, że otworzyły
się dwie poduszki, urwało przednie prawe koło, chyba nawet wyciekł olej z
silnika, nawet dach został naruszony!
Jest mi strasznie szkoda tej Alfy, coraz bardziej ja lubiłem, jeździło się
wyśmienicie! Leon, to nowsza konstrukcja od mojej 146, ale szkoda, że nie
widzieliście co z niego zostało (czerwona plama)!
Nie wiem co teraz, mam nadzieję, że Alfa pójdzie na złom, a ja kupię kolejną!
Tyle tylko, że ta 146 była dla mnie niemal jak członek rodziny i cholernie o
nią dbałem, ale nie lubię jeździć powypadkowymi samochodami...
OK, koniec tego żalu, ale i tak troszkę mi ulżyło, naszczęście wszyscy wyszli
z tego wypadku (poza zadrapaniami) cało, a miałem nadzieję, że jednak się
zatrzyma - przecież widziałem jak na mnie patrzy, gdy jechałem w jej
kierunku...
Pozdrawiam i życzę miłej i bezpiecznej, przede wszystkim jazdy!
Obserwuj wątek
    • b4r45 Re: rozbiłem się... 26.08.06, 09:23
      Rozumiem Twoj bol, ja rozbilem sie (tez nie z mojej winy) AR156 pod koniec lipca. Jeszcze sie bujam z ub. ale tez pewnie kasacja ;-(. MOja tez byla dzielna...Bezpieczne, na pewno są..
    • alunia156 Re: rozbiłem się... 26.08.06, 11:14
      Witaj!
      Myślę że miałeś sporo szczęścia mogłoby być gorzej gdyby baba była wcześniej a
      Ty uderzyłbyś ją czołowo.Najważniejsze że dostaniesz kasę z jej konta i żeś cały
      i zdrów.Głowa do góry i popatruj na zdjęcia z ogłoszeń wybierając następną alficzkę.
      Pozdrowionka
      • alces1 Re: rozbiłem się... 26.08.06, 14:10
        Dzięki za wsparcie, jak wspomniałem wszyscy są cali (ja jestem troszkę
        podrapany). Mam nadzieję, że już wkrótce będę posiadaczem nowej;)
        Pozdrawiam!
    • taif Re: rozbiłem się... 27.08.06, 01:35
      Ja także współczuje Ci tego,co się stało.Szkoda samochodu,bo z tego co widziałem prezentował się naprawde dodrze.Szczęście ,że nikt poważnie nie ucierpiał.
      Wyjeżdżając na ulice mam czasami wrażenie,że ludziom brakuje wyobrażni.Ile to już razy miałem podobne przypadki.Ktoś nie ustąpi pierszeństwa,ktoś przejedzie na czerwonym, albo kierowca autobusu wyjedzie Ci przed samym nosem nie patrząc w lusterko,bo on jest przecież najważniejszy.Ale to już inny temat...
      Życze Ci udanego zakupu 156.I mam nadzieje ,że nadal będziemy się widzieć na tym forum.
      Pozdrawiam.
      • alces1 Re: rozbiłem się... 27.08.06, 02:20
        Dzięki, za ciepłe słowa. Myślę, że pozostanę wierny marce, więc i na forum
        pozostanę, chociaż póki co jako raczej obserwator.
        Pozdrawiam!
        • grzesiugg Re: rozbiłem się... 27.08.06, 14:52
          Gdybyś chciał kupić Alfę 156 silnik 2.0 to zaprzaszam do oględzin :) Stan
          b.dobry
    • max944 Re: rozbiłem się... 27.08.06, 17:56
      kupisz drugą , też będzie jak członek rodziny ! Pozdrawiam
    • ttomee Re: rozbiłem się... 30.08.06, 20:48
      współczucia ale przede wszystkim dobrze że się Tobie nic nie stało! Blacha to
      blacha - wyklepie się albo na złom. Z tkanką może być różnie!
      Powodzenia w szukaniu nowego bolida!
      Pozdrawiam
      Tomek
      146, 1.4 TS
      • alces1 Re: rozbiłem się... 30.08.06, 21:38
        Dzięki!;)
        Pozdrawiam!
    • alces1 a jednak złom... 30.08.06, 21:48
      Dzisiaj był rzeczoznawca, po krótkich oględzinach stwierdził, że koszt naprawy
      przewyższy wartość samochodu, więc pojazd zostanie skierowany do złomowania. A
      tego wieczoru, gdy wracałem z pracy na liczniku ukazał się przebieg: 111111km
      (nawet zdjęcie sobie zrobiłem) i pomyślałem, że na kolejną "rocznicę"
      (222222km) trzeba będzie troszkę poczekać, a kilka minut później moja Alfa
      zamieniła się we wrak. Co więcej, dzień przed wypadkiem wymieniłam olej...
      Co do zakupu kolejnego samochodu, prawdopodobnie wstrzymam się do wiosny, bo w
      październiku polecę chyba do USA, więc Alfa musiała by stać w garażu i czekać
      na mnie. Ale to się jeszcze zobaczy;)
      Pozdrawiam wszystkich Alfistów.
      - Rafał
      • maliek Re: a jednak złom... 31.08.06, 07:34
        Ale jeżeli szkoda pokrywana jest z OC sprawcy to teoretycznie możesz żądać
        naprawy. Dobrze że Tobie się nic nie stało.
        • bedboys Re: a jednak złom... 31.08.06, 10:39
          No i możemy sobie rekę podać :) moja 156 oddała za mnie życie na początku
          sierpnia, też pewien Pan nie wiedział że musiał się zatrzymać i wjechał mi w
          bok z predkością ok 60 km/h - wyrok ubezpieczalni - nie opłaca się naprawiać.
          Walka z ubezpierczalnią trwa rozbita Alfa stoi w garażu. Tyle że ja nie mogłem
          wytrzymać bez Alfy w rodzinie i już mam na podjeździe śliczną 166 :-). W
          ostatnim numerze "motoru" przeczytałem taki tekst : " Alfie romeo udało się
          wiele rzeczy nieosiągalnych dla innych producentów. Typowy użytkownik Alfy jest
          tak przywiązany do swojego samochodu że nie wyobraża sobie, aby następnym jego
          autem nie była Alfa" - I to jest Prawda !!!!
          • alces1 Re: a jednak złom... 31.08.06, 11:20
            To prawda!
            A czy możesz mi w kilku słowach opisać jak wygląda ta walka z ubezpieczycielem?
            Ubezpieczycielem kobiety, ktora we mnie wjechala, jest Warta i to ona jest
            zobowiązana do wypłacenia mi odszkodowania. Jeśli masz jakieś cenne uwagi,
            rady, to będę wdzięczny.
            Pozdrawiam!
            • bedboys Re: a jednak złom... 31.08.06, 12:13
              Walka wygląda tak że stwierdzili że naprawa przekroczy wartość samochodu a więc
              wyliczają ile auto było warte przed wypadkiem - liczą ile jest warte teraz i
              wypłacają różnicę, nie wiem ile to będzie bo jeszcze liczą ale już poskładałem
              papiery do kancelarii prawnej zajmującej sie dochodzeniem odszkodowań - robią
              to za 10% wysokości ubezpieczenia i są skuteczni i szkoda zachodu walczyć
              samemu bo i tak traktują cię tam jak zło konieczne i poprostu olewają.
              • alces1 Re: a jednak złom... 31.08.06, 12:16
                Rozumiem, że z takich usług należy skorzystać, jeśli ocenią wartość
                uszkodzonego samochodu zbyt wysoko, przez co kwota odszkodowania jest znacznie
                niższa? Jeśli dla Ciebie to nie kłopot, to poproszę o namiary na firmę
                świadczącą takie usługi.
                Nawiasem mówiąc strasznie długo oto trwa, a jaka firma jest zobowiązana do
                wypłacenia odszkodowania? W moim przypadku jest to WARTA.
                Pozdrawiam!
                • bedboys Re: a jednak złom... 31.08.06, 12:36
                  Wogóle ten sposób naliczania nie jest prawidłowy w świetle przepisów
                  ubezpieczeniowych i Prawnicy z branży wiedzą jak do tego podejść a zwykły
                  człowiek jest " golony" po całości. Firma działa tylko w Olsztynie więc pewnie
                  na wiel Ci sie nie przyda le prosze to ich strona :
                  www.odszkodowanie.com/main.php?fid=65&pg=4
                • ttomee Re: a jednak złom... 31.08.06, 12:57
                  podejście ubezpieczalni jest takie:
                  - wypłacać jak najmniej
                  - wypłacać jak najpóźniej
                  i cytując dosłownie pracownika: "tylko część tych którzy dostają ochłapy się
                  kłóci o swoje i dostaną to w końcu, ale większość siedzi cicho". No more
                  comments.
                  Trzeba przeczytać Ogólne Warunki Ubezpieczenia OC. Jest napisane w jakim
                  terminie wypłacane jest odszkodowanie, ale ubezpieczalnie często sztucznie
                  przedłużają "procedury wyjaśniające" i na to się powołują opóźniając wypłatę.
                  Pozdrawiam
                  Tomek
                  • bedboys Re: a jednak złom... 31.08.06, 14:33
                    Termin likwidacji nie wynika z ogólnych warunków tylko z ustawy, ubezpieczyciel
                    ma na likwidację szkody 30 dni od daty złożenia pełnej dokumentacji, w razie
                    wątpiwości co do okoliczności nie dłużej niż 3 miesiące lecz w tym czasie muszą
                    wypłacić bezsporną kwotę odszkodowania.
                    • janioj Re: a jednak złom... 31.08.06, 15:39
                      Ja akurat od prawie roku bujam się z Wartą o wypłatą pełnego odszkodowania z OC
                      sprawcy. Kwota nie jest wielka, ale właśnie na takich Warta robi najlepsze
                      ineteresy, wychodząc z założenia, że poszkodowani dadzą sobie spokój. Za nic
                      mają zarówno wyroki sądowe w analogicznych sprawach, jak i stanowisko Rzecznika
                      ubezpieczonych. Rozmawiałem już z prawnikiem, czekam tylko na oficjalne pismo
                      od Rzecznika Ubezpieczonych, do którego skierowałem skargę, i kieruję sprawę na
                      drogę sądową.
                      Na tej stronce możesz sobie poczytać o różnych "pierepałkach" ludzi z
                      ubezpieczycielami, na pewno znajdziesz przypadki analogiczne do Twojego.

                      www.forum.ubezpieczyciel.pl/list.php?f=7
    • sciemka2 Re: rozbiłem się... 18.09.06, 14:52
      witam.
      po pierwsze bardzo mi przykro z powodu rozbicia alfy,ale dobrze ze nikomu nic
      sie nie stalo.
      a teraz do rzeczy....nie chcial bys sprzedac silnika ?ja potrzebuje boxerka
      1.4do 146-tki z 1997 r.
      pozdrawiam
      • alces1 Re: rozbiłem się... 18.09.06, 15:49
        Witam!
        Dzięki za wsparcie.
        Co do silnika, to hm... po pierwsze to jest T.S., a po drugie samochód
        sprzedałem już w całości.
        pozdrawiam i udanych poszukiwań.
        • ttomee Re: rozbiłem się... 18.09.06, 18:46
          hej, masz coś na oku? Zostajesz w stajni AR?
          ;)
          Pozdrawiam
          Tomek
          • alces1 Re: rozbiłem się... 18.09.06, 20:51
            Tak, zostaję. Ale samochód kupię prawdopodobnie dopiero na wiosnę, bo za
            jakiśczas muszę wyjechać na kilka miesięcy, więc nie mam nic na oku, ale
            najprawdopodobniej będzie to 156 1.8 T.S. Pozyjemy zobaczymy.
            Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka