27.01.04, 22:38
Pierwsze Nigdy.....nie zdarzylo mi sie zapiąc pasów,gdy siedzialem w aucie z
tyłu.Nie zauwazylem tez by ktos z mych znajomych,rodziny to robił bądź
namawial do tego innych.Nie uwazam bynajmniej,ze zapinanie tylnych pasów jest
zbyteczne,ale po prostu nie przychodzi mi to do glowy.Moze to jakis polski
zwyczaj;).Z przodu zapinam sie zawsze.Gdzie tu sens,gdzie logika?

Drugie Nigdy.....no moze prawie nigdy......nie jechalem z dozwolona
predkoscia w strefie zamieszkania,czyli 20km/h. Podkreslam,ze uwazam,ze nie
jezdze w niej jak wariat,tylko staram sie jak najwolniej,ale to licznikowe 20
zdarza sie jako wyjatek.Nawet,gdy sie tocze powolutku,to zaraz ktos pojawia
sie za mna i wyobrazam sobie jak dyszy ze wscieklosci,ze tez musi
nieśpiesznie sie toczyć.Teoretycznie ograniczenie sluszne,ale w praktyce nie
do wykonania.

A jakie są wasze "nigdy",moze takie same jak moje?
Obserwuj wątek
    • dwiesciepompka drobna errata 27.01.04, 22:44
      "ze uwazam" w drugiej linijce,drugie akapitu zbyteczne:)
    • bisnesmen Re: Dwa nigdy 28.01.04, 08:13
      (prawie) Nigdy do końca nie zatrzymuję samochodu, gdy skręcam w prawo na
      zielonej strzałce. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy na innych pasach stoją ciężarówki
      albo autobusy.
      • tomek854 Re: Dwa nigdy 28.01.04, 15:54
        bisnesmen napisał:

        > (prawie) Nigdy do końca nie zatrzymuję samochodu, gdy skręcam w prawo na
        > zielonej strzałce. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy na innych pasach stoją ciężarów
        > ki
        > albo autobusy.
        >

        Hi hi :) Ja mam wiecej wyjatkow. Zatrzymuje samochod, gdy po drodze na ktora chce skrecic
        jada jakies pojazdy... Szczegolnie duze :P
        >

    • lexus400 Re: Dwa nigdy 28.01.04, 08:34
      Nigdy nie zapinam pasów,(prawie)nigdy nie stosuję się do ograniczeń prędkości.
      Pzdr.
    • mrzagi01 Re: Dwa nigdy 28.01.04, 10:20
      nigdy nie trzymam łapek na kierownicy na "za dziesięć druga".
    • gin-ekolog Re: Dwa nigdy 28.01.04, 10:36
      Hej.
      Nigdy nie daję prowadzić nikomu obcemu mojego auta!
      Nigdy nie daję myć komukolwiek swojego auta!
      Pzdr.
    • mejson.e5 Nigdy nie mów nigdy... 28.01.04, 11:11
      Szkoda, że nie zapinasz pasów z tyłu - możesz zabić osobę na przednim siedzeniu.

      Rozumiem, że wątek został wywołany dla podania przykładów "złych" a
      nie "dobrych" NIGDY?

      Kurde, muszę sobie przypomnieć...
      Od czasu do czasu robię głupstwo, ale żeby tak ZAWSZE?

      St.Mejson
    • andrzejmat Re: Dwa nigdy 28.01.04, 13:22
      Witam,
      to, że ktoś nie zapina pasów siedząc z przodu, to jakby jego sprawa...ale nie
      zapinając pasów z tyłu narażasz tych z przodu, czyli się niema czym chwalić
      absolutnie. To zwyczajnie nie fair!

      Pzdr.
      A.
      • dwiesciepompka Re: Dwa nigdy 28.01.04, 15:45
        Nie mialem,na celu sie chwalić,chcialem raczej sie dowiedziec,czy ktokolwiek w
        Polsce zapina pasy z tyłu i dlaczego NIE.Bo ja faktycznie, nie umiem sie
        wytlumaczy z niezapinania tylnych........moze zaczne zapinac.......jak bede o
        tym pamietac.Na szczescie sporadycznie siedze z tylu.
        • sherlock_holmes Re: Dwa nigdy 28.01.04, 15:55
          To ja sie przyznam: zapinam pasy na kazdym siedzeniu, niewazne czy to przednie
          miejsce - obok kierowcy, czy w ostatnim rzedzie busa. Przyzwyczailem sie i "zle
          sie czuje" bez pasow. Oczywiscie o takim "drobiazgu" jak bezpieczenstwo nie
          wspominam.
          A co do "nigdy" - ciezko mi znalezc cos, czego nigdy nie robie w samochodzie :)
          Moze tylko nie pale w samochodzie, ale to dlatego, ze nie pale w ogole :))) Ale
          pasazerom tez nie pozwalam - i tu moze byc to "nigdy"
    • tomek854 Re: Dwa nigdy 28.01.04, 15:58
      Nigdy nie mam pewnosci ze moj samochod dojedzie bez problemow do celu... Z drugiej
      jednak strony nigdy mnie jeszcze w tym nie zawiodl...
    • truskava Re: Dwa nigdy 28.01.04, 17:49
      Z tym "nigdy" to różnie bywa, więc powiem tak:

      - Prawie zawsze nie udaje mi sie przestrzegać ograniczen predkości.
      (predkość staram sie dostosować do warunków na drodze a nie do znaków).

      - Coraz częściej zdaża mi sie nie zapinac pasów bezpieczeństwa.
      Sytuacja tak wystepuje przy przemieszczaniu sie na bliskie odległości,
      i raczej dość niskiej predkości jazdy. Ogólnie jestem zwolennikiem
      zapinania pasów i generalnie czynię to "prawie zawsze"

      A tak, to już raczej sporadycznie jakieś głupstwo na drodze uda mi się
      popełnić, jak każdemu chyba...
    • aankaa Re: Dwa nigdy 28.01.04, 19:20
      - nigdy nie ruszam nim wszyscy nie pozapinają pasów (ten terror stosuję także
      gdy z tyłu wiozę 3 osoby, niech ten środkowy też się męczy, a co)
      - nigdy nie umyłam samochodu
      • sherlock_holmes Re: Dwa nigdy 28.01.04, 20:43
        aankaa napisała:

        > - nigdy nie ruszam nim wszyscy nie pozapinają pasów (ten terror stosuję także
        > gdy z tyłu wiozę 3 osoby, niech ten środkowy też się męczy, a co)

        Brawo, jestem z Toba :)

        > - nigdy nie umyłam samochodu
        >

        No fuj, wycofuje to, co napisalem wyzej :)))
        • aankaa Re: Dwa nigdy 28.01.04, 21:46
          sherlock_holmes napisał:

          > > - nigdy nie umyłam samochodu
          > >
          >
          > No fuj, wycofuje to, co napisalem wyzej :)))
          >
          a jak mam (sobie) umyć ???
          z wiadrem z czwartego piętra (bez windy!!!) biegać ?
          zaprzyjaźnionej działki też nie mam
          • sherlock_holmes Re: Dwa nigdy 28.01.04, 21:58
            Hehe, bo wyszlo z tego, ze przez ten caly czas samochod w ogole nie byl myty :))) Mam nadzieje, ze mylas go w myjniach? :)))
            • aankaa Re: Dwa nigdy 28.01.04, 22:08
              używam tylko myjni :((
    • typson Re: Dwa nigdy 28.01.04, 22:11
      nigdy nie lamie zakazow wyprzedzania i w ogole nie wyprzedzam tam gdzie nie
      wypada
      nigdy nie stosuje sie do ograniczen predkosci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka