lolo75
25.02.04, 12:47
Miejsce akcji: Opole
Czterech kumpli postanowilo sie zabawic, wiec spalili troche trawki i
postanowili pojezdzic maluchem po miescie. Jezdza tak po miescie, w koncu
wpadli na rondo i kreca sie na nim w kólko zeby faza byla lepsza. No ale
troche sie to im znudzilo wiec dla odmiany zaczeli jezdzic po tym rondzie
do
tylu. W pewnym momencie lup, walneli w drugi samochód. Przerazeni siedza
dalej w samochodzie i nie wychodza. Zaraz zjawila sie policja (tak to
jest,
jak sa potrzebni to ich nie ma a tu chwila moment i juz byli), blisko
miala
bo na nastepnym skrzyzowaniu jest komisariat. Chlopaki dalej stripowani
siedza w tym aucie i nie wychodza, w koncu podchodzi do nich policjant i
mówi: "Spokojnie chlopaki, nie bójcie sie, koles ma 2 promile i jeszcze
mówi, ze jechaliscie do tylu."
:)
pozdro
LOlo