Dodaj do ulubionych

Fabryka bezrobotnych

24.08.10, 14:42
Linka

Na chwilę obecną jestem za wywaleniem pedagogiki z listy bezpłatnych
studiów. Chcesz się kurdę uczyć rzeczy przydatnych w wychowaniu
dzieci i relacjach z partnerem to se zapłać.

Problem bezrobocia wśród absolewntów jest coraz większy. Ale co się
dziwić. Nie dośc, że nic przydatnego w pracy taki absolwent nie umie
i nie wie to jeszcze pracodawca wie że ów absolwent jest bezmyślny.

A ja za to płacę. I Pani płaci i Pan płaci... Bogaty musi być to
naród który szkoli przez 5 lat na bezrobotnego.

Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Fabryka bezrobotnych 24.08.10, 17:04
      Jak patrze na tysiace absolwentow opuszczajacych nasze uczelnie, nie mam
      watpliwosci, ze 20-40% z nich, to potencjalni bezrobotni.

      Troche z innej beczki. Do polowy lat 90. systematycznie, po kilka miesiecy w
      roku, szkolilem zeglarzy. A potem dalem sobie spokoj. Mlodziez opuszczajaca
      "nierezimowe" szkoly, to bezradne gamonie! Nie sa do niczego przygotowani i nic
      im sie nie chce!

      Za komuny uczono nas bezmyslnosci nakazujac wkuwanie wszystkiego na pamiec. Ale
      komuszkom nie udalo sie nas odmozdzyc, bo proby samodzielnego myslenia i
      dzialania byly niejako dzialaniem opozycyjnym. A jak skonczyl sie ustroj, w
      ktorym mozna bylo ustawiac sie w opozycji, a zostal system szkolnictwa promujacy
      bezmyslna wiedze encyklopedyczna, to okazalo sie, ze znaczna czesc mlodych
      ludzi, to gamonie z indeksami. Gamonie, ktorym sie nalezy.
      • winnix Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 11:22
        > Troche z innej beczki. Do polowy lat 90. systematycznie, po kilka miesiecy w
        > roku, szkolilem zeglarzy. A potem dalem sobie spokoj. Mlodziez opuszczajaca
        > "nierezimowe" szkoly, to bezradne gamonie! Nie sa do niczego przygotowani i nic
        > im sie nie chce!

        System systemem, ale ogromną rolę też odgrywają rodzice. Jakiś czas temu na jednym z forów kobiecych byłą dyskusja pod tytułem "Jakie śmieszne rzeczy myślałyście za dzieciaka", coś w ten deseń. Weszłam i myślałam, że będzie zabawnie, a było strasznie. Mnóstwo lasek pisało, że myślały, że na świecie istnieją dwa kraje: Polska i zagranica. Że wszystkie rzeki nazywają się Wisła. Że Kilimandżaro jest w Japonii. Że krowa to samica konia. Że jest twierdzenie Pita Gorasa. Jak słyszały "913 hektopaskali" to się zastanawiały co to jest skala Hektopa. Inna do czasów liceum myślała, że pingwiny są wielkości ludzi, bo na zdjęciach, które widziała nie było wielkości odniesienia. I mnóstwo innych kwiatków. Załamałam się, pamiętam jak mi Mama kupowała mnóstwo jakichś książeczek, gazetek edukacyjnych, w których były mapy, opisane państwa, podstawowe informacje o innych krajach, stolice, itp.

        Czego Ty oczekujesz od ludzi, którzy myślą, że pingwin jest wielkości człowieka...;)
        • emes-nju Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 11:45
          winnix napisała:

          > Czego Ty oczekujesz od ludzi, którzy myślą, że pingwin jest
          > wielkości człowieka...;)

          Niczego. I dlatego odpuscilem sobie "zawodowe" kontakty z mlodzieza. Za bardzo
          mnie to stresowalo.

          PS. A jezeli chodzi o Wisle, to jestem gleboko przekonany, ze przez kazda
          stolice plynie Wisla ;-)
        • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 12:08
          Nasza winni majac roczek przeczytala wszystkie encyklopiedie i nic nie bylo dla
          niej tajemnica...

          Ja do teraz nie wiem jak duze sa pingwiny i nie interesuje mnie to...
          • winnix Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 12:38
            Pierdolisz. Czyli wszystko w normie.
            • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 30.08.10, 12:16
              Typowy przyklad "encyklopedycznej elokwencji" w wykonaniu nowoczesnej niewiasty,
              ktora ktos osmieli sie skrytykowac...
              • winnix Re: Fabryka bezrobotnych 31.08.10, 08:47
                Nie mam encyklopedycznej elokwencji, a reakcja adekwatna do
                manipulacji i nadinterpretacji, których używasz.

                Jeśli w dzieciństwie wierzyłeś, że każda rzeka to Wisła, a na świecie
                jest Polska i Zagranica, to wypada pogratulować.
                • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 31.08.10, 13:29
                  Byc moze, nie pamietam, zapewne w jakies dziwne rzyczy wierzylem, nie uwazam sie
                  za gorszego od ciebie z tego powodu...

                  Nie wiem o jakich manipulacjach i nadinterpretacjach gadasz, ale nawet jesli...
                  to i tak wole to od inwektyw, ktorych ty uzywasz.
                  • winnix Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 12:13
                    To nie jest kwestia wiary w dziwne rzeczy, tylko braku podstawowej
                    wiedzy o otaczającym świecie.

                    Mówię o nadinterpretacji "winni oczywiscie przeczytała wszystkie
                    encyklopedie jak miała roczek" - nigdzie nie napisałam, że wiem
                    wszystko, tylko te nieszczęsne pingwiny są wg mnie częścią wiedzy
                    ogólnej, której jak się nie ma, to zwyczajnie wiocha jest i
                    niedopatrzenie rodziców. W przeciwieństwie do Ciebie nie uważam, że
                    powinniśmy się uczyć tylko tego, co nam jest w życiu potrzebne. Jakąś
                    wiedzę ogólną też trzeba mieć.

                    Poza tym czepiłeś się tych pingwinów jak rzep psiego ogona.
                    • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 15:09
                      Jakąś
                      > wiedzę ogólną też trzeba mieć.

                      Zeby sie "popisywac" w towarzystwie ? Jakims cudem do tej pory nigdy brak wiedzy
                      n.t. wzrostu pingwina w niczym mi nie przeszkadzal... Ja zdecydowanie bardziej
                      cenie tych majacych spora wiedze specjalistyczna przy znikomej "podstwowej".
                      Mimo to nie widze powodu by z takim lekcewazeniem mowic o tych "podstawowych".
                      Coz... kazdy ma swoj styl...

                      > Poza tym czepiłeś się tych pingwinów jak rzep psiego ogona.

                      Ale przyklad ty zapodalas...

                      • winnix Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 17:18
                        Nie żeby się popisywać, a mieć ogólne pojęcie i móc porozmawiać. Nie,
                        nie na temat pingwinów. Wiedzę specjalistyczną też cenię, ale
                        ograniczanie się tylko do niej powoduje, że z takim kolesiem/panną i
                        niczym się praktycznie pogadać nie da.

                        Podałam kilka innych przykładów, ale pingwin, widzę, zdecydowanie
                        skradł Twoje serce.
                        • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 18:15
                          > Podałam kilka innych przykładów, ale pingwin, widzę, zdecydowanie
                          > skradł Twoje serce.

                          ...bo na mózg szansy nie było :D
                        • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 02.09.10, 12:38
                          No to czemu sie nabijalas z niewiedzy o pingwinach ? Pogadac mozna o
                          motoryzacji, na tym sie wszyscy znaja :P

                          Przypominam, ze mowilas o wspomnieniach z dziecinstwa (dokladnego wieku nie
                          okreslilas), to nie znaczy, ze autorki nadal tych rzeczy nie wiedza, a wrecz
                          przeciwnie...
          • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 21:04
            Pierdolisz, oczywiście.

            A przy tym pokazujesz na przykładzie to, o czym mówimy:

            Tacy, co się niczym nie interesują wyrastają na kretynów.
            • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 28.08.10, 00:06
              ZNACZY PINGWINY SA NICZYM, czy wszystko poza nimi jest niczym, geniuszu ? :)
              • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 29.08.10, 16:09
                Pingwiny są jednym z licznych elementów zbioru "czegoś", kretynie.
                • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 30.08.10, 12:41
                  Zbioru pingwinow nawet jedynym, chyba ze sie z nimi identyfikujesz... :)
                  • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 30.08.10, 15:34
                    Och, ach, aleś przywalił, jak łysy grzywką w kant kuli (takie powiedzonko
                    znajomego przedszkolaka, staram się dorównać Ci poziomem).

                    "Czegoś" było w cudzysłowie aby zaznaczyć, że chodzi o to kompletne "coś", z
                    kontekstu wynika że "coś, czym można się interesować (albo nie)". Ale to trzeba
                    mieć taki mózg, który jest w stanie spamiętać więcej niż jeden post na raz, żeby
                    to zrozumieć.

                    Ale gdyby tak nie było, i gdyby ten mój post był faktycznie jednym jedynym w
                    wątku, to wtedy nawet prawie by Ci się udało :-)
                    • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 31.08.10, 13:51
                      > Och, ach, aleś przywalił, jak łysy grzywką w kant kuli (takie powiedzonko
                      > znajomego przedszkolaka, staram się dorównać Ci poziomem).

                      A to ci sie nie uda, bo ja nie dziele ludzi na przedszkolakow i gimnazjalistow,
                      jeno na "madrych i glupich"...

                      I naleze do tej "mniejszosci" nie interesujacych sie tak "istotna" kwestia jaka
                      sa pingwiny w naszym zyciu, nie mysle jak oni, wiec mam prawo nie domyslac sie
                      co ci sie roi w twym umysle...
                      • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 02:01
                        > A to ci sie nie uda, bo ja nie dziele ludzi na przedszkolakow i gimnazjalistow,
                        > jeno na "madrych i glupich"...

                        NIe ważne jak dzielisz ludzi. Po prostu dobrałem takie powiedzonko, bo, używając
                        Twojego podziału, należysz do drugiej grupy i myślałem, że będzie na Twoim
                        poziomie.

                        > I naleze do tej "mniejszosci" nie interesujacych sie tak "istotna" kwestia jaka
                        > sa pingwiny w naszym zyciu, nie mysle jak oni,

                        Jak oni-pingwinowie?
                        • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 15:17
                          > NIe ważne jak dzielisz ludzi. Po prostu dobrałem takie powiedzonko, bo, używają
                          > c
                          > Twojego podziału, należysz do drugiej grupy i myślałem, że będzie na Twoim
                          > poziomie.

                          Waznem,ze inaczej niz ty... To moze teraz zaprezentuj wersje na swoim,
                          genialnym, poziomie...

                          > Jak oni-pingwinowie?

                          Faktycznie zle ujalem... Wy, pingwini... :P
                          • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 17:55
                            > Waznem,ze inaczej niz ty... To moze teraz zaprezentuj wersje na swoim,
                            > genialnym, poziomie...

                            NIe wiem, czy na genialnym. Chyba na zwykłym po prostu. Już prezentowałem, ale
                            nie zrozumiałeś.
                            • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 02.09.10, 12:40
                              Albo nie zauwazylem... Moze powtorzysz... ?
                              • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 03.09.10, 10:01
                                Zauważyłeś, bo reagowałeś. Tylko reagowałeś jak kretyn, dlatego nie warto
                                powtarzać.
    • franek-b Re: Fabryka bezrobotnych 24.08.10, 17:59
      No to ja byłem zawsze za wywalniem tych studiów z bezpłatnej listy. Jakoś wykształcenia była zawsze skandaliczna.
    • wujaszek_joe Re: Fabryka bezrobotnych 24.08.10, 20:18
      czy to wina studentów (płatnych lub nie), że system kształcenia jest taki durny?
    • szatniarka Re: Fabryka bezrobotnych 24.08.10, 20:24
      Jak to zwykle w socjalizmie - biedny funduje bogatemu.
      Dzieci bogatych rodzicow studiuja za darmo a za ich studia placa w
      podatkach mlodzi, ktorzy z braku srodkow musieli pojsc do roboty po
      zawodowce.
    • dr.verte Re: Fabryka bezrobotnych 24.08.10, 20:35

      ale wykwalifikowanych pedagogow brakuje w szkolach , pierdlach ,
      poradniach , placowkach opiekunczych etc. czy to ich wina ze
      rzund nie widzi potrzeby zatrudniania ludzi tam gdzie sa potrzebni
      akurat teraz poziom studiow pedagogicznych jest wyzszy niz
      kiedykolwiek i bardzo dobry , moze sie komu z pedagogiem
      szkolnym kojarzy do ktorego wysylali go w budzie 15 lat temu i
      stad te zle mysli

      piekny humanistyczny kierunek , ma Polska stac jakimis debilnymi
      inzynierami budownictwa bo akurat jest chwilowe komercyjne
      zapotrzebowanie

      pedagogika to studia dedykowane do konkretnych zawodow


      ;-)
    • wiesenblum Re: Fabryka bezrobotnych 24.08.10, 21:33
      Nigdy nie traktowalem studiow jako przepustki do zawodu (germanistyka+historia
      ze specjalnoscia pedagogiczna) ale raczej jako okresu w ktorym naucze sie czegos
      o sobie i naucze sie jak "okielznac swiat". Nawet fajnie mi to wyszlo.
      Jakos studia jako przygotowanie do konkretnego zawodu (poza medycyna,
      inzynieria, prawem itp) nie za bardzo mnie przekonuja. Studia to nauka myslenia.
      Potem juz wszystko zalezy od nas. Niezaleznie od kierunku
      • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 00:34
        100% zgody

        Z zamiłowania rozpocząłem astronomię, skończyłem na fizyce nauczycielskiej
        (trochę zmuszony sytuacją do przejścia na łatwiejsze studia i podjęcia pracy, a
        trochę z nadzieją na "ustawienie się zawodowe"). JEdnak jakoś z nauczaniem mi
        było nie po drodze i teraz studiuję czeski, francuski i naukę o Europie
        środkowo-wschodniej.

        Zawsze wychodziłem z założenia, że studia są do zdobywania praktycznych
        umiejętnosci oraz poszerzania horyzontów, bo dzięki temu człowiek staje się
        mądrzejszy, a mądry zawsze sobie poradzi :-)
    • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 00:32
      > Na chwilę obecną jestem za wywaleniem pedagogiki z listy bezpłatnych
      > studiów. Chcesz się kurdę uczyć rzeczy przydatnych w wychowaniu
      > dzieci i relacjach z partnerem to se zapłać.

      Jeżeli na chwilę obecną to może tak, bo ich jest nadmiar na rynku.

      Tylko, że jak ktoś napisał poniżej tam gdzie ich potrzeba, to jakoś ich nie widać.

      Bo na te studia idzie się, bo są łatwe (oceniam na podstawie dosć licznej grupy
      znajomych) ale potem praca jest trudna, więc mało kto się chce jej podjąć...

      A generalnie system powinien być taki, że się prognozuje ilu fachowców mniej
      więcej potrzeba bedzie za 5 lat i z grubsza tyle + trochę więcej miejsc się
      przygotowuje. Dodatkowo pozostawiając pulę na studia kompletnie nierynkowe takie
      jak astronomia czy filologia klasyczna, bo to jednak też potrzebne :-)
      • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 00:36
        > Bo na te studia idzie się, bo są łatwe (oceniam na podstawie dosć licznej grupy
        > znajomych) ale potem praca jest trudna, więc mało kto się chce jej podjąć...

        Widzę, że to nie tylko moja opinia:

        "Pedagodzy zasypują też podaniami agencję Ranstad. - I niestety, w zawodzie
        pracy najczęściej nie znajdują - potwierdza Joanna Brzeska z Ranstad. - Co
        ciekawe, w rozmowie wstępnej większość młodych osób przyznaje, iż była świadoma,
        wybierając ten kierunek, że będą problemy z pracą. Wybierają studia, które łatwo
        się kończy. Kiedy przychodzi dorosłe życie, to miny im rzedną."
      • margor24 Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 07:21
        tomek854 napisał:
        > A generalnie system powinien być taki, że się prognozuje ilu fachowców mniej
        > więcej potrzeba bedzie za 5 lat i z grubsza tyle + trochę więcej miejsc się
        > przygotowuje. Dodatkowo pozostawiając pulę na studia kompletnie nierynkowe taki
        > e
        > jak astronomia czy filologia klasyczna, bo to jednak też potrzebne :-)

        Jest coś takiego:
        pl.wikipedia.org/wiki/Kierunki_zamawiane
        To chyba może być skuteczne. Wybór też wygląda na trafny, przynajmniej częściowo.
    • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 12:51
      Ja bym wywalil wiekszosc humanistycznych
      • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 15:42
        ...argumenty jakieś?...
        • dr.verte Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 16:44

          tomek854 napisał:

          > ...argumenty jakieś?...


          moja polonistka byla wredna pizda , kazala pisac wypracowania
          a ja ni cholery nie umialem sie do tego zabrac , na pohybel!

          a jakby bylo malo to musialem jeszcze czytac ksiazki....chlip...
          • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 16:51
            Hehe, no to mi wygląda jak ciemnota, przepraszam, bimota właśnie :-)
        • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 16:58
          Brak argumentow za tym by byly.
          • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 17:03
            Ja mam kilka:
            - znawcy historii sztuki potrzebni są do konserwacji i należytej opieki nad
            zabytkami
            - we współczesnym świecie, gdzie narody coraz bardziej zbliżają się do siebie
            języki stają się coraz bardziej istotne, choćby do tłumaczenia danych technicznych.
            - siła szkolnictwa nie opiera się jedynie na wynikach z matematyki, kształcenie
            dzieci to bardziej złożona sprawa, powinno odbywać się całościowo - nie tylko
            technokracja, ale też właśnie kultura
            - nawet najbardziej zatwardziały technokrata lubi czasem poczytać książkę bez
            całek - ktoś musi je pisać, a do tego szerszy kontekst kulturowy jest potrzebny.
            - siedziba choćby i najbardziej technicznej firmy wygląda ładniej, jak ma
            ciekawie zaaranżowane wnętrza, gustowne obrazy na ścianach, ciekawe meble i
            ładnie zaprojektowany ogród.

            Można tak długo, ale na razie podam Ci tylko te kilka pod dyskusję :-)
            -
            • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 12:03
              > - znawcy historii sztuki potrzebni są do konserwacji i należytej opieki nad
              > zabytkami

              Pod warunkiem, ze te zabytki sa do czegokolwiek potrzebne... Ale to bardziej
              "rzemieslnicy" niz humanisci...

              > - we współczesnym świecie, gdzie narody coraz bardziej zbliżają się do siebie
              > języki stają się coraz bardziej istotne, choćby do tłumaczenia danych techniczn
              > ych.

              Mozna ustanowic 1 jezyk urzedowy dla wszystkich. Humanisci i tak nie potrafia
              przetlumaczyc technicznego tekstu.

              > - siła szkolnictwa nie opiera się jedynie na wynikach z matematyki, kształcenie
              > dzieci to bardziej złożona sprawa, powinno odbywać się całościowo - nie tylko
              > technokracja, ale też właśnie kultura

              I ta "kultura" wymaga 5-letnich studiow ?

              > - nawet najbardziej zatwardziały technokrata lubi czasem poczytać książkę bez
              > całek - ktoś musi je pisać, a do tego szerszy kontekst kulturowy jest potrzebny
              > .

              Jaki kontekst kulturowy ? Wszyscy pisarze to humanisci po studiach ?

              > - siedziba choćby i najbardziej technicznej firmy wygląda ładniej, jak ma
              > ciekawie zaaranżowane wnętrza, gustowne obrazy na ścianach, ciekawe meble i
              > ładnie zaprojektowany ogród.

              Gusta sa rozne. Do tego studia tez nie sa potrzebne.

              K., mialem z toba nie gadac... Zaraz bedzie klotnia...
              • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 13:41
                > Pod warunkiem, ze te zabytki sa do czegokolwiek potrzebne... Ale to bardziej
                > "rzemieslnicy" niz humanisci...

                A kto będzie decydować które zabytki są "potrzebne" a które nie?

                > Mozna ustanowic 1 jezyk urzedowy dla wszystkich. Humanisci i tak nie potrafia
                > przetlumaczyc technicznego tekstu.

                Na całym świecie? ;-)

                > I ta "kultura" wymaga 5-letnich studiow ?

                Nauki nigdy za wiele :-)

                > Jaki kontekst kulturowy ? Wszyscy pisarze to humanisci po studiach ?

                Nie, ale wszyscy są dobrze osadzeni w kulturze. Pisarza - ekstremalnego
                technokraty nie uświadczysz.

                > Gusta sa rozne. Do tego studia tez nie sa potrzebne.

                A rezultatem tego jest taki burdel jak w tym artykule co niedawno wklejałem o
                "sztuce reklamy na Podhalu"

                > K., mialem z toba nie gadac... Zaraz bedzie klotnia...

                A to już tylko od Ciebie zależy, czy będziesz robił wycieczki osobiste czy
                podawał argumenty. Na razie (abstrahując od ich jakości) bardzo dobrze Ci idzie.
          • dr.verte Re: Fabryka bezrobotnych 25.08.10, 17:12
            bimota napisał:

            > Brak argumentow za tym by byly.


            dlugo musiales glowkowac nad taka riposta
            • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 11:57
              No nie kazdy jest bystrzacha, jak ty...
              • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 21:04
                W porównaniu do Ciebie to każdy jest bystrzacha ;-)
                • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 28.08.10, 00:08
                  Czasem ci sie uda trafic, tyle ze nigdy celowo...
                  • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 29.08.10, 16:10
                    Bo ja, w odróżnieniu od Ciebie, nie stawiam sobie za cel "dosrywania
                    forumowiczom". Ty jesteś wyjątkiem, bo Tobie się należy.
                    • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 30.08.10, 12:19
                      Ty dosrywasz wszystkim innym, chyba ze akurat sie znajdziesz wsrod tych "innych"
                      to wtedy zapewne odwrotnie...
                      • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 30.08.10, 15:35
                        To się w psychologii nazywa "projekcja" zdaje się?
                        • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 31.08.10, 13:39
                          No ty jestes szpecem od psychologii pingwinow... :)

                          Jesli chodzi o ludzka to, jak zwykle, chyba nie trafiles, ja w kazdym razie
                          raczej nie "cwierkam" jak ptactwo, wsrod ktorego tu mam okazje przebywac...
                          • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 02:02
                            bimota napisał:

                            > No ty jestes szpecem od psychologii pingwinow... :)

                            Powaliła mnie logika tego stwierdzenia. No chyba, że to miałbyć dowcip...
                            • akordex Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 14:09
                              tomek854 napisał:

                              > Powaliła mnie logika tego stwierdzenia. No chyba, że to miałbyć dowcip...

                              Wstawaj i nie dyskutuj więcej z pierdamotą.
                              • tomek854 Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 17:56
                                No, chyba masz rację ;-) Szkoda życia.
                            • bimota Re: Fabryka bezrobotnych 01.09.10, 15:21
                              > Powaliła mnie logika tego stwierdzenia

                              Bo ta ogolnie cie powala, a wstac nie jest latwo...
    • pavulon78 Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 12:12
      Trochę się nie zgodze z tym artykułem. Moja druga połówka 5 lat temu
      zaczęła studia na pedagogice przedszkolnej (licencjat) i ped.
      wczesnoszkolnej (uzupełniajace mgr) i w lipcu br. obroniła prace mgr.
      Na studia pedagogiczne szła nie dlatego że się gdzie inndziej nie
      dostała, tylko dlatego że chciała uczyć w przedszkolu małe dzieciaki.

      Od 1 wrzesnia zaczyna pracę w przedszkolu oddalonym 10 minut
      piechotą od domu. Oferte tą wybrała spośród kilku innych przedszkoli
      które oferowały jej pracę.

      Myślę że bezrobocie wsród absolwentów kierunków pedagogcznych dotyka
      tylko tych którzy poszli tam bo nie dostali się gdzie indziej a mgr
      przed nzwiskiem chcieli mieć za wszelką cenę, albo chłopców którzy
      szli na pedagogikę zeby sobie pobzykać (stosunek ilości studentek do
      studentów).
      Jak ktoś swiadomie wybrał te studia to pracę znajdzie.
      • franek-b Re: Fabryka bezrobotnych 27.08.10, 12:43
        Rozsądna wypowiedź.
        Wiadomo, że ten co chce i mu zależy to będzie odpowiednio korzystał z dobrodziejst wykształcenia. Niestety też jest spora grupa osób, które robią studia pedagogiczne jedynie z musu (jeszcze niedawno nauczyciele nie musieli mieć studiów i reforma wymusiła na nich konieczność dokształcenia się). Czytałem badania (parę lat temu) jakie zostały zrobione wśród studentów takich doszkalających studiów - to była tragedia. Najgorsza jest mierność i bylejakość naszej kadry nauczycielskiej, którą to podstawę wynoszą już ze studiów.
        Niestety nieszczęściem jest to, że takich osób jest większość...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka