Dodaj do ulubionych

No i wyszlo szydlo z worka

29.08.10, 20:00
Wobec tego, ze moj kaldun zabral oplywowych ksztaltow, moja polowica nie
szczedzi mi pochwal, jak bardzo o niego dbam. Niemniej jej jest rowniez nieco
zaokraglony, co mozna wiazac z niedawna ciaza. Polowica podjela decyzje, ze
przechodzi na jakas tam diete. I przeszla. I wiecie co? Lodowka jest pelna,
jak nigdy dotad. Ciekawe czemu :)
Obserwuj wątek
    • ballbreaker Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 07:46
      zaczekaj tylko, az skonczy diete... ;)
      • emes-nju Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 10:34
        ballbreaker napisał:

        > zaczekaj tylko, az skonczy diete... ;)

        Raczej UCIEKAJ az skonczy diete...
    • sven_b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 10:05
      Dzielna dziewczyna.
      Przyłącz się Edziu, bo zostaniesz jedynym żukiem w domu:)
      • edek40 Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 11:12
        > Dzielna dziewczyna.

        To wiadomo nie od dzis :)

        > Przyłącz się Edziu, bo zostaniesz jedynym żukiem w domu:)

        Jest jeszcze tesciowa, ktora odchudza sie nieznana dotychczas metoda - je malo,
        za to glownie dania zawierajace tony weglowodanow. I dziwi sie, ze nie chudnie :)

        Mnie tylko zastanawia to, ze niby to ja zre jak smok, a jak polowica zaczela sie
        odchudzac, to lodowka jakos zrobila sie pelna :)
        • sven_b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 12:07
          Najwyraźniej stałeś się świadkiem wielkiej mistyfikacji.
          Kobiety lubią przerzucać winę lub maskować łakomstwo:)
          • franek-b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 12:30
            A może była w markecie? W końcu samo tam się nie zmaterializowało?

            A swoją drogą, to obecnie jestem na przymusowej diecie, gdyż w sobotę rzuchwa wyskoczyła mi z zawiasów z jednej strony, przez co nie jestem w stanie zjeść nawet kanapki :-)
            • franek-b errata żuchwa n/t 30.08.10, 12:34

            • sven_b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 12:52
              Wyobrażam sobie ból.
              Czy to jakoś samo wskakuje czy musiałeś jechać na geometrię?
              • franek-b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 13:13
                do tej pory wskakiwało samo. Dzisiaj na 19 jestem umówiony na geometrię, z tym, że nie jestem pewien czy uda się to naprawićz biegu, bo takie rzeczy naprawia chirurg szczękowy, który na codzień nie przsiaduje u dentysty. Poza tym wizja chrzęstu wstawianej kości na miejsce jakoś nie nastraja mnie zbyt optymistycznie... ;-)
            • edek40 Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 13:02
              > A swoją drogą, to obecnie jestem na przymusowej diecie, gdyż w sobotę rzuchwa w
              > yskoczyła mi z zawiasów z jednej strony, przez co nie jestem w stanie zjeść naw
              > et kanapki :-)

              Wyrazy wspolczucia :(

              Ale moze nie jest tak zle. W czasach, gdy mala galijska wioska opierala sie
              calemu Rzymowi ciagle mozna bylo slyszec, jak Rzymianie jedli kotlet "przez
              slomke" :)
              • franek-b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 13:17
                No właśnie, żeby było zabawnie, to z kotletami nie ma problemu, ponieważ można danie obiadowe dokładnie rozdrobnić za pomocą widelca i noża. Problem pojawia się z daniami mającymi więcej jak 1 cm wysokości:-) W sumie kanapkę też można rozdrobnić na małe koreczki... no ale to już jak zabawa z 4 latkiem
            • emes-nju Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 13:04
              franek-b napisał:

              > nie jestem w stanie zjeść nawet kanapki :-)

              A nie mozesz jesc druga strona? ;-)
              • franek-b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 13:21

                > A nie mozesz jesc druga strona? ;-)

                Zęby to ja mam wszystkie zdrowe :-) (mam bzika na tym punkcie)
                problem jest nie w gryzieniu, tylko próbie rozwarcia paszczy ;-) a przy tej czynności to strona nie ma znaczenia
                • bassooner Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 13:34
                  > Zęby to ja mam wszystkie zdrowe :-) (mam bzika na tym punkcie)
                  > problem jest nie w gryzieniu, tylko próbie rozwarcia paszczy ;-)



                  uuu... nie daj Boże, żeby się to mojej ślubnej przytrafiło... ;-)))
                  • franek-b Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 13:44

                    > uuu... nie daj Boże, żeby się to mojej ślubnej przytrafiło... ;-)))

                    No też sporo zależy od fi ;-))) jak czytałeś słomka się mieści zawsze
                • edek40 Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 14:09
                  > problem jest nie w gryzieniu, tylko próbie rozwarcia paszczy ;-)

                  Cale szczescie mojej nie wypada. Juz sobie wyobrazam energie erupcji po
                  naprawie. Bylaby wprostproporcjonalna do czasu, w ktorym nie mogla otwierac
                  paszczy w celu wychowywania mnie :)
                • emes-nju Re: No i wyszlo szydlo z worka 30.08.10, 14:43
                  franek-b napisał:

                  >
                  > > A nie mozesz jesc druga strona? ;-)
                  >
                  > Zęby to ja mam wszystkie zdrowe :-)

                  No i co z tego skoro "fundament" nie robi? ;-)
                  • franek-b no i wyszło 31.08.10, 14:18
                    Jednak okazło się, że fundament robi:-)
                    A wszystko przez problemy w głowie... tzn nie to, że mam szmergla mocnego (zresztą dentysta nie od tego jest), ale z powodu stresów itp zaciskam zęby w czasie snu co powoduje obrzęk czegoś tam itd. Efektem tego jest brak możliwości otwierania paszczy w zakresie jaki bym sobie chciał :-)
                    minus poważny tej sytuacji jest taki, że nie ma jakiś farmakologicznych czy też innych lekarstw na to. Masaże, ziółka, relaksacja i może docelowo szyna relaksacyjna na noc.

                    Wniosek: muszę zmienić ten stan rzeczy, bo to wystarczające dla mnie ostrzeżenie. Ale o tym kiedy indziej.
                    • sven_b Dr Jeckyll 31.08.10, 14:31
                      Będąc u Ciebie nie odniosłem wrażenia, że jesteś targany stresem by sobie
                      szczękę wypaczyć. Co więcej, pomyślałem 'Spokojny gość ten Franek'.
                      • franek-b Re: Dr Jeckyll 31.08.10, 14:35
                        Nie zawsze to widać na pierwszy rzut oka, a po drugie to właśnie ten wypad był świetnym odbiciem od codzienności i bezalkoholowy reset świetnie się udał. W ogóle to szkoda, że nie mogliśmy sobie dłużej wtedy pogadać :-)
                        • sven_b Re: Dr Jeckyll 31.08.10, 15:08
                          Franek, najważniejsze że mały człowiek jest zdrowy i żeby nie dać się codziennie
                          toczonej kuli. Takie czasy, ale najgorsze to powiedzieć o sobie 'ja, robot'.
                          Monitorujmy wydarzenia. Nie widzę przeszkód i chętnie wpadnę.
                          • franek-b Re: Dr Jeckyll 31.08.10, 21:03
                            Niestety ta kula toczona bywa tak duża, że trudno wyrobić, że tak się poskarżę teraz. No ale mam nadzieję, że nie jest to syzyfowa praca, tylko jak ten żuczek, co toczy swoją kulę łajna gdzieś dotoczę :-)
                            Monitorujemy :-) i napewno się zgadamy na coś we wrześniu :-)
            • lexus400 Re: No i wyszlo szydlo z worka 31.08.10, 16:03
              Oj współczuję Ci franek, mnie też kiedyś żuchwa wylatała z jednej strony ale
              powód był nieco inny, bo ja po prostu w ryja dostałem butem chyba rozmiar 44 jak
              po treningu aikido myślałem, że jestem Bruce Lee i że zgraja chłopaków wiejskich
              ze szkoły budowlanej to będzie bułka z masłem - przeliczyłem się z
              umiejętnościami a nie zdążyłem nabrać odpowiedniej prędkości w nogach, bo była
              zima i ślisko było:))
              • bassooner Re: No i wyszlo szydlo z worka 31.08.10, 17:48
                ja kiedyś też miałem problemy ze szczeną... ale to było od grania na bassoonie,
                zresztą żylak też mi od grania wyskoczył no i kiedyś mnie tak "tępo" pod łopatką
                bolało, że masakra i jak się okazało od złego paska, na którym wieszam bassoon
                na szyi... o kur... same problemy od tego dymania!
                • franek-b Re: No i wyszlo szydlo z worka 31.08.10, 21:05
                  Niejaki Stańko w wywiadzie opowiadał jaką przeżył traumę gdy groziło mu wypadnięcie zębów, bo to oznaczało koniec jego kariery... Człowiek nie zdaje sobie sprawy na jakim grząskim lodzie spaceruje żyjąc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka