simon921
05.10.10, 09:40
We Wrocławskiej Wyborczej pojawiło się ostatnio sporo artykułów krytykujących pracę straży miejskiej. (W skrócie, że ich nie widać i że parkowanie w centrum to totalna dżungla).
I zaraz po artykułach na każdym większym skrzyżowaniu we Wrocławiu pojawili się strażnicy. I sobie stoją;) Wczoraj pogadałem z jedną strażniczką i co się okazało: Mają przykaz stać i być widocznym. A jedyne interwencje jakie podejmują to karanie pieszych za przechodzenie na czerwonym. Mają zakaz podejmowania innych interwencji nawet jak np. ktoś 5m od nich zaparkuje nieprawidlowo:P I taka akcja do końca tygodnia. Oczywiście stoją w miejscach gdzie przejście przez krzyżówkę wymaga 3 cykli dla pieszych (3x2min.). Tak więc kierowcy we Wrocławiu - róbcie co chcecie:D
A w ogóle strażniczka była delikatnie mówiąc wkur... decyzją przełożonych.
Ogólnie niech żyje ulubione słowo emesa - AKCJA:D