tomek854
29.01.11, 01:40
Właśnie skończyłem wojować z formularzami rozliczeń podatkowych za rok 2009-2010.
Masakra jakaś. Jak ktoś narzeka na PITa to niech sobie da spokój - tu wszystkie dane takie jak adresy itp miałem już z zeszłego roku (bo to on-line jest), wszystko przygotowane i policzone a i tak mędliłem to półtorej godziny.
I wyszło mi, ku mojemu zaskoczeniu, że królowa mi wisi siedem stów. Więc trzymajcie kciuki żeby mi dobrze wyszło, a nie np, żeby mnie do kicia wsadzili za podatkowe przewałki ;-)