Dodaj do ulubionych

Kciuki potrzebne ;-)

29.01.11, 01:40
Właśnie skończyłem wojować z formularzami rozliczeń podatkowych za rok 2009-2010.

Masakra jakaś. Jak ktoś narzeka na PITa to niech sobie da spokój - tu wszystkie dane takie jak adresy itp miałem już z zeszłego roku (bo to on-line jest), wszystko przygotowane i policzone a i tak mędliłem to półtorej godziny.

I wyszło mi, ku mojemu zaskoczeniu, że królowa mi wisi siedem stów. Więc trzymajcie kciuki żeby mi dobrze wyszło, a nie np, żeby mnie do kicia wsadzili za podatkowe przewałki ;-)
Obserwuj wątek
    • krakus.mp Re: Kciuki potrzebne ;-) 29.01.11, 18:02
      3mam.
      • t-tk Re: Kciuki potrzebne ;-) 29.01.11, 18:19
        ja mam dwa, to jednego mogę potrzymać za Ciebie, drugiego muszę trzymać za swoją sesję ;)
        • lexus400 Re: Kciuki potrzebne ;-) 29.01.11, 18:39
          No to obaj macie u mnie po kciuku:))
          • bassooner Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 00:23
            no dobra jestem... ale jak za Tośkę potrzymasz bo gorączkuje bidula... ;-(((
            • t-tk Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 00:39
              Nie no, Tośka to priorytet.
              • t-tk Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 00:47
                Znaczy, że oba trzymam za nią.
                • bassooner Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 00:49
                  da rade... mocna dziewucha jest... poszedł już augmentin (niestety) ale z co zrobić... oby Mania nie podłapała... bedzie dobrze... ;-)))
            • tomek854 Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 01:04
              Tylko jej nie dawaj leków homeopatycznych! Albo dawaj, w sumie wszystko jedno :D
              • bassooner Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 01:11
                homeopatia może i dobra ale jak się chorym nie jest albo ino troche... ;-)))

                jak jest pod 40 stopni to nie ma sie co wygłupiać, własnie dałem jej nurofen
                • tomek854 Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 01:39
                  NIe mniej kciuki jeszcze chwilkę potrzymam ;-)
    • marekatlanta71 Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 01:55
      Weź mnie nie denerwuj. Wczoraj zrobiłem pierwsza przykładów do podatków i okazuje sie ze w tym roku oddam rządowi federalnemu równowartość Porsche 911 w dość bogato wyposazonej wersji. Podatki w USA niby sa niskie, ale i tak stanowczo za niesprawiedliwe - połowa podatników nie płaci ani grosza a następne 47% tylko kilka procent wszystkich pieniędzy. I cały kraj żyje jak pijawka z 3%...
      • tomek854 Re: Kciuki potrzebne ;-) 30.01.11, 02:37
        U mnie te zwroty wynikają z czego innego.

        W zeszłym roku miałem 6 pracodawców + własną firmę.

        Tu jest tak, że jak się zaczyna pracować to oni Ci ściągają taki zbójecki podatek a potem dopiero po trzech miesiącach ustalają jaki jest Twój próg podatkowy i potem płacisz dużo niższy żeby Ci się to wyrównało jeśli powinieneś płacić mniej niż na początku i potem dopiero normalnie.

        Jako że ja pracowałem dorywczo to mi się nie bardzo udawało dotrwać do tego momentu, gdzie się to prostuje. Więc niejako nadpłaciłem.

        System podatkowy (jak i zapomóg socjalnych, ale to akurat mnie nie dotyczy) tutaj zupełnie nie przystaje do sytuacji w którym ktoś jest zatrudniony na niereguralne godziny, pracuje dorywczo albo np. dla agencji...

        Ale owszem, pewna kwota wolna od podatku też jest... Tej np. nie przekroczyłem z moim biznesem.

        I tu ciekawostka: jak się pracuje w jednym tygodniu dla kilku pracodawców to się od każdego dostaje po kilkadziesiąt funtów na przykład. I o ile by pracowało się dla jednego, to by się przekroczyło tą kwotę i płaciło podatki. Ale to się nie sumuje. Znam faceta co pracuje regularnie, ale codziennie dla kogoś innego żeby nie płacić podatków. Taka dziura w prawie. :-)

    • wiesenblum Re: A ja mam luz ;-) 30.01.11, 03:48
      wysylam zestawienie dochodow i odliczen do tutejszego US - i to oni mnie roliczaja.
      Termin na wyslanie jest do konca lipca, w pazdzierniku dostaje rozliczenie.
      Gdzie tyka bomba ? A no jak musze doplacic i sie z tym nie zgadzam to musze ja udowodnic ze US sie pomylil (2 tyg) - czyli i tak sam rozliczyc, ale czy zrobie to lepiej jak US ? ;-)
      A i tak zaplacic musze w ciagu tych 2 tyg czyli zanim udowodnie ich pomylke i tak musze zaplacic a ja uznaja moja racje to i zwroca (3 mies) :-) - sie nie zdarzylo-
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka