Dodaj do ulubionych

Mniejsze korki?

07.05.04, 09:57
To tylko subiektywne odczucie.
Pojawia się, gdy jedziemy wolniej niż dotąd - 50-60 w mieście zamiast
dotychczasowego Prawa Wolnego Pasa, tzn Gnaj Póki Masz Miejsce.
Jadąc wspomniane 50-60 rzadziej natykamy się na sterczące kupry
poprzedników, bo po prostu rzadziej ich doganiamy.
Jazda jest płynna i spokojna.

Urojenia czy rzeczywistość?

Pozdrawiam,
Mejson
Obserwuj wątek
    • pap10 Re: Mniejsze korki? 07.05.04, 10:25
      Witam!

      Hm, no nie wiem. Wogole nie zauwazylem zeby ktokolwiek jechal jakos wolniej.
      Wszystko po staremu.
      A korki... monstrualnie gigantyczne, doprowadzajace mnie do szalu i nerwicy.
      Mam wrazenie ze (szczegolnie na takim jednym chytrym skrzyzowaniu) zjezdza sie
      cala Polska i za punkt honoru ma utworzenie najwiekszego korka swiata. Niedlugo
      bede jezdzil do pracy z grilem w bagazniku i biwakowal sobie na tym
      skrzyzowaniu. A matki beda sklecac dzieciom samochodziki z tekturki, zeby
      wchodzily pomiedzy samochody i kultywowaly tradycje ultra korka w chrzanionym
      Gdansku na skrzyzowaniu Slowackiego z Budowlanych. Ciezarowki, betoniarki,
      walce (!), samochody po 3 na jednym pasie wbijajace sie w srodek i pozasrodek
      skrzyzowania z kazdej strony, autobusy, wszyscy napieraja na srodek jakby to
      byl cel ich zycia, "sprytni" kierowcy "omijajacy" korek przez osiedle i
      wbijajacy sie w kotlujacy srodek bezposrednio wymuszajac pierszenstwo i
      kumulujac mase krytyczna w srodku kotlowaniny. Moc i potega codziennego dojazdu
      do pracy. I wcale sie nie zmienia. Mozna by i jezdzic 1 km na godzine a tam i
      tak bylaby straszliwa nieopisana masakra - jak co dzien.

      Ech, no nic, wyzalilem sie, juz mi lepiej :)

      Pozdrawiam,
      Pap :)
      • sherlock_holmes Re: Mniejsze korki? 07.05.04, 10:40
        Ja tez nie zauwazylem zadnej roznicy. Jakos mam wrazenie, ze polowa kierowcow
        nie ma pojecia o tym, ze cos sie zmienilo... Zreszta - czy to tak wielki
        problem postawic przy skrzozwaniach billboardy z informacja o zmianie
        ograniczenia predkosci? Akurat kierowcy stojacy na czerwonym swietle sie nudza
        i rozgladaja na boki - moze w taki sposob byloby latwiej dotrzec?

        Co do korkow - dzis widizalem w Krakowie na Powstancow Slaskich (dawna
        Telewizyjna) korek znacznie dluzszy niz normalnie o tej porze... Przy okazji -
        pol roku temu oddawano estakade nad Wielicka z wielka pompa, teraz okazuje sie,
        ze korki sa dalej takie same, tyle ze ruch wstrzymuje nastepne skrzyzowanie w
        ciagu ulicy.
    • undercover_brother Re: Mniejsze korki? 07.05.04, 13:39
      Bzdura. Polowa kierowcow nie wie o nowym ograniczeniu, a druga ma je w dupie. Nic sie nie zmienilo, jezdzi sie tak jak dawniej. Dobrze, ze przynajmniej nie gorzej. Kolejny przepis bez sensu. Kazdy jedzie z taka predkoscia, z jaka akurat sie da. Ograniczenie nie zmienilo nic, bo poprzednie tez bylo abstrakcja. Jezeli odcinek drogi na to pozwalal, to jechalo sie szybciej (i nie mowie to o gonieniu od swiatel do swiatel). Wszystko zostaje po staremu. Jezeli ruch jest duzy i sa swiatla co kawalek, to mozna postawic ograniczenie nawet do 100 - i tak bedzie sie dalo jechac max 30.
      • mejson.e5 Subiektywnie. 08.05.04, 23:50
        Niepotrzebnie się zajeżyliście - chodziło mi o subiektywne uczucia mniejszego
        tłoku a nie o to że wszyscy nagle zwolnili.
        Gdy ja jade wolniej to rzadziej doganiam tych, co utykają na zatorach.
        A w ogóle nie doganiam tych, co przekraczają 60-kę w miescie.
        Chyba że na światłach albo w korku.
        Ale to się nawzajem wcale nie wyklucza...

        Mejson
        • sherlock_holmes Re: Subiektywnie. 09.05.04, 08:58
          To ja sie przyznam szczerze, ze akurat gdy pisalem, bylem swiezo po postoju w korku-gigancie :( Wlasciwie to nie wiadomo skad korek, bo caly ciag ulicy jest przejezdny, a przyjednych swiatlach nagle robi sie korek na 100 samochodow. Nie ma zadnych przecznic wlotowych, program swiatel jest calkiem przyzwoicie napisany - ale w jednym miejscu (z obu stron zreszta) tworza sie ogromne korki.
          • mejson.e5 Na gigancie 09.05.04, 11:31
            Jeśli was to rozbawi, to się nie obrażę.

            W czwartek wdepnąłem w korek godzinny w piątek w dwugodzinny.
            Nie ma reguły ez wyjatków... ;-)

            Mejson

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka