Otóż, sezon windsurfingowy ogłaszam za otwarty:)) Wczoraj pierwszy raz w tym roku miałem okazję wypróbować mój sprzęt, zakupiony w marcu. Jak się okazało, prawda jest niestety brutalna i kupując sprzęt chciałem przeskoczyć trochę swój kunszt i zakupiłem sprzęta powyżej swoich możliwości co odbiło się dzisiaj siniakami na nogach i poważnym bólem wszystkiego co może człowieka boleć:)) No ale cóż, jestem teraz zmobilizowany aby jak najszybciej nauczyć się dobrze stać na desce, choć prawdę mówiąc pływałem w ubiegłym roku na takim sprzęcie i specjalnego problemu nie miałem. Wydaje mi się jednak, że tak długa przerwa zrobiła swoje bo czułem się jakbym pierwszy raz starał się postawić żagiel a deska jakby miała 10cm szerokości:)) trochę trwało zanim odpłynąłem a jak już odpłynąłem taki dosyć spory kawałek to okazało się, że wiatru zabrakło na powrót i sam powrót zajął mi chyba ze 2godziny.
Uploaded with
ImageShack.us