Dodaj do ulubionych

Kierowcy vs. Rowerzyści

30.05.04, 00:19
Takie małe pytanko:
Czy jest w Kodeksie Ruchu Drogowego zakaz jazdy rowerem po jezdni,
jeżeli wzdłuż niej jest ścieżka rowerowa?
Jeżeli tak, to jakby ktoś mógł "wskazac palcem" w którym miejscu.

Pytam, bo ostatnio widze sporo rowerzystów, którzy jeżdżą
po jezdniach mimo równolegle przebiegającej ścieżki rowerowej.
Najczęściej na dość ruchliwych ulicach.
Ciekawi mnie, czy im tak wolno, bo bezpieczne to chyba nie jest.
A już maksimum głupoty, to jazda 2 metry za autobusem.
Jakis czas temu ktoś chyba zginął w ten sposób (w Wa-wie),
autobys nagle zahamował, rowerzysta, też nagle się zatrzymał,
ale na autobusie...
Obserwuj wątek
    • typson Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 30.05.04, 20:01
      Sciezki rowerowe sa swego rodzaju droga. Niestety tylko w teorii.

      Ostatnio sporo jezdzilem rowerem i w wielu miejscach sa pozastawiane
      samochodami, w okolicahc przystankow stoja na nich ludzie. Inni spaceruja po
      nich z psami. Nie zawsze sciezka da sie jechac tak jak ulica. Choc jako
      kierowca, boje sie jezdzic ulicami rowerem.

      Ci co jezdza za autobusami to skrajne przypadki. Na prawde masa ludzi porusza
      sie sciezkami. To troche bledne kolo. Do poki nie bedzie pozadnych sciezek,
      szanowanych przez wszystkich to nie ma co sie dziwic, ze ktos porusza sie
      jezdnia
      • lexus400 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 09:29
        Niemcy sobie z tym poradzili - chodniki dla pieszych mają oddzielony pas
        szerokości chyba 1 m dla rowerów, Holendrzy również nie mają problemu a rowerów
        w Holandii ile jeźdźi to chyba nie muszę nikomu mówić, to tylko w tym pojebanym
        kraju rowerzysta nie może korzystać z chodnika dla pieszych i stwarza
        zagrożenie dla siebie i innych poruszając się po ulicy. Są chodniki szerokie na
        3 m, mało uczęszczane przez pieszych dlaczego nie mogą służyć jako drogi
        rowerowe ??? a nawet jeżeli są uczęszczane przez pieszych czy nie łatwiej jest
        minąć się pieszemu i rowerzyście ???
        Pzdr.
        • mejson.e5 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 09:46
          lexus400 napisał:

          "Niemcy sobie z tym poradzili - chodniki dla pieszych mają oddzielony pas
          szerokości chyba 1 m dla rowerów,"

          U mnie w mieście też (jedyna) ścieża rowerowa ma wydzielony szerszy pas dla
          rowerów a węższy dla pieszych. Piesi łażą zarówno po jednym jak i drugim,
          samochody tam parkują, leżą rozbite butelki a rowerzyści zamiast jechać jeden za
          drugim, jadą koło siebie i zmuszają do lawirowania albo do agresywnego
          wymuszania należnego sobie miejsca.

          "to tylko w tym pojebanym kraju rowerzysta nie może korzystać z chodnika dla
          pieszych i stwarza zagrożenie dla siebie i innych poruszając się po ulicy. Są
          chodniki szerokie na 3 m, mało uczęszczane przez pieszych dlaczego nie mogą
          służyć jako drogi rowerowe ??? a nawet jeżeli są uczęszczane przez pieszych czy
          nie łatwiej jest minąć się pieszemu i rowerzyście ???"

          No właśnie - kto z odpowiedzialnych rodziców weźmie dzieci na wycieczkę jadąc po
          drodze dla samochodów?
          To ewidentne rozminięcie się przepisów ze zdrowym rozsądkiem.

          Mimo, że ze mnie legalista, to ten zakaz świadomie łamię. Ustępuję pieszym ale
          jeżdżę z dziećmi po chodniku. Niech no tylko jakiś gliniarz spróbuje mnie ukarać!
          Niespotykanie spokojny człowiek ze mnie ale kur...

          Sam jeżdżę po ulicy ale gapię się w lusterko więcej niż do przodu.

          Mejson
          • lexus400 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 09:51
            Zdrowy rozsądek - to jet właśnie to czego brakuje ludziom jeżdżącym rowerami po
            ulicach a już przegięciem jest jak widzę dziecko jadące przy skraju ulicy i
            rodzica obok "aby dziecku się nic nie stało" - kretynizm przez duże K.
            Pzdr.
          • jaki71 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 12:23
            Panowie od jakiegos roku a moze dwoch rowerem mozna poruszac sie po chodniku
            ustepujac pieszym jesli nie ma wydzielonej sciezki rowerowej. Zmiane ta
            wprowadzili wtedy gdy dopuscili tylne swiatlo czerwone migajace dla rowerow. To
            ostatnie jest dla mnie kretynizmem. przy migajacym swiatelku nie ma prawie
            zadnej szansy oceny odleglosci od roweru.

            JAki
            P.S.
            Czyli ten kraj nie jest tak pojebany jak wypisujecie.
            P.S. 2
            Co sie tyczy Holandi to sprawa wyglada troche inaczej niz sie wszystkim wciska.
            Rower tam jest swieta krowa ale tylko na drogach gdzie sa dopuszczone do ruchu.
            Natezenie ruchu i waskie ulice powoduja to ze rower tam nie przeszkadza w
            poruszaniu sie samochodem bo i bez nich jest to prawie niemozliwe. Nikt tam nie
            jezdzi rowerem po drogach dwupasmowych rozdzielonych pasem zieleni co w naszym
            kraju jest norma. A widywalem juz rowery na drogach tylko dla samochodow.
            • lexus400 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 12:44
              Niedalej jak wczoraj spotkałem na A4 grupkę około 8-miu rowerzystów
              podążających w kierunku Katowic, nie byli to zawodnicy, byli to zwyczajni
              rowerzyści odziani w jeansy jadący poboczem autostrady zajmując całą jego
              szerokość i na dodatek od czsu do czasu któryś zajechał na pas autostrady.
              Nawet nie wiedziałem o tym, że można używać chodników do jazdy na rowerach,
              tyko dlaczego nikt się do tego nie stosuje ??
              Polska to jest jednak pojebany kraj bo skoro można jechać bezpiecznie
              chodnikiem wybiera się ulicę to chyba o czymś świadczy ?
              Pzdr.
              • undercover_brother Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 20:03
                > Polska to jest jednak pojebany kraj bo skoro można jechać bezpiecznie
                > chodnikiem wybiera się ulicę to chyba o czymś świadczy ?

                Nie wiem czy probowales kiedys jezdzic na rowerze, ale ja moge Cie zapewnic, ze poruszanie sie nim po chodniku nie ma nic wspolnego z bezpieczenstwem. Rower ma to do siebie, ze nie slychac kiedy nadjezdza, a jesli nadjezdza z predkoscia 40 km\h, to mozna pieszego nawet zabic. Najlepszym rozwiazaniem jest stosowanie pewnej kombiancji jazdy po ulicy i chodniku, polaczone z szybkim decydowaniem sie na zmiany jednego na drugie. Ot taka jazda na skroty.
            • sherlock_holmes Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 13:22
              Dokladnie rzecz biorac, mozna sie porszac po chodniku tam, gdzie predkosc
              dopuszczalna jest wyzsza (tzn. znaki dopuszczaja predkosc wyzsza nizobowiazuje,
              np. 70 zamiast 50km/h na obszarze zabudowanym).
              W Krakowie jest malo, ale mimo wszystko coraz wiecej sciezek dla rowerow. W
              wiel miejscach oddzielone od jezdni np. pasem trawy - a i tak g... to daje, bo
              90% cyklistow jezdzi ulica.
              Przy okazji: w Warszawie niedawno policjanci zatrzymali rowerzyste, ktory
              przejechal skrzyzowanie na czerwonym. Na pytanie czemu sie nie zatrzymal,
              odparl: przeciez swiatla sa dla samochodow.
              To nie jest glpota, to jest uposledzenie - ale czemu sie dziwic, skoro zamiast
              jechac z dala od jezdni, codziennie wdycha tony zanieczyszczen - i mozg
              przestaje fnkcjonowac...
          • jorn Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 15:29
            mejson.e5 napisał:

            > (...)
            > U mnie w mieście też (jedyna) ścieża rowerowa ma wydzielony szerszy pas dla
            > rowerów a węższy dla pieszych. Piesi łażą zarówno po jednym jak i drugim,
            > samochody tam parkują (...)
            >
            > Mejson

            Codziennie jeżdżę do pracy (samochodem) Wisłostradą w Warszawie (droga
            dwujezdniowa, co najmniej po dwa pasy w każdą stronę) i często widzę
            rowerzystów jadących jezdnią, mimo, że jest tam ścieżka rowerowa, która nigdy
            nie jest zastawiona samochodami, bo znajduje się w odległości kilkunastu metrów
            od jezdni...

            Pozdrawiam
            • niknejm Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 17:16
              jorn napisał:

              > Codziennie jeżdżę do pracy (samochodem) Wisłostradą w Warszawie (droga
              > dwujezdniowa, co najmniej po dwa pasy w każdą stronę) i często widzę
              > rowerzystów jadących jezdnią, mimo, że jest tam ścieżka rowerowa, która nigdy
              > nie jest zastawiona samochodami, bo znajduje się w odległości kilkunastu
              > metrów od jezdni...

              Też tam bywam i też już o tym pisałem. Od zdeklarowanych cyklistów usłyszałem
              na to generalnie, że nie będą jeździć ścieżką, bo 'nie i już' :-)) Jeden
              wykręcał się, że jego rower jest... nieprzystosowany do jeżdżenia ścieżką :-O
              No to zapytałem go, czego mu brakuje aby dostosowac rower - dopalaczy
              rakietowych? ;-)) Odpowiedzi nie było.

              Pzdr
              Niknejm
              >
              > Pozdrawiam
        • undercover_brother Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 19:55
          lexus400 napisał:

          > oddzielony pas
          > szerokości chyba 1 m dla rowerów,

          Taka szerokosc nie spelnia polskich norm i nie zapewnia bezpiecznego miniecai sie rowezystow poruszaacych sie w przeciwnych kierunkach. Sciezki rowerowe polaczone z chodnikami to najwieksza bzdura, jaka moze byc. Nie sposob wysobrazic sobie reakcji pieszego na nadjezdzajacy rower - przewaznie wlaza pod kola.

          > kraju rowerzysta nie może korzystać z chodnika dla pieszych i stwarza
          > zagrożenie dla siebie i innych poruszając się po ulicy. Są chodniki szerokie na 3 m

          To za malo, zeby zawieraly jednoczesnie sciazke dla pieszych i rowerzystow. Chodnik dla pieszych przy krawedzi ulicy musi miec minimum 2m, jesli chcesz dorzucic do niego jeszcze sciezke rowerowa, to robia sie z tego 4m.

          > czy nie łatwiej jest minąć się pieszemu i rowerzyście ???

          Nie - jest to po stokroc trudniejsze, poniewaz pieszy ma duza zdolnosc manewrowa i zawsze jakims cudem uda mu sie wlezc pod kola roweru. Nawet nie wyobrazasz sobie jakie cuda potrafia wyczyniac piesi na widok roweru. Nie mowiac juz o tym, ze jak przypieprze w pieszego z predkoscia 40 do 50 km\h, to zrobie mu porzadne ziaziu. I jeszcze jedno - czasem ulice przecinaja sie z chodnikami tak, ze slabo widac czy ktos jest na chodniku. Gdyby rowerzysci mogli poruszac sie bezkarnie po chodnikach, to w takich miejscach przejezdzalbys samochodem przynajmniej jednego rocznie.
          • lexus400 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 21:59
            ...czegoś tutaj nie rozumiem - w normalnych krajach rowerzysta może jeździć
            chodnikiem i normy są OK ale u nas rowerzysta musi mieć 2 metry ??? a gdzie w
            takim razie pisze, że rowerzysta musi jechać 40 czy 50/h ??? ja widziałem na
            chodnikach namalowane 30/h, patrząc na to z innej perspektywy to przecież nie
            ma na chodnikach ciągłego ruchu pieszych w obu kierunkach tak samo jak
            rowerzyści nie jeżdżą jeden za drugim non-stop aby musieli się mijać.
            Mieszkałem w Niemczech w 1991r. na wyspie Nordstrand koło Husum i nie
            zauważyłem żadnych problemów z szerokością chodników a przecież to nie były
            jakieś specjalne chodniki. Uważam, że jest to szukanie sztucznego problemu.
            Pzdr.
            • undercover_brother Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 22:33
              To nie szukanie sztucznego problemu, lecz po prostu normy budowlane - obowiazujace takze w UE (swoja droga jest jeszcze troche norm idiotycznych przepisow towarzyszacych robotowm wykonawczym, ale nie o tym mowa). Tyle, wdlug norm, potrzeba na swobodny ruch i juz. Dodatkowo sciezki dla pieszych i rowerzystow, ktore sa odlegle (ale nie polaczone) od siebie o mniej niz 0,5 metra musza byc na roznych poziomach i rowerowa musi miec wysoki kraweznik.

              Rowerzysta moze jechac z taka predkoscia, jaka jest ustalona w obszarze zabudowanym, gdyz jest pelnoprawnym uczestnikiem ruchu. Jesli bedzie jechal z taka predkoscia po chodniku, to moze komus zrobic duza krzywde.
    • niknejm Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 31.05.04, 13:20
      Pamiętajmy o jednym - wielu 'zdeklarowanych rowerzystów' uważa jazdę po ścieżce
      rowerowej za mało 'trendy' i generalnie obciach. Ich podejście jest takie -
      jestem rowerzystą, mają mnie respektować zgodnie z KD, ale sam mam w d...
      kodeks drogowy, bo jest mało cool. Ręce opadają...

      Pzdr
      Niknejm
      • tomek854 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 01.06.04, 17:20
        Hmmm

        Ja wam powiem tak: jezeli mam do wyboru slalomowac miedzy babami z siatami
        idacymi do supermarketu i narazac sie, ze zrobie komus krzywde jadac 30 na h
        (sciezka zintegrowana z chodnikiem) albo jechac rozsadnie przy prawym krawezniku
        na szerokiej dwupasmowce nie wadzac kierowcom to wybieram to drugie ( sytuacja
        150 m. osd mojego domu.


        Jak ktos chce wiecej zdan rowerzystow to tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=501&w=12042544
        A jezeli chodzi o to jak powinny wygladac sciezki a jak wygladaja naprawde to tu:

        www.woo.strefa.pl/?gl=standardy
        jest to bardzo ladnie pokazane na przykladzie (negatywnym) wroclawia.

        Pozdrawiam
        • sherlock_holmes Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 01.06.04, 21:06
          A co wolisz? Jechac wolno miedzy babciami czy byc przejechanym w majestacie prawa?
          • tomek854 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 02.06.04, 01:13
            sherlock_holmes napisał:

            > A co wolisz? Jechac wolno miedzy babciami czy byc przejechanym w majestacie pra
            > wa?
            >

            Hmmm. :)

            Chyba najbardziej wolalbym rozjechac w majestacie prawa rowerem jakas babcie :)
            Zaznaczam ze nie jest to droga dla rowerow i pieszych ( piesi i rowerzaysci na jednym znaku poziomo) tylko droga dla rowerow zintregrowana z chodnikiem ( piesi i rowerzysci na znaku oddczieleni pionowa linia). Tak wiec opo jednej stronie niesamowitego oddzielenia jakim jest linia z farby i inny kolor kostki powinni chodzic piesi a po drugim rowerzysci :)
            • tomek854 Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 02.06.04, 01:14
              A! i jeszcze jedno :) Ogladales zdjecia na woo-strefie? ( ten link, co dalem powyzej) Jak to jest, ze w majestacie prawa budowane ( a raczej maliowane na istniejacych chodnikach) sciezki nei spelniaja zadnych norm?
              • sherlock_holmes Re: Kierowcy vs. Rowerzyści 03.06.04, 21:20
                Szczerze?Nie patrzylem - ale jesli w majestacie prawa ktos dla mnie wydzielil czesc chodnika, wole z niego korzystac niz ogladac sie co 5 sekund czy na dwupasowej jezdni np. nie jedzie trzech kolo siebie.
                Popatrz na jezdnie - wiele z nich tez nie spelnia norm. I co, mam samochod wziac na plecy? A moze pojechac chodnikiem?
    • klemens1 KD 01.06.04, 20:33
      Art. 33. 1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

      1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z jezdni.
      • tomek854 ZAGADKA 02.06.04, 01:28
        ulica Drobnera we wroclawiu. Idzie od pl. Bema wzdluz Odry do mostu Uniwersyteckiego. Dwupasmowka z wydzieklonym w srodku torowiskiem

        Jadac od placu Bema widzimy, ze po lewej stronie, nad Odra jest sciezka rowerowa, z ktorej mamy obowiazek korzystac. Jedziemy wiec ta sciezka, a raczej pomiedzy dwoma kreskami wymalowanymi na chodniku) i mniej wiecej w polowie dlugosci ulicy ( przed hotelem Park Plaza) skrca ona w strone jezdni po czym nagle konczy sie znakiem "koniec sciezki rowerowej".

        Co moze zrobic rowerzysta?
        1. ojechac dalej chodnikiem - nie wolno mu, ul. Dorbnera nie ma podwyzszonej predkosci.
        2. Rower na ramie, przelezc przez tory i pojechac dalej jezdnia wlasciwa dla danego kierunku jazdy? - nie , przekraczanie ulicy w niedozwolonym miejscu. Nei ma mowy o przejechaniu przez tory.
        3. Zakrecic w prawo i wrocic jezdnia do placu Bema? NIe, nie wolno mu jechac jezdnia jezeli wzdluz niej idzie sciezka
        4. Stanac na tylnym ( lub przednim kole ) i zawrocic na sciezce o szerokosci 1.5 m ( za waska w/g norm) i powrocic do punktu wyjscia ( tylko co tyo da?)

        Otoz jest rozwiazanie zgodne z prawem!

        Nalezy wjechac na jezdnie, na ktorej nie ma zadnych znakow informujacych rowerzystow wyjezdzajacych ze sciezki, ze jest to jezdnia jednokierunkowa ( jakiegos nakazu skretu gdfzies czy zakazu wjazdu) i jechac nia dalej w kierunku mostu Uniw. To co , ze pod prad! Wazne ze zgodnie z oznakowaniem

        Fajne, nie?

        Zagadka druga - tego jeszcze nie rozgryzlem:

        Al. Hallera - Chodnik, Jezdnia, torowisko, plot, alejka, sciezka rowerowa, jezdnia chodnik. Dwupasmowka z szerrokim pasem zieleni posrodku zacieniona alejka i torowiskiem
        Co wieksze skrzyzowanie sa swiatla. d czasu do czasu pomniejsze uliczki ( jak Wrobla, Krakusa ( a jego juz nie ma na forum! Wlasna ulice ma we wrocku :P), Slowicza, Buska, Wolbromska itp., ktore dolaczaja tylko do jednej jezdni - jest dla wyjezdzajacych z nich nakaz skretu w prawo i nie ma mozliwosci przejazdu ( ani przejscia) przez cala Al. Hallera.

        NIech teraz ja wyjezdzam z ulicy Krakusa i zgodnie z nakazem skrecam w prawo ( a co tam, niech ma :P). Co powinienem zrobic?
        1. Jechac po chodniku? ( odpada)
        2. Jechac jezdnia? Nie wolno mi!
        3. Jechac po sciezce rowerowej? Ale oddzielaja ode mnie jezdnia, torowisko, plot i aleja dla pieszych!

        Kto mi powie jak mam jezdzic? ( pytanie wbrew pozorom jeasty wazne, bo to kolo mojego domu, jak jade jezdnia to wszyscy na mnie trabia ( i niby slusznie) jak jade chodnikiem to piesi sie pultaja, a przez plot z rowerem nie zamierzam przelazic.

        Pytalem policjantow. Powiedzieli "panie, sciezki we Wroclawiu sa tak kretynskie, ze my nie wiemy, gdzie komu jechac wolno a gfdzie nie, wiec o mandat sie pan nie boj" No, ale trafier na nadgorliwca i co bedzie?

        • tomek854 Re: ZAGADKA 03.06.04, 21:08

          I co nikt nei ma pomyslu na moja zagdke?
          • sherlock_holmes Re: ZAGADKA 03.06.04, 21:25
            Pomysle nad tym jutro, bo wlasnie ...wrocilem z przejazdzki rowerem :) Troche sie zmachalem - nie rpzypuszczalem, ze w Krakowie sa takie gory. Ech, w samochodzie wrzucasz trojke czy dwojke i zadna gora niestraszna :(
            A ja tez mam zagadke, a raczej ankiete :)
            Po prawej stronie dwujezdniowej drogi jest piekna droga dla rowerow, na skrzyzowaniu (rozleglym - pod nim jest tunel) jest pieknie oznakowany przejazd dla rowerow, przejezdza sie na lewa strone drogi i jedzie dalej sciezka dla rowerow, tyle ze tuz za skrzyzowaniem droga dla rowerow sie konczy, natomiast pojawia sie ...po drugiej stronie drogi - tyle, ze nie ma zadneo przejascia ani przejazdu dla rowerow. Miedzy jezdniami jedzie tramwaj, wiec sytuacja troche podobna do Twoje, z tym ze w moim przypadku wystarczyloby zrobic po prawej oznaczenie krotkiego odcinka chodnika nad tunelem jako drogi wspolnej dla rowerow i pieszych - i tyle. Takie proste, ze az trudne :PPP
            • tomek854 Re: ZAGADKA 03.06.04, 23:38
              Czekaj czekaj nie rozumiem

              Jade sobie sciezka, dojezdzam do skrzyzowania, przejezdzam na druga strone, i tam sciezka jest krociotka, bo zaraz trzeba sie teleportowac na jej dalszy ciag po tej stronie co jechalismy na poczatku, tak>?

              *(cholera, szkoda ze sie nei da rysowac tutaj :)
              • sherlock_holmes Re: ZAGADKA 04.06.04, 10:50
                Dokladnie tak! Ten ktortki odcinek przebiega nad tnelem, ktorym jada samochody
                droga poprzeczna. Dlaczego nie ma sciezki dla rowerow po prawej stronie na tym
                odcinku (logiczna i jedyna sensowna kontynacja siezki przed i za skrzyzowaniem)
                nie mam pojecia. Jedyne wytlumaczenie to mniejsza szerokosc chodnika po prawej
                stronie-ok. 2,5 metra, po lewej ok. 4m (wraz ze sciezka dla rowerow).
                • tomek854 Re: ZAGADKA 04.06.04, 13:05
                  To moze byc wyjasnienie :) W Krakowei za to trzymaja sie norm jak
                  niewiadomoczego. A norma jest 1.5 m na chodznik, 2 m na sciezke :)

                  A co z moja zagadka?
                  • undercover_brother Re: ZAGADKA 04.06.04, 21:02
                    Zalezy jaki chodnik - jesli przylega do ulicy (czyli dzieli z nia kraweznik) to musi miec 2 metry.
        • sherlock_holmes Re: ZAGADKA 04.06.04, 23:05
          Zgodnie z obietnica odpowiadam: nie wiem :)
          Gdyby nie plot, pomyslalbym, ze wystarczy do najblizszego przejscia dla pieszych, przeprowadzic rower na druga strone jezdni i na scieke. Oczywiscie takie rozwiazanie jest zbyt proste, dlatego wymyslono cos "ciekawszego".
          Moze w ten sposob sugeruja aby sie przesiasc na samochod lub tramwaj? :PPP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka