Dodaj do ulubionych

Słoneczne tańce godowe

03.07.04, 17:37
Słońce daje energię, ożywia naturę.
Rośliny może i fajnie ożywia, ale ludzi to jakoś dziwnie. Albo nie
wszystkich i nie w ten sam sposób.

Słońce działa jak narkotyk, czasami czujesz się świetnie a czasami jak na
odwyku lub kacu.

W pierwszych cieplejszych dniach roku rozpoczynają się
tańce godowe.
Rośnie średnia prędkość na drogach, pojawia się nowe upierzenie - kolorowe
kaski motocyklistów, mini spódniczki + stringi, okulary w stylu Matrixa. Coraz
więcej rycerzy jeździ "na chłodny łokieć" (dla niewtajemniczonych: opuszcza
się lewą szybę, wystawia łokieć za ramę okna i popisuje umiejętnością
kierowania samochodem jedną ręką - przy co najmniej setce na godzinę - ta
sama ręka służy do strojenia radia, zmiany kaset w odtwarzaczu, trzymania
zapalonego papierosa i puszki piwa włącznie).

Nie dziwi więc fakt, że przy słonecznej pogodzie jest dużo więcej
groźnych wypadków niż na oblodzonych czy zaśnieżonych drogach. Wszak jedziemy
na chaju, choć alkomat ani badanie krwi nie wykaże alkoholu czy "innego
podobnie działającego środka", za który można stracić prawko.

Piećdziesiąt stopni w kabinie nieklimatyzowanego samochodu wywołuje też inne
reakcje - dalekie od miłosnych gierek wspomnianych powyżej.

Wściekłość, zniecierpliwienie, agresja i spowolnione reakcje połączone z
częstym oślepianiem ostrym słońcem powodującym w porysowanej i tłustej szybie
mnóstwo refleksów.

Niezła mieszanka wybuchowa, co?

Trzeba wielkiego doświadczenia, by w takim piecu i w otoczeniu taich "gorących
głów" zachować chłodny (!?) umysł.

Mała to pociecha, że słońca tego lata jakby trochę mniej...

Mejson
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka