Dodaj do ulubionych

Trzymająca w napięciu relacja z konklawe

13.03.13, 18:08
metro.co.uk/2013/03/12/papal-conclave-live-blog-will-it-be-white-smoke-or-not-3537372/
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 13.03.13, 20:45
      I się skończyła, a szkoda, bo dobra była.
      • lexus400 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 14.03.13, 08:06
        Kurde szkoda, że sobie nie nagrałem bo obejrzałbym jeszcze raz;D
    • qqbek Pojechali po bandzie. 14.03.13, 09:00
      Swoją drogą - byłem wczoraj wieczorem u kuzynostwa żony, jak wybrali właśnie papieża.
      Tamci podekscytowani, więc ich mała (niecałe 3 lata) po wyjaśnienia poszła do wujka (czyli mnie).
      Chyba mnie szybko znów nie zaproszą po tym, jak wyjaśniłem że tego starszego pana wybrano właśnie na nowego "misia z okienka".
      Kurwa fiks, durni są na tyle, że głowę własnego państwa nazywają "dyslektycznym strażnikiem żyrandola" a obrażają się (całkiem poważnie - do tej pory nie wiem, jak moja ślubna uchowała się z dala od tego katolskiego zabobonu), jak głowę obcego państwa nazywam "misiem z okienka".
      • sven_b Re: Pojechali po bandzie. 14.03.13, 09:19
        No ale to rodzina, sprawę należy załagodzić:)
        Kiedyś robiło się to tak: youtu.be/ccAxmINvwe0?t=7m55s
        • qqbek Eee - nie chce mi się. 14.03.13, 10:49
          Ja już dawno stwierdziłem, że oni (kuzyn żony i jego małżonka) są niereformowalni.
          A różnica wieku jest spora (naście lat starszy jestem - kuzyn ma 23 lata, jego małżowina 22), więc problemy z dogadaniem się mieliśmy od zawsze :P
          Tyle, że mieszkają "za rogiem" (jakieś 200m od nas), więc odwiedzamy się często.

          Po prostu pilnować się będę musiał bardziej, żeby "misiem z okienka" (czy innymi niepochlebnymi słowy) nie palnąć następnym razem na temat przenajświętszej instytucji kościoła katolskiego (bo, że na temat ekspertów od katastrof lotniczych mam się nie wypowiadać, to wiem, jako były pracownik firmy produkującej części lotnicze, od kwietnia/maja 2010 już - kuzyn z ledwo obronionym licencjatem z Zarządzania wie lepiej, bo mu Antek powiedział ;)

          A flachę zrobimy na święta.
          Byleby tylko na politykę, kościół i katastrofy lotnicze nie zeszło :P
          • sven_b Re: Eee - nie chce mi się. 14.03.13, 11:31
            Jest bardzo duża grupa ludzi, która nic nie osiągnęła mimo, że zawsze wie lepiej. Nie należy się tym przejmować. Ja wśród znajomych czy dalszej rodziny powstrzymuje się od żartu, na który pozwalam sobie wśód tych, którzy dobrze mnie znają. Głównie dlatego, że ludzie są różni, podzieleni, dużo czasu spędzają przed tv czy w pewnym wieku się radykalizują. Zakładam, że to ja mogę brzmieć dla nich dziwnie i nie przejmuje się tym. Rozmowy są przez to trochę bardziej o niczym, ale w ogólnym rozrachunku widzimy się rzadko, więc trochę nie ma sensu, by na takim spotkaniu 'ryć swoje'. Zawsze gdy klimat sie napina pytam kiedy kuzyn zdążył wyhodować tą kroplę nad paskiem a kuzynki jak to robi, że tak fajnie wygląda. I robi się ludzko. W rodzinie jest specyficznie. Każdy chce usłyszeć to co myśli i chciałby osiągnąć wiele, ale jak tłumaczysz jak to osiągnąć licytują się piętrząc przeszkody. A przecież samo nie przyjdzie.
      • franek-b Re: Pojechali po bandzie. 14.03.13, 12:04
        cappo di tutti capi - tak bym nazwał tego pana co wybrali, zbieżność z tytułem największego mafiozy nie jest przypadkowa. Możesz przekazać, że tak franek-b nazywa 'misia z okienka' :-P
        • lobuzek1 Re: Pojechali po bandzie. 14.03.13, 20:52
          Jak mi się egr zepsuł, to tez z Cmaxa waliło białym dymem. Normalnie jak na konklawe:-)
          • tomek854 Re: Pojechali po bandzie. 14.03.13, 22:49
            https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/426473_10151500378690155_1097643127_n.jpg

            Tak a'propos: jesli to Bóg mówi objawia kardynałom kto ma być papierzem, to czemu głosowanie nie jest jednogłośne? :)
            • marekatlanta71 Re: Pojechali po bandzie. 15.03.13, 03:37
              Po co zadajesz trudne pytania? Jeszcze się katole spocą szukając odpowiedzi...
              • franek-b Re: Pojechali po bandzie. 15.03.13, 11:35
                > Po co zadajesz trudne pytania? Jeszcze się katole spocą szukając odpowiedzi...

                Problem jest taki, że na każde, nawet najbardziej racjonalne, oczywiste, zgodne z podstawami logiki odpowiedzi, które byłyby prawidłowe ale niezgodne z doktryną bedą zbijane np. bo panbóg tak chciał, duch święty oświecił, taka była wolaboża. Więc jedyną osobą, która się spoci będziesz Ty, bo jak tu rozmawiać racjonalnie z kimś, kto na każde pytanie odpowiada POMIDOR (wersja kościelna tej zabawy panbóg)?

                W kościele nie ma trudnych pytań, bo albo wierzysz albo jesteś heretykiem :-) słyszałem ostatnio w radio kazanie jakiegoś księdza-oszołoma (jak widać stopnie zaczadzenia umysłu też się klasyfikuje i rozróżnia), który mówił o potteromanii i potterofobii, że są bardzo niebezpieczne, bo mogą powodować, że dzieci zaczynają mieć niewidzialnych przyjaciół do których mówią. To mówił człowiek (ksiądz), który całą swoją aktywność zawodową spędza na przekonywaniu innych by chodzili do specjalnych miejsc i rozmawiali z niewidzialnymi (nieżyjącymi w większości) osobami...
          • tomek854 Re: Pojechali po bandzie. 14.03.13, 22:52
            > Jak mi się egr zepsuł, to tez z Cmaxa waliło białym dymem. Normalnie jak na kon
            > klawe:-)

            Ja dzisiaj niedaleko Grangemouth przejeżdżałem. Sądząc po ilościach białego dymu, to wybrali tam papieża wśród King Kongów :)
    • qqbek OT - czyli jak jedziemy, to jedziemy :) 15.03.13, 09:26
      Mnie jedno zawsze zastanawia - miś z okienka elekt potrzebował prawie godziny by narzucić ceremonialne szaty i odebrać hołd od wszystkich kardynałów.
      A może historie o sella stercoraria z kaplicy sykstyńskiej nie są wcale przesadzone, do tego obrzęd nie zanikł w XVI wieku (jak twierdzi Watykan)?
      Być może kardynał ogłaszający wybór papieża miał tak dziwną minę nie dlatego, że coś sobie chlapnął (bo wyglądał na lekko "trafionego"), lecz dlatego, że próbował powstrzymać śmiech po mizianiu kolegi po klejnotach?

      Taki offtop do dyskusji na temat średniowiecznych obrzędów panujących w ostatniej monarchii absolutnej w Europie.
      • dgr Re: OT - czyli jak jedziemy, to jedziemy :) 15.03.13, 11:32
        A może był zadowolony, bo nie trafił na klejnoty ? :)
      • sven_b Re: OT - czyli jak jedziemy, to jedziemy :) 15.03.13, 12:33
        > Być może kardynał ogłaszający wybór papieża miał tak dziwną minę nie dlatego, ż
        > e coś sobie chlapnął

        Również zwróciłem na niego uwagę i moim zdaniem reprezentował całkowicie obcą cywilizację.
        • qqbek Re: OT - czyli jak jedziemy, to jedziemy :) 15.03.13, 13:02
          sven_b napisał:

          > Również zwróciłem na niego uwagę i moim zdaniem reprezentował całkowicie obcą c
          > ywilizację.

          On się na jakąś kampanie społeczną w stylu "Say no to drugs" nadawał a nie do ogłosznia wyboru :)
          Nie sądzę by kk był instytucją na tyle tolerancyjną by dopuścić do posługi kogoś z Touret-em, a wzruszenie też ma swoje granice... tak więc obstawać będę przy swojej teorii- macał i wyszło, że nie tylko płuco nowy miś ma tylko jedno, więc nie mógł się od śmiechu powstrzymać ;)
        • dr.verte Re: OT - czyli jak jedziemy, to jedziemy :) 15.03.13, 15:14
          sven_b napisał:

          > Również zwróciłem na niego uwagę i moim zdaniem reprezentował całkowicie obcą c
          > ywilizację.


          e tam , po prostu mial stresa , na ustnej maturze mialem tak samo ;-)
    • tomek854 Z ostatniej chwili :) 15.03.13, 16:33
      https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/734086_517717104937279_985704953_n.jpg
      • qqbek Re: Z ostatniej chwili :) 15.03.13, 23:19
        No przeca cały czas mówię, że pewnie jednak nadal macają ;)
        • dr.verte Re: Z ostatniej chwili :) 16.03.13, 00:33
          nie wiem czy ktos z was pamieta taki kawalek Dr. Hackenbusha , lecialo tam tak :

          "..a kiedy papiez msze odprawia....."

          no i moze ktos dokonczy za mnie
    • pluto1977 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 16.03.13, 13:17
      Taki macie świetny ubaw, a założę się, że conajmniej połowa z Was, która
      zawarła związek małżeński uczyniła to w kościele a dzieci , które przyszły na świat ochrzciła-
      nie jest to hipokryzja ?
      • lexus400 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 16.03.13, 13:41
        pluto1977 napisała:

        > Taki macie świetny ubaw, a założę się, że conajmniej połowa z Was, która
        > zawarła związek małżeński uczyniła to w kościele a dzieci , które przyszły na ś
        > wiat ochrzciła-
        > nie jest to hipokryzja ?

        Zgadza się, ja tak zrobiłem ale to wyłącznie ze względów rodzinnych bo "tak wypadało" i dla tzw. świętego spokoju. W każdym razie teraz będąc o 30 lat starszym nie podjąłbym takiej decyzji. Co się zaś tyczy ochrzczenia dziecka - hmmm nie wiem czy teraz też bym tego kroku nie poczynił ale to też z powodów nie związanych z przekonaniami.
        • tomek854 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 16.03.13, 16:08
          NIektórzy wczuwają się znacznie bardziej:
          https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/67302_449634645105558_8480702_n.jpg

          :D
        • marekatlanta71 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 17.03.13, 04:53
          Zgadzam sie z Lexusem. Ja na swoją obronę mam tylko to ze udało mi sie dziecko wychować na ateistkę, pomimo nacisku rodziny i znajomych.
          • lexus400 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 17.03.13, 09:24
            marekatlanta71 napisał:

            > Zgadzam sie z Lexusem. Ja na swoją obronę mam tylko to ze udało mi sie dziecko
            > wychować na ateistkę, pomimo nacisku rodziny i znajomych.

            Ja również tego dokonałem a nawet więcej, żona zmieniła swoje poglądy i przyjęła moją stronę i nie dlatego, że ją prosiłem czy zmusiłem do zmiany myślenia a wychowana była też w katolskiej rodzinie .
            • marekatlanta71 Re: Trzymająca w napięciu relacja z konklawe 17.03.13, 15:09
              lexus400 napisał:
              > Ja również tego dokonałem a nawet więcej, żona zmieniła swoje poglądy i przyjęł
              > a moją stronę i nie dlatego, że ją prosiłem czy zmusiłem do zmiany myślenia a w
              > ychowana była też w katolskiej rodzinie .

              Mojej żony nie da się zreformować :(
      • qqbek Raz i dwa... i co mi zrobisz jak mnie złapiesz? 17.03.13, 12:48
        pluto1977 napisała:

        > Taki macie świetny ubaw, a założę się, że conajmniej połowa z Was, która
        > zawarła związek małżeński uczyniła to w kościele

        Urząd Stanu Cywilnego - tylko i wyłącznie.

        > a dzieci , które przyszły na ś
        > wiat ochrzciła-

        Teściowa mi dziurę w brzuchu wierci, ale ja powiedziałem raz i powtarzać się nie zamierzam - córa (16 miesięcy obecnie) ochrzczona zostanie, jak sama tego, wyraźnie sobie zażyczy.

        > nie jest to hipokryzja ?

        Nie - to jest moje bezkompromisowe podejście do czarnej mafii :)
        • bassooner Re: Raz i dwa... i co mi zrobisz jak mnie złapies 17.03.13, 13:02
          ja ślubowałem przed ołtarzem i córki też ochrzciłem ale nie widzę problemu by krytykować hierarchię... sam nie wiem co prawda czy wierzę, ale wiara a struktury kościelne to dwie odrębne rzeczy.
          • qqbek Mnie ochrzczono wbrew woli... 17.03.13, 14:00
            ...matki w wieku lat 3-ch (nawet pamiętam swój chrzest a raczej przygotowania do niego) tuż przed stanem wojennym (tatuś był szycha w Solidarności i nie wypadało).
            A teraz nawet akt apostazji nie wykreśli tej plamy z mojego życiorysu (ani wpisu w księdze chrztów, bo sekta uważa, że pokropienie łba wodą to przysługa niezbywalna i nieodwracalna).
            • dr.verte Re: Mnie ochrzczono wbrew woli... 17.03.13, 18:02
              widze ze rzeczywiscie masz na pienku z czarnymi , podoba mi sie twoja bezkompromisowa postawa
              • qqbek Mi się ten kraj nie podoba. 18.03.13, 09:35
                Dziś "przeprowadzacza" w drodze do pracy mijałem, na przejściu na którym nigdy nie było "przeprowadzaczy". Jak dostrzegłem przyczynę tego stanu rzeczy, to mi włosy dęba stanęły. Na rekolekcje prowadzono dzieci. Nie dzieci w czasie wolnym, a dzieci z publicznych szkół z okolicy. Karnie, w rządkach... na oko zerówkowicze i pierwszaki. Indoktrynowani od pieluch, naiwni i jeszcze bezkrytycznie przyjmujący wszystko, co od starszych usłyszą. Za moje podatki prowadzeni do kościółka przez funkcjonariuszy państwowych (bo czego by nie powiedzieć, to nauczyciel w trakcie pracy też jest funkcjonariuszem publicznym).

                Z resztą pamiętam religię z czasów liceum (w podstawówce wpierw daleko miałem, bo w salkach katechetycznych, potem zaś nie chciało mi się, bo dyrektor był normalny i religia była pierwsza/ostatnia), gdzie chodziłem na zajęcia, żeby nie siedzieć na korytarzu w trakcie "okienka" i siadałem sobie z tyłu, żeby gazetę poczytać albo lekcje odrobić. Raz mnie prukwa o krzywych zębach, nieświeżym oddechu i absolutnym braku jakiegokolwiek kobiecego wdzięku zapytała (bo musiałem się zapisać na "katechezę" żeby móc "u niej w sali" łaskawie przesiadywać) co sądzę o Konferencji ludnościowej ONZ w Kairze i co rozumiem (skoro już się nie modliłem) pod pojęciem "mądrego stanowiska naszej delegacji" (o które kazała się modlić chwilkę wcześniej). No to jej zrobiłem krótki wykład o AIDS w Afryce, o demograficznej katastrofie w Indiach i Bangladeszu... więcej powiedzieć nie zdołałem... doszło do rękoczynów, a ja z lekcji religii zrezygnowałem (dyrektorka szkoły zdołała mnie przekonać, żebym zawiadomienia o przestępstwie nie składał - z resztą skończyło się na siniaku po katechizmie i wyciągniętej małżowinie, jak "przestępcę" ciągnęła idiotka do dyrektorki). Żeby było śmieszniej, jeszcze po maturze dyrektorka przepraszała mnie za całą tę sytuację i za to, że nie mogła katechetki na zbity pysk wywalić po tym "incydencie", bo się kuria (bo to ona, a nie dyrekcja szkoły decyduje o tym kto będzie uczył religii) nie zgodziła - żałując jednocześnie, że wtedy jednak żeśmy policji nie wezwali.
            • marekatlanta71 Re: Mnie ochrzczono wbrew woli... 18.03.13, 00:45
              Ja tez podobno krzyczalem i wyrywalem sie - czy mogę podać kościół do sądu za ochrzczenie wbrew mojej woli?
              • krakus.mp Mam propozycję dla adminów 18.03.13, 19:35
                By zamiast beztrollowe forum, napisać BEZBOŻNE, antyklerykalne. Wychodzi na to, iż większość tu obecnych ma Kościół w czterech literach. :)
                • lexus400 Re: Mam propozycję dla adminów 18.03.13, 19:50
                  ale napisano krakusie, że forum od i do wszystkiego więc ten temat też jest na miejscu. przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza i każdy ma możliwość się wypowiedzieć a nie wszyscy muszą być bogobojni
                  • krakus.mp Re: Mam propozycję dla adminów 18.03.13, 19:58
                    Lex, masz rację. Lecz taki opis odstraszy od Automobila wszelkiej maści rycerzy Rydzyka.:))
                    • bassooner Re: Mam propozycję dla adminów 18.03.13, 20:14
                      ale przecież można tutaj pojechać i po rządzie i po kościele i niech tak zostanie. amen ;-)))
                      • lexus400 Re: Mam propozycję dla adminów 18.03.13, 20:48
                        bass ja powiem, że nawet trzeba pojechać po tych darmozjadach
                    • tomek854 Re: Mam propozycję dla adminów 18.03.13, 23:48
                      Albo raczej przyciągnie, żeby nas nawracać.

                      NIe dawajmy im odczuć że ten temat jest dla nas w jakikolwiek sposób istotny :)
                • marekatlanta71 Re: Mam propozycję dla adminów 19.03.13, 01:42
                  Niestety mam wąskie jelita grube i KK mi sie tam nie zmieści nad czym ubolewam.
                • wujaszek_joe Re: Mam propozycję dla adminów 19.03.13, 09:27
                  mi wszystkie członki więdną jak na to patrzę. w korcu maku się dobrali, innowierce!

                  U nas jest niezły szpagat. Ślub kościelny z woli żony, dzieci ochrzczone w imię świętego spokoju. Nie czuję się z tym dobrze.
                  Jaja się zaczną wkrótce, gdy nasz 5latek zmierzy się za chwilę z edukacją. Na razie kościół widuje z daleka. Żonie też jakoś uczucia religijne osłabły.
                  Za to jakiś wujek go diabłem straszył i piekłem, prostowanie tego skończyło się zabawą w diabły, Piotruś był tata-diabeł:)
                  • krakus.mp Franciszek 19.03.13, 20:56
                    Podoba mi się ten gość. :)
                    Jego luzackie zachowanie w stosunku do podniosłej uroczystości rozpoczęcia posługi papieskiej, to jak pozdrawia wiernych i jak do nich przemawia zwiastuje inną epokę w Kościele.
                    Mam nadzieję iż dobierze się tym wszystkim wyniosłym purpuratom , którzy uczynili z kapłaństwa dostatnie życie w luksusach i przepychu.

                    Ja jestem wierzący i zostałem ochszczony. Tak samo moje dzieci i nie mam nic przeciwko wierze w Boga. Nie wstydzę się wiary, ale trudno mnie uznać za 100% katolika. Do Kościoła chodzę wtedy, gdy mam taką potrzebę. Wstępuję i się modlę. Drażnią mnie niektórzy księżą i dostojnicy kościelni. Najbardziej Dziwisz, Rydzyk, Głódź (pseudo flacha) i wszyscy "czarni" wdający się w politykę.
                    • qqbek Sympatyczny konserwatywny... 19.03.13, 21:25
                      ...beton pozostanie konserwatywnym betonem.

                      A do ludzi wychodził też JPII... przynajmniej do 13 maja 1981 roku. Co nie zmienia faktu, że był też zwolennikiem odpustowej wersji wiary.
                      • wujaszek_joe to zmiana na korzyść 19.03.13, 22:18
                        Franciszek dobrze rokuje wszystkim, nawet niewierzącym żyjącym w kraju zależnym od KK.
                        Moze uda mu się w jakiejś części uzdrowić tą instytucję, odbierze choć trochę pychy i sprawi że księża będą służyć ludziom? Mnóstwo ludzi bardzo tego potrzebuje i trzeba to uszanować
                        • bassooner Re: to zmiana na korzyść 20.03.13, 00:26
                          czy na korzyść to się okaże, a jeszcze na czyją? i ciekawe czy ojciec dyrektor go zaakceptuje?
                    • marekatlanta71 Re: Franciszek 20.03.13, 02:02
                      Pewnie jak byś mieszkał w Argentynie w latach 70'tych, to miałbyś inne zdanie o papieżu.
                      • bassooner Re: Franciszek 20.03.13, 09:42
                        pani Ewa z Poznania skomentowała wybór krótko - "No i wybrali chuja, który donosił wojskowym na lewicujących księży."
                        Pisałem już o tym, a pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że pani Ewa jest dyrektorem Teatru Dnia Ósmego... ;-)))
                        • qqbek Czy donosił? 20.03.13, 10:27
                          Pewnie tak.
                          Czy kogoś bezpośrednio na śmierć wydał - pewnie nie (bo by go nie wybrali, tak durni to nie są - sprawa wydalenia dwóch jezuitów z ich miejsc posługi nie jest jednoznaczna i zapewne jest tak, ponieważ nikomu już nie zależy na jej wyjaśnieniu - kk potrafi zamknąć usta nawet swoim ofiarom). Tak więc - "pewnie nie", dlatego, że nie sposób będzie udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że "tak".
                          Czy przymykał oko na masowe "zniknięcia" - musiałby być ślepy, by tego nie widzieć.

                          Czy zostanie dobrze przyjęty w Polsce, przez naszych "prawdziwków"?
                          Śmiem twierdzić, że gdyby odrzeć ojca Tadeusza Muchomorka z jego wszystkich doczesnych przyjemnostek i symboli statusu i porównać go z nowym papieżem jedynie w warstwie wyznawanych poglądów na świat, społeczeństwo i kwestie wiary, to mieliby oni więcej ze sobą wspólnego, niźli z księżmi z "Tygodnika Powszechnego" czy innych, bardziej postępowych środowisk katolickich na całym świecie.
                          Tak więc akurat wyznawcy radyja chyba specjalnie niczego obawiać się nie muszą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka