Dodaj do ulubionych

OT - katotaliban

04.07.14, 11:24
Ostatnie wieści - profesor który skazał pacjentkę na rodzenie bezmózgiego płodu ma się dobrze i nazywa karę z NFZ "wykupnym dla dziecka".
GPW nie postawi sobie przed siedzibą symboli hossy i bessy, bo katolikom (a więc ikonoklastom głęboko w dupie mającym drugie przykazanie biblijnego dekalogu) z pobliskiego kościoła symbol hossy kojarzy się ze złotym cielcem. Symbol bessy pewnie z Rosją, ale na to jeszcze pewnie nie wpadli, więc po prostu im się "kojarzy" i "obraża uczucia".
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: OT - katotaliban 04.07.14, 15:02
      co jeszcze charaktaerystyczne dla katotalibanu wystepuje tu rowniez obluda i hipokryzja ,
      swiety pan doktor jest rozwiedziony , ma nieslubne dziecko a w swej wczesniejszej
      karierze wykonywal setki aborcji bez mrugniecia powieka
      • qqbek Nagłe i radykalne nawrócenia... 04.07.14, 15:41
        ...modne są od czasów św. Pawła.
        Jak jeszcze mieszkałem w bloku, to najbardziej katolicki z sąsiadów (który potrafił w niedzielę zapukać do mych drzwi i oburzać się, że pranie nastawiłem w "święty dzień" - z resztą niesłusznie, zmywarka chodziła), był swego czasu sekretarzem POP w zakładzie pracy mojego ojca (a potem starszym lektorem i wiceprzewodniczącym wydziału w KW PZPR).
        Jak się mój ojciec do swojej teczki w IPN dogrzebał (też był sekretarzem, tyle że komitetu strajkowego w lipcu i sierpniu 1980 roku, i też wiceprzewodniczącym, ale też komitetu strajkowego, od 13 do 16 grudnia 1981 r.), to bardzo nieładne rzeczy wyszły na pana Włodka, który poza tym, że w partii, to dorabiał sobie jako szpicel tajnej policji.

        Pan Włodek po dziś dzień chadza na procesje, wystawia święte obrazy i misia (JP2) w okienku, na mszy zaś zawsze w pierwszym rzędzie i do komunii chodzi co tydzień.
        • bassooner Re: Nagłe i radykalne nawrócenia... 04.07.14, 16:14
          też mam takiego kumpla ale adwokata, w kościele był z rodzinką bardzo zauważalny, teraz siedzi w areszcie i chyba nieprędko wyjdzie, bo zarzuty to jakieś nielegalne przejęcia majątków, zastraszanie i groźby
      • bassooner Re: OT - katotaliban 04.07.14, 16:15
        panu doktorowi powinni dać to dziecko na wychowanie...
        • franek-b Re: OT - katotaliban 05.07.14, 23:22
          Żeby faktycznie chodziło o wychowanie, ale tutaj tylko wchodzi w grę opieka paliatywna:-((( Chazan to książkowy przykład ch...ja.
      • tomek854 Re: OT - katotaliban 04.07.14, 20:25
        Bardzo ładnie podsumował to mój tato. Mówi tak:

        skoro dla katolików płód = człowiek, to dlaczego nie chcą wybaczyć Jaruzelskiemu, który się nawrócił a odpowiada, pośrednio, za śmierć około 100 osób według nich.

        A taki doktor Piecha, gwiazda PiSu przyznał się do morderstwa na 1500 osobach, które własnoręcznie wyskrobał i jakoś nikomu to nie przeszkadza...
    • tomek854 Re: OT - katotaliban 04.07.14, 20:26
      A jeszcze mi coś mignęło u znajomych na Facebooku, że teraz po Golgocie Picnic będą protesty przeciwko ludziom uprawiającym w parku warszawskim jakimś Jogę...
      • qqbek Re: OT - katotaliban 04.07.14, 21:55
        Idą za ciosem.
        Już poczuli swą siłę i zaczynają dobrze czuć się ze swoją ksenofobią. Nie bagatelizowal bym tego.
        • tomek854 Re: OT - katotaliban 04.07.14, 22:26
          No mnie to trochę przeraża. I nawet nie, że taki katotaliban się robi, tylko to, że na margines schodzą wszystkie ważne rzeczy...

          W takim Iranie to przynajmniej o naukę dbają żeby była na wysokim poziomie...
    • sven_b Re: OT - katotaliban 05.07.14, 09:51
      Uspokajam, że znakomita większość społeczeństwa jest normalna, robi swoje i się rozwija, natomiast nauczmy się rozpoznać pewne mechanizmy. Afera taśmowa zaczęła uwierać, dlatego społeczeństwu zaaplikowany został profesor Chazan. Jest to poręczny zabieg, którego cykliczne użycie warto zauważać - w sytuacjach głębszego kryzysu politycznego zgłaszany jest gorący kartofel. Najczęściej projekt zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Ruszają emocje, jest burza, która na bank wygasi każdą aferę. Opozycja została przekierowana, plan się powiódł.
      • tomek854 Re: OT - katotaliban 05.07.14, 12:53
        I protesty przeciwko Golgocie Picnic to też rząd sprowokował? I wzrost popularności egzorcystów? I Kościelne protesty przeciwko Hello Kitty, Jodze w Poznaniu, rzeźbie byka to wszystko rząd dla odwrócenia uwagi od taśm?

        Poza tym przypominam że np. klauzula sumienia aptekarzy była na długo przed taśmami...

        Jakoś mi się ta Twoja teoria kupy nie trzyma...
        • tomek854 Re: OT - katotaliban 05.07.14, 12:54
          https://bi.gazeta.pl/im/a3/45/f8/z16270755Q.jpg

          To by musiałabyć jakaś grubsza akcja zaplanowana na wiele lat...

          Takich danych jest mrowie!

          Mów co chcesz, ja wiem, że większośc Polaków jest normalna, natomiast problem jest w tym, że ton nadają ci radykalni a wielu się dostosowuje...
          • wujaszek_joe Re: OT - katotaliban 05.07.14, 17:15
            nie ma juz płodu, jest dziecko nienarodzone. Nie ma aborcji jest zabijanie.
            tak się to płynnie w słowniku zmieniło..
            • franek-b Re: OT - katotaliban 05.07.14, 23:20
              To jest właśnie przykład tej wojny jaką toczy przeciwko nam katoliban. A my to jeszcze finansujemy.

              To też pokazuje jak ważne jest słownictwo i to jak mówimy o pewnych zjawiskach. Przypomnę dyskusję, gdzie próbowałem przekonać, że należy używać żeńskich form nazw zawodów ponieważ to ma przełożenie na podejście/stosunek do kobiet. Język jest odbiciem stosunków społecznych. Kościół doskonale to wie, dlatego wyraźnie narzuca nam swój język narracji. Każdą głupotę potrafią wprowadzić do narracji społeczej jak np. prawo naturalne albo wcześniej wymienione 'dzieci nienarodzone'.

              Jestem wściekły na PO za to jak traktuje nas, jak poddaje się tej oszołomskiej prawicowej narracji, gdzie w dupie ma rodziny i ich prawdziwe potrzeby, gdzie zamiast przedszkoli budował stadiony.

              Ponieważ moja starsza za rok ma zmierzyć się z naszą edukacją, po wizycie w szkole publicznej, po spotkaniu na progu kapliczki, potem gabloty poświęconej papie kremówce, to ja dziękuję. Kasa na tych opowiadaczy fantastyki (katechetów) jest, ale na urządzenie porządnej świetlicy szkolnej nie ma.

              Nawiązując do 'konwersji', to mam w rodzinie ciotkę, która za komuny była żoną działacza partyjnego - I sekretarz w byłym mieście wojewódzkim, przy okazji prezes areoklubu itp. Dzisiaj to latająca do kościoła osoba, wielbicielka ojca z Torunia i generalnie bardziej świętojebliwa od papieża.

              Chazan to zwykły ch...j.
              • qqbek Co do ciotek... 06.07.14, 01:35
                ...to co do chrzestnego wątpliwości nigdy nie miałem - niby brat ojca, ale pułkownik LWP i do tego profesor z czasów już słusznie minionych. Ale że stryjenka (nauczycielka nauczania początkowego) była TW donoszącym niektórych członków rodziny (w tym swego teścia - sic!), podczas gdy stryj zachowywał się poprawnie, to bym w życiu nie podejrzewał :D

                Bardzo religijna kobieta ostatnio (stryjenka znaczy się). Ochrzaniła mnie nawet ostatnio telefonicznie, że ja ze "swoją" to bez ślubu już tyle lat żyję (gwoli ścisłości - jestem żonaty, tyle że w USC jedyna ceremonia miała miejsce i o to stryjnie chodziło).

                Ze względu na osobę stryja wzdragam się przed powiedzeniem stryjence wszystkiego wprost, w twarz. Obawiam się jednocześnie, że ze względu na jego stan zdrowia konfrontacja ta jest nieunikniona.
              • bassooner Re: OT - katotaliban 06.07.14, 11:29
                niestety układ mamy taki, że albo PO i będzie jak jest, albo PiS i będzie jeszcze gorzej...
                • lexus400 Re: OT - katotaliban 06.07.14, 22:02
                  bassooner napisał:

                  > niestety układ mamy taki, że albo PO i będzie jak jest, albo PiS i będzie jeszc
                  > ze gorzej...

                  Czyli jak się nie odwrócisz dupa z tyłu.
                  • franek-b Re: OT - katotaliban 06.07.14, 23:20
                    Nie do końca... właśnie PO chce nam to wmówić, a przecież np. w takich Niemczech w Berlinie znaczący głos zebrała Partia Piratów. Media skazały na śmierć Palikota, ale jak bym jeszcze nie odsyłał jego do niebytu. Jakoś nie wierzę, że 90% popiera katoliban, choć może ja mam niereprezentatywnych znajomych?
                • qqbek Re: OT - katotaliban 06.07.14, 23:31
                  bassooner napisał:

                  > niestety układ mamy taki, że albo PO i będzie jak jest, albo PiS i będzie jeszc
                  > ze gorzej...

                  Układ taki mamy na chwilę obecną.
                  Mam jednak nadzieję, że pojawi się w końcu jakaś centrolewica albo partia stricte liberalna, bez prawicowych ciągotek... i mój głos zgarnie w biegu.

                  SLD nie sposób wierzyć... przynajmniej dopóki "towarzysze Leszka" nie wymrą (bo młodzieżówki maja niedurne).
                  Palikociarnia jest mierna... nie wiem, czy Palikot dobierał ich na zasadzie BMW, czy po prostu "tak wyszło", ale ponad 3 lata na scenie i brak programu, to już nieźle.

                  Gdybym miał do wyboru partię pokroju starej, dobrej Unii Demokratycznej, to bez wahania oddawałbym swój głos. A tak albo głosuję "żeby pokazać, że ci bez szans też głosy zbierają"... albo "przeciwko gorszemu złu" (w tej roli, nieodmiennie od kilkunastu lat, partia "Płaszczakowatość i Śpolegliwość").
        • sven_b Re: OT - katotaliban 06.07.14, 23:28
          > Jakoś mi się ta Twoja teoria kupy nie trzyma...

          Zachowajmy rozsądek. Nie dowodzę żadnej teorii. Podałem przykład mechanizmu w pojedynczej sytuacji, którą uważam za prawdopodobną.

          > I protesty przeciwko Golgocie Picnic to też rząd sprowokował? I wzrost popularn
          > ości egzorcystów? I Kościelne protesty przeciwko Hello Kitty, Jodze w Poznaniu,
          > rzeźbie byka to wszystko rząd dla odwrócenia uwagi od taśm?

          Chodzi o to, aby odróżnić ten szum od rzeczywistych problemów masowych, a do tych zaliczam sprzeciw wobec aborcji bez czegoś w zamian czyli edukacji seksualnej w szkołach i bezpłatnej antykoncepcji. Tego nie ma. Dalej, bierność wobec przemocy wobec dzieci, wręcz przyzwolenie w pewnych środowiskach jako 'walor wychowawczy'. Nauczanie wymuszonego przedmiotu religii całkowiecie bez koncepcji czyli przynieś kartkę z rekolekcji bo będziesz miał grzech. Protesty dot. wydarzeń kulturalnych, ćwiczeń jogi, Terlikowscy to zwykłe podpalacze nastrojów.

          W zeszłym roku w Niemczech 2 szpitale odmówiły badań zgwałconej kobiecie. Dwa lata temu zakończył się tam proces lekarza odmawiającego leczenia noworodków poczętych w drodze in vitro. Wystawy Gunthera von Hagensa, preparatora ludzkich szczątków są regularnie oprotestowywane. To też katotaliban? Pewnych doniesień możesz nie rozumieć ze względu na nieobecność w kraju. Nie piszę tego z wyrzutem. Po prostu tak jest, że od pewnego momentu buduje się opinię juz tylko na podstawie mediów bez możliwości ich weryfikacji w realu. W ten sposób można odnieść mylne wrażenie, że szamani leczą tu dzieci, a każdego 11 listopada stajemy na skraju wojny domowej. A tak przecież nie jest.
    • tomek854 Re: OT - katotaliban 09.07.14, 01:40
      Wiecie, trochę nie byłem pewien, czy to napisać, ale w sumie napiszę: Dla mnie takim fascynującym studium fanatyzmu jest forum Bezpieczeństwo na drodze, a szczególnie znani niektórym z czasów, kiedy mieli jeszcze czas pisać również na tym forum emes i edek.

      Przez lata regularnie tam zaglądałem, teraz zaglądam tam właściwie tylko po to, aby śledzić postępy w odpływaniu edka i emesa od rzeczywistości.

      Ich sprzeciw przeciwko wysepkom ewoluował od racjonalnej dyskusji po fanatyzm. Kiedyś dało się dyskutować, analizować konkretne przykłady, można było im wrzucić jakieś dane statystyczne z krajow, w których wysepki na drogach nie są nowością... Dziś już na to nie ma szans.

      Przez te lata udało im się zamknąć w jakiejś takiej skorupie, do której nie ma jak się dostać. Wzajemnie się nakręcają, potakując sobie w sprawach wysepkopodobnych i odbywając rytuały, takie jak np. zakładanie setnego wątku pod tytułem "jestem strasznym piratem, ponieważ..." w których używając kodu, zapewne zrozumiałego jedynie dla stałych bywalców forum (nawet ja nie zawsze łapię o co im chodzi) piszą jakieś pseudodowcipne i zapewne w ich mniemaniu głębokie i bardzo przewrotne teksty które mają być zapewne kolejnym dowodem na słusznosć ich wierzeń. Jeśli ktoś się na to nie łapie - trudno. Jeśli siła "argumentów" do niego nie przemawia, to trudno, wyśmieje się go, albo z poczuciem wyższości zwyczajnie da się mu (w mniemaniu fanatyków) życzliwego pstryczka w nos.

      Sztuki obracania kota ogonem poprzez spychanie dyskusji na wygodne tematy dotyczące niepodważalnych dogmatów albo udowadnianie, że podany przykład wskazujący na niesłuszność ich twierdzeń "to coś absolutnie innego" mogliby uczyć w Towarzystwie Strażnica. Jednak tu nie o to nawet chodzi. To już jest sztuka dla sztuki. To forum nie pełni już żadnej praktycznej funkcji, nie ma tam mowy o dyskusjach naprawdę wnoszących coś do kwesti bezpieczeństwa na drodze, nie pojawiają sie tam żadne nowe inicjatywy a nowi, zapewne, jak tylko zobaczą co się tam dzieje, spylają gdzie pieprz rośnie. Forum stało się całkowicie zabetonowane i odbywają się tam reguralne rytuały narzekania na waaaadze, głupich znakologów i śmiercionośny BETON W JEZDNI. Owszem, pojawia się tam paru dyskutantów czasem, czy to z miłości do zabaw erystycznych, czy to z fascynacji fanatyzmem (jak ja), czy to znowu z jakiegoś, nie wiem, donkiszoterskiego poczucia obowiązku w walce pod sztandarami zdrowego rozsądku (jak niejaki jurek). I tak forum się nakręca, wzajemnie utwardzając się w przekonaniu, ze w odróżnieinu od Polskich kierowców, standard dróg w naszm kraju drastycznie odbiega od średniej europejskiej a główną przyczyną wypadków są niedouczeni inżynierowie ruchu drogowego, którzy w odróżnieniu od edka i emesa, nie mają pojęcia, bo siedzą sobie tylko za biurkiem i przesuwają papierki.

      I tak, jak nie mogę uwierzyć w to, jak katotalibowie mogą wierzyć w takie bzdury, skoro każdy rozsądny człowiek widzi, że jest inaczej, tak samo fascynuje mnie fakt, że gdybym ich nie znał, to bym pomyślał, że oni w Polsce nie byli od lat i nie widzą, jak zmienia się Polska, ile nowych dróg się buduje, jak przez ostatnie 10 lat niesamowicie podniósł się standard jazdy po naszym kraju - a nawet jeśli zauważą jakąś nową inwestycję, to tylko po to, żeby zaraz wytknąć jej jakieś rzekome (choć sporadycznie także rzeczywiste) niedociągnięcie...

      Emes z edkiem mają pomniejszych wyznawców, którzy spijają z ich ust mądrości antywysepkowe niczym gimnazjaliści społeczno-ekonomiczne rewelacje płynące do nich od Korwina. Ale najgorsze jest to, że to się zaczyna udzielać także rozsądnym ludziom.

      Najpierw odpłynął rapid. Jego zainteresowanie sytuacjami na drodze zaczęło się ( o tyle, o ile śledzę te jego spostrzeżenia filmiki ) przenosić z roli, jaką na drodze grają inni kierowcy, do roli jaką na drodze grają znakolodzy. Szukanie dziury w całym i z wielką łatwością wydawane ostre sądy dotyczące osób rzekomo odpowiedzialne za zaistniałe sytuacje...

      Niedawno zacząłem odnoscić wrażenie że i Ty, qqbek, zaczynasz lekko dryfować w tą stronę, w której złapie Cię pole grawitacyjne panów EE... Chyba nie jest tak, że z rapidem 5 lat temu uważaliście, że nasze drogi nie są takie złe, a teraz nagle zaczęliście uwazać, po tych wszystkich nowoczesnych inwestycjach i budowie tych wszystkich nowych rzeczy, których pozazdrościłby nam niejeden zachodni kraj, że jest do dupy?

      I to właśnie mnie w tym wszystkim martwi. Bo jeśli katotalibański fanatyzm działa tak, jak działa antywysepkowy fanatyzm na naszym poletku doświadczalnym, jakim jest forum o bezpieczeństwie, to marnie widzę przyszłość tego kraju - bo najwyraźniej jest to zaraźliwe :(
      • qqbek Spokojnie Tomku! 10.07.14, 23:50
        Dzisiaj wróciłem z krótkiego urlopu.
        Wracałem "17" w jej najdzikszym odcinku (Zamość->Lublin) a wcześniej wojewódzkimi i gminnymi.
        Wracałem w rzęsistym deszczu z marudnym i przeziębionym dzieckiem... pośród tłumów mistrzów kierownicy z "LTM", "LHR", "LZA", "LKS" na przedzie.
        Mnie dziś żadna wysepka nie ruszy, mnie nie ruszą "słupki-głupki" na "17"... po tym, jak jadąc 90km/h w deszczu obok tych słupków zostałem wyprzedzony przez gościa, który jechał za słupkami nic mnie już nie ruszy na długo... a już na pewno nie jakaś jałowa dyskusja o wysepkach (droga była 2+1... tylko w kierunku w którym ja jechałem, był akurat tam tylko jeden pas - ale to mistrzowi nie przeszkodziło w wyprzedzaniu:)

        I wcale nie uważam, że drogi są do dupy.
        Uważam (i to niezmienne), że nadal mamy na nich masę kretynów, którzy od dawna już powinni co najwyżej wózkiem na ziemniaki powozić.
        W niczym nie zmienia to też mojej oceny kierowców (ogólnej), która jest coraz lepsza i która uwzględnia to, że nawet u mnie na wsi (Lublin) widać już zaczątki uprzejmości względem drugiego kierującego.
        • franek-b Re: Spokojnie Tomku! 11.07.14, 11:00
          > mów mistrzów kierownicy z "LTM", "LHR", "LZA", "LKS" na przedzie.

          Gratuluję dystansu:)
          Czasami jeżdżę po małopolsce i jestem czasem przerażony jak jeżdż ludzie z tymi rejestracjami. Nigdzie też w PL nie spotkałem takiej liczby anten CB - nie będę rozwijał tej myśli, bo parę osób się na mnie obrazi z forum.


          > I wcale nie uważam, że drogi są do dupy.
          > Uważam (i to niezmienne), że nadal mamy na nich masę kretynów, którzy od dawna
          > już powinni co najwyżej wózkiem na ziemniaki powozić.

          Potwierdzam. Dlatego cieszy mnie niezmiernie coraz więkasz liczba autostrad, bo nagle całe to skretyniałe towarzystwo znika magicznie.

          > W niczym nie zmienia to też mojej oceny kierowców (ogólnej), która jest coraz l
          > epsza i która uwzględnia to, że nawet u mnie na wsi (Lublin) widać już zaczątki
          > uprzejmości względem drugiego kierującego.

          Ja zauważyłem, że na zachodzie polski jest dużo lepiej jeśli chodzi o sposób jazdy, im bardziej na wschód jest coraz gorzej... Aczkolwiek, w porównaniu do tego co się działo na drogach w latach 90-tych to mamy także rewolucję obyczajów drogowych.
          Dobrą robotę też wykonały fotoradary, bo naprawdę coraz rzadziej zdarza się, by jakiś idiota jechał przez miejscowość tak jakby tej miejscowości nie było a to jeszcze parę lat temu norma była.
          • qqbek Re: Spokojnie Tomku! 11.07.14, 14:13
            franek-b napisał:

            > Gratuluję dystansu:)

            To nie dystans.
            To codzienność.
            Oni są u mnie na wsi codziennie (mowa o posiadaczach tych rejestracji). W pracy, na studiach, na zakupach.

            > Czasami jeżdżę po małopolsce i jestem czasem przerażony jak jeżdż ludzie z tymi
            > rejestracjami. Nigdzie też w PL nie spotkałem takiej liczby anten CB - nie będ
            > ę rozwijał tej myśli, bo parę osób się na mnie obrazi z forum.

            CB radio to symbol źle postrzeganej wolności, bezkarności.
            Pasmo obywatelskie od dawna służące zgoła innej, antyspołecznej działalności.
            Nigdzie w cywilizowanym świecie nie spotkasz tylu aut z antenami CB ile nawet w zachodniej Polsce. Na dzikim wschodzie jadące gdzieś dalej auto bez "bacika" staje się powoli rzadkością.

            > Potwierdzam. Dlatego cieszy mnie niezmiernie coraz więkasz liczba autostrad, bo
            > nagle całe to skretyniałe towarzystwo znika magicznie.

            Eee - wloką się potem 110km/h lewym pasem, bo tak jeżdżą też przez swoje wsie i miasteczka (tyle, że tam to pas do jazdy z naprzeciwka jest) i trzeba potem toto prawym wyprzedzać.

            > Ja zauważyłem, że na zachodzie polski jest dużo lepiej jeśli chodzi o sposób ja
            > zdy, im bardziej na wschód jest coraz gorzej...

            Nieprawda - pojedź w dzikie Dolnośląskie czy Lubuskie i też będzie źle. Za to z miast na wschodzie doskonale wypadają (IMHO rzecz jasna) Warszawa i Rzeszów. Skąd to się bierze w Rzeszowie, nie wiem, w Warszawie zaś po prostu od dawna jest takie wysycenie ruchu drogowego, że bez odrobiny uprzejmości na codzień wszyscy kierujący w końcu znaleźliby się w ciemnej dupie (a nie u zamierzonego celu podróży).

            > Aczkolwiek, w porównaniu do teg
            > o co się działo na drogach w latach 90-tych to mamy także rewolucję obyczajów d
            > rogowych.

            Właśnie do Warszawy jeździłem często w drugiej połowie lat 90-tych i właśnie tam szukałbym źródeł zmian.

            > Dobrą robotę też wykonały fotoradary, bo naprawdę coraz rzadziej zdarza się, by
            > jakiś idiota jechał przez miejscowość tak jakby tej miejscowości nie było a to
            > jeszcze parę lat temu norma była.

            To akurat gucio prawda.
            Nadal jest cała rzesza "tępomatów" jadących tępo 70km/h-80km/h... czy to zabudowany, czy też nie. Na widok znaku o fotoradarze (lub też przed samym fotoradarem o ile "som miejscofe") walą po heblach i jadą chwilę 40km/h... by "za rogiem" powrócić do swego otępiałego 75km/h.
      • franek-b Re: OT - katotaliban 11.07.14, 12:03
        Bardzo ciekawe spostrzeżenie.

        > Ich sprzeciw przeciwko wysepkom ewoluował od racjonalnej dyskusji po fanatyzm.
        > Kiedyś dało się dyskutować, analizować konkretne przykłady, można było im wrzuc
        > ić jakieś dane statystyczne z krajow, w których wysepki na drogach nie są nowoś
        > cią... Dziś już na to nie ma szans.

        Ponieważ w PL mamy niestety jedną przykrą przywarę: wszystko jeszcze białe albo czarne. Do tego wg mnie jeszcze napędza język jakiego się używa do opisywania problemów. To o czym pisałem kiedyś i mocno protestowałem by używać wyrażeń w stylu: poje...ny kraj, wszystko jest do d...y. Takie opisywanie sprawy niczego nie wyjaśnia, niczego nie opisuje. Powoduje że narasta przekonanie, że żyjemy w beznadziejnej rzeczywistości. Dlatego tak ważne jest by używać odpowiedniego języka i nazywanie rzeczy dokładnie, odnosić się do problemu bo nie ma idealnego kraju ani rzeczywistości.

        Tak samo jest ważne używanie odpowiedniego języka w życiu społecznym, nazywajmy kobiety tak jak na to zasługują np. Kasia specjalistka a nie specjalista :-)

        Wg mnie to co opisałeś to już taka forma trollingu, który wylał się wielkim rzygiem na fora i generalnie forum dyskusji internetowej.
        • tomek854 Re: OT - katotaliban 11.07.14, 13:36
          > Wg mnie to co opisałeś to już taka forma trollingu, który wylał się wielkim rzy
          > giem na fora i generalnie forum dyskusji internetowej.

          No nie wiem, sugerujesz, że emes z edkiem tak sobie tylko trollują? Ja się obawiam, że oni szczerze wierzą w ten cały bełkot, który serwują na tym forum od lat...
    • qqbek Update - 15/07/2014 15.07.14, 19:15
      W 604 rocznicę naparzanki bardziej świeckich z bardziej kościelnymi, pode wsią o nazwie Tannenberg (u nas przyjęło się Grunwald) szokują dwa kolejne newsy:

      Szpital powiatowy w Wołominie będzie ratował każde życie (bo tak mu w statut wpisała Rada Powiatu), a jego dyrektor tak długo namawiał wyrodną matkę (która matką nie chce być bo na przykład dziecko przyjdzie na świat bez sporej części mózgu), aż ona to dziecko pokocha i przyjmie. Cyt. "- Myślę, że bylibyśmy w stanie przekonać każdą kobietę, żeby pokochała swoje dziecko, niezależnie od tego jakiej jest płci, w jakim jest wieku i jakiej jest urody - powiedział Gruza." (całość artykułu tutaj)

      80 tysięcy ludzi wyraziło na FB święte oburzenie z powodu tego, że lekarze miast uporczywej terapii (śmierć mózgu stwierdzono na konsylium w piątek) zechcieli skrócić podtrzymywanie krążenia w martwym ciele. Radio co ma ryja wietrzy spisek transplantologów, na miejscu pojawia się ksiądz "który śledzi postępy amerykańskiej nauki". Wszyscy święcie wierzą w spisek i w to, że zgniecony w owiniętej na "precelek" Vectrze. Pojawia się sławny profesor od wybudzania ludzi w śpiączce i daje ludziom nadzieje, twierdząc że jeszcze jest szansa.
      Cały ten cyrk postanawia na całe szczęście zakończyć dzisiejszej nocy organizm chłopca, który odmawia dalszej uporczywej terapii. 80 tysięcy ludzi nie mogło się przecież mylić. Już zapowiadają śledztwo w sprawie "gangu transplantologów" (choć o pobraniu narządów od nieletniego nie mogło być mowy od samego początku - nie zgodziła się na to jego matka).

      Podobno pomocnik na budowie w Oslo dostaje jakieś 200.000 zeta rocznie na start. Języka ja, sprytne bydle, nauczę się pewnie w rok - dwa lata na tyle dobrze, żeby dostać jakąś dużo lepszą pracę. Coraz gorzej widzę przyszłość tego kraju... czas załatwiać sobie jakieś "wyjście awaryjne".
      • wujaszek_joe Re: Update - 15/07/2014 15.07.14, 23:29
        Nasze społeczeństwo stawia ogromne kroki do tyłu.
        strasznie łatwo można być ekspertem od czegokolwiek i dyskutować na równi z profesorami.
        • qqbek "Ekspert" 16.07.14, 00:11
          wujaszek_joe napisał:

          > Nasze społeczeństwo stawia ogromne kroki do tyłu.
          > strasznie łatwo można być ekspertem od czegokolwiek i dyskutować na równi z pro
          > fesorami.

          "Ekspert", nie bójmy się tu określenia Kostki Potockiego, mrocznych sił Ciemnogrodu okazuje się być fachowcem od rehabilitacji ruchowej a nie neurologii. To, że drwię sobie z kompetencji profesora Talara do wypowiadania się w kwestiach neurochirurgii nie znaczy, że kwestionuję autorytety (proszę mi tego, nawet pośrednio, nie imputować).
          Z profesorów było mi dane widzieć "na żywca i w swoim politycznym żywiole" na przykład profesora Ryszarda Bendera, co nie znaczy, że muszę od razu traktować go jako autorytet.

          Tak samo nie zamierzam traktować w kategoriach autorytetu jakiegokolwiek naukowca (bo konował nie uczący innych konowałów i nie leczący na państwowym kontrakcie, niech sobie będzie już durnym konowałem), który podpisał lojalkę pana bozi (erm. znaczy się "deklarację wiary").

          Myślę, że po części brak wiary w ludzi nauki wynika z tego, że dziś bardzo łatwo (piuuu... bziuu...) o stopień naukowy... a nawet tytuł naukowy mają nierzadko kreatury, które nie do końca nań zapracowały. Myślę, że stawiając bozię przed nauką profesor Chazan powinien zrzec się swego tytułu.
          • lexus400 Re: "Ekspert" 16.07.14, 13:26
            Ja osobiście dostaję kurwicy jak słyszę/czytam jak miesza się pierdoły dotyczące wiary, bozi itp.... z realnym życiem.
      • tomek854 Re: Update - 15/07/2014 15.07.14, 23:30
        Nie zapominaj jeszcze o walce z jogą. Jak będziesz uprawiać jogę, szatan może zesłać na Ciebie słyszenie "wewnętrznych głosów, przemawiających sensownie", nagłe intensywne stany ekstatyczne, szczęścia, pokoju, miłości, poświęcenia, radości, kosmicznej jedności" czy "spontaniczne uczucie głębokiego orgazmu". (C) by Fronda.

        (swoją drogą to ostatnie brzmi zachęcająco...)

        No i słusznie. Nie mozna przecież dopuścić do tego, żeby ludziom było dobrze, byli pełni miłości, radości i pokoju, szczęśliwi i żeby ich wewnętrzne głosy mówiły sensownie :)
        • qqbek Chyba się na jogę zapiszę... 16.07.14, 00:01
          ...bo mój wewnętrzny głos mówi mi dziś co najwyżej to, że ten kebab dziś po południu za świeży nie był chyba ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka