Dodaj do ulubionych

NÜRBURGRING CRASH

29.03.15, 21:41
www.youtube.com/watch?v=Gl6QcnGxip8
Te cywilne auta to chyba bez klatek są a kierowcy tylko w pasach jadą.
Jak na Zakopiance, taki ścisk. Trzeba być odważnym albo głupim, by tak ryzykować swoim i cudzym życiem, na dodatek słono płacąc za wjazd na tor.
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: NÜRBURGRING CRASH 29.03.15, 22:46
      Z drugiej strony dużo lepiej, jeśli sobie ryzykują swoim i cudzym życiem na torze, gdzie każdy wjeżdzający wie, na co się pisze, niż jak to robią scigając się po ulicach jak takie różne frogusie...

      U nas w Szkocji też jest parę torów, Knockhill chyba jest z nich najbardziej znanych, trochę by mnie kusiło, ale się boję, że jak rozbiję sobie auto to nie będe miał czymś jeździć...

      Powinni tam udostępniać jakieś stare klonkry, choćby i corsy czy cinquecenta, z klatkami za stosowną (obejmującą wysokie ryzyko ubezpieczeniowe) opłatą, wtedy bym sobie tam chętnie posmigał...
      • wiktor_l Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 11:18
        Nie zawsze jest tak tłoczno. Ryzyka każdy musi być świadom - nikt nikogo nie zmusza do wjazdu i zaakceptowania regulaminu. Tor jest świetny bez dwóch zdań.

        Wypożyczalni kilka jest- różne półki cenowe, pakiety ubezpieczeń itp. Ale osobiście również polecam pojeżdżenie swoim.
        • tomek854 Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 21:38
          > Wypożyczalni kilka jest- różne półki cenowe, pakiety ubezpieczeń itp. Ale osobi
          > ście również polecam pojeżdżenie swoim.

          W Szkocji to mogę sobie wypożyczyć Ferrari i inne takie, ale mnie nawet na Catherhama nie stać... Dlatego mowię, że powinne być też stare klonkry w dziale "budget" :)
      • crannmer Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 12:44
        tomek854 napisał:
        > się boję, że jak rozbiję sobie auto to
        > nie będe miał czymś jeździć...

        Zdecydowana jazda po torze w bardzo przyspieszonym tempie niszyczy seryjny samochod. Dezeluje zawieszenie i karoserie oraz zuzywa przeniesienie napedu, opony i hamulce.

        Nawet bez rozbijania czy przycierek o innych uczestnikow.
        • tomek854 Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 12:46
          Oczywiście, ale stać by mnie było na to, żeby zrobić 5 km w przyśpieszonym tempie. A żeby wyklepać auto ktorym przeleciałem bokiem przez żwirową pułapkę i wypieprzyłem w barierkę już niekoniecznie.
        • yamasz Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 15:00
          Crannmer, powiedz, w którym momencie poza startem zatrzymanym zużywa się przeniesienie napędu? Z własnych doświadczeń wiem, że najbardziej po dupie dostają hamulce i łożyska kół, ale nie demonizuj niszczenia auta podczas torowej jazdy. Jak ktoś ma cywilne opony to podczas płynnej jazdy po torze nie zużyją się bardziej jak na normalnej drodze. Zawieszeniu nic nie będzie, tak samo jak skrzyni biegów, sprzęgłu czy silnikowi. Fabryczne hamulce może się i przegrzeją, ale jak pozwoli im się w spokoju ostygnąć po jeździe, to będą tak samo sprawne jak wcześniej. Żeby nadwozie nie dostawało po dupie wystarczy zainwestować parę pln w zwykłe górne rozpórki kielichów. Jak ktoś nigdy nie jeździł po torze to nie wie co traci. :) Zabawa pierwszorzędna, nie ma co się dziwić zapaleńcom którzy śmiagają po Nurburgring, bo to wciąga jak narkotyk.
          • tiges_wiz Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 18:22
            Przecie to była ironia :P
          • rapid130 Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 19:01
            > Jak ktoś nigdy nie jeździł po torze to nie wie
            > co traci. :)

            Amen. Samochód zdobywa większy szacunek użytkownika. (Łoł, nie wiedziałem, że AŻ tyle potrafi!)

            Tak jak yamasz pisze, nikt nie każe pałować.
            Można sobie polecieć szybko-turystycznie.

            Przy jeździe "pełnym gwizdkiem" po torze Poznań okrutnie ścierają się lewe przednie opony. W zasadzie w każdym aucie, nawet RWD.
            • krakus.mp Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 19:57
              Pewnie, że nikt nie zmusza do latania bokami po zakretach. Lecz taki tor jak NÜRBURGRING
              nie służy do nauki jazdy lecz do upalania na maxa. Zbyt wolna jazda słabszych aut, powoduje zamieszanie i w konsekwencji często do kraksy.
              Miałem okazję pojeździć po torze Imprezą STI i wiem, jakie to uczucie. Owszem, wciąga i to bardzo. Ale rozsądek nakazuje często odpuścić.
            • tomek854 Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 21:35
              > Można sobie polecieć szybko-turystycznie.

              Szybko - turystycznie to ja sobie po Highlands latam :) Myślę, że moje auto dość szybko się eksploatuje, czasem nawet hopki się zdarzają... :-)
          • tomek854 Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 21:41
            > Jak ktoś nigdy nie jeździł po torze to nie wie
            > co traci. :)

            Wiem, bo jeździłem. Trabantem Polo przygotowanym do rajdów amatorskich oraz maluchem-potworem do jakichś rallycrossów :) Ten ostatni to była jatka, on miał silnik od fiata 132 w kabinie i napęd na tył łańcuchem, ja się w to bałem wsiadać a co dopiero jechać :)
          • crannmer Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 21:48
            yamasz napisał:
            > Crannmer, powiedz, w którym momencie poza startem zatrzymanym zużywa się przeni
            > esienie napędu?

            Przy kazdej zmianie biegu. Jak chcesz byc szybko, to do zmiany w gore nie ujmujesz gazu. A czasem i nie uzywasz sprzegla. Nie mow, ze to (i szarpanie lewarkiem zmiany biegow) synchronizatory lubia najbardziej.

            > Z własnych doświadczeń wiem, że najbardziej po dupie dostają ha
            > mulce i łożyska kół, ale nie demonizuj niszczenia auta podczas torowej jazdy. J
            > ak ktoś ma cywilne opony to podczas płynnej jazdy po torze nie zużyją się bardz
            > iej jak na normalnej drodze.

            Sorry, ale jak opony sie nie zuzywaja na torze, to po co wjezdzac na tor? Dla spacerowej jazdy? Na torze jedzie sie na granicy przyczepnosci. A jazda na granicy przyczepnosci zuzywa opony. Inaczej jest sie daleko od granicy przyczepnosci i od mozliwych czasow.

            > Zawieszeniu nic nie będzie, tak samo jak skrzyni b
            > iegów, sprzęgłu czy silnikowi.

            Silnikowi nie dzieje sie wiele. Ale reszta jest ciagle szarpana na wszystkie strony.

            > Fabryczne hamulce może się i przegrzeją, ale jak
            > pozwoli im się w spokoju ostygnąć po jeździe, to będą tak samo sprawne jak wcz
            > eśniej. Żeby nadwozie nie dostawało po dupie wystarczy zainwestować parę pln w
            > zwykłe górne rozpórki kielichów.

            Jak tor jest pofaldowany (i nie mowie tu o pofaldowaniu wspomnianego Nürburgringu, ktore jest znaczne), to przy ostrej jezdzie skoki i dobicia zawieszenia sa normalne. Seryjny samochod nie jest do tego zbudowany. Nadwozie robi sie miekkie, spoiny sie otwieraja, przeguby zawieszenia sie wybijaja.
          • 1realista Re: NÜRBURGRING CRASH 30.03.15, 22:14
            yamasz napisał:

            > Z własnych doświadczeń wiem, że najbardziej po dupie dostają ha
            > mulce i łożyska kół, ale nie demonizuj niszczenia auta podczas torowej jazdy. J
            > ak ktoś ma cywilne opony to podczas płynnej jazdy po torze nie zużyją się bardz
            > iej jak na normalnej drodze. Zawieszeniu nic nie będzie, tak samo jak skrzyni b
            > iegów, sprzęgłu czy silnikowi.

            poczytaj o doswiadczeniu w takiej jeździe sportowej cywilnym autem na blogu
            www.spalacz.pl/
            cywilne opony z nazwą "sport" naprawdę dostają wycisk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka