Znajomi wrzucili na FB spot wyborczy jednego z kandydatów. Nawet był zabawny, myślałem, że to jakiś kolejny kabareciarz. Ale potem ktoś mnie w jakiejś rozmowie zaczął przekonywać do głosowania na niego na poważnie.
Wiecie, że ja naprawdę myślałem, że ten facet, w jednym zdaniu postulujący intronizację Chrystusa Króla i bombę atomową dla polskiego wojska to jest jakiś kabaret?