Dodaj do ulubionych

Krzymajcie kciuki - dom buduję.

19.02.16, 12:36
Dostałem pozwoleństwo od waadzy. Wydałem już chyba 6 kafli a jeszcze łopaty nie wbiłem. Jeszcze tysiak i mogę coś zaczynać. Gorzej że muszę zacząć od rozbiórki lub przeniesienia lub ( najlepiej sprzedaży) dotychczasowego domu. I rozpieprzenia dużej części strych fundamentów. Na ten rok zaplanowałem ukończenie fundamentów z izolacją a w przyszłym od wiosny chcę zacząć stawiać ściany i strop i zamknąć dachem. Właśnie organizuję stal i szukam murarza. Trzymajcie kciuki łatwo nie będzie.
Obserwuj wątek
    • lobuzek1 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 19.02.16, 12:54
      Trzymamy. I łatwo nie będzie. Ja myślałem, że ducha wyzionę jak swój wykańczałem. Niech moc będzie z Tobą!
    • bassooner Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 19.02.16, 13:04
      powodzenia! a po co stal? jakaś nowoczesna konstrukcja...
      • edek40 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 20.02.16, 18:58
        bassooner napisał:

        > powodzenia! a po co stal? jakaś nowoczesna konstrukcja...
        >

        Na zbrojenia betonu, mistrzu muzyki :) Do law fundamentowych, wienca, podciagow, jesli beda konieczne i takich tam.
    • edek40 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 19.02.16, 14:01
      Z wyrazami wspolczucia ;)
    • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 19.02.16, 14:05
      oooo to gratuluję i trzymam. Wiem co to budowa bo nawet jestem w jej trakcie od wrzesnia ubieglego roku.
    • qqbek Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 19.02.16, 14:45
      Kciuk w gotowości.
      No i powodzenia - budowa domu to przede wszystkim ciągłe przepychanki z kolejnymi ekipami.
      Tak z ciekawości - dotychczasowy dom, którego musisz się pozbyć, nie jest przypadkiem drewniany (i przedwojenny - to akurat ważne)?
      Jeśli tak, to mógłbym skontaktować Ciebie z ludźmi, którzy z pocałowaniem ręki (i za wynagrodzeniem) wzięliby drewno z rozbiórki takiego domu.
      • qqbek Rzecz jasna "za wynagrodzeniem"... 19.02.16, 14:46
        ...oznacza w tym wypadku, że jeszcze byś na tym zarobił.
        Przepraszam za niejasności.
      • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 19.02.16, 16:44
        Dom drewniany letniskowy typu Kampinos ( chyba) dodatkowo ocieplony i z dobudowaną werandą ( w miejscu projektowanej werandy jest przedpokojo - kuchnia) z 1981r. Stal jest niezbędna do zbrojenia ław, wykonania wieńca, dozbrojenia stropu ( mam terivę).
        • jerry_72 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 20.02.16, 09:26
          Do wiadomości- stal jest tania jak nigdy dotąd, więc nie żałuj kasy na pręty:)
        • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 20.02.16, 10:46
          ......a czy nie zastanowiłeś się nad gotowcem ? Ja tak zrobiłem, przyjechała firma rano i wyjechała wieczorem a ja już mogłem wchodzić z wykończeniami bo dom stał gotowy.
          • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 00:14
            Lex,
            Zastanawiałem się. Najważniejsze było pogodzić to chcę mieć ( komfort, powierzchnia, projekt) z tym co mogę mieć ( kasa) i z tym kiedy to mogę mieć ( kasa w czasie/ nie za szeroka, ale dobra działka). To nie mogło być dla mnie.
            Pozdro
            • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 14:21
              No a jaki metraż Cię interesuje ? Mi też zależało na czasie, na kasie oraz komforcie i wiem teraz, że była to słuszna decyzja. Jakoś nie widziałem się w długodystansowej, betonowej i kosztownej budowie. We wrześniu rozpocząłem kolejną budowę metodą nazwijmy tradycyjną i teraz tego żałuję bo kasy już połknęło w 3 dupy a do zrobienia jeszcze kupa roboty a nie jest to jakaś poważna inwestycja bo raptem 64m2
    • mrzagi10 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 19.02.16, 14:48
      Dasz rade! :)
    • pluto1977 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 09:27
      Kciuki trzymamy !!! Okres budowy to pasmo wyrzeczeń i uniesień , nieporozumień w związku... i w sumie jeden z najlepszych okresów w życiu. Ja budowę zacząłem wiosną 2011r. wporwadziłem się 5 lipca 2012r. ( to się pamięta), ciągle coś tam dłubię - aktualnie będę realizował ,,wlasną'' elektrownię na dachu w postaci fotowoltaicznych- złożyłem wniosek o 40% dofinansowanie i czekam na decyzję .
      • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 10:37
        Też tak będę kombinował - bo bardzo rzadko kiedy moc z której się korzysta przekracza 2-3kW. Najchętniej zerwałbym umowę na dostawę energii bo wkurwia mnie że ta jebana waaadza pozwala na to aby użytkownik który zużyje 0 kWh musiał płacić za przesył,abonament i chuj wie za co jeszcze.
        • pluto1977 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 11:26
          całkowicie zerwać wspłpracę z dostawcą prądu byłoby niezmiernie ciężko- panle fotowoltaiczne w nocy nie produkuja prądu :) , produkcja w okresie zimowym też jest znikoma. Idea jest taka że 2 razy do roku ma następować rozliczenie czyli ile energii pobrałem z sieci do energii wporwadzonej, jest montowany ,, inteligenty'' licznik dwukierunkowy, który to mierzy.
          • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 12:08
            Tak. Ja o tym wiem i wiedziałem ale nic nie chce od chujów i sam też im nie dam ( złodziejom). A stal kupuję po 1,20zł/kg. Dlatego zbrojenie będzie potężne jak nadwaga Zdzisława Kręciny.
            • crannmer Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 12:43
              strongwaz napisał:
              > Tak. Ja o tym wiem i wiedziałem ale nic nie chce od chujów i sam też im nie dam
              > ( złodziejom).

              No to nie strzep gadaczki po proznicy, lez pokaz jakie masz twarde jaja i zrezygnuj z przylacza. Tylko nie placz, jak sie okaze, ze energia elektryczna z wlasnej instalacji wyspowej po podliczeniu inwestycji, amortyzacji i kosztow biezacych wyniesie kilka..kilkanascie razy drozej, niz prad z gniazdka.

              Przy okazji mam wrazenie, ze osobnicza tendencja do wieszania psow na wszelkich podmiotach typu zaklady energetyczne, firmy petrochemiczne i wszelkie inne wieksze i mniejsze (o urzedach panstwowych nie wspominajac) koreluje z tendencja tego samego obywatela do zalatwiania wlasnych spraw drogami niekoniecznie lege artis.

              Executive sumary: najwiecej trupow w piwnicy znajdziesz u tych, co najbardziej na innych pomstuja.
              • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 15:02
                Zapomniałem zapytać wcześniej. Jest na forum opcja aby zablokować możliwość dodawania komentarzy wybranym forumowiczom w założonym przez siebie wątku?

                Celem gospodarki i władzy powinno zapewnienie ludziom bezpieczeństwa życiowego i godnego bytu, a nie odwrotnie.
                • crannmer Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 15:14
                  strongwaz napisał:
                  > Zapomniałem zapytać wcześniej. Jest na forum opcja aby zablokować możliwość dod
                  > awania komentarzy wybranym forumowiczom w założonym przez siebie wątku?

                  Nie ma, robaczku. Mozes sobie co najwyzej mnie wstawic na czarna liste i nie widziec moich wpisow.

                  BTW taki twardziel, a takie slabe nerwy? Lub brak konkretnych argumentow?

                  > Celem gospodarki i władzy powinno zapewnienie ludziom bezpieczeństwa życiowego
                  > i godnego bytu, a nie odwrotnie.

                  To cenna i wzniosla mysl. Zaprawde, to godne i zbawienne. Tylko jak sie ma do obrazania ryczaltem calych np. branz gospodarki?
                • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 15:28
                  eeee strongwaz po co te nerwy ? :) sporo racji ma crannmer i ciekawe spostrzeżenia, jak się trzyma nerwy na wodzy może być całkiem konstruktywna dyskusja.:)
                  • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 15:53
                    Argumenty rozumiem ( że z fotowoltaiki energia jest droższa też wiedziałem) ale forma mi nie odpowiada. Ja już nikomu nie muszę udowadniać/pokazywać że mam jaja. Gdzie ja obraziłem całą branżę gospodarki? Nigdzie ( dostawcy energii to nie cała branża). Nie chce dyskutować na takim poziomie. Jakoś zawsze jak widzę komentarz tego użytkownika forum, ( nie tylko w moich wątkach, których jest mało) tam zawsze polemika w buraczanym stylu. To nie dla mnie.
                    • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 20:12
                      Rozumiem Cię, jednak moim zdaniem wkurwiać się na wszystkich, którzy Cię wkurwiają mija się z celem raczej, ponieważ w krótkim czasie nie byłoby z kim gadać tutaj. :)) luuuuzik strongwaz bez względu na wszystko.
                      • edek40 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 22.02.16, 10:03
                        lexus400 napisał:

                        > Rozumiem Cię, jednak moim zdaniem wkurwiać się na wszystkich, którzy Cię wkurwi
                        > ają mija się z celem raczej, ponieważ w krótkim czasie nie byłoby z kim gadać t
                        > utaj. :)) luuuuzik strongwaz bez względu na wszystko.
                        >

                        Jezeli chodzi o oplaty przesylowe, to w sumie sie nie dziwie. Pamietam czasy, gdy startowaly komorki w Polsce. Abonament byl i nie zawieral w sobie nawet sekundy. Glownym powodem bylo to, ze rowniez naszym kosztem operatorzy byli laskawi budowac infrastrukture. Stopniowo abonament zaczal zawierac w sobie cos wiecej niz tylko haracz. W tej chwili trzeba dobrze sie postarac, aby "przegadac" pakiet.

                        Wezmy teraz operatorow i dostawcow gazu czy pradu. Dla naszego dobra rozdzielono ich i dla naszego dobra dostajemy niezrozumiale faktury, w ktorych jedno jest zrozumiale - czy uzywasz czy nie, placisz.

                        Siec przesylowa gazu i pradu jest zasadniczo zbudowana. Wymaga oczywiscie dalszej rozbudowy, modernizacji i takich tam. Siec GSM rowniez, a o pelnej amortyzacji mowic chyba nie mozna, bo postep wymusza nieustanne zmiany. Rok temu dostawili mi przekaznik w okolicy. Poprawila sie jakosc rozmow i mamy LTE.

                        W odroznieniu jednak od tych od pradu czy gazu (zakopana rura czy kabel maja o wiele wieksza zywotnosc rowniez z uwagi na niemierzalny postep w technologii przesylu), abonament nadal zawiera w sobie usluge.
                        • xeikon Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 22.02.16, 11:40
                          Kciuki moge potrzymac zawsze i kazdemu.
                          Sam kiedys posiadalem dom w ktory wlozylem kupe kasy i nerwow.
                          Powodzenia.
                    • crannmer Odpowiedni poziom 21.02.16, 21:47
                      strongwaz napisał:
                      > Gdzie ja obraziłem całą branżę gospodarki? Nigdzie ( dostawcy energii to n
                      > ie cała branża).

                      Rozumiem. Obrazic cala branze energetyczna jest bee. Nazwac zlodziejami i chujami polowe czy cwierc branzy jest cacy. To jest forma odpowiednia i wersal. Przynajmniej dla uczestnika Strongwaz.

                      Przy czym ja nie mialem za zle, ze obrazales __cala__ branze (i nigdzie takiego zarzutu nie ma). Za naganne uwazalem (i uwazam) obrazanie jako takie. Calej branzy, pol, cwierc, li tez pojedynczego czlowieka. Szczegolnie, jak nie jest przyczyna domniemanego manka.

                      BTW nawet w tym temacie nie masz pojecia. Walisz w dostawce, choc oplata przesylowa i gros oplaty abonamentowej idzie do operatora sieci. To sa dwie rozne spolki. Ktore tylko czasem i przypadkiem maja wspolnego wlasciciela.

                      > Nie chce dyskutować na takim poziomie. Jakoś zawsze jak widzę
                      > komentarz tego użytkownika forum, ( nie tylko w moich wątkach, których jest mał
                      > o) tam zawsze polemika w buraczanym stylu. To nie dla mnie.

                      Rozumiem. "Choj", "zlodziej", "kulturalnie się pytam czy pojebało was", "w stolicy to kurwa diamenty z nieba same zapierdalają", "te ku*wy rządzące krajem w którym żyjemy", "To robactwo co mamy przyjąć", " tych śmierdzieli co się co chwilę topią [...], to wielki ch*j mu w dupe", i, i, i... *)
                      To jest wiec dyskusja na odpowiednim poziomie.
                      A moje "pokaz jakie masz twarde jaja" to buraczany styl...

                      ___
                      *) Zeby nie bylo watpliwosci, to sa doslowne cytaty przykladow wpisow uzytkownika Strongwaz na forum Automobil.
                    • tomek854 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 21.02.16, 23:56
                      Strongwaz, olej cranmera, on tak ma, że musi ciągle pokazywać swoją wyższośc a jego chamstwo jest własnie w bardzo zawoalowanej formie, żeby się trudno było przyczepić.

                      Co do meritum:

                      > No to nie strzep gadaczki po proznicy, lez pokaz jakie masz twarde jaja i zrezygnuj z przylacza.

                      Nie trzeba mieć twardych jaj. Ja osobiście poznałem dwie osoby, które nie są podłączone do sieci. Jeden mieszka w blackhouse na Hebrydach, ma fotowltanikę na dachu i taki mały wiatraczek. Wiadomo, to jest północ Szkocji, więc głównie wiatraczek daje radę, ale to żadna wielka elektrownia wiatrowa tylko coś takiego, jak ludzie mają na co większych jachtach.

                      Sądzac po tym ile tu jest paneli wszedzie, to jak widać nawet w słynnej brytyjskiej pogodzie się to opłaca.

                      O drugim facecie, to sobie możesz nawet przeczytać, bo robiłem z nim wywiad: orynski.eu/our-house-in-the-middle-of-the-street-2/

                      Generalnie facet przez kilka lat mieszkał w tym autobusie, teraz go sprzedał bo jest z babką, która pracuje w centrum dużego miasta i to się stało niepraktyczne, więc się do niej po prostu wprowadził.

                      Natomiast choć jest to autobus, to nie jest to kamper - pralka, lodówka dokładnie takie same jak w zwykłym mieszkaniu. Facet miał na dachu dwa panele słoneczne i one mu zapewniały na tyle energii, że od października do lutego wystarczało, że włączał generator raz na tydzień na godzinkę. Więc jeśli będziesz miał odpowiednio więcej tych paneli (a zdziwiłem się jak z nim robiłem wywiad jakie one są tanie, spodziewałem się, że będą znacznie droższe, ale teraz już nie pamietam szczegółów technicznych i cen) to Ci powinno spokojnie wystarczyć. A na awaryjne sytuacje kupisz sobie generator.

                      Ja jakbym budował sobie dom to też bym za wszelką cenę chciał być off-the-grid jak to tylko możliwe.
    • sven_b Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 22.02.16, 11:45
      Tak na szybko z mojego doświadczenia. Ze wszystkich zaangażowanych u mnie sił zawiodły te 'po znajomości'. Zarówno wykonawcy jak i dostawcy materiału. Położyli terminy i jakość surowca Wszyscy inni, łącznie z instalatorami, którzy zwyczajowo szanują czas, ale tylko swój, wykonali swoją pracę w miarę profesjonalnie i w terminie. Na szczęście udział zasobów ludzkich 'po znajomości' szybko zmniejszyłem do zera.
      Poza tym, z takich elementarnych rozwiązań znad Wisły, mam nadzieję, że kier. budowy nie jest szefem ekipy :)
      • edek40 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 22.02.16, 12:10
        sven_b napisał:

        > Poza tym, z takich elementarnych rozwiązań znad Wisły, mam nadzieję, że kier. b
        > udowy nie jest szefem ekipy :)

        Hm....

        Moj nie byl. Ale sie "zakolegowal".
        • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 22.02.16, 21:02
          Tomku,
          Widzę że skumałeś o co mi chodzi i widzisz to co ja. Planuję mieć kierownika budowy ( Babę około lat 60) i ekipę z polecenia mojego znajomego, którego ostatnio nota bene zatrudniłem. Sam też nie jestem tępy - chociaż technikum budowlane to jedyna szkoła której nie skończyłem ( tu wyprzedzę wasze pytania i złośliwości - mając 30 lat i skończone studia podyplomowe poszedłem jeszcze raz do technikum :)) Nie przeszkadza mi to klnąć swobodnie, bo najczęściej jest tak ja to mawiał J. Turek w pewnym filmie: " jak mówie to mówie a jak mówię to wiem".
          • wujaszek_joe Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 23.02.16, 20:27
            e, to se poradzisz. I tak największe błędy (projekt) już za tobą :)
            racja z tym zatrudnianiem znajomych.
            Myśmy dramatycznie przekroczyli budżet na samym wstępie (fundament).
            dziś jest super, jedynie działkę byśmy zmienili. stara gęsta dymiąca zabudowa. Ratuje nas rekuperator, a właściwie jego filtry. Coś za coś, dziecko ma rzut beretem do szkoły itd, trudno to pogodzic z widokiem na las :)
            z energooszczędnością też bym raczej nie przesadzał, jedynie dach powinien być maksymalnie ocieplony, podobno latem ułatwia to przeżycie. ja mam tam nieużytkowy strych ale znajomi twierdzą że słońce smaży, zwłaszcza przez okna dachowe.
            • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 23.02.16, 20:49
              Projekt jest taki jak chciałem. Wszystko przemyślałem i jest takie jak ja bym chciał. O rekuperacji nawet nie myślę :)) Jedynym problemem może być tylko kasa. Zdradź tajemnicę - jak przekroczyłeś budżet na fundamenty ( rozumiem że twoje założenia minęły się z rzeczywistością ale jak do tego doszło :)? - masz podpiwniczony dom? nie przewidziałeś izolacji?
              • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 23.02.16, 21:49
                Jeśli nie myślisz o rekuperacji to raczej błąd ale to moje zdanie jest, ponieważ ja też na początku o tym nie myślałem, jednak po zamontowaniu widzę efekty zarówno latem jak i zimą i teraz uważam, że to nie była wyrzucona kasa a pewnie o to ci chodzi.
                • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 23.02.16, 22:23
                  To nie jest wyrzucona kasa, ale na pewno jej nie będę miał jak "zamknę" dom dachem.
                  • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 07:27
                    Faktem jest, że system rekuperacji nie należy do najtańszych.
                    • wujaszek_joe Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 08:16
                      jak się ją uwzględni już na etapie projektowania (czyli nie robi się kominów wentylacji grawitacyjnej) to koszty trochę spadną.
                      z fundamentem to było tak, że grunt w jednej czwartej wykopu okazał się być miękki jak gąbka. kierownik budowy zdecydował, że zamiast ław będzie płyta betonowa i na niej ściany fundamentowe. dom jest rozłożystą parterówką, więc powierzchnia tej płyty wyniosła 190m2. To oznaczało przydługi sznur gruszek z betonem.
              • edek40 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 10:06
                strongwaz napisał:

                > Projekt jest taki jak chciałem. Wszystko przemyślałem i jest takie jak ja bym c
                > hciał. O rekuperacji nawet nie myślę :))
                >

                Wedlug wyliczen dosc znacznie ogranicza koszta ogrzewania. W dzisiejszych czasach to nie do pogardzenia.
                • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 14:04
                  Edku,
                  "Wedlug wyliczen dosc znacznie ogranicza koszta ogrzewania."... Ja nie mam za bardzo co ograniczać, mam opał w cenie cięcia :) więc ogrzewanie jest prawie za darmo.
                  • edek40 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 16:42
                    strongwaz napisał:

                    > Edku,
                    > "Wedlug wyliczen dosc znacznie ogranicza koszta ogrzewania."... Ja nie mam za
                    > bardzo co ograniczać, mam opał w cenie cięcia :) więc ogrzewanie jest prawie za
                    > darmo.
                    >

                    Wszystko zalezy kiedy i jak zostanie znowelizowane prawo i opalanie piecami na wegiel czy drewno zostana zakazane.
                    • truskava Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 17:12
                      No i jeszcze kwestia, czy źródełko (prawie) darmowego opału jest bezterminowe.
                • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 16:58
                  Ogranicza koszta ogrzewania to raz a latem robi prawie za klimatyzację, przy czym podłączenie klimatyzacji jest sporo ułatwione ze względu na istniejącą instalację wyciągowo - nawiewną.
                  • pluto1977 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 19:38
                    a jak wygląda kwestia kominka bo z tego co czytalem to raczej rekuperacja stoi w kolizji z jego posiadaniem ?
                    • wujaszek_joe Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 21:19
                      kominka nie mam, na czymś trzeba było oszczędzić. ale kominki często projektuje się już tak, że czerpią powietrze z zewnątrz, dzięki czemu znacznie trudniej o zaczadzenie.
                      więc konflikt z wentylacją mechaniczną chyba znika. nie wiem jak duże są te oszczędności. zdaje mi się, że wyliczenia bazują na porównaniach do domów z wentylacją tradycyjną, jednak nie uwzględniają tego, że zimą jednak rzadko się wietrzy (no bo zimno:). a reku wieje jednak cały czas. No i zużywa jeszcze prąd.
                      Potwierdzają to maniacy z forum.muratordom, stali się bardziej sceptyczni.
                      także chyba warto to mieć ale cudów nie oczekiwać.
                      Latem bezsprzecznie same zalety, nie ma potrzeby otwierania okien, wpuszczania much i komarów. No i odpada ryzyko jakiegoś grzyba po latach, bo wymiana powietrza jest.
                      • lexus400 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 22:49
                        Ja poza hotelowym budynkiem z rekuperatorem postawiłem domek drewniany z kominkiem i wentylacją tradycyjną. Spostrzeżenia mam takie, że wentylacja zdaje egzamin w 100%, kominek również i w zasadzie zastanawiam się nad sensownością CO. Podciągnąłem CO do domku ale przyznam, że przez całą zimę z CO skorzystałem 1 !! słownie JEDEN raz i to tylko i wyłącznie przy okazji pierwszego odpalenia ogrzewania dla sprawdzenia czy wszystko działa poprawnie. Robiłem CO z myślą, że jakby mnie czasem nie było w domu to sobie załączę grzanie na grzejniki ale po roku użytkowania nie było sytuacji, że nie ma mnie w domu, więc korzystam w zasadzie tylko z ogrzewania kominkiem w którym spalam drewno. W moim przypadku opał mam też gratisowy, ponieważ samych gałęzi mam w 3 dupy nie liczac tego, że w ubiegłym roku wichura zwaliła mi 4 szt. ponad 20 metrowych topoli. Tak wiem, że topola to nie drzewo na opał jednak powiem, że w zupełności zaspokaja moje potrzeby. Robiąc 2 pełne wsady do kominka na parterze osiągam około 35 stopni co zmusza mnie do otwierania okien przy delikatnym paleniu bo na górze temperatura sięga około 45 stopni. Plus jest taki, że pranie rozwieszone na suszarce u góry potrzebuje 2-ch godzin do wyschnięcia a w sypialni mam chłodno bo drzwi mam cały czas zamknięte. Powiem tak - kominek jest doskonałą sprawą jeśli chodzi o ogrzewanie, mój ogrzewa 78m2 bez najmniejszego problemu a nawet zmuszony jestem ograniczać ogrzewanie, może dlatego, że ja kupiłem wkład na wyrost bo on powinien nagrzać bez problemu 180m2 :)) ale jak to się mówi "od przybytku głowa nie boli" :)
                        • bassooner Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 24.02.16, 23:26
                          brakuje nam tutaj jeszcze mądrych spostrzeżeń cranmera ale pewnikiem się obraził... ;-(
                          • strongwaz Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 25.02.16, 10:02
                            Mi tych spostrzeżeń nie brakuje. Tak, źródło mam niewyczerpalne. Chciałem wszystko jak najprościej, żeby jak najtaniej zamieszkać na większej powierzchni. Drewna i węgla nigdy nie zabronią spalać ( a już na pewno nie drewna). Cały świat by się śmiał z "kaczodudy".
                            • sven_b Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 25.02.16, 12:06
                              Generalnie nie ma nic złego w prostych sprawdzonych rozwiązaniach pod warunkiem, że będziemy unikali druciarstwa. Zazwyczaj naszym głównym wrogiem jest tu zasada 'żeby było tanio'. Nie ma sensu robic samemu rzeczy, na których się nie znamy albo brać hydraulika, który na naszej kotłowini będzie uczył się rzemiosła. Dobrze zrobiona wentylacja grawitacyjna spełni swoją rolę jeżeli z domu nie zrobimy termosa, a w oknach odpowiednio ustawimy szczeliny wentylacyjne. Nowoczesne urządzenia jak np. kocioł kondensacyjny potrafią rozsądnie zarządzać ciepłem, ale nadmiar sprzętu może to komplikować. Mam kumpla, którego kotłownia jest odzwierciedleniem jego teorii kataklizmu nuklearnego i końca zasobów paliw naturalnych. Jest tam wszystko - kocioł gazowy, pompa ciepła, kocioł na ekogroszek i kilka innych patentów. Całość wygląda jak wnętrze okrętu podwodnego klasy Ohio. Każde urządzenie to oddzielny koszt przeglądu, więc jest płacz, że drogo. Panele fotowoltaniczne nie zawsze mają sens, np. gry w ulicy jest gaz sieciowy. Grzanie wody latem dla 2+2 kosztuje mnie ok. 250,- miesięcznie.
                            • edek40 Re: Krzymajcie kciuki - dom buduję. 25.02.16, 16:48
                              strongwaz napisał:

                              > Mi tych spostrzeżeń nie brakuje. Tak, źródło mam niewyczerpalne. Chciałem wszys
                              > tko jak najprościej, żeby jak najtaniej zamieszkać na większej powierzchni. Dre
                              > wna i węgla nigdy nie zabronią spalać ( a już na pewno nie drewna). Cały świat
                              > by się śmiał z "kaczodudy".
                              >

                              W terenach zurbanizowanych raczej predzej niz pozniej zakaza ogrzewania sie wzglednie niewydajnymi emiterami smogu.

                              W Warszawie mamy raczej kiepskie powietrze. Ekolodzy zaraz zakrzykneli, ze trzeba wywalic samochody. Badania jednak, nie wykluczajac samochodow (znaczy sie glowne diesli), wskazaly na glowne zrodlo zanieczyszczen okolice miasta palace byle czym w piecach. Oznacza to, ze zapewne zakaz obejmie nawet mnie, na wsi, bo z uwagi na przewage wiatrow polnocno zachodnich, jestem po nawietrznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka