Dodaj do ulubionych

Wsiedli na Opla

09.11.04, 15:40
Ostatnio rozne telewizje w Niemczech wsiadly na Opla i to mocno wsiadly, ale
nie jako na przedsiebiorstwo tak czy inaczej zarzadzane, ale na marke
samochodu. Powszechnie jako ocena kroluje slowo „mitelmäßig” czyli mniej
wiecej – zeby dobrze oddac znaczenie – bardzo przecietny, czy wrecz mierny.
Wczoraj w jednym tylko programie uslyszalem to chyba ze 12 razy : a to mierne
osiagi, a to mierny komfort, a to mierne bezpieczenstwo, a to mierny wyglad,
a i serwis mierny przy dosc duzej usterkowosci, a cala ta miernosc nad
miernosciami za relatywnie wysoka cene, a w dodatku – jak stwierdzono
kilkakrotnie – „Opel nie ma duszy” (w odroznieniu np do VW)
Tylko gdzies w tle mala cicha, pojedyncza uwaga ze to efekt zlego
zarzadzania europejska marka przez centrale w Stanach, ktora stracila (czy
tez nigdy naprawde nie nawiazala) kontakt z europejskim rynkiem.
I na koniec dziadek „kaszkieciarz” (slowo daje, niemiecki „kaszkieciarz”)
rzucajacy tekstem w rodzaju : to auto jest lepsze niz jego renoma i szybko
uciekajacy od kamery : juz tylkopo tym nigdy w zyciu nie kupie Opla.

Chwilowo jezdze sluzbowym i moge potwiedzic czesc z tych zarzutow – tzn nic
wielce zlego sie nie dzieje ale auto ogolnie nie zachwyca. Ale mniejsza o to
zastanawia mnie jedno : jak to jest ze nagle w oczach mediow ta marka stala
sie „be” – dotychczas nikt tego nie widzial ?
Czy moze widzial ale „silnego” nie ruszal, a „padlinie” zawsze jeszcze mozna
dokopac, zwlaszcza w mediach – jakas pozywka to zawsze jest. Chyba, ze
diennikarze szukaja w tens sposob przyczyn kryzysu u Opla i staraja sie
odpowiedziec na pytanie „dlaczego”, a ze wychodzi im mala nagonka – to juz z
przyzwyczajenia ;))

Nie, nie - nie jestem przeciw diennikarzom, tylko tak sobie obserwuje.
Obserwuj wątek
    • ernest_linnhoff Re: Wsiedli na Opla 09.11.04, 17:10
      To i ja swoje dorzuce z ostatnich dni :-) Tak sie sklada, ze w Oplu
      przekroczylem 60 tys. no i zadzwonilem celem umowienia sie na przeglad. Koszt
      przegladu 800 zl Ok, jasna sprawa i nagle gosc dodaje: "bo i rozrzad trzeba
      wymienic" no to dojdzie 1150 zl. Czyli razem za przeglad prawie 2 tys.
      Ustalilem termin, ale pozniej zaczalem myslec... Q..wa za 4 letni samochod 2
      kawalki? cos nie gra. Dzwonie po innych serwisach. W jednym łaskawca rzuca: "no
      i pompe wodna tez trzeba bedzie wymienic, czyli 800+1550". W innym z serwisow
      tzw doradca serwisowy mowi: "az tyle? u nas bedzie 800 + za rozdzad 800". heh
      Zeby bylo ciekawiej w ksiazce obslugowej pisza o wymianie samego paska rozrzadu
      cyt. "najpozniej na 120 tys". Nie lubie takiej dezinformacji. Tym bardziej ze w
      takim Seacie wymiana paska na przegladzie to byl koszt 80zl, a robocizna byla
      wliczona w przeglad.
      Koniec koncow juz prawie wybralem ten serwis gdzie ceny byly w miare rozsadne,
      Ale gdy opowiedzialem historie znajomemu, on zaproponowal inne rozwiazanie w
      zaprzyjaznionym serwisie innej firmy. Bo jak stwierdzil, jesli rolki dobre, to
      wystarczy wymienic sam pasek... No sie zobaczy :-) Ale takie podejscie jako do
      klienta i balagan informacyjny ...wrrrr
      • typson Re: Wsiedli na Opla 09.11.04, 21:37
        czasem producent zaleca wymiane pompy wody po okreslonym przebiegu - oczywiscie
        nie po 60kkm. W nissanie mam 210 i jakos dziala i jest szczelna. Anyway, w
        Lagunie 2, ktora szczesliwie sprzedalismy, przy wymianie paska (teoretycznie
        przy 120, zrobilem przy 95kkm, bo jechalismy za granice) wymienili tez pompe.
        Czesto jest napedzana tym samym paskiem co rozrzad i byloby nierozsadnie
        rozpinac pozniej rozrzad, by wymienic pompe. Malo tego, gdyby cos z niej
        wycieklo na pasek, to skutki moglyby byc fatalne. Co prawda nie wiem jak
        wyglada to w Twoim oplu, tak tylko gdybam. Inna sprawa to cena za wymiane
        paska.

        Jesli auto ma 4 lata to byc moze zalecona jest wymiana paska ze zwgledu na jego
        wiek a nie przebieg - doczytaj w instrukcji.

        A w ogole jak auto ma 4 lata to po co jezdzisz do aso? Jak masz za duzo kasy to
        raczej wymien auto na nowe ;)

        I upewnij sie ze wspomniane 120 tys km na pewno dotyczy Twojego silnika
      • truskava Re: Wsiedli na Opla 09.11.04, 22:08
        Z tymi wymianami pompy płynu chłodzącego (w Oplach) jednak coś jest
        "na rzeczy". Dwóch moich znajomych chciało sobie zoszczędzić na pompie
        przy okazji wymiany paska rozrządu i w obu przypadkach w dość krótkim
        czasie trzeba było wymieniać pompy wodne (w przeciagu miesiąca czy dwóch).
        Samochody to Vectra 2.0i (1994) i Combo 1.4 (rocznika nie pamiętam,
        ale coś około 6-8 lat).
        Jeden z nich (Vectra) przy wymianie paska zmienił też płyn chłodzący
        i w tym upatruje późniejszych problemów z pompą (wycieki).
        Czy to mogło mieć wpływ, czy też zwykły zbieg okoliczności - trudno wyczuć.
        Ale wtym drugim aucie (Combo) wymieniany był tylko "rozrząd", bez innych
        czarów, a jednek pompa tak samo zaczęła ciec po niecałych 2 miesiącach.

        Innym tematem jest sugerowany przez ASO przebieg, po jakim trzeba wymienić
        pasek - 60 000 km to chyba lekka przesada, mająca na celu zarobienie kasy
        na naiwnych klientach. W tak archaicznych samochodach jak VW Golf II 1.6 GTD
        pasek wymienia się co 90 000 km a w głupim Fiacie UNO 1.0 co 105 000 km.
        W Mituwisi Carismie 1.6 co 90 000 km.

        Reasumując, nie oszczędzałbym na pompie wody i wymieniłbym ją razem
        z paskiem, ale wszystkie graty kupiłbym w zamiennikach i nie robiłbym
        tego w ASO. I prawie na pewno nie trzeba wymieniać paska już po 60 000 km...
        • ernest_linnhoff Re: typson, truskava... 10.11.04, 00:17
          ... dziekuję za rady i zainteresowanie :-))) Zwlaszcza zescie Panowie powaznie
          podeszli do tematu, a nie pisali "a mogles nie kupowac tego, ale masz problemy,
          albo ehehehe" ;-))
          Ja dobrze sprawdzilem w instrukcji, a od importera poprosze o wyjasnienia. Co
          prawda takim listem bedą sobie mogli za przeproszenie "podetrzec". No, ale
          uspokoje swe sumienie. Wszyscy znajomi mowia tez ze to troche za wczesnie na
          dłubanie przy rozrzadzie, ale coż, siedzi taki "maliczik" w serwisie i
          trolluje: "roznie moze byc, wie pan, pojdzie rozrzad i..." ;-)
          Ale faktycznie 2 patole za przeglad...hmm.. moglem miesiac wczesniej zejsc 1000
          ponizej ceny rynkowej i jak to mowi pewien fachurka "opierd... auto na
          giełdzie" :-)) Pozyjemy, zobaczymy :)
          • sherlock_holmes Re: typson, truskava... 10.11.04, 11:42
            Z pompą wodną w Oplu jest o tyle kiepsko, że faktycznie powinno się ją wymienić przy zmianie rozrządu. Znam przypadek, że z powodu wycieku zatarły się łożyska wałka pompy, pasek się zerwał i pół silnika do wyrzucenia :(
            Okresy wymiany paska były różne dla tych samych silników, w zależności od rocznika. Na pewno nie zaszkodzi wymienić wcześniej - tym bardziej, że w Oplach i niektórych innych markach również - np. VW) paski nie są "nadmiarowe" i przy niekorzystnych warunkach eksploatacji przebieg do wymiany to bezpieczne max. ile można przejeździć na pasku.
            • ernest_linnhoff Re: Sherlocku 10.11.04, 13:33
              sherlock_holmes napisał:

              > Z pompą wodną w Oplu jest o tyle kiepsko, że faktycznie powinno się ją
              wymienić przy zmianie rozrządu. Znam przypadek, że z powodu wycieku zatarły się
              łożyska wałka pompy, pasek się zerwał i pół silnika do wyrzucenia :(
              > Okresy wymiany paska były różne dla tych samych silników, w zależności od
              rocznika. Na pewno nie zaszkodzi wymienić wcześniej - tym bardziej, że w Oplach
              i niektórych innych markach również - np. VW) paski nie są "nadmiarowe" i przy
              niekorzystnych warunkach eksploatacji przebieg do wymiany to bezpieczne max.
              ile można przejeździć na pasku.

              ...no ale na 60 tys, w samochodzie z 2000 r. Ech, podpadli mi. Chociaz mowią,
              że jak ktos ma pecha to mu cegla w drewnianym kosciele na glowe spadnie ;-) W
              Seacie z silnikiem VV 1.6, wymienilem sam pasek. (sam w rozumieniu ze tylko
              pasek, a nie własnymi własnymi łapami) ;-) Mechanik wczesniej przystawil
              słuchawki :-) Zadnych rolek, napinaczy, zadnych pomp i smiga do dzis az milo. A
              wydawalo sie gdy kupowalem Opla, ze jest bardziej zaawansowany technologicznie
              silnikowo... No coz...
              • sherlock_holmes Re: Sherlocku 10.11.04, 19:06
                Niestety, europejskie samochody mają "jakoś", a nie "jakość" :(

                Ciągle suię zastanawiam komu przeszkadzał porządny, sprawdzony łancuch? Nie dość, że zabiera mniej miejsca, to jeszcze jest prawie wieczny, nie zrywa się (za wyjątkiem Fiatów :) ), a tłumaczenie zmiany konstrukcji na pasek chęcią obniżenia głośności jest śmieszne. Wystarczy dać porządny napinacz i już jest OK.
                Zresztą - łańcuch na szczęście wraca do łask.
                • typson Re: Sherlocku 11.11.04, 03:50
                  BMW ma caly czas. w "mesiach" chyba tez jest. No i ja mam lancuch w primerze ;)
                  Choc tak na prawde poprowadzenie lancucha w silnikach z dwoma walkami staje sie
                  trudniejsze. Sa to juz wtedy dwa lub trzy mniejsze lancuchy i odpowiednio duzo
                  kol lancuchowych. No a pasek jest duzo tanszy. Moze byc tylko jeden, mozna go
                  powyginac, poprowadzic przez proste konstrukcyjnie rolki, docisnac od zewnatrz
                  w prosty sposob, etc. No i samochod musi trafic do serwisu na jego wymiane!!
      • remo29 Re: Wsiedli na Opla 10.11.04, 10:13
        > To i ja swoje dorzuce z ostatnich dni :-) Tak sie sklada, ze w Oplu
        > przekroczylem 60 tys. no i zadzwonilem celem umowienia sie na przeglad.

        No początek jak u mnie, tyle że marka inna :)
        Pojechałem na bezpłatny przegląd (citroen xsara przeb.60kkm). Wszystko ładnie pieknie, ale "jest, wie pan, pewien problem". Na pytanie jaki? pan z ASO orzekł, że poszła uszczelka pod głowicą. A to oznacza jakieś 1800zł. No mina mi się skwasiła, bo wydatek to niemały. Podjechałem do innego warsztatu i pytam ile za coś takiego - "A góra 900" - usłyszałem. To już lepiej, acz w dalszym ciągu dramatycznie. Pomyślałem sobie dłubiąc w nosie, że skoro przegląd w ASO trwał góra 45 minut, to jest duża szansa, że sprawę załatwili po łebkach i że trzeba diagnozę zweryfikować gdzieś indziej. Pomyślałem, że silnik ten sam co w peugeotach, to zobaczę u nich. W ASO peugeota przyjęli auto na oględziny bezpłatnie(!). Umyli silnik, włączyli motor i zobaczyli dokładnie skąd olej się leje. Okazało się, że nie spod głowicy, a spod pokrywy zaworów. Zaproponowali naprawę, ale cenę (800zł) uznałem mimo wszystko za zbyt wygórowaną.
        Naprawy dokonano w starym (znanym lokalnie) warsztacie za... 137zł z materiałami...
        • ernest_linnhoff Re: Wsiedli na Opla 10.11.04, 13:37
          albowiem jak piszą "szukajcie a znajdziecie" :-)))
        • typson Re: Wsiedli na Opla 10.11.04, 18:57
          ale trzeba byc bezczelnym chujem, zeby wycieki oleju podciagnac pod uszczelke
          pod glowica.
          • sherlock_holmes Re: Wsiedli na Opla 10.11.04, 19:02
            Ew. można jeszcze być niedouczonym mechanikiem z ASO :)
            • remo29 Re: Wsiedli na Opla 10.11.04, 22:59
              > ale trzeba byc bezczelnym chujem (...)

              > Ew. można jeszcze być niedouczonym mechanikiem z ASO :)

              Stanowczo najgorzej być niedouczonym chujem :))
          • dwiesciepompka Re: Wsiedli na Opla 10.11.04, 19:50
            I mnie tyż to spotkało.
            Nawet ja, będąc dalekim od bycia znawcą, nie mogłem uwierzyć w tą głowicę.
            Z wymianą(za którą w sumie chcieli 400zł) sie wstrzymałem i słusznie.
            Chujem się trzeba urodzić.
            • remo29 Re: Wsiedli na Opla 10.11.04, 23:01
              > Nawet ja, będąc dalekim od bycia znawcą, nie mogłem uwierzyć w tą głowicę.

              Ba! Ja w ciągu trzech dni przeczytałem na ten temat wszystko co wypluło mi google :) I doszedłem do tego, że wyciek spod głowicy jest WYKLUCZONY. ASO Puga to potwierdziło.
              • sherlock_holmes Re: Wsiedli na Opla 11.11.04, 08:02
                Uciekaj od tego ASO jak najdalej, jeśli oni twierdzą, że olej nie może wyciekać spod uszczelki pod głowicą! W każdym samochodzie olej musi być jakoś transportowany do układu rozrządu i w wielu samochodach jest po prostu kanał w kadłubie i głowicy - i w uszczelce jest wtedy otwór zbrojony miedzanym pierścieniem - i to jest potencjalne miejsce wycieku. Poza tym - w samochodach z wałkiem w kadłubie (OHV) popychacze zazwyczaj są w środku kadłuba i głowicy (w tym sensie, że nie na zewnątrz w oddzielnych obudowach). I w okolicy popychaczy też czasem się zdarza "pocenie" - bo porządny wyciek spod uszczelki głowicy sprawiłby, że na 99,999% uszczelka byłaby na tyle wydmuchana, że silnik nie miałby prawa odpalić.
        • undercover_brother Re: Wsiedli na Opla 11.11.04, 16:37
          1800 za uszczelke pod glowica?!? Za tyle kupilbym chyba dwa silniki do swojego samochodu. Albo jeden w stanie idealnym. Skad oni te ceny biora?
    • nadal-jestem Re: Wsiedli na Opla 11.11.04, 15:33
      No bo oplem sie nie da zachwycac , taka prawda.
      • sherlock_holmes Re: Wsiedli na Opla 11.11.04, 16:24
        Bo też i Opel nie aspiruje do bycia producentem samochodów wywołujących drżenie kolan. To po prostu przyzwoita średnia - żadnych wyraźnych wad ani zalet. Zresztą większość konkurencji wygląda podobnie - choćby marketingowcy wychodzili ze skóry, ani Opel, ani VW, Renault itd. nie będą wzbudzały takiego zachwytu jak Aston Martin, Porsche, Maserati itd.
        • undercover_brother Re: Wsiedli na Opla 11.11.04, 17:14
          Tu wlasnie nie rozumiem jednego z zarzutow, ktore stawia sie tej marce - Opel nie ma duszy. No zgodze sie. Ale od kiedy to VW ja ma? Moge przyznac, ze Garbus mial (ma) dusze. Poczciwy Ogorek tez (w sumie to przeciez jest to samo auto :) ). Moze od biedy takze i stare Golfy. Ale od kiedy to np. Passat jest samochodem z dusza? Samochod jakich setki. Niczym sie nie wyroznia. Ot i wszystko. A wracajac do Opla - to po prostu samochod-narzedzie. Dlatego nie potrafie zrozumiec fascynacji Calibra wsrod dresow. Wyglada moze nawet dosc przyzwoicie, ale ze sportowym samochodem niewiele ma wspolnego.
          • drpawelek Re: Wsiedli na Opla 12.11.04, 20:11
            Mnie zawsze styl opla odpowiadal bardziej niz styl vw. Ich samochody z poznych
            lat szesdziesiatych byly chyba bardziej interesujace niz to, co produkowal
            wtedy vw i ford. Zal tylko, ze chevrolet nie sprzedaje vectry GTC, astry albo
            malego roadstera (jak to sie nazywa?).
            • sherlock_holmes Re: Wsiedli na Opla 12.11.04, 21:12
              Ople z lat 60-tych były robione na wzór samochodów amerykańskich. Wtedy VW wskrzeszał co chwila koncepcję Garbusa i siłą rzeczy na starcie już był przegrany :( Zresztą nawet w latach 80- i 90-tych Opel miał klasyczne limuzyny z tylnym napędem (Omega, Senator), które miały na pewno więcej charakteru niż VW (właściwie Passata B4 można podciągnąć pod konkurencję dla Omegi - ale na pewno nie dla Lotusa Omegi :) )

              Ten mały roadster to Speedster (chyba, że chodzi o nową Tigrę).
              • drpawelek Re: Wsiedli na Opla 13.11.04, 04:53
                Cadillac Catera, czyli Opel Omega byl jednak porazka GM. Jakosc byla fatalna,
                osiagi bardzo przecietne, zas stylistyka zblizala sie niebezpiecznie do
                Chevroleta Luminy.
      • oban Re: Wsiedli na Opla 13.11.04, 16:01
        nadal-jestem napisał:

        > No bo oplem sie nie da zachwycac , taka prawda.

        Zgoda. Sam cos o tym wiem, tyle ze bardziej chodzilo mi o to ze dziennikarze
        nagle odkryli ten fakt i bardzo go mocno rozzglaszaja w chwili gdy Opel ma
        problemy, a dotychczas to jakos nikt nie zauwazal, ze Opel jest "mierny"

        PS : ciekawy nick ;)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka