firehand
23.01.05, 13:42
Niestety ten glupek to ja :((
Wjezdzalem w lewo w droge osiedlowa, z ktorej wyjezdzal golf skrecajacy w
swoje lewo wiec usadowil sie na srodku waskiej uliczki.
Zamiast poczekac az wyjedzie postanowilem wjechac - mialem przeciez
pierwszenstwo wiec nie bede sie buraczyl na glownej!
Miejsca z prawej nie zostawili mi duzo ale powinienem sie zmiescic najwyzej
mysle przeczesam troche rzadki zywoplot.
No i przeczesalem ale w brazowej zieleninie schowal sie brazowy slupek i
przeczesal mi zderzak. I to nie mnie tylko w espero mojego ojca :(
Golfiarze sie usmiechneli pokazali mnie sobie palcem i pojechali a ja stalem
jak dupa nad wgietym zderzakiem, peknietym reflektorem i halogenem.
Jak z ojcem zaczelismy szacowac koszty naprawy to nas szlag trafil - to nie
tylko plastikowy zderzak ale jeszcze jakas belka pod nim, reflektor wylamal
sobie jakies zaczepy wiec tez caly do wymiany, halogen, lakierowanie - ponad 3
tys.
Na szczescie na gieldzie dalo sie kupic taniej, znajomy mechanik poprostowal a
lakier poszedl ze sprayu.
W sumie 1500.
Musze odpracowac urwalnac!
pzdr