wywazanie kol

13.04.05, 13:45
czy ktos mial doczynienia z wywazaniem kol na samochodzie?

Ponoc oferuja to w serwisach typu shell. Ja nie mialem przyjemnosci ale juz 7
lat temu mialem okazje zapoznac sie z tym tematem czytajac ksiazke do nissana.
Zawsze tam zaznaczali, by przy demontazu kol zaznaczyc ich polozenie na
piascie i zakladac je pozniej tak samo. Na poczatku nie kumalem o co chodzi ;-)
    • mrzagi01 Re: wywazanie kol 13.04.05, 13:49
      wot siurpryza! pierwsze slysze... ciekawym na ile jest to wazenie precyzyjne
      wzgledem tradycyjnego
    • mrzagi01 aaaaa! wiiidzisz pan! 13.04.05, 13:57
      to o to chodzi:
      www.automotoserwis.com.pl/artyk/2002/09-02/nowosci.htm
      znaczysie jak rozumiem dopiero zestaw kolo+ piasta+ tarcza hamulcowa mozna
      dowazyc precyzyjnie. fiu fiu!
      • typson Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 13.04.05, 14:40
        dokladnie o to chodzi. Ciekawe, czy na polosiach przyklejaja jakies wynalazki
        czy tylko ograniczaja sie do obu krawedzi felg
        • andrzejmat Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 13.04.05, 15:01
          Niema potrzeby nawet na obu krawędzich felg - wyważa się tu tylko statycznie,
          chodzi o kompensację niepełnej ekwiwalentności mocowania felgi na wyważarce w
          stosunku do mocowania jej na konkretnej piaście. Na wszelki wypadek wyjaśniam,
          że "statycznie" - oznacza tu: bez korygowania kierunku głównej osi
          bezwładności, co osiąga się mocująC ciężarki odpowiednio na obu krawędziach.
          Ale tego nie sprawdza się na pojeździe.

          Pzdr
          A.
          • typson Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 13.04.05, 15:24
            > Ale tego nie sprawdza się na pojeździe.

            szkoda. A dlaczego? Czy jest to niemozliwe ze wzgledow technologicznych - czyli
            kolo nie jest "nadziane" na wywazarke. Bo nawet nie bardzo wiem, jak fizycznie
            realizuje sie takie wywazanie. Czy stawia sie kolo (os, samochod) na jakiejs
            czulej biezni czy rolkach?
            • andrzejmat Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 13.04.05, 15:36
              typson napisał:

              >.... Czy stawia sie kolo (os, samochod) na jakiejs
              > czulej biezni czy rolkach?

              Dokładnie tak, i bada się "wirującą siłe" - a nie "wirujący moment". To drugie
              jest do pomyślenia, ale niecelowe, bo załatwia się to wszak na wyważarce.
              Pzdr.
              A.
          • sherlock_holmes Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 13.04.05, 21:09
            A czy przypadkiem wyważanie kół na wyważarce nie jest dynamiczne? W końcu ciężarki są przesunięte względem siebie i na różnych płaszczyznach. Gdyby wyważano czysto statycznie, wystarczyloby w dowolnym miejscu na obwodzie walnąć jeden ciężarek.
            Chociaż dynamike maszyn skończyłem dostatecznie dawno,. żeby sie rpzy tym nie upierać :)

            A co do doważania - wg mnie jest to działanie podobne do pompowania kół azotem. teoretycznie coś pomoże, ale jeśli tarcze hamulcowe mają bicie, to i doważanie nic nie da.
            Więcej pomoże dokładne umycie koła przed wyważaniem - i późniejsze usuwanie błota z wewnętrznej strony felgi. Chociaż może przy prędkościach 230-250km/h doważanie może już mieć pewne pozytywne skutki :)
            • andrzejmat Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 14.04.05, 17:02
              Wydaje się, że jasno stwierdziliśmy, że na wyważarce wyważa się i dynamicznie
              (kierunek osi bezwładności) i statycznie (przesunięcie środka cięzkości). Na
              pojeśdzie - tylko to drugie i dlatego taki sam ciężarek trzeba przyczepiś z obu
              stron, aby nie popsuć dynamicznego wyważenia...czyli nie na jednej krawędzij
              jak nieopatrznie napisałem uprzednio, ale miałem na myśli wyważanie statyczne
              bez "martwienia się" o dynamiczne.
              A celowość - cóż na pewno teoretycznie istnieje, tym większa, im większe osiągi
              pojazdu i mniejsza precyzja środkowania kół na wyzwżarce i piaście. Porównanie
              z azotem nie jest celne, tam to jest bzdura z punktu widzenia teorii.

              Pzdr.
              A.
              • sherlock_holmes Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 14.04.05, 20:22
                Acha - to ja źle zrozumiałem - bo myślałem, że piszesz o wyważaniu na wyważarce stacjonarnej.
                Jeśli doważa się koła tylko statyznie, to dla mnie trochę nie ma to sensu, bo w ten sposób łatwo przesunąć oś bezwładności i można zrobić dokłądnie odwrotnie do zamierzonego celu.
                Chociaż pewnie jak zwykle przemawia przeze mnie sceptycyzm przed wszystkim, co nie jest działaniem, którego skutki widoczne są "na oko" :)
                • andrzejmat Re: aaaaa! wiiidzisz pan! 15.04.05, 08:50
                  Też jestem sceptyczny, ale do tego jakoś się cholera zrobiłem upoierdliwie
                  uparty: co do zasady ,sensownośc PRAKTYCZNĄ zostawiwszy na boku, to poprawnie
                  wykonane "doważanie" (durny termin) statyczne ma na celu PRZESUNIĘCIE głównej
                  oś bezwładności do osi wirowania, czyniąc z tej ostatniej główną centralną oś
                  bezwładności; żle wykonane może jednak także ją "obrócić" psując efekty
                  wyważenia dymicznego na wyważarce...
                  Czyli w tej procedurze jest sens z teoretycznego punktu widzenia, i tylko to
                  chciałem powiedzieć.

                  Pzdr.
                  A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja