mrzagi01
06.05.05, 13:45
obejrzalem fotki i jako zywo przypomnial mi sie oboz harcerski w roku
osiemdziesiatym ktoryms, jak moj zastep dostal rozkaz usuniecia asfaltowych
kleksow ze sluzbowego gaza 69 drucha kwatermistrza. w tym celu pobralismy z
magazynu w ch.. bialych sciereczek i w ch... kostek margaryny :) a potem pol
dnia szorowalismy margaryną tego gaziora. efekt byl rewelacyjny: buda w
regulaminowym kolorze wojskowej sraczki blyszczala sie w sloncu jak psu
jajca :))) w nagrode druch kwatermistrz wytelepal nas tym gazem po lesnych
duktach az jeden kolega rozwalil sobie nos o jakas rure a drugiego
zemdliło :))) wtedy to chyba zaczela sie moja milosc do off-roadu :)))