sherlock_holmes
14.07.05, 23:07
Luksusowe marki takie jak Audi, BMW, Lexus, czy Mercedes po cichu odchodzą od niepisanej umowy, która mówi o tym, że maksymalna prędkość w samochodach usportowionych powinna być elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Teraz klienci zainteresowani kupnem auta z tego segmentu szukają modeli, które są w stanie osiągać 300, a nawet 320 km/h.
Według dobrze poinformowanych źródeł, do września BMW może wprowadzić na rynek modele serii M, którymi będzie można jeździć z prędkością aż 320 km/h. Na życzenie klienta Mercedesy w wersji AMG mogą zostać przeprogramowane w ten sposób, aby kierowca mógł osiągać do 300 km/h. Pozostałe modele firmowane marką Mercedes i BMW w dalszym ciągu będą miały prędkość maksymalną 250 km/h.
Specjaliści zwracają uwagę na fakt, BMW M5 z silnikiem o mocy 507 KM może osiągnąć maksymalnie 327 km/h, jednak z powodu ograniczenia prędkości auto przegrywa rywalizację np. z Porsche Boxster, którego słabszy, 239-konny silnik jest w stanie rozpędzić samochód do 256 km/h (brak elektronicznego ograniczenia prędkości).
www.samar.pl/index.html?__action=sec,4&news=7976
Ciekawe gdzie można tyle jeździć? Pomijając juz fakt, że ograniczniki powinny byc na 130km/h...
Chyba wiem o co chodzi - taki nadęty i równocześnie zakompleksiony gość będzie sie mógł chwalić "a mój wyciąga 320km/h" :P