tomek854 Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 12:59 Wczoraj dokonaliśmy zmian w kole (wywaliwszy z funkcji prezesa dziewczynkę, która nam bruździła) i od razu się okazało, że wszystko się da - chyba w Dziale Młodzieżowym też jej nie lubili. Koledzy byli, bardzo ucieszyli panie informacją o zmianie władz. A do kanclerza uczelni to wręcz na herbatkę zostali zaproszeni. Mamy w sumie 10 000 złotych na tą wyprawę :-) Jedyny zgrzyt to te białe tablice w musso - bedzie do nich tylko tymczasowy dowód. Moze sie ktos przyczepic, ale jestesmy dobrej mysli. Odpowiedz Link
inna-bajka Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 13:02 Trzymam kciuki u nóg ;-P Przykro, że nie mogłam pomóc, ale z doświadczenia wiem, że jak się pieprzy na początku, to potem jest fajnie. Nielegalnie przekraczająca granicę pol.-czes. w 96' ;-PPP Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 13:10 no to po cholere ja wczoraj po nocy poł garażu za tablicami przekopałem ?!! ;) a poza tym- BĄ WŁAJAŻ JUNGEND SAJETISTS :) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Turcja - jedziemy!!! 24.03.06, 01:32 Oj dzięki :-) Jesteś (razem z bajeczką ) podziękowany w naszym wyjazdowym blogu knsa.info/turcja.php :-) A co do tablic - jednak własciciel pojazdu zdecydował... Odpowiedz Link
typson Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 13:05 super, grunt to zwalić prezesa ze stołka! Odpowiedz Link
krakus.mp Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 18:39 Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Trzymam kciuki za wyprawę. Powodzenia!:) Pzdr. Odpowiedz Link
guru454 Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 18:41 Przyłączam się i również trzymam kciuki. Odpowiedz Link
pizza987 Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 22:07 Brawo, powodzenia i trzymam chciuki!! Sorry że z CB nie wyszło.... Odpowiedz Link
tomek854 Re: Turcja - jedziemy!!! 24.03.06, 01:33 Wyszło, aż za dobrze - już dwa mamy obiecane, a jeszcze przenośka u mnie w domu leży :)) Odpowiedz Link
lexus400 Re: Turcja - jedziemy!!! 24.03.06, 10:06 No ja też już jestem gotowy do wyprawy:)) auto dla Ciebie jest przygotowane, silnik chodzi nawet na benzynie czego od 3 lat nie zaznał:))do wymiany była pompa benzynowa, membrany w gaźniku, wszystkie dysze były "zabetonowane", usunąłem bicie na kierownicy, jak się okazało kupione nowe tarcze hamulcowe w zeszłym roku były wadliwe, koła są wymienione na letnie, filtry powymieniane a samochód jest nawet posprzątany czego też od 3 lat nie widział. Teraz wypada tylko zatankować zbiorniki i w drogę ale tego już nie zrobię:)) Powodzenia życzę chociaż będę to mógł zrobić dzisiaj osobiście. Odpowiedz Link
tomek854 Re: Turcja - jedziemy!!! 24.03.06, 10:29 Ok, Jak mówiłem jednak troszkę później będę - problemy rodzinne :( :( :( Własciciel pojazdu (główny) będzie musiał jeszcze dwukrotnie autografnąć. Odpowiedz Link
jawa99 Re: Turcja - jedziemy!!! 23.03.06, 22:12 Powodzenia !!! A nam pozostaje czekać na relację z wyprawy po powrocie. Odpowiedz Link
dwiesciepompka Re: Turcja - jedziemy!!! 24.03.06, 09:40 No właśnie. Relacja po wyprawie zanosi się na hicior:) powodzenia Odpowiedz Link
tomek854 Ostatni meldunek 25.03.06, 02:13 Dzisiaj z przyczyn rodzinnych do lexusa udałem się później, ale dojechałem błyskawicznie (stopem jak zwykle), i to do samego centrum Trzebinii. Na początku narobiłem sobie siary nie umiejąc wyjechać z podwórka (jakiś taki dziwny ten scorpio, pedały głęboko, gaz tuż obok hamulca, ale teraz już się przyzwyczaiłem). Potem było zabawnie bo pojechałem na stację gazową i nie mogłem wysiąść, bo rozpięcie pasów bezpieczeństwa wymaga znajomości pewnego patentu. Na szczęście wyczołgałem się jakoś (nie jestem jeszcze taki gruby widać), wróciłem do Lexia i jego syn mnie uświadomił. Ale jak sobie pomysle, jak ku uciesze gawiedzi sciagalem pasy przez glowe, i wyobraze, jak fajnie musialem wygladac, to jeszcze mi sie micha cieszy :D Potem (wziąwszy autostopowicza do Katowic) zajechałem sobie do domku. Oczywiscie zbojkotowalem bramki, i pojechalem przez Jaworzno. Takiego wała zobaczą, a nie moje pieniądze. Chocbym miał przez Częstochowę jeździć. Co prawda klakson nie działa, ale mam CB radio, więc np. jak blokującej lewy pas przed zwężeniem wannie, która bezczelnie zajechała mi drogę i jeszcze mnie obgadywala przez radio ze pomrugałem na nią powiedziałem, że jest kompletnym kmiotem który pewnie z tym węglem dalej niż do opola nie zajechał i niech mnie nie poucza, jeżeli nie wie, co to jest zamek błyskawiczny i wszyscy na nią nakrzyczeli i zjechała na prawo to mi ulżyło nawet lepiej, niż gdybym się uwiesił na klaksonie. :P :P :P :P :P Jak ja mogłem kiedyś przez dwa lata pracować jako kierowca i nie mieć radia? A zaletą mania przenoski jest to, że oni z zewnątrz nie widzą, że masz radio, i cię obgadują a ty wszystko słyszysz :-) Samochodzik nawet już zdązyłem polubic - co prawda wszystko w nim brzękoli i się telepie, ale to mi przypomina mojego fiacika - on też wydawał dźwięki rozmaite, a dowoził mnie zawsze tam gdzie chciałem. A jak fajnie mrugają wszystkie kontrolki czasem (znaczy te "nieważne" jak tam drzwi, żarówki, absy, pasy i takie tam) - to taki bożonarodzeniowy nastrój wprowadza :D A, czasem jeszcze kopie mnie prądem (tego elektryka leksus to nie polecaj dobrym znajomym) ale generalnie już się chyba lubimy i mam taki plan, że on mnie zawiezie gdzie mi potrzeba, a ja go za to oddam Wojtkowi w jednym kawałku - taką mamy umowę :-) Zrobiłem jeszcze rundkę po mieście wożąc rózne rzeczy w rózne miejsca, odbierając piernickich astronomów z PKP i podbierając drugie CB po czym udałem sie do garażu mego rodziciela aby tam zrobić rózne porządki: Przejechałem ponad 200 km i spalił mi (zakładając, ze byl prawie pusty bak) jakies na oko 20 litrow, wiec oby tak dalej. (A grzalem 140 non stop autostrada bo tak od 100 do 130 cos wali tylne kolo - jakby niewywazone bylo, ale lexus mowi, ze wywazone a to felga jest zryta, i mam olac. Ale wkurzajace to jest, to se cialem oczko szybciej niz mozna. Na szczescie z terenowka bedziemy jechac nie szybciej niz 100, bo inaczej zre jak smok, wiec nie bedzie problemu). Zmienilem wycieraczki na dostarczone mi przez naszego wspanialego sponsora wyprawy, firme eko-gaz z Trzebinii, dolalem plynu do packania po szybie (tatko sie zdziwi, jak zobaczy, ze 2/3 mu zuzylem, ale coz - duzy samochod, trzeba duzo lac :P) po czym sprawdzilem olej (jest mniej niz 1/3, ale moze jeszcze nie zdazylo splynac, bo jeszcze byl cieply - rano sprawdze ponownie. Leksus: ile zalales? Mozesz mi wyslac SMSa rano zebym wiedzial czy bierze?) po czym zabralem sie za CB radio - wystawilem taty skode 50 m dalej, posadzilem tam brata z jednym, po czym wystawilem scorpiona z drugiej strony zaczelismy sie bawic radiem, lazilem od jednego samochodu do drugiego i... zgubilem kluczyki ;-) Nastepne 40 minut spedzilem na pelzaniu po ulicy na czworakach w swietle dlugich ze skody. Na szczescie brat znalazl kluczyki- wpadly w szczeline kolo siedzenia - ufff :-) W miedzyczasie caly sie upapralem, bo myslalem, ze moze je zamknalem przez pomylke w bagazniku i zlozywszy siedzenia i zdjawszy zaslonke bagaznika wlazlem tam osobiscie: dzieki temu teraz rowniez i butla (a raczej olbrzymia cysterna) na gaz jest czysta - ale jak to syn lexusa, ktory na moja czesc odpucowal auto pierwszy raz od 3 lat specjalnie zostawil, bo bylo mu potrzebne, to spoko - mam to wszystko na kurtce, moge oddac :) :) :) teraz sobie przyjechalem do domku a ze na podworku nie mialem miejsca postawilem sobie autko po drugiej strony ulicy, co bym je mogl widziec z okna. Wlasnie wpadlem na to, ze tam jest nakaz skretu w prawo, wiec rano bede musial objechac caly kwartal ulic, zeby podjechac pod drzwi w celu zapakowania gratow :P Jutro (wlasciwie dzisiaj) o 8:00 zbiorka na parkingu przy petli tramwajowej krzyki i jedziemy (do Bielska po 2 panny, a potem dalej). Jezeli tylko uda nam sie dostac do netu, bedziemy zdawali relacje tutaj: knsa.info/turcja.php Zapraszam ;-) Skonczylem jesc kolacje, wypilem jedno piwko, dokoncze sie pakowac i ide spac. Jutro pierniczanie, ktorzy nocuja u mnie, maja mnie obudzic pozno i kiedy bedzie gotowe sniadanie, bo jako naczelny kierowca wyprawy mam prawo sie troche wyspac, nie? :) Chcialem jeszcze raz podziekowac wszystkim a szczegolnie bajce, mrzagiemu, pizzy no i lexusowi z całą rodzinką oczywiście - nawet jeżeli w koncu nie skorzystałem z niektorych pomocy, to dzieki za to, ze byliscie gotowi pomoc - jednak duzo dobrych ludzi jeszcze na tym swiecie :-) Odpowiedz Link
mrzagi01 no i pojechał.... 25.03.06, 11:02 ... ciekawe czy pamięta, że bułgarzy inaczej kiwają głowami na tak i nie ????? Odpowiedz Link
lexus400 Re: no i pojechał.... 25.03.06, 11:16 mrzagi01 napisał: > ... ciekawe czy pamięta, że bułgarzy inaczej kiwają głowami na tak i nie ????? ......pamięta, pamięta mówiliśmy o tym wczoraj:)) Odpowiedz Link
lexus400 Re: no i pojechał.... 25.03.06, 11:18 Mówiliśmy również o tym, że kobiety jedzące na ulicy to w Bułgarii prostytutki i o klepaniu kobiet przez facetów po tyłkach też gadalismy:)) Odpowiedz Link