krakus.mp
26.03.06, 21:05
Oglądałem kolejny raz Top Geara z pojedynkiem Clarcsona i kolegów, na trasie
z Londynu do Oslo.
Jeremmy prowadził SLRa a May i Hammond podróżowali drogą morską.
Oczywiście musiał wygrać Clarcson, to oczywiste.
Jednak nie to mnie w tym najbardziej poruszyło.
Poruszyła mnie .................muzyka dobywająca się w tle, gdy pokazywano
pędzącego Clarcsona SLRem na moście, tuż przed Oslo.
Kto oglądał ten odcinek Top Geara powinien wiedzieć o co mi chodzi.
Muzyka zajefajna, taka jaką uwielbiam.Nie jestem pewny, ale zalatywało mi to
Pink Floyd.Kto może mi pomóc w rozszyfrowaniu tej muzy?
Muszę ją zdobyć, bo siedzi mi w uszach.
Pzdr.