typson
08.06.06, 00:12
Odwoziłem siostre do domu (opiekuje sie psem-suką podczas gdy my sobie uzywamy
wolnosci). No i tak pojechalem wislostrada w miare spokojnie jeszcze. Ale
powrot byl przez miasto - marszlkowska, spacerowa, sobieskiego. W sumie w
wiekszosci gladkie ulice, gladkie nawierzchnie, miłe zakręty. Wycisnalem z
balii wszystkie konie. Juz nie chce wspominac gdzie i jakie predkosci
osiągałem, bo w sumie nie w tym rzecz. (niech pozostanie to moja i fotoradarow
słodką tajemnicą). Zdjety dach, cichy pomruk V6, kwiazdki migocą, wiatr w
zakolach i to zajebiste prowadzenie. Falkeny, ktore niemalze sprezentował mi
waga71 sa znakomite. To auto prowadzi sie niesamowicie przyjemnie. Z jednej
strony stosunkowo miekkie zawieszenie (np. w porownaniu z bmw) z drugiej dosc
niski profil opony ktory idealnie sprawdza sie na gladkich drogach. Czysta
przyjemnosc. Nie zamieniłbym mojego starego, sztruclowatego audi na zaden inny
pojazd. No chyba, ze A4 cabrio z mocą min. 250KM i quattro ;)
No i ten zapach szczesliwego auta - zapach niemiłosiernie rozgrzanych klocków
hamucowych. Az sobie drinka zrobiłem - Wasze zdrowie!