typson
11.09.06, 16:46
no i mamy 5tą rocznice pamietnych wydarzeń. jakos nikt nie kwapi sie o
komentarz. Ja moze tez komentowac nie bede, bo sprawa poniekąd tyczy sie
wiekszosci aspektow zycia na calym swiecie. To raczej symboliczna domena
nowego typu wydarzen niz pojedynczy incydent. Pozniej bylo Bali, Madryt,
Londyn, itd Kilka rządów upadło, kilka sie wzmocniło, popłynęło sporo krwi,
ceny troszke zwariowały, niektore aspekty zycia rowniez.
A prywatnie - jak to odczuliscie, co sie zmieniło w waszym zyciu a co nie,
gdzie staliscie sie mądrzejsi. A moze po prostu nic sie nie wydarzyło?