Dodaj do ulubionych

Czy wiecie, ze...?

02.10.06, 14:43
Dzisiaj moje dziecko nazarlo sie preparatu do usuwania kurzajek z drugiego dziecka. 16,5 procentowa mieszanina kwasu salicylowego i mlekowego. Wiec ostry dyzur. Okolo 4 godzin zajelo im stwierdzenie, ze dziecko przezyje i ze w sumie to nic sie nie stalo.

Ale ja nie o tym. To tylko tytulem wstepu. No wlasnie wstepu. Aby wejsc na izbe przyjec trzeba miec ochraniacze. Za zlotowke. Jak nie masz zlotowki, to dziecko umrze, chyba, ze da sie w lape obsludze karetki (zapewne przyjmuja rowniez inne nominaly) i przemyca dziecko na noszach. Na szczescie jeden gosc sprzedal mi 1 zl za super cenne supermarketowe 2 zl. No coz, dziecko nie ma ceny, a parking byl jeszcze drozszy. I w koncu ja i zona nabylismy upragnione ochraniacze na buty. Ja juz wiem dlaczego kosztuja az 1 zl. To nie ochraniacze tyle kosztuja. Kartowowe pudeleczko tez nie. Kosztuja prawa autorskie na tekst umieszczony na opakowaniu. A stoi tam od gory tak: Medyczne ochraniacze na obuwie z folii (znaczy ochraniacze z folii czy cos przypisuja moim smierdzacym kamaszom?); Ochraniacze wykonane sa z folii. Brzeg ochraniacza zakonczony jest gumka sciagajaca (edek40: dzieki temu prostemu zabiegowi wiem, ze to nie bomba); Przechowywanie (edek40: ja ich nie przechowuje, a Wy?); Ochraniacze nalezy przechowywac w suchym miejscu i chronic przed intensywnym promieniowaniem slonecznym (edek40: towar jest tak cenny, ze rzeczywiscie szkoda aby splesnial, albo sie opalil); Sposob uzycia: (edek40: bomba, bez tego opisu na pewno pomylilbym je z prezerwatywa, a zona... nie wiem z czym, spytam); 1. Pare ochnaniaczy wyjac z opakowania i rozdzielic (edek40: Jezu!!!); 2. Kazdy ochraniacz kolejno rozchylic i zalozyc na obuwie (edek40: z zona na trzy cztery rozchylilismy jednoczesnie i nic sie nie stalo); 3. Zakladanie ochraniaczy zaleca sie przeprowadzac w pozycji siedzacej (edek40: dzieki temu, ze na pudelku wczesniej napisano, ze to ochraniacze nie mialem chceci zakladac ich na lezaco); Okres trwalosci: 5 lat od daty produkcji (edek40: na sucho i bez slonca - szkoda, ze date produkcji widze dopiero po uiszczeniu naleznosci w automacie); itd. Jest nawet info, kto jest pakowaczem. Mysle, ze ta cala wiedza kosztuje z 50 gr. I tak, dzieki narazeniu zycia dziecka (na trzezwo) dowiedzialem sie jak uzywac ochraniaczy. Wam info daje za darmo ;)
Obserwuj wątek
    • typson Re: Czy wiecie, ze...? 02.10.06, 14:56
      czyli jak moj syn zacznie sobie usuwac kurzajki z paszczy to powiedz gdzie mamy
      jechac. Powiem im, zeby dawali ochraniacze za free, bo juz wiem wszystko od edka
      i bez wymówek, bo wstyd przed Edkiem :)
      • edek40 Re: Czy wiecie, ze...? 02.10.06, 15:12
        Nigdzie nie jedz.

        Po pierwsze: ochraniaczy za free nie dostaniesz. Mozesz je sobie wygrzebac ze smietnika. Jednak ja mam swoj honor ;)

        Po drugie: zajrzenie do paszczy dzieciatka zajelo im okolo 10 min wraz z oczekiwaniem. Pozostale 4 godziny badali dziecku uszy, plucka, serduszko, nozki, robili rentgen dziecka itp.

        Po trzecie: nie wierz w to, ze dzieco nie dosiegnie preparatu, ktory przezornie umiesciles wysoko i wydawac by sie moglo w niedostepnym miejscu.

        Po czwarte: wiesz juz co jest napisane na ochraniaczach, to po co mialbys tracic czas na ostrym dyzuze na Nieklanskiej. Pojdz do takiego lekarza, u ktorego ochraniacze nie sa potrzebne, a ma ten magiczny patyczek do zagladania do dziecka. Preparat jest tak ochydny, ze nawet najbardziej dociekliwy eksperymentator (czyli moja Anula) konczy na wargach i koniuszku jezyka. A to, jak uczy praktyka nie jest szkodliwe tylko czasochlonne ;)
      • computerland1 Re: Czy wiecie, ze...? 02.10.06, 15:13
        e, typson. nie za free, tylko za 50 groszy. edek wyliczyl ile kosztuje wiedza:)
    • mrzagi01 Re: Czy wiecie, ze...? 02.10.06, 15:18
      a ja tam zawsze zlewam ochraniacze z tej protej przyczyny, że po naciągnięciu na
      obuwie rozmiaru 45 z ochraniacza zostaje gumka opasująca w pęcinie.
      na ew uwagi personelu odpowiadam, że chętnie skorzystam jeżeli zaoferują rozmiar XXL
      • edek40 Re: Czy wiecie, ze...? 02.10.06, 15:21
        Skad ja to znam? A z kopytka numer 36 mojej polowki ochraniacze medyczne zlataja pod wplywem grawitacji i turbulencji, zwiazanej z ruchem.
      • 1realista Re: Czy wiecie, ze...? 02.10.06, 21:19
        na zimowe też czesto nie wchodzi :-)))
      • mejson.e 46 02.10.06, 22:28
        mrzagi01 napisał:

        "a ja tam zawsze zlewam ochraniacze z tej protej przyczyny, że po naciągnięciu
        na obuwie rozmiaru 45 z ochraniacza zostaje gumka opasująca w pęcinie."

        A ja myślałem, że dopiero od mojego 46 ;-)

        A zimowe...

        Najgorsze we wszystkim jest to, że ochraniacze wcale nie chronią przed
        roznoszeniem zarazków. Ich jedynym zadaniem w szpitalach jest zaoszczędzenie na
        sprzątaniu.

        Kurde - jak sie przemnoży ten ogrom ludzi przetaczajacych się przez szpitale
        przez złotówkę, to nieźle zarobiłaby sprzątaczka!
        Pytanie tylko, kto za to płaci?

        Pytanie było retoryczne...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • winnix Re: Czy wiecie, ze...? 04.10.06, 14:05
      >Sposob
      > uzycia: (edek40: bomba, bez tego opisu na pewno pomylilbym je z prezerwatywa,
      >a zona... nie wiem z czym, spytam)

      Wiesz, mój kolega sobie to na łeb założył:))))))))) Jak go zobaczyłam to
      dostałam takiego ataku śmiechu, że przez resztę dnia się cieszyłam jak sobie to
      przypominałam:) Zresztą, co tam do końca dnia, ja nawet teraz się cieszę jak to
      piszę:)))))
      • typson Re: Czy wiecie, ze...? 04.10.06, 14:11
        moze kolega zbyt duzo w McD czy w jakiejs pizzerii pracował?

        W sumie jak pracowałem w szpitalu to ubierałem sie we wszystko po kolei -
        czepek, spodenki, kaftan i nakładki na buty. Ostatni raz takie cus zakladalem
        przy narodzinach bzyka (cesarka).

        A co do bzyka dodam, ze wobec niego uzywamy calej masy przezwisk i okreslen i
        ostatnio ze wzgledu na nocne atrakcje i niepochamowana rządze zwiedzania
        mieszkania po nocach nazwyamy go "germańskim oprawcą"
        • winnix Re: Czy wiecie, ze...? 04.10.06, 14:25
          > moze kolega zbyt duzo w McD czy w jakiejs pizzerii pracował?

          Nie, kolega po prostu nie jest najbystrzejszy:)
          • mrzagi01 Re: Czy wiecie, ze...? 04.10.06, 14:30
            a na co sobie założył drugą sztukę od pary ?
            • winnix Re: Czy wiecie, ze...? 04.10.06, 15:23
              Zostawił sobie na zapas, doszedł do wniosku że druga sztuka jest na wypadek
              gdyby się pierwsza "popsuła" :)
              • computerland1 Re: typson - niepochamowana? 04.10.06, 15:26
                a fe... nawet cham wie, ze sie hamuje, a nie chamuje...
                • typson Re: typson - niepochamowana? 04.10.06, 17:43
                  no jak widac nagminnie robie ten sam błąd. Ale pier..le, nie bede po raz setny
                  przepraszał, za moje te same bledy. Premier nie przeprasza, prezydent nie
                  przeprasza, to ja lepszy byc nie musze. Widac jestem juz stary i
                  niereformowalny. Musicie nawyknąc, ze poza cala masa kulturalnych i przyzwoitych
                  ludzi na tym forum, sa takie hamy :) i prostaki jak ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka