lobuzek1
14.10.06, 13:14
Już kiedyś pisałem o zmianie głośników i małej inwestycji w sprzęt grający.
Teraz stwierdziłem, że "są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w
mordę" i kupiłem coś takiego:
www.dalco.linuxpl.com/sklep/product_info.php?manufacturers_id=11&products_id=87
Jest mały, bez problemów mieści się pod siedzenie (a za mną w Puncie i tak
nikt nie siada). Jestem w końcu zadowolony z brzmienia samochodu. Zaznaczam,
że nie zależy mi na łupaniu i głośnym graniu, broń Boże. W końcu przybyło
dołu pasma, dźwięk stał się dynamiczny, sprężysty, ale do sprzętu w domu
nadal sporo brakuje. Przydałoby się jeszcze popracować nad zmianą radia
(niestety nie mam u siebie wyjścia sub) i nieco inaczej (tzn. niżej) ustawić
częstotliwość odcięcia subwoofera (fabrycznie jest na 90 hz), w niedalekiej
przyszłości czeka mnie wytłumienie drzwi i czego tam się da matami
bitumicznymi. W sumie całość z przesyłką i montażem wyszła 300 zł, a efekt
jest naprawdę fajny. Najchętniej nie wysiadałbym z samochodu tylko cały czas
jeździł i słuchał muzyki. Całkiem fajne rozwiązanie zwłaszcza w przypadku
niezbyt wielkiej ilości miejsca w samochodzie, załadowanie czegoś większego
do bagażnika nie wchodziło w rachubę. Kurcze, jeszcze bardziej polubiłem swój
samochód:))) Najgorsze był tylko demontaż częśći deski żeby puścić kabel. O
Boże, jak ci Włosi to zaprojektowali...