Dodaj do ulubionych

akcja znicz

29.10.06, 16:01
zapodali w niusach w trójce, że zatrzymano już 1200 dziabniętych drajwerów
(PKP!)
a ja dzisiaj na odcinku 6 km (bo tyle mam z domu do pracowni) widziałem trzy
dzwony (2 wymuszenia i jeden wjazd w d.. przed przejściem dla pieszych) i
ślady w postaci szklanej kaszki po jeszcze jednym- przed sygnalizacją
świetlną.
trza uważać- gapcie jadą!
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: akcja znicz 29.10.06, 16:03
      a teraz podali że prawie 2000!
      • lexus400 Re: akcja znicz 29.10.06, 17:16
        mrzagi01 napisał:

        > a teraz podali że prawie 2000!

        ........tjaaa a jeszcze sie dobrze swieta nie zaczely:((
    • m.a.n.n Re: akcja znicz 29.10.06, 16:37
      Niedzielni kierowcy... taaa... mam takiego w bliskim otoczeniu. Ojciec lubej,
      były żołnierz, dumny posiadacz prawa jazdy od czterech bodaj lat. W pracy teraz
      jeździ żukiem. Ma bodaj czwarty samochód w tym czasie (wcześniej astra, cc i
      sierra), a teraz ma.. dresowego Golfa IV (diesel 75KM aby było taniej). No i go
      przystraja. Tutaj nalepeczka, tu pierdółka, światła a'la lexus (sic!), ciemne
      szyby, ymc umc w głośnikach, stylizowane wloty powietrza na nadkolach (sticker,
      oczywista), byle paproch i już leci ze ściarą. Odkąd kupił obecne auto, był dwa
      razy na drugim końcu Polski. Od września przejechał 40km, a tak to auto stoi w
      garażu. Jeździć nie lubi. Ma w aucie wszelkie gadżety rasowego kierowcy (np.
      navi z pda). Ostatnio jadąc do Działdowa (540km) pobił rekordy głupoty -
      wyprzedzanie na ciągłej, przelot przez wioski 100km/h, ryzykowne manewry,
      duszenie 4tys obrotów, na zakrętach nawet nie zwalniał. Do tego facet jeździ
      wyjątkowo niepłynnie - szarpie, biegi mu nie wskakują, zamiast puścić gaz to od
      razu hamuje, nazbyt gwałtownie. Szczytem było przelecenie całej trasy w SZEŚĆ
      godzin, gdzie ja pokonuję tą trasę w godzin osiem, jadąc i tak dla mnie zbyt
      szybko (zmęczony później jestem, ale hiperniewygodny fotel nie pozwala na
      przesiedzenie w nim 10godzin, więc wolę skrócić czas męki). Facet jest
      całkowicie nieodpowiedzialny, popisać się chyba chciał, ale mu nie wyszło (moje
      dziewcze na przednim fotelu wbijało pazury w deske rozdzielczą ze strachu); na
      prośby o spokojną jazdę niestety nie reagował. I właśnie tacy kierowcy są
      najgorsi... Najgorsze jest to że go w ogóle nigdy nie złapali.
      • typson Re: akcja znicz 29.10.06, 23:56
        kiedys takiemu dupkowi (sorry, w koncu tesc przyszly) powiedzialem, ze chrzanie
        i wracam pociągniem. I wcale sie tego nie wstydze :)
    • truskava Pierwsze (?) ofiary :-( 29.10.06, 18:20

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3709104.html
      • yamasz Re: Pierwsze (?) ofiary :-( 29.10.06, 19:09
        dziś w nocy (3 rano) kumpel wracający z imprezki wywalił sie przy 110km/h z winkla i ześliznoł sie z 6m. nasypu. Fuksem ma tylko pizde pod okiem i nauczke na przyszłość, wcześniej obalił 0.7 wódki. A najlepiej że jakiś "kolega" wsadził go za kółko i nawet musiał włożyć kluczyk do stacyjki bo tamten nie mógł trafić. :) a eskort sie troche rozbił. popowrocie do domu, kiedy mój kolega wytrzeźwiał zadzwonił na policje i powiedział że mu fure zwineli, tym samm uniknie odpowiedzialności, a ubezpieczenie pokryje naprawe. Jka to się mówi "głupi ma szczęście". Ale wątpie żeby to mu przemówiło do rozsądku. Wiadomo, gość z "meksyku", łysa główka i dres, a to że znamy się od szczeniaka to inna sprawa...
        PZDR Yamasz
        :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
        • lobuzek1 Re: Pierwsze (?) ofiary :-( 29.10.06, 20:00
          Fajnych masz kolegów. Szkoda że nie przyp........ mocniej, to może coś by się
          nauczył. Obawiam się że taka lekcja i brak konsekwencji tylko go rozzuchwali.
          Natomiast w pracy poszedł ostatnio przepadek samochodu. Może to w końcu nauczy
          matołów nie siadać za kółko po pijaku. Debil z 3 promilami zapewne pożegna się
          z 13 letnim Vento.
        • tomek854 Re: Pierwsze (?) ofiary :-( 30.10.06, 15:40
          A ty to wszystko wiesz, i oczywiscie nie pojdziesz na policje, bo na kolegow,
          nawet dresikow, sie nie kapuje, co?
        • flamengista szkoda 01.11.06, 20:15
          Szkoda, że miał szczęście. Jego szczęście oznacza mniej szczęścia dla nas,
          normalnych kierowców.

          Wolałbym, żeby ten debil definitywnie się wyeliminował z ruchu drogowego jako
          kierowca. Niekoniecznie jako śmiertelna ofiara własnej głupoty. Wystarczyło by,
          że zostałby złapany przez policję.

          Naprawdę szkoda.
    • emes-nju Re: akcja znicz 30.10.06, 12:49
      W sobote poznym wieczorem stanalem w korku na skrzyzowaniu Trasa Siekierkowska - Plowiecka. Powod? Jeden pan w nowitkiej Lagunie. Dziadek przyklejony do kierownicy jadacy po tymczasowych jezdniach (jezeli jechal, a nie stal kontemplujac narastajacy za nim korek) max 10 km/h.

      Przyklad kierowcy wszystkoswietowo-bozonarodzeniowego... Niedzielni przy nich to miszcze kjerownicy.

      Rano w niedziele widzialem dwa wypadki na zakretach Trasy Torunskiej. W obydwu kierunkach. Fakt - pogoda byla EKSTREMALNA! Mzawka nie ograniczajaca widocznosci i zwilzajaca asfalt...
      • sherlock_holmes Re: akcja znicz 31.10.06, 08:13
        Ja mam przykłądy "miszczuf" z drugiego bieguna: jechałem w sobotę do Tarnowa - bocznymi drogami, bo główne zryte na maxa i przez to korki takie, że trasę 80km pokonuje sie nawet 5 godz (!). Co chwila jakiś [...] w słuzbowym aucie na wąskiej, wiejskiej drodze przekraczał prędkość dźwięku, potem na remontowanym mostku z ruchem wahadłowym i światłami najpierw jeden skur... pojechał na żywca pod prąd i wyprzedził(właściwie to ominął) ze 30 samochodów, potem drugi - tuż za mną - gdy ja zatrzymałem się gdy zapaliło się czewone - z piskiem opon ruszył i wjechał na mostek na czerwonym. A wczesniej jeszcze jeden w zakratowanym Mondeo kombi musiał mnie wyprzedzić na ciasnym zakręcie, gdzie lewy pas był zamknięty, bo zarwała się jezdnia. Gdybym nie przyhamował, miałby do wyboru wpaść do rowu albo zepchnąc mnie z drogi. Tuz za tym zakrętem była długa na 2km prosta i żywego ducha na drodze. Dodam tylko, że 5km dalej, gdzie były te światła na mstku, stał 3 samochody przede mną...
        Najprzykrzejsze jest to, że żaden z tych bandytów nie jechał sam, wszyscy przynajmniej z żonami i tesciowymi, w dwóch na pewno tez co najmniej jedno dziecko w foteliku. Bo k... fotelik, ABS i poduszki ocalą przed głupotą :(
        • emes-nju Dwa bieguny... 03.11.06, 08:09
          Z okazji swiat faktycznie nastepuje polaryzacja wsrod kierowcow. Ci ktorzy duzo
          jezdza spiesza sie, zeby zdarzyc (na co?), a ci, ktorzy nie jezdza na codzien,
          snuja sie wprowadzjac zamet na drogach.

          Trzeba uwazac. Albo dac sobie spokoj z jazda :-) Ja np. 1.11 nigdzie nie
          jezdzilem. No nie. Sklamalem - musialem nawiedzic prace :-( Ale ze bylo to poza
          cmentarnymi szlakami, wyszlo tak, jakbym nie jezdzil w swieto - jechalem prawie
          pustymi drogami.
    • flamengista ja tego nie rozumiem 01.11.06, 20:11
      Co rok trąbią o tym w mediach i co rok równie źle (i tragicznie).

      Akurat we wszystkich swiętych najwięcej śmiertelnych wypadków i pijanych
      kierowców. W sylwestra, Święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc jest znacznie lepiej.

      Zastanawiam się - może to taka podświadoma chęć dołączenia do tych, co na
      cmentarzu? A może świąteczny nastrój się udziela i dla kurażu strzela się
      głębszego...
      • mrzagi01 Re: ja tego nie rozumiem 01.11.06, 20:39
        a to jet akurat proste.
        na swięta, jak się rodzina zjedzie, to wszyscy siedzą trzy dni na dupie i dają
        w szyje.
        na wszystkich swiętych scenariusz jest inny. wsiadamy w auto, gonimy na drugi
        koniec polski, wpadamy do wujka, buzi buzi, no to po maluchu żeby nam się,
        potem w autko na cmentarz, z powrotem na obiad, zdrowie wujka, zdrowie cioci,
        na lewą nóżkę, na prawą nóżkę, no to lecimy bo jutro do roboty, to jeszcze
        karniaczek na drogę... i o... tak to wygląda.
        • bassooner Re: ja tego nie rozumiem 01.11.06, 21:22
          Dzisiaj łapią dzisiejszych, a jutro będą łapać wczorajszych...
          • sherlock_holmes Re: ja tego nie rozumiem 02.11.06, 20:00
            Może coś się zmieni:
            wiadomosci.onet.pl/1427576,11,item.html
            Juz kiedyś w Kakowie były atkie akcje: szybka blokada dróg w jednym rejonie, szybkie alkomaty do wstępnego badania i puszczali wolno - poza tymi, którym alkomat pokazal, że trzeba ich sprawdzić na dokładnym sprzęcie.
            • emes-nju Re: ja tego nie rozumiem 03.11.06, 08:05
              Bardzo dobra akcja.

              Ale wciaz nie moge wyjsc z podziwu - policjant podchodzi do stajacego na
              czerwonym swietle... To tak sie da?! Nie trzeba do tego blokowac ruchu w calej
              dzielnicy? Szok!
    • pap10 Co roku chyba o tym przypominam :) 06.11.06, 11:07
      Yo!

      Pare lat temu ktos nazwal akcje "Znicz" inaczej, a mianowicie:
      akcja: "Nie spiesz sie na cmentarz" - wg mnie super pomysl, nie wiem czemu
      wrocili do akcji "Znicz" :(

      Pozdrowka,
      Pamietliwy Pap :)
      • emes-nju Re: Co roku chyba o tym przypominam :) 06.11.06, 11:20
        Bo "znicz" ladniej wyglada w sprawozdaniach. Bezpieczenstwo i wywolywanie pozytywnych skojarzen nie ma tu nic od rzeczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka